TaskBeat

    doświadczenia po operacji żylaków

  • Awatar

    Doświadczenia po operacji żylaków

    22.12.2010, 21:32, Gość,
    czy może ktoś opisać swoje doświadczenia po operacji? zastanawiam się nad poddaniem się operacji, ale nie mam do tego zaleceń lekarskich (mam mało żylaków, które póki co nie są jako tako groźne i chciałabym się ich pozbyć ze względów estetycznych) Ile trwa zabieg, ile dochodzi się do siebie? czy powstały później pajączki?
    132 50
  • Awatar
    16.02.2011, 12:39, Gość,
    Ja się podłączam do tego pytania. Mógłby ktoś opisać swoje doświadczenia po przejściu operacji?
    Cytuj 46 81
  • Awatar
    24.02.2011, 09:36, Gość,
    Witam.Dokładnie tydzień temu miałam usunięte żylaki.Dzień przed zabiegiem mogłam jeść i pić.O 11 dostałam znieczulenie dolędżwiowe niezbyt bolesne, uczucie jest dziwne od pasa w dół nic nie czułam.Zabieg trwał 2,5godziny,do 16 czucie w nogach powróciło,ale do 20 nadal nie mogłam się podnieść,musiałam leżeć nieruchomo.2 minuty po 20 na własnych nogach poszłam do łazienki .W trzeciej dobie powróciłam do domu.Jutro jadę na zdjęcie szwów,nogę po zabiegu widziałam posiniaczona a dokładnie zbeszczeszczona ale lekarz twierdzi że goi się bardzo dobrze.Przez miesiąc muszę ją bandażować,leków przeciwbólowych nie biorę mimo że przepisano mi ketonal da się wytrzymać,przyjmuję tylko Cyclo3forte.Jestem pełna nadzieji,że wiosną włożę w końcu miniówkę
    Cytuj 104 89
  • star
    25.02.2011, 16:32, star,
    Dziękuje za tego posta i trzymam kciuki, żeby się dobrze goiło. Mi lekarz powiedział, że na operację jest za wcześnie, ale wiem, że w przyszłości będę musiała ją przejść (po ciąży). A czy chodzenie sprawia Ci trudność w kilka dni po operacji? Czy jesteś na zwolnieniu lekarskim? Czy po takiej operacji pozostaje jakaś blizna?
    Cytuj 30 77
  • Awatar
    28.02.2011, 08:06, Gość,
    Już teraz mogę stwierdzić,że mając małe dzieci lepiej operacji nie robić,po11 dniach chodzić jest ciężko,trzeba stawać na chorą nogę bo inaczej bolą mięśnie tej zdrowej.Najgorzej w nocy przy zmianie pozycji[nie seksualnej oczywiście bo o tym to się nie myśli].Zwolnienia dostałam na razie 30dni,co dalej to się okaże.Co do blizn to dla mnie za wczesny temat,zdjęli mi dopiero połowę szwów za 3 dni zdejmą resztę.Chętnie wrócę do tego wątku i odpowiem na inne pytania.Na dzień dzisiejszy moja noga to jeden wielki bolący siniak,o kolorach tęczy,ale poszłabym na tę operację powtórnie.Czego to kobieta nie zrobi żeby piękną być!
    Cytuj 39 24
  • Awatar
    28.02.2011, 09:42, Gość,
    Też trzymam kciuki, żeby się dobrze goiło i informuj nas tutaj jak postępy :) byłabym wdzięczna, jeśli mogłabyś napisać jeszcze ile miałaś szwów (ponieważ piszesz, że na dwa razy je zdejmują, więc wnioskuję, że raczej sporo) i czy miałaś mocno zaawansowane żylaki? Zdecydowałaś się na operację szybko po ciąży? (Mój lekarz powiedział mi, że podczas ciąży koniecznie w podkolankach specjalnych będę musiała chodzić, bo mogą mi się bardzo przez to rozwinąć, mimo, że teraz są raczej powierzchowne)
    Cytuj 26 34
  • Awatar
    01.03.2011, 08:57, Gość,
    Zycie się diametralnie zmieniło.Pierwszy tydzień mąż był na urlopie(tak na wszelki wypadek) teraz zostałam sama i bąki zbijam,wyniósł się z sypialni(też tak na wszelki wypadek żeby w nocy nogi mi nie uszkodzić przez sen).Do sklepu nie wychodzę bo daleko.Co do szwów to mam 15 cięć jedno cięcie koło kostki jedno przy pachwinie 2 z tyłu łydki(tu w ogóle nie miałam żylaków) 1 koło kolana i 1 na kości piszczelowej to pozamykane naczynia ile tam jest szwów nie mam pojęcia bo założone mam grube gaziki myślę że chyba po 2, 5 na łydce i 4 na udzie te 9 to po 3 szwy.Od ciąży minęło 5 lat i to chyba był mój błąd,przed ciążą miałam tylko na łydce potem momentalnie wyszły na udzie.Niestety nie wszystko układa tak jak byśmy sobie życzyli,żylaki były spore,te na udzie przebijały mi przez spodnie.Wiedziałam że będę miała z tym gównem problemy, bo przekazano mi je w genach.Pamiętam babcię z owrzodzoną nogą-ohyda.żałuję że nie zrobiłam porządku z tym dużo wcześniej.Dziewczyny nie ociągajcie się, nie oglądajcie się za siebie,nie pomogą żadne leki ,kremy,kupę pieniędzy wydałam na darmo.Kochajcie siebie i dbajcie o siebie,bo żaden facet nie nie będzie kochał was tak jak wy same.Oni tylko tak mówią,że kochają wasze żylaste nogi ale prawda jest zupełnie inna.
    Cytuj 50 38
  • Awatar
    01.03.2011, 11:45, Gość,
    Ja mam zylaki tylko na lydce i w ogole nie myslalam o tym, ze moga pojawic sie na udzie ;/ jak rozmawialam z lekarzem to mowil, ze przed ciaza to jednak nie warto robic operacji, bo po ciazy trzeba bedzie ja powtorzyc, a chyba innego skutecznego sposobu na rozprawienie sie z tym swinstwem nie ma. Tez wydalam juz bardzo duzo pieniedzy na rozne srodki: tabletki, kremy i nic. A nosilas moze te rajstopy, czy podkolanka podczas ciazy?
    Cytuj 34 36
  • Awatar
    07.03.2011, 08:17, Gość,
    Mam już zdjęte szwy,siniaki z uda zginęły,na łydce jeszcze są i to spore,ale już zmieniają kolor.Teraz dobrze policzyłam szwy jest ich 35,rany są malutkie ok.1,5cm myślę że ładnie się goją(strupki jeszcze są).Cięć jest 16.Mam piękną kolorową nie żylastą nogę.W ciąży pończochy nosiłam ale krótko,za to teraz będę nosiła na 100%,przynajmniej przez pół roku i do butów na obcasie.
    Cytuj 47 29
  • star
    09.03.2011, 10:41, star,
    To życzę Ci, żeby wszystko Ci się ładnie zagoiło i żeby noga powróciła do normalnych kolorków :) Co do tych pończoch to pamiętaj o tym postanowieniu noszenia ich, bo niestety operacja nie daje gwarancji nawrotów. A są jakieś specjalne zalecenia, że czegoś nie będziesz mogła po takiej operacji robić? Tzn wiadomo, że teraz nie możesz się nadwerężać, ale chodzi mi o takie zalecenia, że w ogóle nie powinnaś już tego robić, np. bieganie?
    Cytuj 31 23
  • Awatar
    16.03.2011, 07:58, Gość,
    Jestem już 30 dni po zabiegu,na łydce są jeszcze małe siniaki,szwy zrobiły się różowe,noga czasami cierpnie( ale tak może być do pół roku) to normalny objaw ,dostałam jeszcze 2 tygodnie zwolnienia.Za 2 tygodnie znowu wizyta kontrolna więc jeszcze tu zajrzę i coś dopiszę.
    Cytuj 34 28
  • Pastylka.pl - awatar
    16.03.2011, 10:19, czterolistna_koniczyna,
    Super, że masz to już za sobą i życzę Ci pięknej (i krótkiej, odsłaniającej łydki i kawałek ud :) spódniczki na wiosnę i lato :)). Ja walczę z moimi żylakami (które obecnie są niewielkie) domowymi sposobami, jak kremy, maści, dobre praktyki (chociaż uwielbiam siedzieć ze skrzyżowanymi nogami i ciężko mi się z tym przyzwyczajeniem walczy).
    Cytuj 26 20
  • Awatar
    16.03.2011, 15:15, Gość,
    a ja miałam operację 22 lutego, po 9 dniach zdjeto mi szwy, nogę, a dokładniej wew. stronę uda miałam całą fioletową, dzisiaj już nie ma tych wylewów, tylko zasinienia wzdłuż wyciągniętej żyły. Miałam 7 nacięć.
    I niespodzianka!
    na jutro dostałam wezwanie na badanie do ZUSu. Zwolnienie dostałam na 33 dni (w tym 3 dni pobytu w szpitalu).
    No ciekawe co jutro będzie...
    Cytuj 37 33
  • Pastylka.pl - awatar
    16.03.2011, 18:37, czterolistna_koniczyna,
    Niech Ci się dobrze noga goi to też w wakacje będziesz mogła wyskoczyć w fajnej kiecy :) Powodzenia jutro w ZUSie :)
    Cytuj 72 25
  • Pastylka.pl - awatar
    22.03.2011, 19:05, czterolistna_koniczyna,
    I jak poszło w ZUSie? Masz dodatkowe wolne dni, czy już do pracy? Jak noga? Jesteś w stanie chodzić do pracy?
    Cytuj 35 24
  • Awatar
    06.05.2011, 13:27, Gość,
    "Ja się podłączam do tego pytania. Mógłby ktoś opisać swoje doświadczenia po przejściu operacji?" Witam jestem już dwa tygodnie po operacji.Jesli macie żylaki naprawde niewielkie to stanowczo odradzam.Operacja w takim przypadku jest naprawde zbedna a wyciecie zylakow jedynie ze wzgledów estetycznych to szkoda zachodu.Moja operacja trwała koło godziny zastrzyk doledzwiowy absolutnie nie boli ,poniewaz wczesniej anestezjolog mrozi skore na plecach jakims płynem.Wrezultacie czuje sie tylko dotyk.Operacje prawie cała przespałemi dopiero obudziło mnie mocne uciskanie bandazem nogi.Dwie godziny po operacji mogłem się juz przejsc po pokoju GODZINE POZNIEJ WYSZEDŁEM NA 10 MINUTOWY SPACER.Nie odczywałem zadnego bólu poza miejscami gdzie były nacięcia.Po dwóch dniach zaczeły wychodzic siniaki i zgrubienia w miejscu naciec ale to normalne po zabiegu.Teraz juz chodze sprawnie chociaz mam uszkodzone nerwy w okolicy kostki co ma po jakms czasie ustapic.Jezeli nie ma wskazan lekarza do operacji to nie operujcie szkoda zmarnowanego czasu potem na rechabilitacje.
    Cytuj 39 34
  • Awatar
    08.05.2011, 20:05, Gość,
    Operowałam żylaki (prawa noga) 21 kwietnia. Usunięto mi cały układ powierzchniowy, bo był całkowicie niewydolny. Żylaki były u mnie widoczne na udzie (obleśne, poskręcane baty) i dokuczały mi od lat. Niepotrzebnie zwlekałam z operacją i teraz bardzo tego żałuję.
    Zabieg przeprowadzono po znieczuleniu w kręgosłup (nic nie boli, jedynie lekki ucisk), trwał 3 godz. Byłam przytomna, więc żartowaliśmy sobie z chirurgami. Założono mi 40 szwów, z których pozostały jeszcze te na dwóch największych nacięciach (pachwina i kostka). Po operacji musiałam odleżeć dobę (to było najgorsze doświadczenie!!!), ale nic nie bolało (znieczulenie odpuścilo po 6 godzinach, potem podano mi ketonal). Po 24 godzinach mogłam zacząć chodzić. Powolutku, bo powychodziły krwiaki i zgrubienia na całej nodze. Z kazdym dniem jest coraz lepiej, trochę ciągnie przy kostce, noga jeszcze słaba (nie mogę zrobić przysiadu, nosić ciężkich rzeczy, swobodnie wchodzić po schodach), ale nic nie boli. Generalnie - noga jest w lepszej kondycji niż przed operacją!
    Nie potrzebowałam zwolnienia z pracy - w wypisie ze szpitala napisano jednak "niezdolna do pracy przez 28 dni". Zalecono bandażowanie nogi, ale ja wolę nosić rajstopy przeciwżylakowe (II stopień kompresji), bo zapewniają lepszy, równomierny ucisk. Staram się dużo ruszać i często zmieniać pozycję nogi. W nocy obowiązkowo noga do góry.
    Cytuj 87 29
  • Pastylka.pl - awatar
    23.05.2011, 20:22, ella,
    Szukam kontaktu z kimś z Częstochowy lub okolic, kto miał lub ma mieć wykonany zabieg na nogach. Ja zwlekam wiele lat z tym problemem, prawdę mówią bałam się poddać operacji ale żylaki stały się w tej chwili bardzo uciążliwe i paskudne. Przebijają nawet przez grube getry. Oczywiście ani maści ani tabletki nic nie pomogły. U mnie to sprawa genów, ma je moja mama, i miał je również jej ojciec. Pamiętam dziadka, który syczał z bólu, robił okłady a noga była niczym ciało obce. Okropieństwo. Postanowiłam więc rozprawić się z nimi ostatecznie tym bardziej, że zaatakowały mi drugą nogę więc szukam kogoś w mojej okolicy kto podzieli się ze mną swoją wiedzą i doświadczeniem. Z niepokojem patrzę na nogi swoich córek.
    Cytuj 38 23
  • Pastylka.pl - awatar
    15.06.2011, 23:29, lukana,
    Hej!Jestem tydzień po operacji prawej nogi....żylaki miałam spore więc operacja była konieczna nie tylko ze względów estetycznych ale i dolegliwości na każdą zmianę pogody ....operacja trwała półtora godz.znieczulenie od pasa w dół mam 27 cięć po 6 godz.znieczulenie zeszło podano mi ketanol musiałam leżeć 12godz.dało się wytrzymać.Od 5 dni jestem w domu ...noga cała w siniakach cały czas mnie boli ale da się to znieść; napiszcie jak to jest z chodzeniem po takiej operacji...bo lekarz który mnie operował mówił że ruch jest wręcz wskazany...a w necie przeczytałam że nie jest ..już nie wiem co o tym myśleć staram się oszczędzać.....
    Cytuj 44 33
  • Awatar
    17.06.2011, 08:30, Gość,
    Witam. Miałam zabieg 14 czerwca,na lewą nogę,absolutnie nic mnie nie boli,samo znieczulenie lędźwiowe jest jak najbardziej odpowiednie,bezbolesne,zabieg trwał godzinę,o 13.30 byłam na sali szpitalnej, a o 19.30 sama wstałam do toalety. 15 lat temu miałam operację!!!na żylaki obu nóg (narkoza) , wspominam to ze zgrozą,uziemienie przez dwa dni,cewnik,brak komfortu .Teraz na drugi dzień po południu już byłam w domu,mam tylko potężny ból głowy(anestezjolog mnie uprzedziła, że czasem może być taki objaw),ale noga mnie nie boli.Zwolnienie na 30 dni,szwy do ściągnięcia(w pachwinie,niedrożne VSM),za tydzień. Na nodze nie mam szwów,ranki są pozamykane chyba inaczej, nie mam szwów. Oczywiście noga zmienia kolory,ale widzę, że efekt będzie znakomity.Polecam szpital w Nowej Soli,panie na bloku operacyjnym wspaniałe,nie spałam,żartowałyśmy, czułam się komfortowo,na chirurgii pielęgniarki na każde wezwanie.Na prawą nogę też pójdę do tego szpitala.Staram się nie przesadzać z chodzeniem,ale od soboty już zacznę normalnie funkcjonować.Bandażuję nogę ,mam tak robić przez 2 tygodnie.A rajstopu uciskowe w takim upale ,czy są wskazane????
    Cytuj 32 25
  • Awatar
    28.09.2011, 13:03, Gość,
    ja zrobilam operacje i to byl najwiekszy koszmar w moim zyciu!!od operacji minelo 2 lata a ja cierpie z bolu nie da sie wytrzymac.lekarz uszkodzil mi nerwy mam neuropatie! tragedia!!!!
    Cytuj 43 24
  • Awatar
    28.09.2011, 13:06, Gość,
    nikomu nie zycze tego co ja teraz przechodze!!!!!!!a mialo byc tak pieknie!! dzien w dzien jestem w strasznym bolu piekacym i palacym.mam dopiero 32 lata ,moje zycie jest juz przegrane.nie moge pracowac ,zalamalam sie.z tym nie da sie zyc.chodze po lekarzach stracilam mnostwo pieniedzy i zaden lekarz mi nie pomogl!!!!!!operacje robil mi Dr Kleszczynski w krakowie podbno jeden z najlepszych i co z tego ,jak moje zycie zamienil w koszmar i ciagly bol.....a mialo byc tak pieknie!!!!!!!!!!!!!!

    Cytuj 77 32
  • Awatar
    21.10.2011, 18:56, Gość,

    19 października poszłam na 8:00 do szpitala na czczo. Zrobili mi badania i o godz 13:00 zawieźli mnie na blok operacyjny. Znieczulenie miejscowe. Na początku zabiegu wszystko słyszałam, potem usnęłam. Zabieg trwał około pół godziny. Mam niewielkie nacięcia w pachwinie i pod kolanem i kilka maleńkich dziurek tam gdzie były wycinane żylaki. Do godz 18:00 leżałam w szpitalu a godzinę później opuściłam szpital i pojechałam do domu. Rano zdjęłam opatrunki i bandaż. Umyłam nogę. Na te małe ranki spyskuję octenisept i przykładam jałowymi gazikami po czym bandażuje nogę bandażem elastycznym. Na siniaki stosuję maść siniak. Po domu poruszam się normalnie, nic mnie nie boli. Od poniedziałku zamierzam odprowadzać synka do przedszkola i robić drobne zakupy. Absolutnie nie wolno dźwigać ciężkich rzeczy. Nie muszę wstrzykiwać żadnych zastrzyków przeciwzakrzepowych a i o rajstopach nic lekarz nie mówił. Niektórzy mi odradzali ten zabieg ze względu na małe żylaki, ale wcale nie było tak źle. Myślę że przy takich żylakach szybszy jest powrót do normalnego trybu życia. Nie ma co czekać jak się żylaki powiększą. Wtedy jest więcej ran. Za kilka dni jeszcze muszę pojechać na zdjęcie szwów.
    Pozdrawiam wszystkich

    Cytuj 35 19
  • Awatar
    21.10.2011, 21:52, Gość,

    Jestem już pięć dni po zabiegu.Był przeprowadzany metodą mniej inwazyjną(tzn,przed wyrwaniem żyły były zamrożone).Sam zabieg trwał godzinę.Żylaki były duże i bardzo rozległe.Znieczulenie w kręgosłup.Bólu nie czułem i dalej można powiedzieć że nie czuje.Ketonal biorę (córka jest pielęgniarką i mówi że on jest nie tylko przeciwbólowy ale także przeciwzapalny.Po kolejnych pięciu dniach mam iść na zdjecie szwów.Na razie jest OK.

    Cytuj 90 66
  • Awatar
    17.11.2011, 20:12, Gość,

    WITAJCIE WSZYSCY ŻYLAKOWCE:) BOICIE SIE OPERACJI TO PRZECZYTAJCIE TO CO PISZE! TO BAJKA!!
    bajka oczywiście prywatnie!!
    Trafiłam naprawdę na super chirurga, godny polecenia nie miałam znieczulenia w kręgosłup tylko miejscowy tam gdzie potrzebowali. Po 3 godz. po operacji już wybrałam się na mały spacerek i tak pacjent przeżył : ) miałam dobę związana nogę 2 bandażami elastycznymi wiec siników miałam może z 5 i to takie jak bym spadla ze schodów do tego z 5 nacięć 2 mm z 1 szwem i jedno nacięcie 4 szwy w pachwinie bo tam miałam wielkiego żylaka po porodzie. Całośc bajka jestem 1,5 tygodnia po operacji nosze pończoche skacze i biegam. mam 2 dzieci i brak czasu na obolałe nogi wiec zdecydowałam sie na zabiek prywatnie i to byl strzal w 100. Operacja była konieczna noga mnie juz bolała i mialam powrozy na nogach.

    Szykuje się na 2 nogę ok. lutego bo chce w końcu latem trochę poświecić nogami : )) jest lepsza bo nie widać tak bardzo na zewnątrz ale tez trzeba ja zrobić.

    Od poniedziałku mam jeździec na rowerku żeby polepszyć ukrwienie a za 2 tygodnie już na basenik: ))
    pozdrawiam wszystkich i do dziela moge podac namiary na gg 2245804 angelikadzwoniarz@interia.pl piszcie :)

    Cytuj 27 22
  • Awatar
    05.12.2011, 22:55, Gość,

    Jestem Ewa, ja swoją operację będę miała 8grudnia, boję się bo mam 2 małych dzieci a mąż dostał tylko 14dni wolnego, potem cała reszta obowiązków spadnie na mnie samą, a święta za pasem, musi być dobrze. Operację mam w szpitalu państwowym, znieczulenie w kręgosłup, zdam relację po, pozdrawiam Ewa.

    Cytuj 26 79
  • Awatar
    06.12.2011, 09:40, Gość,

    Jestem Ewa, ja swoją operację będę miała 8grudnia, boję się bo mam 2 małych dzieci a mąż dostał tylko 14dni wolnego, potem cała reszta obowiązków spadnie na mnie samą, a święta za pasem, musi być dobrze. Operację mam w szpitalu państwowym, znieczulenie w kręgosłup, zdam relację po, pozdrawiam Ewa.

    Powodzenia! Trzymam kciuki, będzie dobrze :)

    Cytuj 27 30
  • Awatar
    11.12.2011, 16:10, Gość,

    Jestem Ewa, ja swoją operację będę miała 8grudnia, boję się bo mam 2 małych dzieci a mąż dostał tylko 14dni wolnego, potem cała reszta obowiązków spadnie na mnie samą, a święta za pasem, musi być dobrze. Operację mam w szpitalu państwowym, znieczulenie w kręgosłup, zdam relację po, pozdrawiam Ewa.

    Witaj Ewo,ja też miałam operację 8 grudnia jestem już w domku,kłopot sprawia mi tylko bandażowanie nogi bo bandaż ciągle się zesuwa , poza tym ok

    Cytuj 33 26
  • Awatar
    13.12.2011, 12:24, Gość,

    Hej ja również jestem już po, bandażowanie wykonuje mi ciotka, mam farta bo pracuje na urazówce i świetnie jej to wychodzi. Sama pewnie też miałabym z tym kłopot. Operacje miałam robioną 8grudnia do szpitala przyjęto mnie dzień wcześniej w celu dodatkowych badań. Cały zabieg trwał około 2h, ale człowiek jest tak otumaniony lekami że wydaje się to tylko chwilą; metoda oczywiście tradycyjna, mam około 20szwów. (ok 4szt w pachwinie, reszta na całej łydce i kostce) znieczulenie całkowicie bezbolesne w kręgosłup, wcale nie boli a tego najbardziej się bałam. Działa bardzo szybko człowiek traci czucie od pasa w dół. Po operacji przez 7godzin leżałam nieruchomo nie odrywając głowy od poduszki (w przypadku nie zastosowania się do zalecenia podobno są trudne do wytrzymania bóle głowy) u mnie skutków ubocznych nie było i po tych kilku godzinach śmignęłam do toalety, ból w łydce był wtedy okropny, więc dowalali mi takie przeciw-bólówki, że na drugi dzień po wypisie sama o własnych siłach szłam do domu i weszłam bez problemu na 2piętro. Jakie było moje zdziwienie jak po kolejnej godzinie nie mogłam poderwać tyłka z łóżka:( Obecnie wygląda to tak, że mamy 6dzień po zabiegu a ja leże i wychodzę tylko do toalety. Noga pod kolanem ma takie zasinienie jakby ktoś mi porządnego kopa sprzedał:D Najgorzej jest się podnosić i wyprostować na nogach, wtedy uczucie jest jakby rozrywały się żyły na całej łydce. Człowieka wtedy poty zalewają, ale po jakiś 2min da się to rozchodzić i ból jest mniejszy. Szwy będę miała zdejmowane w za 2dni, do tego czasu lekarz kazał mi oszczędzać tę nogę. Być może będzie mniej ciągło jak mi te cholerne szwy zdejmą. Ja serio z trudnością chodzę, a mąż ma urlop jeszcze przez tydzień i zostanę sama z małymi dziećmi. Może do tego czasu mi trochę przejdzie, bo cienko to widzę. Dzięki za słowa otuchy, koleżanko wyżej możesz opisać jak ty się czujesz, chodzisz? Miałaś operację w tym samym terminie, pozdrawiam. Ewa

    Cytuj 27 30
  • Awatar
    13.12.2011, 17:51, Gość,

    Hej ja również jestem już po, bandażowanie wykonuje mi ciotka, mam farta bo pracuje na urazówce i świetnie jej to wychodzi. Sama pewnie też miałabym z tym kłopot. Operacje miałam robioną 8grudnia do szpitala przyjęto mnie dzień wcześniej w celu dodatkowych badań. Cały zabieg trwał około 2h, ale człowiek jest tak otumaniony lekami że wydaje się to tylko chwilą; metoda oczywiście tradycyjna, mam około 20szwów. (ok 4szt w pachwinie, reszta na całej łydce i kostce) znieczulenie całkowicie bezbolesne w kręgosłup, wcale nie boli a tego najbardziej się bałam. Działa bardzo szybko człowiek traci czucie od pasa w dół. Po operacji przez 7godzin leżałam nieruchomo nie odrywając głowy od poduszki (w przypadku nie zastosowania się do zalecenia podobno są trudne do wytrzymania bóle głowy) u mnie skutków ubocznych nie było i po tych kilku godzinach śmignęłam do toalety, ból w łydce był wtedy okropny, więc dowalali mi takie przeciw-bólówki, że na drugi dzień po wypisie sama o własnych siłach szłam do domu i weszłam bez problemu na 2piętro. Jakie było moje zdziwienie jak po kolejnej godzinie nie mogłam poderwać tyłka z łóżka:( Obecnie wygląda to tak, że mamy 6dzień po zabiegu a ja leże i wychodzę tylko do toalety. Noga pod kolanem ma takie zasinienie jakby ktoś mi porządnego kopa sprzedał:D Najgorzej jest się podnosić i wyprostować na nogach, wtedy uczucie jest jakby rozrywały się żyły na całej łydce. Człowieka wtedy poty zalewają, ale po jakiś 2min da się to rozchodzić i ból jest mniejszy. Szwy będę miała zdejmowane w za 2dni, do tego czasu lekarz kazał mi oszczędzać tę nogę. Być może będzie mniej ciągło jak mi te cholerne szwy zdejmą. Ja serio z trudnością chodzę, a mąż ma urlop jeszcze przez tydzień i zostanę sama z małymi dziećmi. Może do tego czasu mi trochę przejdzie, bo cienko to widzę. Dzięki za słowa otuchy, koleżanko wyżej możesz opisać jak ty się czujesz, chodzisz? Miałaś operację w tym samym terminie, pozdrawiam. Ewa

    Ja mam 8 szwów,znieczulenie w kręgosłup w porządku,zabieg trwał 1 godz.lecz po ok 0,5 godz. zaczęłam wymiotować żółcią i tak ze 6 razy to mnie wykończyło,- prawdopodobnie po premedykacji. Zabieg skończył się o 11:30 o 1:30 wstałam do toalety bo z bólu kręgosłupa z którym mam problem nie mogłam wyleżeć.Ale nie miałam żadnych bólów głowy.Chodzę dzisiaj pomyłam podłogi,poodkurzałam i ugotowałam obiad. Najbardziej mnie denerwuje obsuwający się bandaż,noga boli trochę bo te sińce tak bolą.Ale chodzić trzeba bo zakrzepicy można dostać.Pozdrawiam Gosia
    Operację miałam w Bolesławcu .Jak mi coś się przypomni to napiszę

    Cytuj 31 25
  • Awatar
    13.12.2011, 22:03, Gość,

    Ja mam 8 szwów,znieczulenie w kręgosłup w porządku,zabieg trwał 1 godz.lecz po ok 0,5 godz. zaczęłam wymiotować żółcią i tak ze 6 razy to mnie wykończyło,- prawdopodobnie po premedykacji. Zabieg skończył się o 11:30 o 1:30 wstałam do toalety bo z bólu kręgosłupa z którym mam problem nie mogłam wyleżeć.Ale nie miałam żadnych bólów głowy.Chodzę dzisiaj pomyłam podłogi,poodkurzałam i ugotowałam obiad. Najbardziej mnie denerwuje obsuwający się bandaż,noga boli trochę bo te sińce tak bolą.Ale chodzić trzeba bo zakrzepicy można dostać.Pozdrawiam Gosia Operację miałam w Bolesławcu .Jak mi coś się przypomni to napiszę

    nwstawac i chodzić trzeba bo zakrzepicy można dostać!!!!!!!!
    nie wolno leżec po operacji!!!

    Cytuj 28 25
  • Awatar
    14.12.2011, 19:15, Gość,

    nwstawac i chodzić trzeba bo zakrzepicy można dostać!!!!!!!! nie wolno leżec po operacji!!!

    Boże kobiety a ja 6dzień już leże, wczoraj zemdlałam z bólu w toalecie, dziś zastosowałam ketanol forte żeby wejść pod prysznic. A i tak musiałam wstawić taboret i tak się myłam bo słabo mi się z bólu robi, jestem przerażona, nie mogę wyprostować nogi pod kolanem. Samo opieranie stopy o podłogę to koszmar. Nie wiem co robić, jutro zdięcię szwów.

    Cytuj 32 24
  • Awatar
    15.12.2011, 09:59, Gość,

    Boże kobiety a ja 6dzień już leże, wczoraj zemdlałam z bólu w toalecie, dziś zastosowałam ketanol forte żeby wejść pod prysznic. A i tak musiałam wstawić taboret i tak się myłam bo słabo mi się z bólu robi, jestem przerażona, nie mogę wyprostować nogi pod kolanem. Samo opieranie stopy o podłogę to koszmar. Nie wiem co robić, jutro zdięcię szwów.

    Kurczę współczuję Ci ,tak Ciebie boli,ja normalnie prysznic biorę choć zajmuję mi to dłużej niż zwykle.We wtorek mam ściągnąć szwy, wczoraj te w pachwinie mnie bardzo piekły patrzylam czy coś się tam nie babrze ale czysto.Naprawdę współczuję spróbuj sobie smarować maścią z heparyną po niej szybko sińce schodzą bo rozrzedza krew a te siniaki to taka zastała krew.Im szybciej siniaki zejdą to noga nie będzie tak bolała.Pozdr. 3maj się.Gosia

    Cytuj 27 29
  • Awatar
    16.12.2011, 18:39, Gość,

    Kurczę współczuję Ci ,tak Ciebie boli,ja normalnie prysznic biorę choć zajmuję mi to dłużej niż zwykle.We wtorek mam ściągnąć szwy, wczoraj te w pachwinie mnie bardzo piekły patrzylam czy coś się tam nie babrze ale czysto.Naprawdę współczuję spróbuj sobie smarować maścią z heparyną po niej szybko sińce schodzą bo rozrzedza krew a te siniaki to taka zastała krew.Im szybciej siniaki zejdą to noga nie będzie tak bolała.Pozdr. 3maj się.Gosia

    Hej kobiety, wczoraj byłam na zdjęciu szwów. Dziś mija 8dzień od operacji. Jest lepiej chociaż byłam przerażona, bo naprawdę ciężko mi było się poruszać. Dziś zrobiłam sobie 20min spacer i troszkę ogarnęłam w domu. Chyba wracam do życia:) Kuleje trochę na tą nogę i nie mogę w 100% wyprostować jej przy chodzeniu, taki mam przykurcz przy kolanie. Czuje również pulsowania w nodze, od kostki po udo ale według lekarza tak musi na razie być. Ktoś miał podobnie? Lekarz nie zapisał mi leków przeciwzakrzepowych, a nadmieniałam o tym. Stwierdził że za młoda jestem!? Pozdrawiam Ewa

    Cytuj 20 27
  • Awatar
    17.12.2011, 09:16, Gość,

    Bolało to ściąganie szwów w pachwinie??? one mnie tak pieką i się boję

    Cytuj 75 25
  • Awatar
    17.12.2011, 12:32, Gość,

    Bolało to ściąganie szwów w pachwinie??? one mnie tak pieką i się boję

    Mnie nie bolało, ale moja znajoma operację miała msc temu i twierdzi, że w pachwinie ją nadal ciągnie i pobolewa, a szwy ściągała 3tyg temu; ją też szczypało i miała zaczerwienione, samo wyciąganie szwów było jak delikatne uszczypnięcie. Pozdrawiam Ewa

    Cytuj 21 25
  • Awatar
    20.12.2011, 10:35, Gość,

    Szwy dzisiaj ściągnięte,te koło kostki nic nie bolały ale te w pachwinie trochę bolały ale już mam to z głowy -a raczej z nogi:)
    Ewo czy Ty nosisz te rajstopy uciskowe już czy jeszcze bandaże?? Gosia

    Cytuj 19 27
  • Awatar
    21.12.2011, 14:28, Gość,

    Szwy dzisiaj ściągnięte,te koło kostki nic nie bolały ale te w pachwinie trochę bolały ale już mam to z głowy -a raczej z nogi:) Ewo czy Ty nosisz te rajstopy uciskowe już czy jeszcze bandaże?? Gosia

    To super że masz to już z nogi;) Ja noszę jeszcze bandaże, byłam w sklepie medycznym dowiedzieć się o te rajstopy, ale ja jednak wybiorę pończochy samonośne (przylepne) Nie lubię strasznie rajstop, a miałam żylaki tylko na łydce więc pończocha będzie ok, bo jest powyżej kolana. Koszt takich pończoch od 50-250zł w zależności od grubości i firmy. Mi pani poleciła te za 50zł podobno efekt ten sam, a jedne i drugie wytrzymałość na podarcie się mają podobną. Kupie sobie 2pary, a i tak można zakładać tylko na operowaną nogę, więc 2 pary = 4zmiany. Umówiłam się dopiero po nowym roku, bo tak akurat będą mieli dostawę. Pytałam w kilku sklepach, ale wszędzie mają jakieś końcówki serii i zapraszają w nowym roku. Pończochy mam zalecone 2st ucisku. Na razie bandażuje. Noga szybko dochodzi do dawnej sprawności. Wszystko wraca do normy, ja już właściwie normalnie funkcjonuje i w ten piątek wracam do pracy, potem święta i już normalnie etacik:) Jeszcze czasami mnie ciągnie w miejscach po szwach, ale to już poezja;) Noga puki co nie puchnie jedynie odczuwam stwardnienie pod kolanem. Podobno rozejdzie się po kilku tygodniach. Pozdrawiam i Wesołych:) Ewa

    Cytuj 25 27
  • Pastylka.pl - awatar
    21.12.2011, 22:07, biedna z zylakami ciagle,

    a ja potrzebuje rady mecze sie z zylakami juz wiele lat i mam wielki problem bo nie bardzo lekarze chca mnie operowac mam zylaki na podbrzuszu i to duze i na lewej nodze ogromne jako dziecko przebylam zakrzepice zylna i teraz mam duzy problem czy ktos mi pomoze bo juz mam dosyc moze znacie wspanialego lekarza ktorego zainteresowalby moj przypadek prosze

    Cytuj 23 31
  • Awatar
    22.12.2011, 10:31, Gość,

    To super że masz to już z nogi;) Ja noszę jeszcze bandaże, byłam w sklepie medycznym dowiedzieć się o te rajstopy, ale ja jednak wybiorę pończochy samonośne (przylepne) Nie lubię strasznie rajstop, a miałam żylaki tylko na łydce więc pończocha będzie ok, bo jest powyżej kolana. Koszt takich pończoch od 50-250zł w zależności od grubości i firmy. Mi pani poleciła te za 50zł podobno efekt ten sam, a jedne i drugie wytrzymałość na podarcie się mają podobną. Kupie sobie 2pary, a i tak można zakładać tylko na operowaną nogę, więc 2 pary = 4zmiany. Umówiłam się dopiero po nowym roku, bo tak akurat będą mieli dostawę. Pytałam w kilku sklepach, ale wszędzie mają jakieś końcówki serii i zapraszają w nowym roku. Pończochy mam zalecone 2st ucisku. Na razie bandażuje. Noga szybko dochodzi do dawnej sprawności. Wszystko wraca do normy, ja już właściwie normalnie funkcjonuje i w ten piątek wracam do pracy, potem święta i już normalnie etacik:) Jeszcze czasami mnie ciągnie w miejscach po szwach, ale to już poezja;) Noga puki co nie puchnie jedynie odczuwam stwardnienie pod kolanem. Podobno rozejdzie się po kilku tygodniach. Pozdrawiam i Wesołych:) Ewa

    Ewo ja kupiłam przez internet rajstopy firmy "Pani Teresa" zapłaciłam z przesyłką 105 zł jestem bardzo zadowolona to jest dobry sklep i maja wszystko rajstopy,pończochy,podkolanówki. W jeden dzień zamówiłam a na drugi już je miałam,polecam. Mam jeszcze pytanie czy bandażujesz na noc jeszcze nogę? Dzisiejszej nocy spałam bez bandaża i bardzo mi niewygodnie było,noga mnie bolała,nie wiem czy tak przyzwyczaiłam się ale pół nocy nie przespałam.Dziwnie mi tez się chodzi w rajstopach bo noga nie jest juz sztywna a ja dalej zapominam i utykam tak jak z bandażem.Ale się pilnuję

    Cytuj 21 26
  • Awatar
    22.12.2011, 10:33, Gość,

    a ja potrzebuje rady mecze sie z zylakami juz wiele lat i mam wielki problem bo nie bardzo lekarze chca mnie operowac mam zylaki na podbrzuszu i to duze i na lewej nodze ogromne jako dziecko przebylam zakrzepice zylna i teraz mam duzy problem czy ktos mi pomoze bo juz mam dosyc moze znacie wspanialego lekarza ktorego zainteresowalby moj przypadek prosze

    A skąd bidulko jesteś?? poleciłabym Ci Dr. Tomasza Michalskiego to dr n.med. chirurgi i naczyń krwionośnych.

    Cytuj 30 33
  • Awatar
    22.12.2011, 12:32, Gość,

    Ewo ja kupiłam przez internet rajstopy firmy "Pani Teresa" zapłaciłam z przesyłką 105 zł jestem bardzo zadowolona to jest dobry sklep i maja wszystko rajstopy,pończochy,podkolanówki. W jeden dzień zamówiłam a na drugi już je miałam,polecam. Mam jeszcze pytanie czy bandażujesz na noc jeszcze nogę? Dzisiejszej nocy spałam bez bandaża i bardzo mi niewygodnie było,noga mnie bolała,nie wiem czy tak przyzwyczaiłam się ale pół nocy nie przespałam.Dziwnie mi tez się chodzi w rajstopach bo noga nie jest juz sztywna a ja dalej zapominam i utykam tak jak z bandażem.Ale się pilnuję

    Masz może jakiś link tego sklepu? Ja nadal śpię w bandażu na nodze, jednej nocy próbowałam bez, ale również przy przekręcaniu się budził mnie dziwny ból. Właśnie z tymi rajstopami to jest tak, że ucisk nie powoduje sztywnienia nogi jak w przypadku bandaży, a my się chyba przyzwyczaiłyśmy;) Wcześniej myślałam że kuleje po przebytym zabiegu, ale gdy zdejmę opatrunki chodzę normalnie.

    Cytuj 59 24
  • Awatar
    22.12.2011, 15:18, Gość,

    http://www.sklep.pani-teresa.com.pl/
    to ten sklep internetowy

    Cytuj 26 27
  • Pastylka.pl - awatar
    09.01.2012, 00:06, atunia,
    Szukam kontaktu z kimś z Częstochowy lub okolic, kto miał lub ma mieć wykonany zabieg na nogach. Ja zwlekam wiele lat z tym problemem, prawdę mówią bałam się poddać operacji ale żylaki stały się w tej chwili bardzo uciążliwe i paskudne. Przebijają nawet przez grube getry. Oczywiście ani maści ani tabletki nic nie pomogły. U mnie to sprawa genów, ma je moja mama, i miał je również jej ojciec. Pamiętam dziadka, który syczał z bólu, robił okłady a noga była niczym ciało obce. Okropieństwo. Postanowiłam więc rozprawić się z nimi ostatecznie tym bardziej, że zaatakowały mi drugą nogę więc szukam kogoś w mojej okolicy kto podzieli się ze mną swoją wiedzą i doświadczeniem. Z niepokojem patrzę na nogi swoich córek.

    Szukam kontaktu z kimś z Częstochowy lub okolic, kto miał lub ma mieć wykonany zabieg na nogach. Ja zwlekam wiele lat z tym problemem, prawdę mówią bałam się poddać operacji ale żylaki stały się w tej chwili bardzo uciążliwe i paskudne. Przebijają nawet przez grube getry. Oczywiście ani maści ani tabletki nic nie pomogły. U mnie to sprawa genów, ma je moja mama, i miał je również jej ojciec. Pamiętam dziadka, który syczał z bólu, robił okłady a noga była niczym ciało obce. Okropieństwo. Postanowiłam więc rozprawić się z nimi ostatecznie tym bardziej, że zaatakowały mi drugą nogę więc szukam kogoś w mojej okolicy kto podzieli się ze mną swoją wiedzą i doświadczeniem. Z niepokojem patrzę na nogi swoich córek.

    Cytuj 27 20
  • Pastylka.pl - awatar
    09.01.2012, 00:07, atunia,

    Szukam kontaktu z kimś z Częstochowy lub okolic, kto miał lub ma mieć wykonany zabieg na nogach. Ja zwlekam wiele lat z tym problemem, prawdę mówią bałam się poddać operacji ale żylaki stały się w tej chwili bardzo uciążliwe i paskudne. Przebijają nawet przez grube getry. Oczywiście ani maści ani tabletki nic nie pomogły. U mnie to sprawa genów, ma je moja mama, i miał je również jej ojciec. Pamiętam dziadka, który syczał z bólu, robił okłady a noga była niczym ciało obce. Okropieństwo. Postanowiłam więc rozprawić się z nimi ostatecznie tym bardziej, że zaatakowały mi drugą nogę więc szukam kogoś w mojej okolicy kto podzieli się ze mną swoją wiedzą i doświadczeniem. Z niepokojem patrzę na nogi swoich córek.

    Ja jestem zCzęstochowy i mam termin operacji na 16 stycznia.Jadę do Katowic

    Cytuj 25 19
  • Awatar
    10.01.2012, 12:51, Gość,

    Miałam wczoraj operowana prawą nogę z powodu żylaków - niewydolność vsm ujścia. Lekarz zalecił narkozę, więc się nie sprzeciwiałam. Cała operacja trwała, łącznie z przygotowaniem i bandażowaniem "po" około godziny. Po kolejnej godzinie mogłam wyjść do domu. Same cięcia i szwy mnie nie bolą, wczoraj bardzo dokuczała mi rana w pachwinie, ale dziś już jest lepiej. Jedyny problem to opadający bandaż, który u góry się "roluje", opada i ugniata - tak jakbym ściągnęła sobie nogę gumą. Ale nic to, poprawiam na ile mogę. Myślę o zakupie rajstop, bo mam obawy, że pończochy tez będą się zsuwały. Jutro kontrola, więc zapytam lekarza, a co Wy polecacie?

    Cytuj 28 29
  • Awatar
    14.01.2012, 21:34, Gość,

    Miałam wczoraj operowana prawą nogę z powodu żylaków - niewydolność vsm ujścia. Lekarz zalecił narkozę, więc się nie sprzeciwiałam. Cała operacja trwała, łącznie z przygotowaniem i bandażowaniem "po" około godziny. Po kolejnej godzinie mogłam wyjść do domu. Same cięcia i szwy mnie nie bolą, wczoraj bardzo dokuczała mi rana w pachwinie, ale dziś już jest lepiej. Jedyny problem to opadający bandaż, który u góry się "roluje", opada i ugniata - tak jakbym ściągnęła sobie nogę gumą. Ale nic to, poprawiam na ile mogę. Myślę o zakupie rajstop, bo mam obawy, że pończochy tez będą się zsuwały. Jutro kontrola, więc zapytam lekarza, a co Wy polecacie?

    Właśnie z bandażem jest największy problem,ja właśnie miałam zabiec 9.12. bandaż to udręka ale ja miałam bardzo siną nogę po operacji i nie dałabym rady naciągnąć rajstop trzeba się trochę namęczyć aby je włożyć,poza tym noga obolała i wciąganie rajstop boli ale po tyg. myślę że dasz radę smaruj maścią z heparyną szybciej siniaki poschodzą.np Lioton 1000 na najwięcej heparyny. A i spróbuj bandażować na jodełkę trochę lepiej się trzyma nie wiem tylko jak opisać Ci to bandażowanie zapytaj się lekarza lub pielęgniarki.Gosia:)

    Cytuj 31 20
  • Awatar
    14.01.2012, 21:39, Gość,

    Hej jestem już ok 1,5 mies.po zabiegu i mam L-4 jeszcze jak długo
    powinnam jeszcze być na chorobowym biorąc pod uwagę że mam pracę wyczerpującą cały czas na nogach w ruchu.Ile miałyście zwolnienia

    Cytuj 35 21
  • Awatar
    15.01.2012, 17:27, Gość,

    Ja miałem zabieg na P nodze 29.XI. Wszystko jest jak dotąd OK. Mam jednak zalecone noszenie rajstop albo pończoch uciskowych. Jako mężczyzna miałem na początku wewnętrzne opory ale bardzo łatwo przyzwyczaiłem się i muszę przyznać że dają one nieprawdopodobny komfort dla nóg. Po 6 tygodniach zwolnienia wróciłem do pracy.

    Cytuj 35 47
  • Awatar
    17.01.2012, 17:43, Gość,

    witam, jestem tydzień po operacji żylaków kończyny prawej z usunięciem safeny. Czuję się w porządku, jednak w nodze utrzymuje się stały ból w miejscu na podudziu i udzie gdzie była safena. Ból nasila się gdy próbuje chodzić, a przy samym staniu aż piecze. Jestem pielęgniarką i na codzień oglądam operacje żylaków więc widzę że każdy zabieg zabiegowi nie równy a i rekonwalescencja każdego człowieka jest inna. Za wcześnie jednak bym sama określiła satysfakcję z zabiegu. Co do opatrunków, pozostałam już na samych bandażach elastycznych - do czasu kontroli - a dla efektu nie ściągania się vbandaży na udzie polecam przykleić go plastrem od góry :)
    co do zaleceń mam Fraxiparyne 0,3wieczorem. l4póki co na miesiąc pozdrawiam żylakowców!! :)

    Cytuj 27 14
  • Awatar
    18.01.2012, 10:54, Gość,

    Witam,
    ja miałam zabieg usunięcia żylaków kilka dni temu, odbyło się to w trybie jednodniowym, przyszłam do przychodni o 14 o 17 z niej wyszłam:) Miałam żylaki na udzie i łydce, dostałam znieczulenie miejscowe, sam zabieg nie trwał więcej niż pół godziny łącznie z podawaniem znieczulenia, które jest najmniej przyjemną częścią zabiegu a to dlatego że nie lubię igieł! Ból jest jednak nie straszy, biorę leki przeciwbólowe i spokojnie z dnia na dzień coraz jest coraz lepiej:)

    Pozdrawiam:)

    Cytuj 27 41
  • Awatar
    18.01.2012, 11:09, Gość,

    Witam, ja miałam zabieg usunięcia żylaków kilka dni temu, odbyło się to w trybie jednodniowym, przyszłam do przychodni o 14 o 17 z niej wyszłam:) Miałam żylaki na udzie i łydce, dostałam znieczulenie miejscowe, sam zabieg nie trwał więcej niż pół godziny łącznie z podawaniem znieczulenia, które jest najmniej przyjemną częścią zabiegu a to dlatego że nie lubię igieł! Ból jest jednak nie straszy, biorę leki przeciwbólowe i spokojnie z dnia na dzień coraz jest coraz lepiej:) Pozdrawiam:)

    Witaj, mogłabyś mi napisać, jaki miałaś zabieg? Laserowo, czy jak? Ja mam bardzo małe żylaki i na operacje chirurgiczną bym się nie zdecydowała (zresztą i tak by mnie nie kroili z takimi małymi żylakami), ale na taki zabieg w 3 godziny to kto wie :)

    Cytuj 32 27
  • Awatar
    18.01.2012, 20:08, Gość,

    witam
    leze w lozku juz dwa dni po operacji na prawa noge. Byla to trzecia operacja moim zyciu,a mam 26 lat. Pierwsza byla gdy mialem 14 lat i po 3 latach trzeba bylo robic poprawke. Radze zaczekac i usunac cala zyle glowna niz tylko odnogi pod kolanem. Naciecie w pachwinie i kostce daje pewnosc ze zylaki nie wroca (przynajmniej u mnie). Basen to najlepsza profilaktyka i sposob by dbac o zdrowie zyl. Zabieg w 116 szpitalu wojskowym w Opolu.
    Pozdrawiam

    Cytuj 27 21
  • Pastylka.pl - awatar
    18.01.2012, 21:28, gosia55,

    witam leze w lozku juz dwa dni po operacji na prawa noge. Byla to trzecia operacja moim zyciu,a mam 26 lat. Pierwsza byla gdy mialem 14 lat i po 3 latach trzeba bylo robic poprawke. Radze zaczekac i usunac cala zyle glowna niz tylko odnogi pod kolanem. Naciecie w pachwinie i kostce daje pewnosc ze zylaki nie wroca (przynajmniej u mnie). Basen to najlepsza profilaktyka i sposob by dbac o zdrowie zyl. Zabieg w 116 szpitalu wojskowym w Opolu. Pozdrawiam

    Kurczę w tym wieku już tyle problemów z żylakami,ja 9 grudnia miałam pierwszy raz zabieg ale właśnie całej żyły bo duże żylaki miałam.Najbardziej mnie przeraziło jaka noga jest sina wręcz bordowa przez kilkanaście dni,do tej pory mam takie plamy myślę że chyba zejdą...pozdrawiam i życzę zdrowia:)

    Cytuj 35 22
  • Awatar
    19.01.2012, 19:26, Gość,

    Witam,
    Ja mam 16 lat i nie ma się tu co dziwić co do wieku. Żylaki u mnie to kwestia genów. Lekarz powiedział, że operował jeszcze młodsze dziewczyny. Operacje miałam 16.02 ( safenektomie i miniflebektomie), znieczulenie ogólne. Jestem 3 dni po zabiegu i póki co śmiało mogę powiedzieć, że czuję se dobrze. Mam 2 nacięcia, przy pachwinie i kostce i kilka minimalnych dziurek, nacięć przy wycinanej żyle. Po przebudzeniu się czułam ból jednak zaraz dostałam środek przeciwbólowy. Jak do tej pory nic mnie nie boli czasem lekkie "ciągnięcie" tam gdzie była wycinana żyła. Siniaki są na udzie, przy zgięciu pod kolanem jest najgorszy wydaje mi się, iż od zwijania się bandaża w tym miejscu. Co do bandaża, niezmiernie mnie denerwuje, ciężko jest mi owinąć tak by był odpowiedni ucisk. Chodzę lekko kulejąc ale myślę, że gdyby nie bandaż chodziłabym swobodniej. Na ściągnięcie szwów mam termin za 4 dni. Miesięczne zwolnienie z wf. Dodam, że na początku obawiałam się trochę co do narkozy itp, lecz na prawdę NIE MA SIĘ CZEGO BAĆ. Operowana byłam również w Bolesławcu. Z miłą chęcią pomogę w razie jakichkolwiek pytań. Nela :)

    Cytuj 36 63
  • Awatar
    21.01.2012, 20:03, Gość,

    czy ktos z osób ktore miały zabieg moze mi odpowiedzic czy trzeba owijac na noc noge czy tylko podczass chodzenia,jezeli na noc tez to ile dni po operacji

    Cytuj 34 25
  • Awatar
    22.01.2012, 13:09, Gość,

    Witam, Ja miałam zabieg RFITT celon - zamykanie pnia żyły falą radiową. Co prawda trochę droższy od operacji laserowej ale u mnie ta żyła maiła juz ponad 1cm a wtedy wyniki lasera są słabe. Poza tym podobno po RFITT sa mniejsze dolegliwości bólowei szybciej się wraca do pracy. Mnie trudno powiedziec bo nie mam porównania do lasera. Ten zabieg RFITT to mogę spokojnie polecić, pobyt w klinice 4 godziny a już 2 godziny po zabiegu wracałam na własnych nogach do domu. Oczywiście dostałam specjalną pończochę przeciwzakrzepową którą musiałm nosić do wizyty kontrolnej. Blizn żadnych bo zabieg odbywa się przez nakłusie żyły - jak do pobrania krwi. Po zabiegu prawie nic nei boli do pracy wróciłam na 3 dzień po zabiegu i wszystko super. żadnego puchnięcia nogi. Rewelacja. Zabieg wykonywał mi profesor Molski w Eskulapie w Bydgoszczy - polecam! jakby ktoś potrzebował namiaru to sporo informacji jest na ich stronie internetowej http://www.eskulap.bydgoszcz.pl/operacja_zylakow_RFITT-Celon.htm

    Cytuj 45 25
  • Awatar
    23.01.2012, 09:43, Gość,

    czy ktos z osób ktore miały zabieg moze mi odpowiedzic czy trzeba owijac na noc noge czy tylko podczass chodzenia,jezeli na noc tez to ile dni po operacji

    Do ściągnięcia szwów bandażuj,a przy kontroli zapytaj lekarza,ja ze trzy tyg. bandażowałam na noc bo lepiej mi się spało nie bolała mnie noga:)

    Cytuj 33 23
  • Awatar
    23.01.2012, 09:45, Gość,

    Witam, Ja miałam zabieg RFITT celon - zamykanie pnia żyły falą radiową. Co prawda trochę droższy od operacji laserowej ale u mnie ta żyła maiła juz ponad 1cm a wtedy wyniki lasera są słabe. Poza tym podobno po RFITT sa mniejsze dolegliwości bólowei szybciej się wraca do pracy. Mnie trudno powiedziec bo nie mam porównania do lasera. Ten zabieg RFITT to mogę spokojnie polecić, pobyt w klinice 4 godziny a już 2 godziny po zabiegu wracałam na własnych nogach do domu. Oczywiście dostałam specjalną pończochę przeciwzakrzepową którą musiałm nosić do wizyty kontrolnej. Blizn żadnych bo zabieg odbywa się przez nakłusie żyły - jak do pobrania krwi. Po zabiegu prawie nic nei boli do pracy wróciłam na 3 dzień po zabiegu i wszystko super. żadnego puchnięcia nogi. Rewelacja. Zabieg wykonywał mi profesor Molski w Eskulapie w Bydgoszczy - polecam! jakby ktoś potrzebował namiaru to sporo informacji jest na ich stronie internetowej http://www.eskulap.bydgoszcz.pl/operacja_zylakow_RFITT-Celon.htm

    A możesz napisać cenę tego zabiegu i czy duże żylaki można tą metodą robić

    Cytuj 48 18
  • Awatar
    23.01.2012, 14:49, Gość,

    Ja miałam operację żylaków 12 stycznia i w tej chwili noga jest bandażowana tylko w dzień.

    Cytuj 32 18
  • Awatar
    29.01.2012, 15:35, Gość,

    Witajcie

    Wczoraj miałam zabieg na prawą nogę w trybie jednodniowym. zabieg był po 8 rano, o 14 już byłam w domu.

    Znieczulenie i zastrzyk w rękę (wenflon) nie są jakoś szczególnie bolesne, jedynie mały dyskomfort. Znieczulenie w dolną część kręgosłupa.

    Zabieg trwał godzinę. Miałam żylaki niewielkie, na łydce, pod kolanem i po wew stronie uda.

    To mój drugi zabieg - w marciu 2011 miałam lewa nogę. Wygląda dobrze,nic się nie dzieje. Blizny mało widoczne, choć tamten zabieg wspominam nie najlepiej, gdyż długo goiło mi się wszystko w środku. Nie mogłam rozprostować nogi przez około 12 dni. Tyle że sama sobie jestem winna, gdyż 3 dni po zabiegu zbyt mocno szalałam - poszłam załatwiać pilne sprawy i za długo byłam w pozycji stojącej oraz chodziłam sporo. To zapewne zaważyło o długim zdrowieniu.

    Teraz mam tak samo jak wtedy nacięcie w pachwinie, kostce i kilka (nie wiem ile) na łydce i pod kolanem (mam zabandażowaną nogę i opatrunek na pachwinie, jutro zmiana opatrunku, nie pozwolili mi do tego czasu zdejmować niczego).

    Ból nie jest wielki, da się wytrzymać. na noc wzięłam jedynie jeden ibum i to wszystko. Dziś cały dzień nic nie brałam. Lekko ciągnie w pachwinie i czasem zakuje w łydce, ale nie jest to straszliwy ból.
    Czuję, że mam krwiaki, ale to jest normalne. Po tamtym zabiegu na lewej nodze miałam czarne wielkie siniaki. Strasznie bolały, ale smarowałam liotonem 1000 i schodziły dośc szybko.

    Chodzić mogę, oczywiście powolutku, kulejąc lekko.
    Ogólnie rzecz biorąc, uważam, że warto robić zabieg zawczasu (mam 28 lat) zanim żylaki się powiększą i wtedy nacięć jest więcej oraz na pewno dłuższy czas zdrowienia.

    Pozdrawiam i nie zrażajcie się, bo to jest kwestia max 2 tygodni dyskomfortu. Po 2 tygodniach na ogół już można w miarę normalnie funkcjonować. Ja wtedy po dokładnie 14 dniach wsiadłam na rower :)





    Cytuj 26 24
  • Awatar
    30.01.2012, 23:28, Gość,

    Witam, a ja miałam zabieg 24 stycznia. Mam bardzo sine udo, a właściwie to już śliwkowe. Szwy się ładnie goją, ale te siniaki bolą bardzo. Smaruję Lotionem 1000, ale mam wrażenie że to nic nie daje. Jak długo to będzie tak boleć? Dziś musiałam na sekundę podjechać gdzieś tam autem (na szczęście mam automat, a to lewa noga) i chciałam założyć rajstopy uciskowe, ale masakra nie dało się włożyć tak mnie noga bolała. ledwie włożyłam zwykłe, zeby mi cieplej było. Też tak macie??

    Cytuj 34 22
  • Awatar
    31.01.2012, 16:08, Gość,

    Witam, ja miałam operację 25.01- też boli mnie noga. Jest zapuchnięta i ma różne odcienie fioletu :). W kostce jest prawie 2 cm szersza od drugiej nogi. Najgorzej jest wstać, ale jak się "rozchodzę" to jest do wytrzymania. Stosuję własną metodę rekonwalescencji- ponieważ niewiele wskazówek otrzymałam w szpitalu. Bandażowanie rano. Spacery po mieszkaniu i odpoczynek z podniesionymi nogami. Staram się robić częste odpoczynki i nie siedzieć ze spuszczonymi nogami i oczywiście nie stoję. Wydaje mi się że mam podskórne krwiaki. Dlatego jak leżę delikatnie napinam poszczególne mięśnie nóg (taki delikatny masaż-ćwiczenie). wydaje mi się, że dobrze mi to robi na te bolesne krwiaki. Jeżeli macie jakieś inne metody, czy informacje od lekarza jak należy postępować po operacji, to możecie się nimi podzielić?

    Cytuj 28 20
  • Awatar
    31.01.2012, 17:22, Gość,

    Ja miałam zabieg 20.01.2012, mikroflebektomia na łydce + stripping na udzie. Dwa dni po zabiegu bandaz zastapiono mi pończochą o drugim stopniu ucisku. To było jeszcze w szpitalu. Lekarz zalecił mi chodzenie i spanie w tej ponczosze przez kolejne 3 dni, potem mam ją zakładać tylko na dzień przez 2 miesiące. Z zakładaniem na poczatku był problem, to fakt, ale doszłam już do wprawy. Mam też serię 20 zastrzyków przeciwzakrzepowych. Nogę smaruję heparyną, bo mam duże krwiaki, ale już mnie one prawie nie bolą przy dotyku, a noga ogólnie jest w dobrej kondycji. Martwi mnie tylko jedna rzecz. Zrobiło mi się na udzie podskorne zgrubienie wielkosci fasoli, które wyczulam jak smarowalam nogę maścia. Trochę mnie to boli, czasem pulsuje i ciągnie w ciągu dnia. To jedyne miejsce na nodze, które mnie boli, mimo że nie miałam tam zadnych naciec, a krwiak w tym miejscu już prawie sie wchłonąl. Czy ktoś wie co to moze być? Mój lekarz będzie dopiero w połowie lutego.
    Życze szybkiego powrotu do formy tym, którzy są już po i dodaje otuchy tym, którzy są przed zabiegiem. Naprawdę warto zadbać o siebie i zdrowe nogi! :)

    Cytuj 28 17
  • Awatar
    31.01.2012, 22:33, Gość,

    ja też mam tam zgrubienie i ono też boli. ja myślę, że te siniaki na nodze to w wyniku usunięcia żył (część jest przecież wyrwana). smaruję to lotionem 1000, ciut pomaga. ale siostra, która miała też operację mówi, ze to będzie boleć z miesiąc

    Cytuj 34 20
  • Awatar
    01.02.2012, 08:57, Gość,

    witam. Po operacji, na wypisie ze szpitala mam zalecenie "pończocha kompresyjna II klasa ucisku", a lekarz wyraźnie powiedział mi żeby nosić podkolanówki uciskowe. Teraz jeszcze mam bandażować nogę.
    Po safenektomi pończochy czy podkolanówki?
    Jakiego producenta polecacie?

    Cytuj 34 20
  • Awatar
    02.02.2012, 00:13, Gość,

    Ja miałam zabieg 20.01.2012, mikroflebektomia na łydce + stripping na udzie. Dwa dni po zabiegu bandaz zastapiono mi pończochą o drugim stopniu ucisku. To było jeszcze w szpitalu. Lekarz zalecił mi chodzenie i spanie w tej ponczosze przez kolejne 3 dni, potem mam ją zakładać tylko na dzień przez 2 miesiące. Z zakładaniem na poczatku był problem, to fakt, ale doszłam już do wprawy. Mam też serię 20 zastrzyków przeciwzakrzepowych. Nogę smaruję heparyną, bo mam duże krwiaki, ale już mnie one prawie nie bolą przy dotyku, a noga ogólnie jest w dobrej kondycji. Martwi mnie tylko jedna rzecz. Zrobiło mi się na udzie podskorne zgrubienie wielkosci fasoli, które wyczulam jak smarowalam nogę maścia. Trochę mnie to boli, czasem pulsuje i ciągnie w ciągu dnia. To jedyne miejsce na nodze, które mnie boli, mimo że nie miałam tam zadnych naciec, a krwiak w tym miejscu już prawie sie wchłonąl. Czy ktoś wie co to moze być? Mój lekarz będzie dopiero w połowie lutego. Życze szybkiego powrotu do formy tym, którzy są już po i dodaje otuchy tym, którzy są przed zabiegiem. Naprawdę warto zadbać o siebie i zdrowe nogi! :)

    Usunięto mi żylaki jednej nogi 9 stycznia. Wszystko odbywało się prawidłowo, goiło się jak trzeba. Tylko przy jednym szwie zrobiło mi się zgrubienie wielkości orzecha włoskiego. Bolesne podczas nacisku. Lekarka stwierdziła, że to krwiak i zapisała mi maść z heparyną do smarowania i antybiotyk. Przez te kilka dni stosowania ból się powiększył, a zgrubienie stwardniało. Dziś lekarka ściągnęła mi strzykawką płyn z tego zgrubienia - samo osocze, bo reszta się wchłonęła. Kluseczka pod skóra jest zdecydowanie mniejsza, mniej boli...Reszta ponoć ma się sama wchłonąć. Pozdrawiam wszystkich żylakowców :)

    Cytuj 77 20
  • Awatar
    09.02.2012, 19:08, Gość,

    Ja jestem już po od 2,5 mies. dokładnie od 9 grudnia. Do pracy wróciłam od pierwszego lutego więc sobie trochę odpoczęłam,z nogą jest super tylko na łydce właśnie mam zgrubienie wielkości fasoli i kropki na nodze jak po ospie myślę że zejdą.

    Cytuj 29 21
  • Awatar
    17.02.2012, 00:55, Gość,

    Witam, a ja jestem drugi dzien po zabiegu/operacji. Wykonywana w Irlandii, znieczulenie ogólne, ilosci szwow nie znam, mam plastry naklejone na nie w ilosci sztuk 6 ale co dokładnie sie pod nimi kryje okaże się dopiero w następny piatek przy okazji ściągania szwów. Na zabieg poszłam ok. 12, a już o 14 sie budziłam, okolo 17 wizyta w toalecie, przed 19 powrót do domu. Generalnie zero bólu;dostałam zestaw przeciwbólowych tabletek, ale naprawde niepotrzebne. Lewą nogę miałam zabandażowana do wysokości połowy uda, wczoraj bandaż zdjęli i teraz noszę uciskowe seksowne białe pończoszki. Zwolnienie na okres dwóch tygodni, prawdopodobnie przedłużę do 4, bo mam pracę stojącą i nie chce, żeby szybko wrócily. Nadmienię, że mam 10 letniego syna, w czasie ciąży byly oznaki, że coś "się dzieje" ale nawet jeden żylak nie wyszedł. Pokazały sie w całej okazałości po 1 szym roku pracy na nogach. Za jakis czas, bliżej nieokreślony mam zrobić prawą nogę.

    Cytuj 22 27
  • Awatar
    20.02.2012, 17:01, Gość,

    Mam stresa giganta :((( Jutro idę na zabieg i bardzo się boję. Przypisuję sobie najgorsze scenariusze, boje się, że cos pojdzie nie tak. strasznie mnie to moje wykańcza. Jeszcze jak zobaczyłem, filmik na youtube: http://www.youtube.com/watch?v=jy3hNgVvNJs to już totalnie zwątpiłem :(

    Cytuj 40 17
  • Pastylka.pl - awatar
    22.02.2012, 20:29, bziambziu,
    Ja się podłączam do tego pytania. Mógłby ktoś opisać swoje doświadczenia po przejściu operacji?

    Mialamoperacje przedwczoraj. O 8 rano dotarlam do szpitala, polozono mnie do lozka, o 11 zabrano do poczekalni operacyjnej, zalozono weflon, a o 11:45 wyladowalam na sali operacyjnej. Chirurg chcial jeszcze raz popatrzec mi na noge wiec poprosil zebym wstala i zainstalowala sie na niewielkim podwyzzeniu. Postalam minute i... zemdlalam :) Polozyli mnie na lizko, doszlam do siebie, wstalam i... zemdlalam. I tak 4 razy. potem dali mi spokoj. W dniu operacji nie wolno nic jesc i pic. Bylam bardzo spragniona i poddenerwowana, bardzo spadlo mi cisnienie, ale operacja sie odbyla. Pani anestezjolog stwierdzila, ze przy moim stanie emocjonalnym lepiej mnie czesciowo wylaczyc. Dostalam zastrzyk w plecy, ktory ledwo poczulam (naprawde nie ma co panikowac), po ktprym poczulam cieplo w nogach. Potem chyba mi cos wstrzykneli w wenflon, bo spokojnie odplynelam na pol godziny. Nastepnie sie ocknelam i biernie uczestniczylam w operacji. O 12 bylo juz po wszystkim. Czucie w nogach odzyskalam okolo 13 i wtedy odwieziono mnie do pokoju. O 20 (po obowiazkowym zrobieniu siku) o wlasnych nogach, bez zadnego dyskomfortu wrocilam do domu. W nocy rwalo mnie troche w pachwinie, ale po proszku przeciwbolowym przeszlo jak reka odjal. Szwy zdejma mi we wtorek za tydzien. Mam chyba 5 szwow, chyba bo widze je tylko pod ponczocha. Jeden w pachwinie i 4 na lydce. Mam 31 lat i genetyczne obciazenie po obojgu rodzicach. No coz, polecam operacje na te chwile. Za tydzien moze zmienie zdanie :) Operacje robilam w klinice w Brukseli.

    Cytuj 38 20
  • Pastylka.pl - awatar
    22.02.2012, 20:35, bziambziu,

    Ale pomieszalam godziny :)
    Bylo to tak:
    11 - do poczekalni przedoperacyjnej
    11:45 - badanie i mdlenie
    12 - poczatek operacji
    13 - koniec operacji
    14 - odzyskanie czucia w nogach i powrot do sali
    20 - powrot do domu

    Cytuj 39 22
  • Awatar
    23.02.2012, 19:00, Gość,

    16.02 poszłam do szpitala, 17.02 byl zabieg- około 13.30. Pozwolili mi dopiero wstać następnego dnia rano. o 12tej 'szłam 'do domu. pierwsze 2 doby- masakra- rwało strasznie w miejscu gdzie była zyła(mam 11 cięć i 1wieksze przy pachwinie)teraz, 5 dzien po zabiegu nadal odczuwam ból w nodze, ale nie potzebuje ketonalu-moznaprzezyc. cały czas leze, tylko sporadycznie wstaje. rano wstrzykuje sobie zastzyk przeciwzakrzepowy. po 10 dniach dopiero sciaganie szwów. cały czas mam noge zabandazowana i co drugi dzien mam zmieniane opatrunki, ale nic sie nie saczy, tylko przy pachwinietroche krwi.. po 10ciu dniach chce zakładac rajstopy p.zylakowe II st.bo mam dosyc juz tego wiazania, no i bede miala pewnosc,ze bedzie prawidłowy ucisk.na poczatku marca chce wrocic do pracy. czy wiecie moze jak długo trzeba nosic rajstopy uciskowe? i czy w nocy tez? niestety nie zostałam poinformowana o zadnych wizytach kontrolnych po zabiegu. zabieg wykonany w szpitalu w Tczewie- przez drHussein- tylko on sie do tego nadaje!!!

    Cytuj 39 21
  • Awatar
    26.02.2012, 17:24, Gość,

    Zastanawia mnie fakt czemu większość postów jest tak z minusowana. Komuś najwidoczniej się nudzi...

    Cytuj 42 18
  • Awatar
    27.02.2012, 00:52, Gość,

    16.02 poszłam do szpitala, 17.02 byl zabieg- około 13.30. Pozwolili mi dopiero wstać następnego dnia rano. o 12tej 'szłam 'do domu. pierwsze 2 doby- masakra- rwało strasznie w miejscu gdzie była zyła(mam 11 cięć i 1wieksze przy pachwinie)teraz, 5 dzien po zabiegu nadal odczuwam ból w nodze, ale nie potzebuje ketonalu-moznaprzezyc. cały czas leze, tylko sporadycznie wstaje. rano wstrzykuje sobie zastzyk przeciwzakrzepowy. po 10 dniach dopiero sciaganie szwów. cały czas mam noge zabandazowana i co drugi dzien mam zmieniane opatrunki, ale nic sie nie saczy, tylko przy pachwinietroche krwi.. po 10ciu dniach chce zakładac rajstopy p.zylakowe II st.bo mam dosyc juz tego wiazania, no i bede miala pewnosc,ze bedzie prawidłowy ucisk.na poczatku marca chce wrocic do pracy. czy wiecie moze jak długo trzeba nosic rajstopy uciskowe? i czy w nocy tez? niestety nie zostałam poinformowana o zadnych wizytach kontrolnych po zabiegu. zabieg wykonany w szpitalu w Tczewie- przez drHussein- tylko on sie do tego nadaje!!!

    Dowiedziałam się od lekarza na pierwszej wizycie kontrolnej, że rajstopy uciskowe można założyć już po zdjęciu szwów. Oczywiście dobrane według rozmiaru i stopnia ucisku. Konieczne było noszenie ich przez miesiąc od zabiegu - z wyłączeniem nocy, kiedy zdejmowałam je przed wejściem do wanny, z której kierowałam się do łózka, a zakładałam rano, jeszcze przed wstaniem. Oczywiście zalecane jest stałe noszeni pończoch lub rajstop cały czas.....do końca życia. Teraz póki jest zimno, nosze je przykładnie od rana do czasu kiedy wracam do domu, ale latem....Chyba z nich zrezygnuję. Sam dobór rajstop skończył się dla mnie dość poważnym wydatkiem, bo pomierzyłam nogi we wskazanych miejscach i pani w sklepie dobrała mi rajstopy. Nie dość, że okazały się za duże, to jeszcze za długie. Byłam na granicy dwóch rozmiarów, więc pani spojrzawszy na mnie sama podjęła decyzję, że większe. Mniejsze tez okazały się za długie.... Każde z nich to wydatek rzędu 100 złotych! Teraz mam dobrane pończochy i uważam, że są wygodniejsze niż rajstopy i ich chyba się będę trzymać. Rajstopy mogę odstąpić, każde z nich miałam na nogach po kilka razy....

    Cytuj 46 22
  • Pastylka.pl - awatar
    27.02.2012, 16:12, bziambziu,

    Mnie zalozono rajstope wieczorem w dniu zabiegu. Noge zmierzono mi przed operacja i jakies 4 godziny po niej przyszla pani pielegniarka, zdjela mi bandaz elastyczny i fachowo zalozyla rajstope. Mam ja nosic nieprzerwanie 24h na dobe przez pierwszy tydzien. Jutro bede miala zdejmowane szwy (tydzien po zabiegu) i od tego momentu przez najblizsze 2 tyg. mam zakladac rajstope tylko na dzien.
    Przed operacja czytalam to forum i musze powiedziec, ze wiekszosc wpisow mnie przerazala. Bylam do tego stopnia przestraszona, ze tuz przed operacja 4 razy stracilam przytomnosc... Zapisalam sie na to forum, zeby dac pozytywne swiadectwo NIE BOJCIE SIE! Od poczatku do konca nie ma sie czego obawiac. Zastrzyk w plecy nie boli. po kilku godzinch od operacji mozna juz swobodnie chodzic (po 7 godzinach o wlasnych silach wrocilam do domu i bez najmniejszego bolu, czy wysilku weszlam na 3 pietro). Jesli chodzi o blizny, to jeszcze nic nie wiem. Odezwe sie jutro, po zdejmowaniu szwow. Pozdrawiam i nosy do gory! Nic sie nie bojcie i miejcie zaufanie do profesjonalistow! :)

    Cytuj 26 22
  • Pastylka.pl - awatar
    27.02.2012, 16:15, bziambziu,

    witam. Po operacji, na wypisie ze szpitala mam zalecenie "pończocha kompresyjna II klasa ucisku", a lekarz wyraźnie powiedział mi żeby nosić podkolanówki uciskowe. Teraz jeszcze mam bandażować nogę. Po safenektomi pończochy czy podkolanówki? Jakiego producenta polecacie?

    Hej, ja mam Mediven. Zalozono mi te rajstope w szpitalu. Nie moge sie skarzyc. Trzyma sie dobrze.
    Pozdrawiam.

    Cytuj 22 20
  • Awatar
    28.02.2012, 21:04, Gość,

    Dowiedziałam się od lekarza na pierwszej wizycie kontrolnej, że rajstopy uciskowe można założyć już po zdjęciu szwów. Oczywiście dobrane według rozmiaru i stopnia ucisku. Konieczne było noszenie ich przez miesiąc od zabiegu - z wyłączeniem nocy, kiedy zdejmowałam je przed wejściem do wanny, z której kierowałam się do łózka, a zakładałam rano, jeszcze przed wstaniem. Oczywiście zalecane jest stałe noszeni pończoch lub rajstop cały czas.....do końca życia. Teraz póki jest zimno, nosze je przykładnie od rana do czasu kiedy wracam do domu, ale latem....Chyba z nich zrezygnuję. Sam dobór rajstop skończył się dla mnie dość poważnym wydatkiem, bo pomierzyłam nogi we wskazanych miejscach i pani w sklepie dobrała mi rajstopy. Nie dość, że okazały się za duże, to jeszcze za długie. Byłam na granicy dwóch rozmiarów, więc pani spojrzawszy na mnie sama podjęła decyzję, że większe. Mniejsze tez okazały się za długie.... Każde z nich to wydatek rzędu 100 złotych! Teraz mam dobrane pończochy i uważam, że są wygodniejsze niż rajstopy i ich chyba się będę trzymać. Rajstopy mogę odstąpić, każde z nich miałam na nogach po kilka razy....

    dziękuję za informacje, byłam na zdjęciu szwów po10ciu dniach od zabiegu, sanitariusz zostawił jeszcze te przy pachwinie, bo niestety rana się jeszcze nie zamknęła. Co do dajstop są rewelacyjne- tylko pół godziny je zakładałam:) ale poprawiają komfort chodzenia(promieniowanie od rany przy kostce niestety nadal jest, ale mam nadzieję, ze wkońcu kiedyś przejdzie) no i przynajmniej teraz już wiem, ze mogę je ściągnąć na noc, i wkoncu się jakoś umyć(do tej pory prysznic miałąm zakazany)

    Cytuj 25 18
  • Pastylka.pl - awatar
    28.02.2012, 23:56, bziambziu,

    Wspaniale! Czyli operacje i szwy mamy juz za soba! :) Jesli chodzi o prysznic, to mam wrazenie, ze powinien sie on stac elementem terapii ludzi cierpiacych na depresje. Dawno mnie nic tak nie cieszylo jak goracy, dlugi i oczyszczajacy w kazdym sensie prysznic! :)
    Dzis, czyli dokladnie osiem dni po operacji, zdjeto mi szwy. Na lydce mam okolo 10 malenkich kropeczko-kreseczek, otoczonych, badz nie, malymi siniaczkami. Przy nacisku bola, jak to siniaczki. Bez nacisku nic nie czuje. Na udzie stwierdzam dwa since, kazdy wielkosci zlotowki. Szew w pachwinie rowniez zniknal, ale mam codziennie odkazac rane, ktora chyba goi sie wolniej niz pozostale. Od dzisiaj przez najblizsze 2 tygodnie rajstope mam nosic tlko w dzien. Doktor powiedzial, ze jesli chce zmniejszyc ryzyko powstania kolejnych zylakow powinnam wkladac ja jak najczesciej. Sie zobaczy.
    Pozdrawiam!

    Cytuj 27 20
  • Awatar
    29.02.2012, 20:11, Gość,

    Witam, czytam i czytam i chyba tylko ze mną jest coś nie tak.
    Ja miała stripping 21 lutego czyli dziś jest 8 dni od operacji, noga boli głównie pod kolanem miałam wycinane żylaki tylko na łydce mam 5 cięć z czego jedno pod kolanem jest na jakieś 2 cm -4 szwy a pozostałe po 1 szwie, noszę pończochę, do wczoraj miałam ją na nodze 24 h na dobę wczoraj pierwszy raz zdjęłam na noc. Od dnia zabiegu do soboty było ok. jednak większość czasu leżałam w sobotę wypuściłam się na długi spacer , w niedzielę noga bardzo bolała , w poniedziałek (leżałam) zaczęło przechodzić, we wtorek znowu wypad z domu i znowu ból , dziś spacer z dziećmi i znowu straszny ból, tak jakbym miała jakiś zakwas, jeśli chodzę na palcach jest w miarę ok. ale jak tylko chcę stanąć na pięcie jest masakra, zaczynam się denerwować czy czasem coś nie jest nie tak , do lekarza jadę dopiero w sobotę na ściągnięcie szwów.

    Cytuj 24 23
  • Awatar
    03.03.2012, 18:33, Gość,

    Witam, czytam i czytam i chyba tylko ze mną jest coś nie tak. Ja miała stripping 21 lutego czyli dziś jest 8 dni od operacji, noga boli głównie pod kolanem miałam wycinane żylaki tylko na łydce mam 5 cięć z czego jedno pod kolanem jest na jakieś 2 cm -4 szwy a pozostałe po 1 szwie, noszę pończochę, do wczoraj miałam ją na nodze 24 h na dobę wczoraj pierwszy raz zdjęłam na noc. Od dnia zabiegu do soboty było ok. jednak większość czasu leżałam w sobotę wypuściłam się na długi spacer , w niedzielę noga bardzo bolała , w poniedziałek (leżałam) zaczęło przechodzić, we wtorek znowu wypad z domu i znowu ból , dziś spacer z dziećmi i znowu straszny ból, tak jakbym miała jakiś zakwas, jeśli chodzę na palcach jest w miarę ok. ale jak tylko chcę stanąć na pięcie jest masakra, zaczynam się denerwować czy czasem coś nie jest nie tak , do lekarza jadę dopiero w sobotę na ściągnięcie szwów.

    no i jak?

    Cytuj 23 23
  • Awatar
    07.03.2012, 20:26, Gość,

    Ja miałam operację żylaków 12 stycznia i w tej chwili noga jest bandażowana tylko w dzień.

    Miałam wykonywaną operacje poprzez metodę EVLT w Grodzisku Mazowieckim, nogi przez chwile bolały i musze nosić specjalne podkolanówki ale rzeczywiście działa. Po żylakach ani śladu !

    Konsultacja przed zabiegowa kosztowała tylko 150 zł i było w nią wliczone usg, co jest wielką "gratką"

    Polecam
    Ania

    Cytuj 26 21
  • Pastylka.pl - awatar
    07.03.2012, 21:43, balbina,

    Kobiety,mężczyzni!dziś wróciłam po operacji żylaków prawej nogi,Nim poszłam do szpitala weszłam na tą str i byłam przerażona.A dziś śmieje się z własnej głupoty i żałujęże tak długo czekałam.Byłam operowana w Obornikach Wlkp,wspaniali lekarze,super pielęgniarki.Miałam narkozę w kręgosłup,nacięć mam chyba z 20(takie paskudne "bicze"miałam).po 3 dniach latam jak 2-letnie dziecko.Nie boli mnie nic,nie biorę żadnych leków przeciwbólowych.Naprawde,nie zwlekajcie ludzie!!!!A ten kto przeżył rwę kulszową to informuję<że porównanie bólu tj jak 1:10000, na nie korzyść rwy< a kogo bolał ząb z ropą to jak 1:100000.Niech mi tylko zdejmą szwy i zejdą małe siniaki to jak jestem 80kg kobietka ubieram sie w mini do kolan

    Cytuj 27 21
  • Pastylka.pl - awatar
    08.03.2012, 12:05, Lonia,

    Witam :) Ja miałam operację w środę,tydzień temu. Jest OK,chociaż jeszcze boli mnie wewnętrzna strona uda,bo jest moooooocno zasiniaczona. Była to moja 3 operacja,w 2003 r miałam dwie,raz na prawą nogę,potem na lewą,a teraz na obie.Niestety wciąż mi wredne żylaki wychodzą a nowo :(. Tym razem ubłagałam anestezjologa o narkozę ogólną,bo tamtych dwóch znieczuleniach zewnątrzoponowych mam kłopoty z kręgosłupem(m.in. rwę kulszową!)Cóż...przy wszystkich tych niedogodnościach cieszę się,że w końcu latem nie będę się "palić" w spodniach.A czy ta operacja wystarczy mi tylko na jedno lato,czy dłużej-zobaczymy. Pozdrawiam :)

    Cytuj 25 20
  • Awatar
    08.03.2012, 22:17, Gość,

    Witam, czytam i czytam i chyba tylko ze mną jest coś nie tak. Ja miała stripping 21 lutego czyli dziś jest 8 dni od operacji, noga boli głównie pod kolanem miałam wycinane żylaki tylko na łydce mam 5 cięć z czego jedno pod kolanem jest na jakieś 2 cm -4 szwy a pozostałe po 1 szwie, noszę pończochę, do wczoraj miałam ją na nodze 24 h na dobę wczoraj pierwszy raz zdjęłam na noc. Od dnia zabiegu do soboty było ok. jednak większość czasu leżałam w sobotę wypuściłam się na długi spacer , w niedzielę noga bardzo bolała , w poniedziałek (leżałam) zaczęło przechodzić, we wtorek znowu wypad z domu i znowu ból , dziś spacer z dziećmi i znowu straszny ból, tak jakbym miała jakiś zakwas, jeśli chodzę na palcach jest w miarę ok. ale jak tylko chcę stanąć na pięcie jest masakra, zaczynam się denerwować czy czasem coś nie jest nie tak , do lekarza jadę dopiero w sobotę na ściągnięcie szwów.

    Jest ok. ból ustąpił w ciągu jednego dnia, teraz jeszcze po nocy jest dziwne uczucie, ale jestem trochę przerażona bo nad kolanem pojawiają się nowe coraz bardzie widoczne żyły (jedna nawet wygląda jak mini żylaczek tzn. jest tak dziwnie pokręcona i jest wyczuwalna pod palcem), pokazywałam to w sobotę lekarzowi a on stwierdził że pewnie krew tam się zastała i że za 3 miesiące mam się pokazać, ale zaczynam się obawiać że to się robią nowe żylaki

    Cytuj 25 24
  • Awatar
    08.03.2012, 22:20, Gość,

    Witam :) Ja miałam operację w środę,tydzień temu. Jest OK,chociaż jeszcze boli mnie wewnętrzna strona uda,bo jest moooooocno zasiniaczona. Była to moja 3 operacja,w 2003 r miałam dwie,raz na prawą nogę,potem na lewą,a teraz na obie.Niestety wciąż mi wredne żylaki wychodzą a nowo :(. Tym razem ubłagałam anestezjologa o narkozę ogólną,bo tamtych dwóch znieczuleniach zewnątrzoponowych mam kłopoty z kręgosłupem(m.in. rwę kulszową!)Cóż...przy wszystkich tych niedogodnościach cieszę się,że w końcu latem nie będę się "palić" w spodniach.A czy ta operacja wystarczy mi tylko na jedno lato,czy dłużej-zobaczymy. Pozdrawiam :)

    ciągle Ci wychodzą, a przecież nie można tego świństwa wycinać w nieskończoność

    Cytuj 19 24
  • Pastylka.pl - awatar
    12.03.2012, 09:23, Lonia,

    Właśnie to mnie zastanawia. Mój lekarz powiedział,że to nie tak,że zabraknie mi żył gdyby co :) Ponoć te mniejsze przejmują potem funkcje tych ,których nie ma. (?). Poza tym powiedział mi też,że żyły nie są wycinane tylko WYRYWANE(!) Dobrze,że spałam...
    A dziś jest już wszystko OK. Dwa tygodnie po operacji chodzę jak szpula. Pozdrawiam ;)

    Cytuj 25 26
  • Awatar
    12.03.2012, 14:00, Gość,

    też zastanawiałam się nad tym, jak to jest, że operacje na każdą nogę robi się nawet kilkukrotnie i jak to jest, że tych żył nie brakuje :) dzięki Lonia za odpowiedź :) no i cieszę się, że po operacji wszystko ok - będziesz śmigać latem w krótkich spódniczkach :)

    Cytuj 25 23
  • Awatar
    12.03.2012, 15:19, Gość,

    to prawda, że żył nam nie zabraknie , bo te mniejsze przejmują funnkcję.. Ja tez jestem po strippingu miałam zabieg 9 marca. Noga boli pod kolanem i w pachwinie, tam miałam cięcie największe, 3,4 szwy. Przy chodzeniu szczypie i czuć napięcie i ciśnienie krwi w nodze. ALe jest coraz lepiej, mogę zginać nogę ale niewiele, nawet rany ładnie się gojją. Lekarza zalecił chodzenie , tyle co do ubikacji i z powrotem oraz poruszanie stopami, aby ćwiczyć mięśnie łydek. Pozdrawiam inne pacjentki,i nie ma sie czego bać, lepiej wcześniej zadbać o nogi , niz później żałować i cierpieć z bólu.

    Cytuj 31 19
  • Pastylka.pl - awatar
    13.03.2012, 09:58, Lonia,

    Po zdjęciu szwów czuć się będziesz jak nowo narodzona! Ja miałam 5 szwów na jednej nodze i 11 na drugiej.Ciągnęło jak coś,a po usunięciu ich nic nie czułam,bolał jedynie ogromny siniak na udzie,ale wcierałam LIOTON 1000 i rewelacja! Polecam.A co do chodzenia to chodzić,chodzić i jeszcze raz chodzić! Nie ma nic lepszego na stany pooperacyjne żylaków! Po 3 operacji już to wiem! Byle nie stać w bezruchu i siedzieć ze zgiętymi nogami!!!

    Cytuj 30 22
  • Awatar
    13.03.2012, 16:52, Gość,

    Witam, pod koniec kwietnia będę miała prywatnie laserową operację żylaków na dwóch nogach, płace za to 6tysięcy.
    Orientujecie się czy mogę ubiegać się o "jakiś" zwrot kwoty?
    Z góry dziękuję za odpowiedź

    Cytuj 27 20
  • Awatar
    13.03.2012, 18:23, Gość,

    na zwrot możesz liczyć jeżeli masz odpowiednie ubezpieczenie - dodatkowo płatne (które obejmuje tego rodzaju przypadki), no i podobno zdażają się firmy które coś takiego sponsorują swoim pracownikom.
    Natomiast zwykłe obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne (NFZ) nie przewiduje takiej możliwości.
    Możesz napisać gdzie będziesz miała robiony zabieg, może gdzieś w małopolsce? to jest jakiś doświadczony lekarz? też jestem zainteresowana...

    Cytuj 26 23
  • Awatar
    14.03.2012, 09:20, Gość,

    Jestem z Poznania, będzie mnie operował dr W. Turkiewicz, bardzo dobry lekarz.
    Hmm.. miałam zbierać na auto, a tu okazało się, że trzeba wydać pieniążki na nóżki...

    Cytuj 28 19
  • Awatar
    14.03.2012, 17:26, Gość,

    no cóż...podobno pieszy transport tańszy i zdrowszy... :).
    pozdrawiam. :)

    Cytuj 28 19
  • Awatar
    17.03.2012, 20:34, Gość,

    Po co wydawać pieniądze. tradycyjna operacja wystarczy. Ja miałam ją miesiąc temu w Grodzisku Wlkp i jestem super zadowolona!!!!! Super załoga szpitala na czele z ordynatorem dr Wachem. Nic nie boli ani operacja ani po, siniaków prawie nie miałam. w szpitalu byłam 5 dni żeby mieć pewność, że wszystko jest ok. Polecam tego lekarza bo jest super. Odwiedza pacjenta kilka razy dziennie. ktoś tam pisał o rehabilitacji. Niby jakiej?? Wróciłam do domu założyłam pończochy i normalnie funkcjonowałam. Uważam że długie zwolnienie jest zbyteczne :))). Ja od 2 tygodni normalnie pracuję

    Cytuj 21 22
  • Pastylka.pl - awatar
    18.03.2012, 10:21, Ela,

    Na razie czytam, szukam odpowiedzi choć nie bardzo znam pytania.1.04 idę do szpitala do Lublina na NFZ.Dodatkowo na obydwu nogach mam swędzącą wysypkę.O takiej dolegliwości nikt nie pisał a ja nie wiem czy operacja na to pomoże?
    No i wiek,jestem po sześćdziesiątce a piszące to młode osoby.Czy takie jak ja nie poddają się operacji czy tylko nie piszą?

    Cytuj 22 19
  • Awatar
    18.03.2012, 11:23, Gość,

    Mam mieć operacje w Tuchowie. Czy macie jakieś opinie o tym szpitalu i lekarzach? Może był tam ktoś operowany?

    Cytuj 20 24
  • Awatar
    18.03.2012, 19:23, Gość,

    Witaj Sześćdziesiątko!
    Jestm młodsza od Pani i niedawno miałam operację na żylaki. Ze mną na sali była pani 72-letnia. Trzy miesiące wczesniej miała operację na jedną nogę, a teraz "robiła" drugą. Świetna kobieta, pełna życia, optymizmu radości i energii. Nie narzekała, zaraz chciała wstawać, absolutnie się nie poddawała. Mnie też miejscowo swędziała skóra i to bardzo. Myślę że to z powodu niedokrwienia- po operacji przeszł mi to. Życzę powodzenia. Nie ma się czego bać. Proszę napisać jak będzie Pani po operacji. proszę pamiętać leżeć z nogą podniesioną (wałek, koc albo coś takiego)- tak żeby ułątwić odpływ krwi. Pozdrawiam.Asia

    Cytuj 20 23
  • Awatar
    19.03.2012, 09:59, Gość,

    Wybrałam operacje laserową, ponieważ tradycyjna metoda może i jest dofinansowana, ale za to żadnych blizn mieć nie będę, wychodze ze szpitala kilka godzin po operacji i funkcjonuje normalnie. Zero obaw o powikłania i przede wszystkim zero bólu. A 6 tys płacę za dwie nogi. Pozdrawiam

    Cytuj 23 23
  • Awatar
    19.03.2012, 10:06, Gość,

    Aha.. po metodzie tradycyjnej jest prawdopodobieństwo 60-80%, że operacje niestety za kilkanaście lat będzie trzeba powtórzyć, a przy laserze niecałe 30%. Jestem młoda, mam 23lata, więc wole to załatwić za jednym razem, że tak powiem. Poza tym laser to raczej zabieg,a nie operacja.

    Cytuj 26 25
  • Awatar
    19.03.2012, 13:53, Gość,

    Witam..
    Miałam operację 13 dni temu..Nie wiem co o tym myśleć..Codziennie mam nadzieję,że będzie lepiej,a wcale nie jest.Operowaną miałam lewą nogę,1 nacięcie pod kolanem,1 w pachwinie 1 1 trochę niżej.W nodze stale odczuwam bolące mrowienia,noga nadal obolała,a gdy smaruję maścią wyczuwam na całej nodze zgrubienia,a nawet kulki.Boję się że operacja nic nie dała..

    Cytuj 30 20
  • Pastylka.pl - awatar
    19.03.2012, 17:45, Ela,

    Asia dzięki za wsparcie.Teraz tylko nie czytać o powikłaniach a 2 tygodnie po operacji powrót do wnuczka (8 m-c)Taki jest optymistyczny plan a jak wyjdzie to napiszę.Pozdrawiam wszystkie kumpele.









    Cytuj 30 24
  • Pastylka.pl - awatar
    23.03.2012, 10:39, Lonia,

    Byłam wczoraj na konsultacji-3 tygodnie po operacji.Po świętach znów na stół... :( Nie wszystko zostało wyrwane,puchną mi 3 miejsca(jakby żylaki próbowały się znów "wydostać"!). Teraz ponoć tylko znieczulenie miejscowe i podwiązywanie żył,a na jesień wstrzyknięcie pianki.Łeeeeeeeeeeeeeeeeeeee :(

    Cytuj 32 23
  • Awatar
    23.03.2012, 11:27, Gość,

    Uuu Lonia współczuję :/ strasznie szybko jedna operacja po drugiej :/

    Cytuj 31 21
  • Awatar
    23.03.2012, 17:23, Gość,

    Mam 41 lat i w poniedziałek miałam zabieg usunięcia żylaków na lewej nodze. Łącznie mam 14 malutkich nacięć i na razie czekam na usunięcie szwów. Cały zabieg trwał około 1,5 godziny i niewiele czułam, nawet znieczulenie w kręgosłup niewiele bolało. Teraz mam zabandażowaną nogę i trochę ją oszczędzam. Ogólnie nic nie boli, tylko mam pewne wątpilwości... Miałam mieć nacięcie w pachwinie a nie mam, usunięte mam tylko widoczne żylaki na nodze a u góry miałam jeden taki w pachwinie i on został. Moja siostra(pielęgniarka) pytała lekarza to powiedział jej że zdrowych żył się nie usuwa. Może to lepiej że nie wyciągnięto mi całej żyły, może jeszcze na nią za wcześnie. Póki co nie mogę się doczekać ściągnięcia szwów i wygojenia sińców. Na jesieni planuję drugą nogę, ale na niej mam dużo mniej żylaków. Może wreszcie bez skrępowania w lecie założe spódnicę do kolana i przestaną mnie boleć nogi. Zobaczymy - Basia

    Cytuj 29 25
  • Awatar
    25.03.2012, 12:08, Gość,

    Witam.. Miałam operację 13 dni temu..Nie wiem co o tym myśleć..Codziennie mam nadzieję,że będzie lepiej,a wcale nie jest.Operowaną miałam lewą nogę,1 nacięcie pod kolanem,1 w pachwinie 1 1 trochę niżej.W nodze stale odczuwam bolące mrowienia,noga nadal obolała,a gdy smaruję maścią wyczuwam na całej nodze zgrubienia,a nawet kulki.Boję się że operacja nic nie dała..

    Nic się nie martw ja miałam takie zgrubienia przez ponad miesiąc, nogę miałam operowaną 9 grudnia teraz nie ma śladu tylko małe plamki zostały śmigam noga jak nowa.Głowa do góry będzie dobrze:))Gosia

    Cytuj 31 22
  • Awatar
    28.03.2012, 23:21, Gość,

    Nic się nie martw ja miałam takie zgrubienia przez ponad miesiąc, nogę miałam operowaną 9 grudnia teraz nie ma śladu tylko małe plamki zostały śmigam noga jak nowa.Głowa do góry będzie dobrze:))Gosia

    Hej Gosia ma rację wszystko minie, też mnie wspierała, a miałam operację 8grudnia dzień przed Gosią, u mnie również ok. Zgrubienia poznikały, mam jeszcze jakieś drobne ślady znikających zasinień, ogólnie wszystko ładnie się wygoiło. Już msc śmigam bez pończoch uciskowych. Noga jak nowa, wcale nie boli. Polecam pozbycie się tego świństwa. Ewa

    Cytuj 27 19
  • Awatar
    29.03.2012, 21:38, Gość,

    Idę do szpitala 1. kwietnia. Nie bałam się, aż do teraz... Ale lepiej wiedzieć więcej.

    Cytuj 23 20
  • Awatar
    30.03.2012, 09:27, Gość,

    Idę do szpitala 1. kwietnia. Nie bałam się, aż do teraz... Ale lepiej wiedzieć więcej.

    Nic się nie martw :) dużo osób tutaj pisze, że udało im się w końcu tego świństwa pozbyć! Latem już będziesz chodzić w krótkich spodenkach bez skrępowania! :)

    Cytuj 18 18
  • Pastylka.pl - awatar
    04.04.2012, 10:25, Ela,

    1 kwietnia poszłam do szpitala,2 operacja,3 wypis.Pozwolili wstać 3 rano.W dniu operacji okropny ból miednicy.Podobno to po znieczuleniu w kręgosłup.Musiałam mieć cewnik bo nijak mocz nie chciał się wydostać.Mam 5 nacięć.Żyły były bardzo grube.Przed operacją musieli mi uzupełnić potas.Ogólnie czuję się dobrze ale jestem słaba.Tyle na dziś bo kręci mi się w głowie.

    Cytuj 17 22
  • Awatar
    05.04.2012, 19:19, Gość,

    Co dzień bedzie lepiej. Ja jestem po operacji ponad 2 miesiące, a jeszcze nie mogę powiedzieć, że jest super. Noga dalej mi puchnie i "buntuje się" jakbym dłużej siedziała ze spuszczoną nogą. Widocznie wie co jest dla niej korzystne :)). Miłych Świąt. Nie przemęczajcie się żylakowcy, bo nie warto. Lepiej chwilę się skupić i przemyśleć co jet ważne w życiu. Tak mnie naszło po pobycie w szpitalu....
    Ela

    Cytuj 21 20
  • Awatar
    11.04.2012, 20:02, Gość,

    Witam wszystkich Nie chcę was martwić ale mam w tej chwili 33 lata jestem po trzech operacjach pierwszą przeszłam mając 14 lat mam już dosyć. W tej chwili jestem w drugiej ciąży i w miejscach gdzie już nie powinno być żylaków mam takie wylewy podskórne że trudno to opisać Mam nadzieje że żadnej z was to nie spotka . Naprawdę jeżeli wam się uda pozbyć tego na stałe to warto trochę pocierpieć

    Cytuj 18 24
  • Awatar
    17.04.2012, 19:20, Gość,

    Właśnie dostałam skierowanie do szpitala na operację jednej nogi, jestem przerażona, Czy ktoś z was operował się w Radomiu u dr Andrzeja Ostracha? Mam też pytanie odnośnie znieczulenia czy byłyście intubowane, to dla mnie bardzo ważne.Pozdrawiam Monika

    Cytuj 20 28
  • Awatar
    18.04.2012, 07:59, Gość,

    Witam Wszystkich. Ja przeszłam już dwie operacje żylaków. Jedną 23 lata temu (lewa noga) w prywatnej klinice w Łodzi u doktora Sławińskiego. Miałam robione znieczulenie miejscowe i krótką narkozę na ostateczne działania wycięcia żylaka. Noga jest cały czas OK. Zaś 14.04 miałam państwowo w szpitalu Pirogowa też w Łodzi. Zastosowali znieczulenie miejscowe i krótką narkozę bez intubacji. Operacja trwała 45 minut. mam 8 cięć praktycznie bez szwów jedynie w pachwinie gdzie jest największe cięcie.
    Jak dla mnie nie ma różnicy czy prywatnie, więc po co przepłacać.Noga prawie nie boli, trochę ciągnie w pachwinie ale żadnych leków nie biorę. Stosuję leżenie z nogą na podwyższeniu i krótkie spacery po mieszkaniu. Nic strasznego. A żylaki nie wracają jeśli się o nogi odpowiednio dba. Ja nie wystawiam na słońce, dieta nisko tłuszczowa, spacery lub gimnastyka ewentualnie pływanie, Czasem spanie z nogami na podwyższeniu (nogi wyżej niż serce) a jak trzeba to rajstopy uciskowe. Mam fale, że nogi mnie bolą ale jak o nie zadbam to jest OK. Operowana jest w dobrym stanie a tą teraz przeciągnęłam 10 lat i operacja była kosmetyczna.
    Pozdrawiam

    Cytuj 20 24
  • Awatar
    18.04.2012, 22:18, Gość,

    Witajcie wszystkie żylaczki.
    Chciałam się z Wami podzielić swoim zmartwieniem.
    Jestem świeżo po konsultacji medycznej, badaniu przepływów i dla mnie szansy na "prawdziwe" wyleczenie żylaków niestety jest już nie ma. Diagnoza lekarza nie pozostawia złudzeń, zbyt długo zwlekałam z podjęciem decyzji o operacji i w tej chwili mam nie tylko zniszczone żyły powierzchniowe ale także żyły głębokie wraz z zastawkami. Nogi permanentnie są opuchnięte, grube jak kolumny antyczne oplecione żyłami niczym winoroślą. Z tego co mówił mi lekarz żył głębokich się nie tyka, tylko w ostateczności, kiedy zbiera się w nich materiał zatorowy, tzn. skrzep, ale to już inna bajka. Podobno nie ma na to lekarstwa, a tabletki będą działać tylko objawowo, przeciwzakrzepowo i usprawniać krążenie. Na chwilę obecną jestem umówiona na wyjęcie żył powierzchniowych, ale nie wszystkich, bo gdyby usunąć to co trzeba, bo noga byłaby zmasakrowana, resztę ma załatwić piankowanie ale to już w dalszej perespektywie. Operacja ma być na początku czerwca, ponieważ nie byłam zaszczepiona przeciwko żółtaczce więc muszę poczekać aż złapię odporność. Lekarz ostrzega, żebym się nie nastawiała na nie wiadomo jaki efekt zabiegu, bo po operacji czeka mnie jeszcze dalsze długie leczenie, piankowanie no i operacja drugiej nogi, jeszcze w tym roku.
    Zaniedbałam się dziewczyny, zawsze ktoś tj. dzieci lub coś tj. praca były na pierwszym miejscu. No a teraz kiedy poważna choroba, bo w moim przypadku to nie jest już tylko mniejszy lub większy defekt kosmetyczny, to po prostu na pewne działania jest już za późno.
    OSTRZEGAM WSZYSTKICH - NIE LEKCEWAŻCIE ŻYLAKÓW, ŻYLACZKÓW, PAJĄCZKÓW, OBRZĘKÓW. Od razu do lekarza marsz !!!. Samo to nie zniknie, żadne tam maści, kremy, pijawki mniej lub bardziej konwencjonalne metody leczenia nie zastąpią lekarza i skutecznych metod z operacją włącznie. Jeżeli któraś z was ma jakieś wątpliwości, bo to strach, bo rodzina, bo praca czy kasa to niech mój wpis będzie dla was ku przestrodze. Dzieci potrzebują zdrowej matki, facet ładnej kobiety, a pracodawca zdrowego pracownika. No i jeszcze same ze sobą musimy się czuć dobrze.
    Pozdrawiam Was i życzę odwagi. Ela

    Cytuj 28 23
  • Awatar
    19.04.2012, 12:25, Gość,

    witam. ja miałam operacje 17.04 w klinice w zielonce ,,multi medica, operował mnie dr.Wożniak. jestem bardzo zadowolona ponieważ strasznie się bałam tej operacji żylaki wyszły mi w 2 ciąży mineło 5lat a ja sie wkońcu zdecydowałam już dosyć mam chodzenia w spodniach jesem za młoda żeby marnować najlepsze lata na zakrywanie nóg. zawsze chodziłam w krótkich spódniczkach.mam 29 lat.sama operacja po prostu bajka. naprawdę nie ma się czego obawiać.znieczulenie w kręgosłup nie boli ponieważ zamrażają skórę w miejscu wkucia. czas operacji u mnie 1 godz.potem przewożą na sale.ja dostałam dodatkowo środki na uspokojenie także przespałam operacje ale ale to już zasługa pana anestozjologa. potem obowiązkowe zrobienie siusiu, bez tego nie wypuszczą do domku.zastrzyki w brzuch przez 6 dni i nogi nie odwijać do poniedziałku aż do zdjęcia szwów. narazie ból umiarkowany mam ketonal biore zapobiegawcza rano i wieczorem żeby nie bolało.Nie ma sie co denerwować i bać.pozdrawiam.

    Cytuj 23 22
  • Pastylka.pl - awatar
    23.04.2012, 11:29, Lonia,

    Witam! No i już po kolejnej operacji,a raczej zabiegu,jak to mój lekarz nazwał-reklamacji :). W czwartek wszystkie pozostałości po operacji z 29 lutego zostały usunięte w znieczuleniu miejscowym.Zabieg trwał ok 20 min.,po czym wstałam z łóżka operacyjnego jakby nigdy nic,poczekałam na wypis i poszłam do domu! Ameryka!!! Po drodze kupiłam jednak te niezbyt wygodne pończochy przeciwżylakowe bo już naprawdę wolę dmuchać na zimne.Teraz zostały mi wizyty u lekarza co jakieś 3 miesiące.
    A tym,które chcą załatwiać wszystko za jednym razem,powiem,że się tak jednak nie da. Jeśli ktoś ma tendencje do żylakowatości,to metoda usuwania nie odgrywa roli,tak samo wiek pacjenta i to,czy zabieg będzie na NFZ czy się odbywał w gabinecie prywatnym...Wiem coś o tym:( Pozdrowionka

    Cytuj 25 16
  • Awatar
    24.04.2012, 13:43, Gość,

    operacje usunięcia żylaków odkładałam przez wiele lat. Uznałam, ze przede wszystkim trzeba wykorzystać metody mniej inwazyjne niż skalpel. Wobec tego najpierw było sztuczne wywoływanie raz w tygodniu zapalenia żył. Nie przypuszczałam , ze ta metoda okaże się b.bolesna. Przypłaciłam to wszczepienną żółtaczką. po tej metodzie inny lekarz powiedział, ze miałam dużo szczęścia, bo nie straciłam nogi po tak częstych zastrzykach.
    Potem były środki farmakologiczne, które nie pomogły. Siedząca praca, obciążenie genetyczne, nadwaga i zła dieta zrobiły swoje. Szybko z małych zgrubień na żyłach zrobiły się liczne bąble, pajączki i obrzęki i coraz częściej mocno odczuwalny ból. Mam 54 lata i już zbyt długo chowałam nogi w spodniach, a sukienki zakładałam tylko zimą, kiedy mogłam założyć kozaczki. Postanowiłam, że w 2012 roku odważę się i poddam operacji. Stało się. 7 marca br zostałam skierowana, a 17 kwietnia br. w szpitalu przeszłam operacje - b. pomyślnie i bezstresowo. po trzech dniach w świetnym nastroju opuściłam szpital z zaleceniem szczególnej dbałości o operowana nogę. Ani przez jedna chwile nie odczuwałam i nadal nie odczuwam bólu. Jeszcze mam szwy, które w tym tygodniu będą usunięte. Czytałam o problemach związanych z opadaniem bandaża, dlatego uważam, że najlepiej od początku należy zakładać na opatrunki uciskową pończochę "samonośkę". Teraz są w sprzedaży bardzo estetyczne z samoprzylepną koronką. Pierwsza faza rekonwalescencji jest b. ważna i ma duży wpływ na odnawianie się żylaków oraz na ryzyko pojawienia się zakrzepów. Stosuję się więc do wskazówek doktora Piotra Grazdy ze szpitala MSW w Katowicach, o którym mogę wyrażać się w samych superlatywach. Pan doktor jest prawdziwym profesjonalistą,a przy tym bardzo kontaktowym i miłym człowiekiem.Jeśli ktoś szuka naprawdę dobrego specjalisty, gorąco go polecam.










    Cytuj 23 18
  • Awatar
    25.04.2012, 19:00, Gość,

    Witam.
    Operację miałem 2 dni temu na fundusz. Nacięcia na kostce i pachwinie. To drugie jest dosc bolesne, szwy sie naciagaja. Zabieg trwal okolo godziny a wrazenie jakby trwal moze z 15 minut. Zastrzyk w kregoslup jest bezbolesny ale minusem jest to ze po tym znieczuleniu musialem lezec dobe w lozku. Zdjecie szwow za tydzien.

    Cytuj 26 22
  • Awatar
    28.04.2012, 11:28, Gość,

    25.04.2012 r. miałem operację w Szpitalu Miejskim w Rzeszowie.Mam bardzo miłe wspomnienia z z pobytu w tym szpitalu.Zarówno ze strony lekarzy jak i pań pielęgniarek,doznałem dużo ciepła i opieki, a to dla pacjenta jest bardzo ważne, bo nawet to 10-cio godzinne leżenie plackiem po operacji znosi się z pokorą ,bowiem unika się bólu głowy,a ból nogi coraz mniejszy z każdym dniem, a to że boli to nie ma się co dziwić ,była ingerencja zewnętrzna.Ważne jest to, że lekarze są specjalistami i wiedzą jak robić żeby uciążliwość operacji dla pacjenta była jak najmniejsza.Polecam ten szpital.

    Cytuj 24 17
  • Pastylka.pl - awatar
    28.04.2012, 12:35, Ela,

    Operacja była 2.04.12 bez komplokacji.Ładnie się zagoiło i w ogóle super gdyby nie fakt,że główny powód operacji to swędzenie które było nie do wytrzymania.Darłam nogi do krwi.Po operacji był spokój ze 2 tygodnie a teraz zaczyna się od nowa.Jestem zrozpaczona.

    Cytuj 21 16
  • Awatar
    28.04.2012, 20:52, Gość,

    Witam, ja mam podobny problem z tym swędzeniem. Ale staram się zapanować nad odruchem drapania bo wiem że jak zrobią się rany to będzie duży poroblem. Staram się dbać o elastyczność skóry w tym miejscu (krem, balsam itp- i delikatnie masuję to miejsce żeby poprawić ukrwienie). Mnie to pomaga. Po operacji, którą miałam w styczniu 2012 jest znacznie lepiej.
    Trochę cierpliwości. Pozdrawiam :)

    Cytuj 29 15
  • Awatar
    30.04.2012, 14:56, Gość,

    czy ktos z osób ktore miały zabieg moze mi odpowiedzic czy trzeba owijac na noc noge czy tylko podczass chodzenia,jezeli na noc tez to ile dni po operacji

    Trzeba bandażować i na dzień i na noc.

    Cytuj 30 13
  • Awatar
    30.04.2012, 15:09, Gość,

    Witam!
    U mnie to mąż miał operację.Miał wyciętą całą żyłę od pachwiny po kostkę 5 dni temu.Operację miał w prywatnej klinice.Kosztowała 2400 zł, ale nacięć ma tylko 6 i narkozę dostał z tzw. górnej półki.Cały czas był na własnym oddechu podczas operacji i po godzinie z małym haczykiem mogłam już do niego wejść na salę pooperacyjną.Po tej narkozie czuł się bardzo dobrze.Po zwykłej narkozie, jaką ja miałam w szpitalu kiedyś wymiotowałam i kilka godzin leżałam jak kłoda.A tu po wybudzeniu mąż żartował i normalnie rozmawiał, choć później niewiele z tego pamiętał.Jeszcze gorzej jest ponoć ze znieczuleniem w kręgosłup.Trzeba później długo leżeć płasko bo jakieś płyny się wydostają i strasznie boli głowa.Dlatego zdecydowaliśmy się na zabieg w klinice.
    Cięcia są malutkie a mąż czuje się dobrze.Siedzi na L4 i się nudzi okrutnie.
    Noga jest bandażowana przez całą noc.Bandaż ma tendencję do rolowania się, więc mu go przewijam, koniecznie z nogą uniesioną wyżej.Bandażowanie zaczyna się od stopy do kolana a drugi bandaż od kolana do uda.Na cięciach kładę gaziki, by bandaż podczas ruchu nie obcierał tych miejsc.Jest gorąco na dworze a to nie jest korzystne po takich operacjach, więc staram się by w domu panował chłód.Zaciągam rolety, podłączam z daleka wentylator na jakiś czas.Gdy stopa nabrzmieje w kostce lekarz kazał mi ją odwinąć na pół godziny i pozostawić w pozycji leżącej, by odpoczęła.Później bandażowanie znów z nogą uniesioną (wspartą na czymś) .
    Poza tym codziennie daję mu zastrzyki na rozrzedzenie krwi w brzuch.Po swojej operacji doszłam do wprawy jak pielęgniarka.
    Na nodze czasami pojawi się siniak, gdyż podczas odwijania mogą się tworzyć małe wylewy podskórne, ale nie wyglądają tak źle,jak co niektórzy tu piszą.
    W czwartek jedziemy na oddział na zdjęcie szwów i zobaczymy, co lekarz powie.Jak ktoś chciałby o coś zapytać to postaram się tu zaglądać i odpowiedzieć.

    Cytuj 22 18
  • Pastylka.pl - awatar
    30.04.2012, 15:17, msewka,

    Witam! U mnie to mąż miał operację.Miał wyciętą całą żyłę od pachwiny po kostkę 5 dni temu.Operację miał w prywatnej klinice.Kosztowała 2400 zł, ale nacięć ma tylko 6 i narkozę dostał z tzw. górnej półki.Cały czas był na własnym oddechu podczas operacji i po godzinie z małym haczykiem mogłam już do niego wejść na salę pooperacyjną.Po tej narkozie czuł się bardzo dobrze.Po zwykłej narkozie, jaką ja miałam w szpitalu kiedyś wymiotowałam i kilka godzin leżałam jak kłoda.A tu po wybudzeniu mąż żartował i normalnie rozmawiał, choć później niewiele z tego pamiętał.Jeszcze gorzej jest ponoć ze znieczuleniem w kręgosłup.Trzeba później długo leżeć płasko bo jakieś płyny się wydostają i strasznie boli głowa.Dlatego zdecydowaliśmy się na zabieg w klinice. Cięcia są malutkie a mąż czuje się dobrze.Siedzi na L4 i się nudzi okrutnie. Noga jest bandażowana przez całą noc.Bandaż ma tendencję do rolowania się, więc mu go przewijam, koniecznie z nogą uniesioną wyżej.Bandażowanie zaczyna się od stopy do kolana a drugi bandaż od kolana do uda.Na cięciach kładę gaziki, by bandaż podczas ruchu nie obcierał tych miejsc.Jest gorąco na dworze a to nie jest korzystne po takich operacjach, więc staram się by w domu panował chłód.Zaciągam rolety, podłączam z daleka wentylator na jakiś czas.Gdy stopa nabrzmieje w kostce lekarz kazał mi ją odwinąć na pół godziny i pozostawić w pozycji leżącej, by odpoczęła.Później bandażowanie znów z nogą uniesioną (wspartą na czymś) . Poza tym codziennie daję mu zastrzyki na rozrzedzenie krwi w brzuch.Po swojej operacji doszłam do wprawy jak pielęgniarka. Na nodze czasami pojawi się siniak, gdyż podczas odwijania mogą się tworzyć małe wylewy podskórne, ale nie wyglądają tak źle,jak co niektórzy tu piszą. W czwartek jedziemy na oddział na zdjęcie szwów i zobaczymy, co lekarz powie.Jak ktoś chciałby o coś zapytać to postaram się tu zaglądać i odpowiedzieć.

    Zalogowałam się na portalu.Wpis który tu zamieszczono jest mój.Więc postanowiłam podać nick, który ułatwi ew. kontakt.

    Cytuj 20 14
  • Awatar
    05.05.2012, 20:48, Gość,

    hej, słuchajcie, ja mialam operacje laserową 2 maja, dwa dni pozniej zmienialam opatrunek i krew lała mi się z nacięć po laserze, czy komuś to się przytrafiło?? byłam przerażona, lekarz uspokoajał że nie ma powodów do paniki, ale nie bardzo mi sie to podobało...:(

    Cytuj 23 14
  • Awatar
    08.05.2012, 18:28, Gość,

    Witam serdecznie!
    Chciałbym prosić na łamach tego forum o pomoc. Może zacznę od tego, że mam żylaki prawej nogi i są one bardzo rzucające się w oczy i zaczyna mnie boleć cała noga od tego. Są dokładnie w trzech miejscach..pięta strona wewnętrzna , łydka wewnętrzna i kolano tył. Uprawiam sport, ale mam nadwagę ok.10 kg. Wiem że jest to genetyczne ale w mojej rodzinie nigdy mężczyzn to nie dotykało, ale kobiety owszem.
    W pracy siedzę i chodzę, raz tak raz tak, na zmianę ;)
    Jest to dla mnie bardzo wstydliwe i dokuczliwe.
    Proszę o namiary na jakiegoś cenionego specjalistę w tej dziedzinie z okolic Katowic.
    Dziękuję

    Cytuj 21 12
  • Pastylka.pl - awatar
    08.05.2012, 20:56, ella,

    Ja będę miała operację 29 maja w Katowicach u dr Tomasza Urbanka. Trafiłam do niego z polecenia. Operował moją koleżankę i jej mamę. Obie bardzo ciepło mówiły o Panu doktorze. Ma bardzo dobre opinie, jest przemiłym człowiekiem i mam wrażenie, że ma sporo empatii dla pacjenta, którego słucha i cierpliwie wyjaśnia krok po kroku co go czeka. Powiem więcej - po wizycie u niego przestałam się bać zabiegu ( a panikowałam wiele lat ) i mam niemal pewność, że oddaję się we właściwe ręce i ze spokojem czekam na swoją kolejkę. Idę na fundusz i nie obawiam się, że zostanę " obsłużona" gorzej niż w prywatnej klinice. Jeżeli będziesz chciała to opiszę swoje doświadczenia operacyjne, bo to już niedługo. Pozdrawiam

    Cytuj 25 14
  • Pastylka.pl - awatar
    09.05.2012, 11:10, iwanka,

    Ja też czekam na operację. Będę miała 22 maja na Borowskiej we Wrocławiu. Może ktoś z Was ma doświadczenia z operowaniem żylaków właśnie w tym szpitalu? Boję się jak cholera. 5 lat temu miałam robione żylaki prywatnie, kupa kasy, jedna noga leserem, w drugiej podwiązywanie, a te france i tak wylazły. Tym razem stwierdziłam, że robię na nfz. Myślałam, że na termin będę musiała czekać z rok, a tu niespodzianka, tylko 2 miesiące.

    Cytuj 22 20
  • Awatar
    11.05.2012, 13:16, Gość,

    Witam, jestem po laserowej operacji żylaków (EVLT). Znieczulenie miałam miejscowe, w kręgosłup. Operacja trwała 1h, po operacji czułam się trochę śpiąca, ale to chyba od tego leżenia na łóżku operacyjnym - wynudziłam się ;-)
    Po ok 4-5h znieczulenie puściło i mogłam iść w końcu do toalety po 2 kroplówkach. Na drugi dzien o 9 rano wyjechałam do domu. W domu leżałam 2-3dni, a potem miałam wręcz obowiązek spacerowania, żeby zakrzepy nie powstały.
    Od operacji minęły 2 tygodnie. Czuję się dobrze, nogi trochę bolą jak dlugo stoję, na szczęście pracę mam w trybie siedzącym. Dziś idę na wizytę kontrolną i zobaczymy jak to "od wewnątrz" wygląda ;-) Pozdrawiam, Agata

    Cytuj 27 11
  • Awatar
    18.05.2012, 16:45, Gość,

    Agato, jak wyszło badanie kontrolne? jesteś zadowolona z efektu estetycznego?

    Cytuj 26 23
  • Pastylka.pl - awatar
    22.05.2012, 16:39, ella,

    Iwonka, jak Ci poszło, jak się czujesz po zabiegu. Napisz jak i co. Ja idę dokładnie za tydzień pod skalpel. Pozdrawiam

    Cytuj 19 15
  • Awatar
    31.05.2012, 13:54, Gość,

    Witam,29 maja miałam operację o godz.14 znieczulenie lędzwiowe(ukłucie nic nie bolalo),dostałam tez troche znieczulenia w płynie po którym spałam,ale obudziłam się pod koniec zabiegu.O 15 juz było po.Zawieżli mnie na salę położyli do łóżka,założyli pampera w razie jakbym chciała siusiu(bo nic nie czułam od pasa w dół-dziwne uczucie,ale po 2 godz.czucie zaczynało powracać).O godz.22 wstałam do łazienki zrobiłam siusiu i spałam do rana jak zabita.30 maja rano dostałam śniadanko,po nim była wizyta lekarska i lekarz powiedział,że już moge iść do domku.Ból się troche utrzymywał,szczególnie w okolicy pachwiny,ale po zażyciu Ketonalu wieczorem i dziś rano,jest znaczna poprawa,nawet już pozamiatałam i pomyłam podłogi...jutro ide na pierwszą kontr.poszpitalną i myslę że bedzie dobrze...także wszyscy bojący sie operacji-GŁOWA DO GÓRY-NIE TAKI DIABEŁ STRASZNY JAK GO MALUJĄ....Pozdrawiam Karina z kuj.-pomorskiego.

    Cytuj 13 15
  • Pastylka.pl - awatar
    01.06.2012, 15:28, siwas6a,

    Witam wszystkich 14.05.12 miałam operację żylaków m.babcock w znieczuleniu do kręgowym,która trwała 2godz.po operacji czułam się wręcz świetnie.A nie ukrywam że noga była cięta w aż 30 miejscach (są to niewielkie 1mm nacięcia)założono mi 24 szwy z czego trzy w pachwinie.Do zeszłego tygodnia wszystko było w jak najlepszym porządku , po ranach zostały niewielkie strupki które także już znikają ,siniaki bledną z każdym dniem.I tu dla mnie dobre wiadomości się kończą ponieważ na łydce począwszy od kostki aż do kolana pojawiły się zgrubienia wygląda to jak żylaki i w tych miejscach noga bardzo boli, miejsca te są bardzo zaognione bandaż przeszkadza a wiązać nogę trzeba .Czekam zniecierpliwiona na kolejną wizytę kontrolną .

    Cytuj 20 16
  • Awatar
    04.06.2012, 21:34, Gość,

    Kurczę współczuję Ci ,tak Ciebie boli,ja normalnie prysznic biorę choć zajmuję mi to dłużej niż zwykle.We wtorek mam ściągnąć szwy, wczoraj te w pachwinie mnie bardzo piekły patrzylam czy coś się tam nie babrze ale czysto.Naprawdę współczuję spróbuj sobie smarować maścią z heparyną po niej szybko sińce schodzą bo rozrzedza krew a te siniaki to taka zastała krew.Im szybciej siniaki zejdą to noga nie będzie tak bolała.Pozdr. 3maj się.Gosia

    witam czytam i jestem przerazona!! Mam 23 lata jakiś czas temu przeszłam nakłowanie zylaków,zabieg do zniesienia wszystko było ok bez zadnych opatrunków,normalnie mogłam chodzić,siniaki sie pojawiły.Po 3 dniach dopadł mnie silny bol nogi,po nie przespanej nocy podjełam decyzje pojechania na pogotowie,trafiłam do szpitala z zatorowościa płucna (zagrozenie zycia) to co podzyłam to moje,ból był nie do zniesienia noga byla trzy krotie wieksza od zdrowej nie moge chodzić,teraz przechodze 6 miesieczne leczenie i skierowanie do specjalisty do krakowa tam sie okaze co dalej,najwazniejsze róbcie wszystkie badania przed zabiegiem Pozdrawiam

    Cytuj 34 21
  • Awatar
    21.06.2012, 22:34, Gość,

    moja mama zmarła na zator plucny 18 dni po zabiegu usuwania zylaków konczyny dolnej :-( mial byc prosty zabieg a mamy juz nie ma :-(

    Cytuj 19 17
  • Awatar
    22.06.2012, 21:52, Gość,

    hej kobitki ja mam też żylaki na lewej nodze w łydce.są okropne na zmianę pogody bolą jak cholera.ale jest jeden problem u mnie boją się operować ponieważ od dziecka choruję na cukrzycę typ1.do tej pory noszę pończochę uciskową chociaż więcej ją zwalam bo w niej za bardzo boli ;( poradźcie mi co ja mam robic.miałam sugerowany tez zabieg ale lekaż stwierdził że tabletki diosminex i ta pończocha powinna pomóc.ale ja w lato tego badziewia nie będe ubierała.co ja mam robic a mam dopiero 25 lat i dzieci nie mam ale to jest genetyczne bo mój tata ma ,moja babcia też miała.a teraz ja mam ;(
    krajszel@o2.pl

    Cytuj 18 10
  • Pastylka.pl - awatar
    23.06.2012, 00:03, paola,

    Witam, bardzo mi przykro;( Ja tez sie nie spodziewałam takiego zakończenia po zabiegu,ale mam pytanie-mama nie miała zadnych bóli nogi?? co sie działo??,bo ja miałam duszności,noga tak jak juz wspomniałam była trzy krotnie wieksza od zdrowej i ból nie dozniesienia.POZDRAWIAM

    Cytuj 20 13
  • Awatar
    23.06.2012, 07:18, Gość,

    Paola
    Mama miala duszności ale to był dosłowniee 1 dzień kiedy skarzyła sie na bol w klatce piersiowej, byłam z nią u lekarza ale mama nas zmyliła i mnie i lekarke bo powiedziała ze boli ja zołądek ( miała wrzody ) i lekarka zapisała jej leki na zoładek a na drugi dzień mama po wstaniu rano z lózka upadła - to był udar. Noga nie byla opuchnieta.

    Cytuj 22 21
  • Pastylka.pl - awatar
    23.06.2012, 15:29, paola,

    Poprostu rece opadaja;(a lekarka wiedziała ze mama miała zabieg ma zylaki ?? nie chciałam tego tak zostawić poruszyc ta sprawe sondownie,ale w krakowie sie wszystkiego dowiem co dalej z mojim leczeniem,ale mama miala robiene badania przed zabiegiem ?? Kurde ze lekarka jak mama miała duszności nie posłała jej na prześwietlenie płuc,i żoładka pomijajać wrzody !! Ja jak trafiłam na pogotowie powiedziałam ze mi duszno nawet sie nie zastanawial robili przeswietlenia ,i juz mnie nie wypuścili skrzep przeszedł juz przez serce na całe szczęscie sie nie zatrzymał ale lezałam na ojomie podpieta do całej aparatury zakaz nawet wychodzenia z łózka codziennie miałam robine badania i usg zoładka,serca itd bo musieli stwierdzić ze juz nigdzie nie ma skrzepu oprucz tych płuc,mam dopiero 23 lata a juz taki problem czasami mam ochote jechać do tego lekarza i mu....... ;) nie bede brzydko pisać....

    Cytuj 16 16
  • Awatar
    23.06.2012, 21:38, Gość,

    wiedziała, bo moja mama pokazała jej wypis ze szpitala ;-( rece opadaja :-( nic juz Mojej mauuni zycia nie zwróci, ona miala tylko 58 lat :-(

    Cytuj 18 15
  • Pastylka.pl - awatar
    25.06.2012, 19:55, paola,

    Chiałam iść na nastepny zabieg ale już napewno sie nie skuszę,chyba że naprawde była by konieczność,minoł juz 1m-c a opuchlizna nie schodzi!

    Cytuj 17 20
  • Pastylka.pl - awatar
    30.06.2012, 13:25, ella,

    Witam.
    Szczerze współczuję z powodu śmierci mamy. To nie powinno się tak zakończyć ale, jak to czasami bywa, to cały splot fatalnych w skutkach zdarzeń. Czy mama nie robiła sobie zastrzyków przeciwzakrzepowych z heparyny ?. To jest działanie niezbędne po operacji żylaków zresztą teraz lekarze zapisują te zastrzyki po operacjach w ogóle. Ja właśnie jestem po przepuklinie i miałam zalecone 20 sztuk tych zastrzyków. Robi się je w brzuch, własnoręcznie, są prawie bezbolesne i ratują życie. Ponadto badanie krwi na czasy krzepnięcia mogą wskazać lekarzowi możliwe zagrożenia dla pacjenta. Przykład Twoje mamy dobitnie pokazuje, że operacja żylaków to nie kosmetyka, to bardzo poważny zabieg i trzeba dmuchać na zimne. Być czujnym i bardzo ostrożnym. Sporo wiedzieć przed operacją, rozmawiać z lekarzem, przygotować się Gdyby mama zwróciła się do chirurga który ją operował i powiedziała mu o swoich dolegliwościach pokojarzyłby fakty i być sprawy nie potoczyły by się tak dramatycznie. Straszne, jeszcze raz bardzo Ci współczuję.
    Ella

    Cytuj 20 17
  • Awatar
    01.07.2012, 20:04, Gość,

    Ella, mam pytanie o te zastrzyki z heparyny - czy można je przed operacją stosować, jako środek na usunięcie niewielkich żylaków? Moje są za małe na operację, a chcę się ich pozbyć. Mój lekarz nie powiedział mi nic o takich zastrzykach...

    PS mam nadzieję, że się dziś chłodzicie na jakiejś plaży, bo jest masakrycznie gorąco na dworzu :)

    Cytuj 22 22
  • Pastylka.pl - awatar
    01.07.2012, 22:25, paola,

    Witam,zastrzyki z heparyny są na rozrzedenie krwi,tak mozna je stosować rzed zabiegiem,oczywieście za zgodą lekarza bo one są na recepte,ale taki zastrzyk nie usunie zylaków;) a szkoda....ja sobie je wbijalam jak miałam zapalenie żył,potem po zabiegu są wrecz wskazane,ale mi lekarz nic nie przepisał,więc skończylo sie zle;/ teraz mam o wiele mocniejsze leki,musze robic przy nich badanie krwi co miesiać,polecam rajstopy lub pończochy anty zylakowe ,jestem po konsultacji z Pania profesor z krakowa tgz duzo sie dowiedzialam na ten temat .Pozdrawiam :)

    Cytuj 23 19
  • Awatar
    02.07.2012, 11:30, Gość,

    Paola dzięki za informację :) o takich zwiększonych dawkach heparyny wspomniał mi tylko ginekolog raz, bo jak brałam tabletki anty to mogą mieć one negatywny wpływ na żylaki. Powiedział wtedy, że jak będę odczuwała ból w nogach z żylaków (niestety czasem się zdarzało) to mam się koniecznie szybko zgłosić i wtedy miałam coś dostać od niego na poprawę stanu nóg - wydaje mi się, że chodziło właśnie o takie zastrzyki z heparyny. Krótko potem przestałam brać tabletki, więc nie miałam okazji dowiedzieć się o co dokładnie chodziło

    A czy przeciwżylakowe pończochy pomagają tylko nie pogorszyć stanu zylaków, czy je też leczą? na lato na pewno nie kupię, ale na zimę jeśli mogłoby pomóc to chętnie.

    Cytuj 21 10
  • Pastylka.pl - awatar
    03.07.2012, 16:33, paola,

    Antykoncepcji nie wolno brac przy zylakach wręcz to jest zakazane,czym lepsza anty tym gorsza dla organizmu co sprzyja krzepnięciu krwi dlatego potem nogi bola i powstaje zapalenie zył,a to nie jest przyjemne uczucie,pończochy na zylaki musza być odpowiednio dobrane, noga musi być pomiezona,inczej taka pończocha nic nie daje wszystko zalezy w jakim stopniu ma być noga uciskana,napewno pończocha hamuje powsztawaniu dalszych popękanych naczynek i zylaków ale te które juz są niestety trzeba usunąć,dlatego najpierw polecam zrobienie doplera,bo jeżeli jest dobry przepływ krwi to odradzam ten zabieg z własnego doświadczenia,ja niestety musze nośic nawet w lecie,zamówiłam ja w piątek i jutro musze odebrać.TRUDNO JAK MUS TO MUS ;d

    Cytuj 27 20
  • Pastylka.pl - awatar
    03.07.2012, 23:41, ella,

    Witajcie.
    Zastrzyki z heparyny można brać przed operacją, ale jak już ktoś napisał na forum, są po pierwsze na receptę, po drugie to lekarz musi zdecydować czy są wskazane czy też nie, a po trzecie konieczne jest monitorowanie lepkości krwi aby jej nie rozrzedzić za mocno. Heparyna nie leczy żylaków, rzadsza krew po prostu lepiej krąży, nie powstają obrzęki kończyn, skrzepy czy stany zapalne ale nie zapomniajmy, że to jest lek i nie wolno z nim przesadzić. Ja w ogóle mam spory dystans do spraw szeroko pojętego układu krążenia, Mam zaawansowane żylaki, czekam na operację, miałam już wyznaczony termin na 29 maja ale " wypadłam " z terminu z powodu podejrzenia uczulenia na leki miejscowego znieczulenia. Leżałam już na stole operacyjnym z odkażoną nogą, chirurg miał zrobić mi pierwszy zastrzyk kiedy w luźnej rozmowie wspomniałam, że kiedyś, jeden raz, zrobiło mi się duszno przy leczeniu zęba. Lekarz znieruchomiał po czy stwierdził, że operacji nie będzie, że nie zaryzykuje zabiegu bez pełnego zabezpieczenia anastezjologicznego ( zabieg miał być wykonany w ramach chirurgi jednego dnia ), kazał wyłączyć lampy i zejść ze stołu. Odesłał mnie do domu. Nie pomogły moje prośby, żadne argumenty do niego nie przemówiły. Konsekwentnie i zdecydowanie odmówił wykonana zabiegu. Byłam rozgoryczona, same rozmiecie, być już pod skalpelem, przeżyć ten stres, strach, wyczekiwanie i nic z tego. Ale rozumiem i szanuję decyzję lekarza, nie warto ryzykować, nie wolno szafować życiem, bo operacja usuwania żylaków to nie usunięcie zęba.
    A co do rajstop medycznych to znam osobę, która non stop nosi te rajstopy i naprawdę jej pomagają. U niej choroba się nie rozwija, nogi mam szczupłe nawet po całym dniu chodzenia. Dobre, niestety drogie rajstopy naprawdę pomagają i nawet przy wysokich temperaturach można je nosić i się nie ugotować. Ale jest to wydatek od 100 do 250,00 złotych. Istniejące żylaki nie znikną od noszenia rajstop ale rozwój nowych jest mocno ograniczony. Warto kupić dobry wyrób i go nosić. Oprócz rajstop są pończochy samonośne i przypinane do paska. Duży wybór kolorów i faktur. Oferta naprawdę jest bogata i jest w czy wybierać.
    Każda przyszła mama powinna dostać w prezencie takie rajstopy aby chronić swoje nogi. Mnie żylaki pojawiły się właśnie na początku ciąży i skutki dzisiaj są opłakane.

    Cytuj 22 15
  • Awatar
    04.07.2012, 23:46, Gość,

    Antykoncepcji nie wolno brac przy zylakach wręcz to jest zakazane,czym lepsza anty tym gorsza dla organizmu co sprzyja krzepnięciu krwi dlatego potem nogi bola i powstaje zapalenie zył,a to nie jest przyjemne uczucie,pończochy na zylaki musza być odpowiednio dobrane, noga musi być pomiezona,inczej taka pończocha nic nie daje wszystko zalezy w jakim stopniu ma być noga uciskana,napewno pończocha hamuje powsztawaniu dalszych popękanych naczynek i zylaków ale te które juz są niestety trzeba usunąć,dlatego najpierw polecam zrobienie doplera,bo jeżeli jest dobry przepływ krwi to odradzam ten zabieg z własnego doświadczenia,ja niestety musze nośic nawet w lecie,zamówiłam ja w piątek i jutro musze odebrać.TRUDNO JAK MUS TO MUS ;d

    Ja o tym, że antykoncepcji hormonalnej w związku z żylakami nie powinnam zażywać dowiedziałam się po kilku latach brania tabletek dopiero ;/ mój ginekolog mnie o to nie zapytał, a jako, że moje żylaki są niewielkie nie uznałam tegol za problem (na ulotce tabletek antykoncepcyjnych czytalam, że przy problemach żylnych nie powinno się zażywać, ale nie uznałam, że moje żylaki to już problemy żylne, skoro mój lekarz (a byłam u dwóch) nie chce nic z tym robić).

    Co do podkolanek to nogę mam już wymierzoną przez lekarza, ale nie chcę nosić ich latem, planuję zakup dopiero na zimę.

    Dzięki za info! :)

    Cytuj 22 23
  • Pastylka.pl - awatar
    05.07.2012, 00:10, paola,

    Jak juz jest po fakcie to lekarze dopiero reaguja,w mojim przypadku tak właśnie było,zaden z lekarzy wcześniej nie zapytał mnie o anty,dopiero jak dostałam zapalenie to panika,ale ucichło i znowu brałam ale juz nie tabletki tylko nowszy sposob,teraz to juz mam zakaz całkowity, jezeli moge doradzić,to jeżeli w niczym Pani żylaki nie przeszkadzaja i nie jest żle to prosze ich nie ruszać,zrobic sobie tylko doplera czy jest wszystko dobrze;)bo umnie tez nie chcieli robić zadnego zabiegu,ale ja sie uparłam jestem fryzjerkom czyli praktycznie cały czas stoje nie chciałam zeby mi sie nagle pojawiły jakieś brzydkie,mam za swoje;/

    Cytuj 19 23
  • Awatar
    17.07.2012, 23:34, Gość,

    Mam następujące pytanie - czy ktoś usuwał operacyjnie żylaki w szpitalu w Wałbrzychu? Ja czekam na zabieg, to już drugi termin, ponieważ pierwszy przepadł z powodu braku wolnych miejsc na oddziale. To czekanie tylko pogarsza mój strach i zwątpienie. Pozdrawiam.

    Cytuj 22 16
  • Awatar
    05.08.2012, 22:06, Gość,

    Miałem operacje w UK tydzień temu. Tu nie dają znieczulenia a usypiają. Usypiał mnie Węgier i Polka. O 7 byłem w szpitalu o 11 zawieziono mnie na sale operacyjna. O 13 bylem już na sali, po operacji. Godz 16 wypisano mnie do domu. Zwolnienie z pracy na 2 tyg. Szwów mam parę a naciec ok 22 (od pachwiny po kostkę). Dostałem tabletki przeciwbólowe ale nie są spotrzebowane. Po operacji dostałem skarpety uciskowe. Ja już 2-giego dnia chodziłem a na 3 zakupy w Tesco. Ból nie jest wielki a jedyne objawy to tylko delikatne krwawienie z naciec i bardzo posiniaczona noga. Zalecenie doktora jest jasne: chodzić, im więcej tym lepiej. Po 2 tyg można biegać i pływać a po 3 chodzić na siłkę. Tyle po 5 dniach po operacji, zobaczę jak będzie dalej. Dla ciekawych, tu czekałem na operacje 2,5 tyg. Ale jak sami widzicie tu nie trzymają w szpitalu 10 godz i byłem w domu.

    Cytuj 28 25
  • Awatar
    21.08.2012, 21:55, Gość,

    jestem 4 dni po kolejnej operacji żylaków, pomimo młodego wieku mam niewydolność w większości żyl (poza tymi głębokimi, te są ok), jesli ktoś musi iść na taki zabieg to nie ma się czego bać, tylko wybrać dobry szpital, bo dla chirurga w większości przypadków nie jest to trudna operacja,
    ja jak zwykle miałam striping plus usuniecie tych żył, z które są niewydolne
    jestem z warszawy, więc mogę polecić szpital na wołowskiej
    p.s.niestety trzeba chodzić w bandażach miesiąc, ale to da się wytrzymać, a dziś w wawie jest 35 stopni:)

    Cytuj 27 34
  • Pastylka.pl - awatar
    21.08.2012, 22:38, ella,

    Możesz napisać więcej szczegółów, w jakim znieczuleniu na przykład była operacja. Współczuję z powodu upałów. W taką pogodę taki zabieg to prawdziwe wyzwanie. Zamiast bandaży można nosić pończochy okołooperacyjne, dają równomierny ucisk, nie zsuwają się. Tylko nie wiem po jakim czasie od operacji można je bezpiecznie zakładać. Czy lekarz mówił ci dlaczego powróciły żylaki.

    Cytuj 17 20
  • Awatar
    22.08.2012, 18:57, Gość,

    Możesz napisać więcej szczegółów, w jakim znieczuleniu na przykład była operacja. Współczuję z powodu upałów. W taką pogodę taki zabieg to prawdziwe wyzwanie. Zamiast bandaży można nosić pończochy okołooperacyjne, dają równomierny ucisk, nie zsuwają się. Tylko nie wiem po jakim czasie od operacji można je bezpiecznie zakładać. Czy lekarz mówił ci dlaczego powróciły żylaki.

    jestem osobą zdrową, więc miałam tradycyjne znieczulenie w kręgosłup, taki zastrzyk nie powinien boleć i paraliżuje od pasa w dół, przy okazji dostaje się coś na uspokojenie
    po operacji trzeba leżeć min.12 godzin, by wyrównał się płyn w rdzeniu, wcześniejsze powstanie grozi mocnym bólem głowy,
    o pończochach nie wiedziałam, ale dzięki dopytam przy najbliższej kontroli
    Niestety po pierwszej operacji lekarz mi nic nie wyjaśnił, a po tej już wiem, że te żyły, które zostają po zabiegach operacyjnych muszą ciężej pracować i mogą po kilku latach powstać następne żylaki, poza tym niektórzy mają skłonności dziedziczne tj. ja
    pytanie ktore żyły masz niedrożne, czy żyły głębokie masz zdrowe i jak bardzo żylaki Ci dokuczają, bo jak wcześniej ktoś pisał, dla małych miejscowych żylaków nie warto przechodził takiego doświadczenia jak operacja, nawet, jesli szpital jest spoko, ale te wątpliwości możesz wyjaśnić za pomocą usg żył, tzw, doppler

    Cytuj 15 18
  • Pastylka.pl - awatar
    22.08.2012, 19:54, ella,

    Ja mam niestety mam zniszczone żyły głębokie i jak twierdzi lekarz muszę się z tym pogodzić. Żyję ze strachem, że mogę dostać zakrzepicy w każdej chwili. Nogi do tego bardzo mi puchną, po całym dniu mam spore obrzęki, biorę diosminę. Do tego bolesne skurcze, podskórne wylewy wokół kostki. Prawa noga jest w dużo gorszym stanie niż lewa. Żylaki pojawiły się u mnie dawno temu ale ze swojej winy zaniedbałam temat. W tej chwili czekam na operację ale mam nie spodziewać się cudów, bo jak twierdzi lekarz, zgłosiłam się o jakieś 5 lat za późno. W moim przypadku chodzi już nawet nie o leczenie ile o samo wyjęcie rozepchanych żył, które są widoczne nawet przez rajstopy 50 den. Bałam się operacji, odpychałam ten problem nosząc coraz grubsze rajstopy i getry. A choroba postępowała. W tej chwili nie mam wyjścia, bóle nóg są coraz częstsze i mocniejsze, a skurcze wyginają mi palce u stóp. Wiem, sama jestem sobie winna. Dlatego ty bardzo dobrze robisz, że walczysz z tym paskudztwem. Może w końcu przestaną ci wyłazić nowe żyły. Życzę ci wytrwałości i powodzenia.

    Cytuj 21 17
  • Awatar
    23.08.2012, 19:19, Gość,

    Ja mam niestety mam zniszczone żyły głębokie i jak twierdzi lekarz muszę się z tym pogodzić. Żyję ze strachem, że mogę dostać zakrzepicy w każdej chwili. Nogi do tego bardzo mi puchną, po całym dniu mam spore obrzęki, biorę diosminę. Do tego bolesne skurcze, podskórne wylewy wokół kostki. Prawa noga jest w dużo gorszym stanie niż lewa. Żylaki pojawiły się u mnie dawno temu ale ze swojej winy zaniedbałam temat. W tej chwili czekam na operację ale mam nie spodziewać się cudów, bo jak twierdzi lekarz, zgłosiłam się o jakieś 5 lat za późno. W moim przypadku chodzi już nawet nie o leczenie ile o samo wyjęcie rozepchanych żył, które są widoczne nawet przez rajstopy 50 den. Bałam się operacji, odpychałam ten problem nosząc coraz grubsze rajstopy i getry. A choroba postępowała. W tej chwili nie mam wyjścia, bóle nóg są coraz częstsze i mocniejsze, a skurcze wyginają mi palce u stóp. Wiem, sama jestem sobie winna. Dlatego ty bardzo dobrze robisz, że walczysz z tym paskudztwem. Może w końcu przestaną ci wyłazić nowe żyły. Życzę ci wytrwałości i powodzenia.

    Wspóczuje i nie bój się operacji, uwierz, że są gorsze zabiegi
    szkoda, że zwlekalaś
    ja tez się bardzo bałam, bo wcześniej byłam już po 2-ch operacjach nogi, ale zupełnie z innego powodu;
    zobaczyłam natomiast materiał do czego prowadzi nie leczenie i się zdecydowałam, bo poza zdrowotnymi kwestiami mogą się zdarzyć inne, na które czasami nie mamy wpływu i stan żył może się pogorszyć np. wszelkie zlamiania nóg, ciąża, praca itp.
    znajdź dobrego chirurga w swoim rejonie i nie poddawaj się!
    powodzenia

    Cytuj 21 16
  • Awatar
    23.08.2012, 22:17, Gość,

    jestem 4 dni po kolejnej operacji żylaków, pomimo młodego wieku mam niewydolność w większości żyl (poza tymi głębokimi, te są ok), jesli ktoś musi iść na taki zabieg to nie ma się czego bać, tylko wybrać dobry szpital, bo dla chirurga w większości przypadków nie jest to trudna operacja, ja jak zwykle miałam striping plus usuniecie tych żył, z które są niewydolne jestem z warszawy, więc mogę polecić szpital na wołowskiej p.s.niestety trzeba chodzić w bandażach miesiąc, ale to da się wytrzymać, a dziś w wawie jest 35 stopni:)

    a dlugo tam się czeka na tą operację? ja jutro mam wizyte w czerniakowskim. W końcu zdecydowałam się na operacje:) i chcę ją zrobić jak najszybciej...

    Cytuj 23 20
  • Awatar
    27.08.2012, 13:45, Gość,

    a dlugo tam się czeka na tą operację? ja jutro mam wizyte w czerniakowskim. W końcu zdecydowałam się na operacje:) i chcę ją zrobić jak najszybciej...

    niestety długo, jesli nie ma zagrożenia życia, amputacji nogi itp. Na pierwszą operację czekałam rok, teraz pół roku a i tak zwoniło się miejsce, więc do mnie zadzwonili. Teraz jest lato a są operacje na żylaki (szczegółów nie znam), które robi się tylko zima, więc przede mną jeszcze operacja zimą:(
    istnieje jeszcze możliwość operacji w osrodkach prywatnych w ramach nfz, tu terminy są inne, ale i miejsc jest dużo mniej,
    sprawdź w damianie

    Cytuj 19 17
  • Awatar
    31.08.2012, 14:53, Gość,

    Temat jest roszkę przerażający, bo traktuje przede wszystkim o operacjach. Tymczasem przy mniej zaawansowanych problemach często wystarcza skleroterapia. Zabieg nie jest wprawdzie refundowany przez NFZ, jednak jest mniej inwazyjny, i nie pozostawia po sobie tylu śladów (a często nie pozostawia w ogóle) Zainteresowanym polecam artykuł: http://dermedicus.pl/blog/index.php/2012/07/skleroterapia-czyli-zapalenie-kontrolowane/

    Cytuj 16 15
  • Awatar
    02.09.2012, 09:24, Gość,

    Witam :) Przeglądałam ten wątek przed moim zabiegiem na żylaki i dzięki temu bałam się trochę mniej, ale muszę potwierdzić ogólną tezę, że nie ma się czego bać! I jeśli mogę dodać coś od siebie - Nie polecam zwlekania z żylakami zbyt długo i czekania na cud, one same naprawdę nie znikną. :) A im żylaki są mniej zaawansowane tym mniej problemowo przebiega sam zabieg no i również rekonwalescencja jest krótsza i na pewno mniej bolesna. Sama mam 19 lat, a żyłki zaczęły mi "wystawać" już naprawdę z 5 lat temu, dlatego uważam, że wybrałam dobry moment na zabieg. Chętnie odpowiem na wszystkie pytania, jeśli tylko będę znała odpowiedź. Ja się "kroiłam" na NFZ i było to w poniedziałek, a więc jutro będzie równy tydzień od zabiegu i już czuję lekko swędzące szewki, czyli że się goi. :) Dokuczliwy był ból głowy po znieczuleniu w kręgosłup, który utrzymywał się kilka dni, teraz na szczęście już minął. :) Zatem polecam leżenie płasko dobę po zabiegu bez wykonywania gwałtownych ruchów głową. Ja za jedno podniesienie się musiałam dużo płacić swoim bólem. :)
    Pozdrawiam,
    E

    Cytuj 22 13
  • Awatar
    10.09.2012, 09:46, Gość,

    Jestem po usunieciu żylaków metodą Banckoca - zabieg miałam 5 września w godz.wieczornych. Znieczulenie miejscowe-kręgosłup-nie boli. Do domu wyszłam po 8 rano.
    Wg.zalecenia lekarza operującego, banadaż zdjęłam następnego dnia rano i wcisnęłam nogę w pończochę, którą kupiłam wcześniej-noga musi być dokładnie wymierzona-
    II stopień ucisku. Zylaki miałam usuwane w lewej łydce.Muszę ją nosić przez 10 dni.Szwy będę miała zdjęte po14 dniach.
    Zalecono mi oszczędzanie nogi. Wszystko jest ok, nie boli mnie pachwina , gdzie mam nacięcie, nie boli mnie łydka, nie bolą nacięcia, ale szaleję z bólu w nocy. Boli mnie stopa , pięta jest nie do dotknięcia, małe żyłki na stopie pulsują bólem.
    Wstaje w nocy , chodzę i kładę się .Noce nie przespane. Chyba zapomniano o recepcie na Ketonal, a bez niej nie kupię go. Postaram się skontaktować z lekarzem.









    oszczędzam nogę

    Cytuj 18 14
  • Pastylka.pl - awatar
    16.09.2012, 13:45, Damida,

    Miałam operację 2 sierpnia wycięcia żylaków na prawej nodze. 3 tygodnie nogi mi pulsowały. Wstawałam tylko do ubikacji. Ketonal, zastrzyki przeciwzakrzepowe przez 10 dni sama sobie robiłam. Nogę smarowałam Lotionem 1000 i Diclac Lipogel.Siniaki przeogromne.Do tego zmiana opatrunków-przemywanie ran Octeniseptem oraz osłanianie sterylnymi gazikami, gdzie były szwy i kontrola po 2 tygodniach zdjecia szwów. Po operacji noge miałam owiniętą bandażem a na drugi dzień lekarz załozył ponczochę. Noszę do dzisiaj, mam zalecone przez 2 miesiące, ale wiem że będę nosić je często. W zeszłym roku miałam zabieg laserowo na lewą nogę, wyszłam tego samego dnia po godzinnym zabiegu. Ale tej jak powiedział lekarz laser nie obejmie.Komfortu dwóch tych zabiegów nie da się nawet do siebie porównać. Pozdrawiam i zyczę wszystkim dużo zdrówka.

    Cytuj 19 16
  • Awatar
    17.09.2012, 11:29, Gość,

    Witam wszystkich 14.05.12 miałam operację żylaków m.babcock w znieczuleniu do kręgowym,która trwała 2godz.po operacji czułam się wręcz świetnie.A nie ukrywam że noga była cięta w aż 30 miejscach (są to niewielkie 1mm nacięcia)założono mi 24 szwy z czego trzy w pachwinie.Do zeszłego tygodnia wszystko było w jak najlepszym porządku , po ranach zostały niewielkie strupki które także już znikają ,siniaki bledną z każdym dniem.I tu dla mnie dobre wiadomości się kończą ponieważ na łydce począwszy od kostki aż do kolana pojawiły się zgrubienia wygląda to jak żylaki i w tych miejscach noga bardzo boli, miejsca te są bardzo zaognione bandaż przeszkadza a wiązać nogę trzeba .Czekam zniecierpliwiona na kolejną wizytę kontrolną .

    Witam czy mozesz napisać co było dalej?
    5 dni temu miał usuwane żylaki metodą stripingu w szpitlau na Szaserów.
    Mam 7 nacięć na które chirurdzy założyli łącznie 12 szwów. Noga na odcinku od kostki do kolana (5 nacieć) jest bardszo ładna - brak większej opuchlizny, w mniejscach nacieć żółto sine odbarweinia. Od kolana do pachwiny (2 nacięcia) też nie ma wiekszej opochlizny poa jednym zgrubieniem takim jak opisalaś, jak wstaje lub zakładam pończochę uciskową odczuam bul. Z lekarstw biore cyklo3 fort.

    Cytuj 16 14
  • Awatar
    20.09.2012, 11:44, Gość,

    Witam wszystkich po i przed zabiegiem na te Nasze nieszczęsne żylaki.
    Ja właśnie miałam zabieg krioterapia chyba tak sie pisze ;)na zylaki prawej nogi ,Czas to 30 minut moze tylko dlatego ,że miałm je pod kolanem i częsc wychodziła z boku nogi,poplątane żyły ohyda ..znieczulenie od pasa w dół,zabieg polega na malutkim naprawde malutkim nacięciu 1mm w kostce i pod kolanem ,wkłada taki szpikulec tak widziałam i wymraża potem te zyły usuwa ,uff juz mam po tym wszystkim.teraz tylko wypoczynek za tydzień na zdjęcie szwów (2)i oszczędzanie nogi,A kobity naprawde nie wolno podnosić się po takim znieczuleniu czy innym nawet 12h
    siniaki oczywiście są ale to pestka z tym co było przed zabiegiem ,zejdą i bedzie dobrze .pozdrawiam i trzymam kciuki za Was papa G.

    Cytuj 21 18
  • Awatar
    06.10.2012, 02:24, Gość,

    witam ja mialam zabieg na zylaki w szwecji w wtorek cieli mnie w pachwinie znieczulenie miejscowe wiec nic nie czulam zabieg trwal okolo 25 minut zaraz po zabiegu kazali mi sie ubrac i isc do domu wiec poszlam troszke bolalo wzielam ibuprom i po wszystkim napisali ze po 3 dniach mam zdjac bandaz i opatrunek i nalozyc rajstopy uciskowe nie powiedzieli jakie mam zwolnienia tylko 2 tygodnie i potem na kontrol jak zdjelam bandaz to zobaczylam te same zylaki pod kolanem tylko mniejsze przestraszylam sie ze zile zrobili mi zabieg czy to jest normalne po takiej operacji czy one sie wchlonia i czy na noc lepiej zakladac bandaz ogulnie czuje sie dobrze nic mnie nie boli chodze na spacery lezalam tylko 2 dni pisaliscie ze tyle zwolnienia daja to moze po kontroli dostane jeszcze 2 tyg ale z tego co sie dowiadywalam to w szwecji nie dajo na takie cos zwolnienia wiecej niz 2 tyg

    Cytuj 17 13
  • Awatar
    07.10.2012, 19:16, Gość,

    Witam! Ja miałam usuwane żylaki laserem w Częstochowie w Prywatnym Centrum Bellazone. Zadzwoniłam i umówiłam się na konsultacje. Na pierwszym spotkaniu Pan doktor obejrzał moje żylaki i powiedział jaki rodzaj zabiegu będzie dla mnie najlepszy i przyniesie najlepsze efekty. Następnie zostałam poinformowana jak taki zabieg wygląda i w jaki sposób zostanie przeprowadzony. Poinformowano mnie o wszystkich za i przeciw oraz jak mam się przygotować do zabiegu. Zapytano czy mam jakieś pytania lub wątpliwości. Jeszcze tego samego dnia zdecydowałam się na zabieg. Wszystko przebiegło zgodnie z przewidywaniami. Serdecznie polecam. Więcej informacji na www.bellazone.pl tam tez jest numer telefonu pod który można zadzwonić i dowiedzieć wszystkiego dokładnie. Szczerze polecam.

    Cytuj 17 20
  • Awatar
    09.10.2012, 10:46, Gość,

    Witam! Ja miałam usuwane żylaki laserem w Częstochowie w Prywatnym Centrum Bellazone. Zadzwoniłam i umówiłam się na konsultacje. Na pierwszym spotkaniu Pan doktor obejrzał moje żylaki i powiedział jaki rodzaj zabiegu będzie dla mnie najlepszy i przyniesie najlepsze efekty. Następnie zostałam poinformowana jak taki zabieg wygląda i w jaki sposób zostanie przeprowadzony. Poinformowano mnie o wszystkich za i przeciw oraz jak mam się przygotować do zabiegu. Zapytano czy mam jakieś pytania lub wątpliwości. Jeszcze tego samego dnia zdecydowałam się na zabieg. Wszystko przebiegło zgodnie z przewidywaniami. Serdecznie polecam. Więcej informacji na www.bellazone.pl tam tez jest numer telefonu pod który można zadzwonić i dowiedzieć wszystkiego dokładnie. Szczerze polecam.

    Nie rób reklamy. Nawet nie napisałaś jak sie mają Twoje nogi po zabiegu, więc podejrzewam, że Twoja wypowiedź to zwykła reklama. To forum powstało żeby sie wspierać i dyskutować a nie promować się!!!

    Cytuj 21 15
  • Awatar
    22.10.2012, 20:15, Gość,

    piąty dzień po operacji...striping całej żyły odpiszczelowej plus kilka bocznych nacięć...boli jak cholera!!! piekący ból po wstaniu zanikajacy po rozchodzeniu kończyny...kiedy przestanie boleć??!!

    Cytuj 18 13
  • Pastylka.pl - awatar
    23.10.2012, 17:35, akinia1594,

    Witam,moja mama miała operację na żylaki lewej nogi 11.10.2012.Lekarze odradzali jej zabieg ze względu na jak to określili ,, przechodzone żylaki ",mimo to zdecydowała się.Po operacji pojawiły się komplikacje.W czwartej dobie w pachwinie gdzie było cięcie zaczęła zbierać się chłonka i pojawiło się zgrubienie.Lekarz naciął 2 szwy i uwolnił limfę.Od tej pory limfa ciągle cieknie.Czy ktoś na forum miał podobną komplikację? Jak długo może ciec chłonka?

    Cytuj 17 14
  • Awatar
    24.10.2012, 11:47, Gość,

    Witam.12.09.2012 miałam usuwanie żylaków na lewej nodze.Długo się zastanawiałam czy poddać się temu zabiegowi,ale w końcu się zdecydowałam.Wstydziłam się latem chodzić w spódnicy więc ciągle długie spodnie i spodnie.Dziecko chce na basen a mama nie bo żylaki!!!Więc postanowiłam idę..Na zabieg czekałam tylko 2 tygodnie na NFZ w Strzelinie.Po zabiegu nic mnie nie bolał nawet nie brałam ketanolu który mi przynosili,miałam znieczulenie w kręgosłup. 8.11.2012 idę na prawą nogę,a latem zakładam spódnice i na pewno pojadę z dziećmi na basen.Szkoda że tak długo się zastanawiałam.

    Cytuj 15 13
  • Awatar
    24.10.2012, 23:30, Gość,

    Witam.Właśnie jestem po zabiegu usunięcia żylaków.
    Bardzo się martwię, w moim przypadku jest to przypadłość genetyczna.Zabieg trwał 1h, po czym po ok pół godzinki wróciłam do domu.
    Czy nie za wcześnie?

    Cytuj 19 18
  • Awatar
    02.11.2012, 15:22, Gość,

    Witam, Jestem trzeci dzien po operacji zylaków lewej nogi w Sokołowie Podlaskim ,sam zabiego to nic trwał 30 min godz. polezalam na sali i do domu czego bardzo sie bałam czy cos sie nie stanie .Noga moja jest jak balon mam 5 nacięć jest sina ale tak mam być pogobno bo żylaki miałam spore i dużo ich..Ogólnie czuje sie dobrze trooche ciągna i swędzą szfy .

    Cytuj 17 14
  • Awatar
    06.11.2012, 09:50, Gość,

    Witam wszystkich przestraszonych "operacją" usunięcia żylaków.Mam 35 lat żylaki miałem na lewej nodze i jak to prawdziwy facet chodowałem je bardzo starannie leczenie odkładając na przysłowiowe potem .Ważę 74 kg nie mam uwarunkowań genetycznych jestem w dobrej kondycji a żylaki i tak mi wylazły.Problem pojawił się wiosną a mianowicie zakrzepowe zapalene żył zastrzyki clexane tabletki rajstopy ból przez całe lato .To byłm oment przałomowy-MOJA RADA NIE CZEKAJCIE TAK DŁUGO .Wtedy traiłem do chirurga który przedstawił mi dwie możliwości w ramach nfz mianowicie operacja w klince w poznaniu chirurgia jednego dnia niestety jakieś 18miesięcy oczkiwania lub szpital powiatowy trzy tygodnie i operacja.Byłem zdesperowany WIĘC WYBRAŁEM OPCJĘ NR DWA.Popytałem wśród znajomych i znalazłem lekarza w naszym szpitalu który takie zabiegi przeprowadza.Pamiętając że
    " facet nie chorujetylko tylko od razu umiera" ;)poszedłem do szpitala strasznie przestraszony( dodam że ostatnie chorobowe miałem 12 lat temu )ale ku mojemu zaskoczeniu zajęto sięmnom profesionałnie.Bardzo uspokoiła mnie rozmowa z anesteziologiem który żeczowo wszysto mi wyjaśnił. noc naczczo i rano operaczja bez zbędnych ceregieli nawet się nie zdążyłem denerwować a już byłem na stole.To pewnie zasługa tabletki uspokajającej potem znieczulenie lędzwiowe zero bulu mały ucisk. Wczasie zabiegu rozmawialiśmy a nawet żartowaliśmy z anesteziologiem nie spałem ale naprawde nie pamiętam co i jak robili chirurdzy przed oczami miałem parawanik ale coś powinienem wiedzieć to pewnie nadal zasługa tej niebieskiej tabletki .następnie sala pooperacyjna gdzie byłem dwie godzinki pod monitorami i z tamtąd na oddział.NA TYM ETAPIE MOŻE TO KOGOŚ ŚMIESZY ALE STRESOWAŁY MNIE KWESTIE WSTYDU I NAGOŚCI ALE I TU MIŁE ZASKOCZYNIE WSZYSKO OK. PO zabiegou do następnego dnia nie pozwolono mi wstać ale mogłem się kręcić zmieniać pozycje a nawet usiąść. Następny dzień wstałem noga nieco ciągneła więc kuśtykałem popalcach kolejny dzień to już po całej stopie.KWESTIA BULU U MNIE SUPER ZARAZ JAK PUŚCIŁO ZNIECZULENIE NOGA ZACZEŁA BOLEĆ ALEBYŁO TO SPOKOJNIE DO ZNIESIENIA WIĘC NIE WOŁAŁEM PRZECIW BULOWYCH WZIOŁEM JE DOPIERO NA NOC ŻEBY LEPIEJ SPAĆ NASTĘPNY DZIEŃ JESZCZE LEPSZ A W PIĄTEJ DOBIE (Z POWODUWEKENDU)DO DOMU ZERO BULU CHODZĘ JAK NOWY TROCHE DZIWNIE CZUJE SIĘ W RAJSTOPACH UCISKOWYCH ALE DAM RADĘ. ZA DWA DNI DO WYĘCIA SZWÓW. MAM NA NODZE 11 NACIĘĆ W PAHWINIE 5 SZWÓW A RESZTA TO TAKIE MAŁE 5 MM.W PODSUMOWANIU MOJA RADA NIE CZKAJCIE NA ZAKRZEPY KTÓRE ZJEDZĄ WAM KASE I NERWY POLECAM ZABIEG PAWEŁ

    Cytuj 16 13
  • Awatar
    09.11.2012, 13:03, Gość,

    witam wszystkich jestem 2 dzien po miniflebektomii, zabieg trwal 20min chwilke polezalam pozniej do domu. Pod wieczor jak znieczulenie mi schodzilo troszke bolalo ale taki bol to nie bol. Wszystko jak narazie w porzadku noga nie boli nie puchnie tylko trzeba w tej opasce jakis czas chodzic, zachecam wszystkich ktorzy musza do zrobienia zabiegu nie ma sie czego bac wg mnie gorsza jest wizyta u dentysty. Juz nie moge sie doczekac az zobacze efekty pozdrawiam

    Cytuj 17 12
  • Pastylka.pl - awatar
    16.11.2012, 15:30, zbigniew,

    Jestem także po operacji żylaków lewej nogi. Dobry szpital jednodniowy w Gdyni. Dość szybko dostałem termin na NFZ.
    Ostatnio w tym szpitalu miałem artroskopię lewego kolana ( niestety za 3 lata endoproteza) i w tracie operacji ( po znieczuleniu w kręgosłup) zalecono operacje żylaków - bo musi to być zrobione przed endoprotezą. W tym roku w sumie było aż 5 operacji i 3-y znieczulenia do kręgosłupa. Niestety przy żylakach znieczulenie nieudane, nogi nadal były sprawne, znieczulenie objęło tylko pas ciała w obrębie miednicy, więc uśpiono mnie znieczuleniem ogólnym.
    Mam 8 szwów a w tym dwie rany bolesne- w pachwinie i okolicy kostki. Cholerna pończocha II stopnia b. trudna do wciągnięcia - codziennie męczę się ze 3 x zanim założę.
    mam pytanie na forum piszecie o cyklo3fort mam to ale czy brać.|Lekarz zapisał 10 zastrzyków do brzucha i pyralginę. Rany niestety się otwierają szczególnie przy zakładaniu tego chomąta na nogę. Przyklejam opatrunki bo inaczej się nie da. |Szwy do zdjęcia sa po 14 dobach. Noga boli w w dzień i w nocy mimo przeciwbólowych środków. Leżenie mnie wkurza bo nie lubię leżeć a chodzenia sprawia ból. Jak czytam to niektórzy przechodzą ten zabieg prawie bezboleśnie.Pozdrawiam forumowiczów po podjętych decyzjach co do operacji żylaków . Myślałem że będzie lepiej ale sie przeliczyłem.
    zbigniew

    Cytuj 15 12
  • Awatar
    16.11.2012, 18:40, Gość,

    Witam.Właśnie jestem po zabiegu usunięcia żylaków. Bardzo się martwię, w moim przypadku jest to przypadłość genetyczna.Zabieg trwał 1h, po czym po ok pół godzinki wróciłam do domu. Czy nie za wcześnie?

    Okazuje się że żylaki mogą być następstwem genetyki. Ja po ojcu który był 2-wu lub 3-krotnie operowany ( a żylaki miał potwornie wielkie) przejąłem w genach. Przy badaniu dopllerowskim USG stwierdzono że już najwyższy czas na operację. Moja operacja trwała ok 25 minut ale po 4-ch dniach rany bolą jak diabli. Trudno muszę wytrzymać. pozdrowienia
    zbigniew

    Cytuj 17 13
  • Pastylka.pl - awatar
    19.11.2012, 22:58, placeboo,

    witam

    chciałabym zasięgnąć opinii, a propos żylaków kończyn dolnych i poddania się operacji. Niestety troche zlekceważyłam ten problem i teraz mam dość spory kłopot, ponieważ bardzo nie ładnie zaczynąją wyglądać. Sa bardzo widoczne na obu konczynach i sądzę że czas je zlikwidować ;) Ale mam pytanie czy moja nadwaga jakoś szkodzi w przeprowadzeniu operacji, i pytanie numer dwa: jaka metoda operacyjna jest obecnie najskuteczniejsza? Będę wdzięczna za opinie i lekarzy i osób które poddały sie takim zabiegom. pozdrawiam

    Anna

    Cytuj 15 14
  • Pastylka.pl - awatar
    19.11.2012, 23:07, nicka,

    Witaj Anno,

    co się tyczy twoich pytań, sądzę, że najrozsądniej będzie umówić się na wizytę u chirurga anczyniowego i on niech zdecyduje co dalej. ja ze swojej skromnej strony w ogole polecam poddanie się operacji i ze swojej strony rekomenduje metode evlt. w Warszawie jest sporo specjalistów z tego zakresu, na pewno kogoś sobie odpowiedniego znajdziesz.

    Cytuj 17 12
  • Pastylka.pl - awatar
    24.11.2012, 18:36, placeboo,

    dzięki za rekomendacje, już troszkę poczytałam na temat samej metody i nieukrywam że teraz to mnie interesuje przede wszystkim cena. Wiesz może jakich kosztów nalezy się spodziewać. I jeśli rzeczywiście masz jakiegoś specjalistę godnego polecenia to z miłą checią skorzystam z tej informacji ;)

    Cytuj 18 12
  • Pastylka.pl - awatar
    30.11.2012, 00:01, nicka,

    ceny są dośc rózne na rynku warszwskim, zaczynają się gdzies w okolicach 3 000zł za 1 nogę, czyli dość sporo, ale co sie tyczy tej metody o której wspomniałam to jest warta swojej ceny. brak jakichkolwiek śladów po tym wstydliwym problemie i jest spokój na zawsze. W wawie mogę polecic doktora Adama Zielińskiego, choc na pewno znajdziesz wielu innych dobrych specjalistów.

    Cytuj 17 14
  • Awatar
    01.12.2012, 13:13, Gość,

    Witam. Wczoraj miałem zabieg zamykania żyły odpiszczelowej prawej nogi metodą CELON w klinice Fragmat-Med w Łodzi. Sam zabieg bezbolesny i trwający ok 30 min. Atmosfera miła. Potem 30 min spacer i do domu. Teraz siedzę jeszcze z opatrunkiem i z pończochą uciskową więc za bardzo nie wiem, jak to wszystko wygląda. Opatrunek zdejmę wieczorem i się okaże. Pozdrawiam.

    Cytuj 15 13
  • Awatar
    04.12.2012, 14:27, Gość,

    Witam . Zabieg miałem robiony 16-tego listopada , ale drugi raz bym chyba się nie poddał . Po pierwsze znieczulenie "podpajęczynówkowe" miało być bezbolesne . Nie wiem czy ja mam inną budowę tych tam elementów przy kręgosłupie czy może (co bardziej prawdopodobne) lekarz coś spieprzył . Po prostu ten ból przy wkuwaniu był nie do wytrzymania , lał się ze mnie pot i łzy a z ust moich bezwiednie sypały się k...y i takie inne . Dopiero po zastrzyku jakimś oszałamiającym mogli mi zrobić znieczulenie . Ogólnie KICHA.Teraz minęło już dwa tyg. a ból w nodze nie przechodzi . Określiłbym to jako "rwące pieczenie" , a do tego wewnętrzną stronę nogi poniżej kolana mam drętwą , zero czucia na powierzchni 20-30 cm2.Czytałem o różnych sytuacjach po zabiegu , ale ja już więcej nie piszę się na ten rodzaj znieczulenia . Pozdrawiam wszystkich żylakowców.

    Cytuj 15 12
  • Pastylka.pl - awatar
    06.12.2012, 19:43, ella,

    Witam. Jestem drugą dobę po operacji usunięciu żylaków prawej nogi, mam usuniętą calą żyłę odpiszczelową i mniejsze żylaczki. Operacja przprowadzona w znieczuleniu ogólnym, w ramach chirurgii jednego dnia, na NFZ. Co do samego zabiegu to mam jak najlepsze doświadczenia. Zero bólu,chociaż byłam przygotowana na niemiłe doświadczenia. Po zabiegu nie wzięłam ani jednej tabletki przeciwbólowej, 4 godziny po zabiegu lekarz kazał mi wstać, stanąć na pewnie nodze i chodzić. Naprawdę nic mnie nie bolało. Dzisiaj zdjęłam bandaże aby zmienić opatruki a tutaj kolejne zaskoczenie ranki są już prawie suche. Tylko z dwóch polała się krew. Noga jest " pokłuta" skalpelem, ranki są otwarte, niczym nie zszyte ani sklejone plasterkami. Nie ma żadnego stanu zapalnego. Największy dyskomfort odczuwam w pachwinie, tam jest cięcie jakieś 5 cm, zszyte nićmi. Trochę ciągnie, ale to wszystko. Do tego robię sobie zastrzyki z heparyny i staram się chodzić po domu a nie leżeć.
    Żylaki miałm duże, przebijały nawet przez rajstopy 100 den. Najgorzej noga wyglądała pod kolanem, żylak był jak kiść winogron. Wiele lat zwlekałam z operacją , teraz tego żałuję, bo dałam tej podstępnej chorobie pozwolenie na kradzież mi wielu lat życia. Lato to był dla mnie najgorszy czas, nie dość że musiałam się gotować w spodniach to na dodatek uczucie opuchniętych, cięzkich nóg odbierało mi radość ze słońca i lata. Za tydzień mam kontrolną wizytę u lekarza. Po nowym roku zrobię zabieg na lewej nodze. Żałuję, że tak długo zwlekałam.

    Cytuj 21 14
  • Awatar
    22.12.2012, 00:52, Gość,

    Witajcie.Mam żyłe odpiszczelową na łydce.do usuniecia.Chcę zrobić zabieg stripping z NFZ.Jaki szpital i lekarza polecacie we Wrocławiu?

    Cytuj 14 13
  • Awatar
    30.12.2012, 21:38, Gość,

    Czytałam wszystkie posty przed zabiegiem. Teraz jestem po i mogę już coś na ten temat powiedzieć. W moim przypadku usunięto żyłę odpiszczelową lewej nogi. Wytyczne przed zabiegiem to ogolić nogę, wysoko pachwinę i nie jeść od 6-8 godzin przed zabiegiem. Znieczulenie było podpajęczynówkowe, a roztwór hiperbaryczny więc leżąc na lewym boku chwilę przed zabiegiem chwyciło głównie lewą nogę, tak że prawej mało co się dostało i można było nią machać. Samo wkłucie dolędźwiowe w sumie nic nie boli. Jeżeli porównywać z pobraniem krwi to odczucie jest słabsze. Tzw. głupiego Jasia nie było czego się obawiałam ale niepotrzebnie. Całość z przygotowaniem do zabiegu (znieczulenie) trwała 1h-1.20. Zarówno w trakcie jak i po zabiegu bólu nie odczuwałam. Od razu po zabiegu noga powędrowała do pończochy uciskowej. Sądzę, że to wygodniejsze rozwiązanie w porównaniu do zsuwającego się bandaża. Pończochę kupuje się na miejscu gdzie wykonuje się zabieg. Po zabiegu cieszyłam się, że nie mam żadnych skutków ubocznych znieczulenia. Po zabiegu 3 kroplóweczki. Sikać się chciało się a niestety jeszcze trzymała blokada i trzeba było odczekać chwilę. Cieszyłam się, że nie mam innych skutków ubocznych znieczulenia. Niestety na drugi dzień krótka przejażdżka samochodzem zamuliła mnie strasznie i po dotarciu do domu nie obyło się bez wymiotowania i bólu głowy. Ból głowy przechodzi w pozycji leżącej a mdłości ... cóż też kiedyś przeszły ;) Dziś mija trzeci dzień od zabiegu. Mam zażywać przez 5 dni ketonal niezależnie od tego czy boli czy nie. Do tego antybiotyk, omeprazol osłonowo, przez 10 dni zastrzyki żeby zminimalizować ryzyko zakrzepicy. Dziś też mam ściągnąć pończochę, umyć nogę mydłem wysuszyć i wsadzić w pończochę i tak już codziennie. Zwolnienie wybrałam 2 tygodniowe. Lekarz się pytał jakie wolę 2 czy 3 tygodnie. Narazie tyle. Zabieg nie jest związany z bólem itd. ale zawsze jest to dyskomfort i w moim przypadku strach. Strach może niepotrzebny komplenie ale ciężko żeby była to komfortowa sytuacja dla człowieka. Chociaż z całości jedyną straszną rzeczą było ... chrapanie współlokatorki ... oj to była prawdziwa zmora ;)

    Cytuj 16 12
  • Awatar
    01.01.2013, 15:35, Gość,

    Witam,
    ja mam termin przyjęcia do szpitala w Łodzi ustalony na 25.02. samą operację - czyli usunięcie żyły głównej + wystających powierzchniowych żylaków łydki i podudzia na 26.02. Przeczytałam wszystkie posty i nurtuje mnie jedna kwestia - czy do operacji jest się całkiem na nago? Jak sprawa wygląda również po? Skoro naciecie jest w pachwinie między innymi to kiedy można nosić bieliznę?
    Joanna

    Cytuj 17 14
  • Awatar
    02.01.2013, 15:36, Gość,

    Nagość jest chyba zależna od ośrodka wykonującego i ich przyzwyczajeń. W moim przypadku po przyjęciu poproszono nas o przebranie, dostłayśmy jednorazowe białe fartuchy. Fartuchy te są raczej przeźroczyste ale zostawało się w bieliźnie. Przyszedł lekarz obrysował nogę. Potem przyszedł pielęgniarz i przyniósł nam fartuchy materiałowe, takie z rozcieńciem z tyłu wiązane na szyi. Stanik i majtki cały czas miałam na sobie, aczkolwiek i tak spinali z przodu czymś majtki bo musieli sobie trochę odsunąć. Podsumowując bielizna i ten kaftan cały czas miałam na sobie.

    Cytuj 16 13
  • Awatar
    02.01.2013, 15:43, Gość,

    PS. Po zabiegu też się pozostaje w bieliźnie i fartuchu. Ze zmianą bielizny nie ma problemu. Szwy w pachwinie mają opatrunek a majtki nawet stabilizują go i nie przeszkadzają. Szwy w pachwnie są w moim przypadku dwa malutkie.

    Cytuj 16 15
  • Awatar
    02.01.2013, 18:01, Gość,

    PS. Po zabiegu też się pozostaje w bieliźnie i fartuchu. Ze zmianą bielizny nie ma problemu. Szwy w pachwinie mają opatrunek a majtki nawet stabilizują go i nie przeszkadzają. Szwy w pachwnie są w moim przypadku dwa malutkie.

    Bardzo dziękuję za udzieloną odpowiedź. Pocieszyła mnie Pani. Jeszcze zapytam o kwestię znieczulenia. Czy takie w kręgosłup jest standardowo stosowanym w jednostkach państwowych? czy jest szansa negocjować inne? Nie chciałabym wyjść na zbyt wymagającą i zostać wyśmiana przez lekarza. Czy po tym znieczuleniu w kregoslup można potem pić? Na jedzeniu mi tak nie zależy ale braku wody się boję. Lekarz powiedział że przyjmie mnie na badania po których da przepustkę do domu (mam dwoje dzieci w tym niemowlę) a nast dnia mam sie stawić na czczo na operację i następnego mam iść do domu. Czy tak było w Pani przypadku; czy zalecono dluższy pobyt PO operacji? Ewentualnie prośba do innych osób by napisały ile czasu PO były w szpitalu.
    Dziękuję z góry

    Cytuj 16 14
  • Awatar
    02.01.2013, 18:53, Gość,

    Czy znieczulenie podpajęczynówkowe jest standarowo stosowane nie mam pojęcia. Mogę tylko powiedzieć, że mój zabieg był na NFZ. Wykonany był w placówce Medicina. Szpitalem ta przychodnia nie jest, raczej chirurgią jednego dnia. Jeżeli miałabym wybierać między znieczuleniem ogólnym a podpajęczynówkowym wybrałabym to drugie. Zresztą znieczulenie dobiera anestezjolog. Jeżeli są jakieś przeciwskazania do wkłucia dolędźwiowego to z pewnościa zaoferuje coś innego. Z piciem to jest tak, że dostałam po zabiegu 3 kroplówki. O 16 wyszłam na salę zabiegową o 17.10 wróciłam do pokoju. Trochę się denerwowałam więc o jedzeniu i piciu nawet nie myślałam. Personel zamówił sobie pizze i nas wyposzczonych zapach rozochocił. Powiedziano nam, że jak bardzo chcemy to możemy sobie zamówić ale lepiej odczekać z takimi rzeczami do dnia następnego. O 20 wypiłam Kubusia. Nikt nie krzyczał. Po 3 kroplówkach pić też się nie chciało. Dnia następnego po oględzinach o godzinie 8 wypuszczono nas na wolność. Byłam pełna nadziei co do tego co ja zjem jak wrócę, bo smaka miałam ogromnego na pizze itd. Tak jak pisałam, dopiero po jeździe zrobiło mi się niedobrze a dyskomfort z mdłościami trwał do godzin wieczornych. O pizzy nie było mowy, a na dodatek zaczęła mnie boleć głowa. Pasuje to do zespołu popunkcyjnego ale w moim przypadku nie był on taki zły, a dziś nie ma po nim śladu (5 dzień). Dłuższego pobytu nikt nie zalecał, nie byłoby to nawet możliwe bo w sobotę nie ma personelu.
    Zatem przyjęcie o godz. 15, koniec zabiegu 17 a o 8 dnia następnego do domu!

    Cytuj 17 14
  • Awatar
    02.01.2013, 21:07, Gość,

    Bardzo dziękuję za odpowiedź. A samopoczucie jak? Mam na myśli dolegliwości ze strony operowanej nogi. Kiedy wraca się do formy na tyle żeby normalnie funkcjonować t.j. iść np na spacer (może w moim przypadku będzie trudniej bo wózka z dzieckiem raczej nie będę mogła dźwigać) na jakieś małe zakupy, kiedy można się wykąpać ? Wiem że bardzo marudzę ale ja się po prostu bardzo boję tego i staram sie przygotować jakoś. Czy Pani zabieg także polegał na usunięciu całej żyły + ewentualnie widocznych żylaków - czy przy Pani znieczuleniu była Pani przytomna w trakcie operacji? Ja znieczulenie w kręgosłup miałam w czasie pierwszego porodu i wspominam jakoś nieciekawie. Jeszcze raz ogromnie dziękuję za poświęcony czas i odpowiedzi.

    Cytuj 17 14
  • Awatar
    02.01.2013, 22:15, Gość,

    Samopoczucie bardzo dobre ;) Dolegliwości ze strony nogi nie ma. Do 5tego dnia po zabiegu lekarz kazał brać ketonal czy będzie czy nie będzie bolało. Dzisiaj już nie brałam (dzień 5) i nic nie boli. Głowa bardziej mnie denerwowała, zwłaszcza że jakoś nie przywykłam do bólów głowy.
    Gdyby nie mdłości dnia następnego to moja forma byłaby wystrzałowa a i na spacer bym się przeszła. Lekarz zaleca dużo chodzić, nie stać dużo (jak już to przebierać nogami) i odpoczywać z nogą w pozycji poziomej.
    Razem ze mną była Pani, która ma gospodarstwo i przy wypisie pytała czy może dzwigać bo gospodarka sama się nie oporządzi. Lekarz powiedział, że jak najbardziej, do granic rozsądku można. Chodziło mu o nakarmienie kur, nie o pracę w polu ale widać można. Godzinny spacer zrobiłam sobie 3go dnia bo już nie mogłam wysiedzieć, a dwugodzinny 4go. Dnia drugiego na spacer też pewnie mogłam iść ale podarowałam sobie przez lenistwo trochę i głowę ;) Jedyne co, to czasem na spacerze jak stoję to coś tam na łydce czuję ale chodzenie niweluje to uczucie. Wszystko też zależy pewnie od rozległości zabiegu. U mnie to była odpiszczelowa (cała) i coś tam obok co się już robiło. Na nodze mam trzy kropki (naciecia) bez szwów, jedno nacięcie ze szwem i dwa szwy w pachwinie. Zakupy noszę sobie bez problemu (nie mówię tu o ciężarach).
    Kąpiel nogi nakazano na drugi dzień po zabiegu. Lekarz zalecił mydło dziecięce, szare itp. a potem nogę osuszyć posmarować Lioton 1000 żeby krwiaki szybciej znikały a potem oliwką albo wazeliną, nie tworzyć kontrukcji opatrunkowych jakie nam towarzyszyły przy wypisie, założyć tylko gazik na cięcia i do zwykłej pończochy, która nadaje poślizg tej uciskowej. Do tego trzeba sobie smignąć zastrzyk. Jako, że mam opory zmuszam kogoś innego do ich robienia ;) (10 dni po 1).
    Jeżeli mogę coś zasugerować to proszę się zapytać jak będzie z nogą po zabiegu. U nas juz na samym początku przy umawianiu do zabiegu było powiedziane, że mamy się stawić na zabieg z kasa na pończochę. Sprzedano nam na miejscu i teraz nie trzeba bawić się w wiazanie bandażami. Jest to naprawdę wygodne. Na forum część osób narzekała, że bandaż lubi się zsuwać. Nie wiem jak u Pani w szpitalu ale jeżeli nie sprzedają na miejscu to może warto zapytać czy można przyjść ze swoją ;) Z pończochą trochę zabawy jest bo na kostce i na pięcie w moim przypadki dość ściska i bawię się z jej ściąganiem i zakładaniem. W nocy też zwykle budzi mnie ból pięty, który przechodzi jak spuszczę nogę z łóżka. Pewnie przez to, że nie ruszam w nocy kończyną, a ponczocha jest obciskująca na kostce. Pończocha jednak zapewnia komfort przy chodzeniu. Szybko się z nią nie pożegnam bo zalecenia jej noszenia to 6 tygodni ale lubię ją ;)
    W tym typie znieczulenia byłam jak najjbardziej świadoma. Chirurg zaczął coś tam przygotowywać więc przerażona zapytałam czy ja będę tak wszystko widzieć. Trzymały się go akurat żarty i powiedział, że oczywiście bo oni nie mają nic do ukrycia ... Na szczęście był to tylko żart. Słyszy się wszystko, ale zwykle rozmawiają o swoich sprawach. Głupiego Jasia nie było. Samego znieczulenia nie wspominam jakoś ani dobrze ani źle. Zdziwiło mnie, że wkłucie nic nie boli i że złapało mi tylko jedną nogę ;) Koleżanki coś mi nagadały wcześniej, że nie, że to straszne słyszeć i być przytomnym ... że one źle wspominają. No cóż komfort to ja oczuwam jak czuję swoje nogi i nikt mi nie grzebie przy nich ;) ale nie poszłam tam żeby czuć się komfortowo tylko żeby w lecie wskoczyć w sukienkę i taki obraz postanowiłam mieć przed oczami jakby było źle. Źle nie było ;)
    Polecam się na przyszłość

    Cytuj 20 11
  • Awatar
    02.01.2013, 23:46, Gość,

    Wcześniej ktoś dodał, że miał usuwane żylaki metodą Babcocka. W moim przypadku to była miniflebectomia Varady.
    http://kompf.com/zylaki/leczenie
    Warto może zapytać co oferuje placówka.

    Cytuj 14 14
  • Awatar
    06.01.2013, 20:03, Gość,

    Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.

    Cytuj 16 12
  • Awatar
    08.01.2013, 13:56, Gość,

    Sama długo nosiłam się z usunięciem żylaków. Niby nie przeszkadzały tak na co dzień, ale latem nie co wstydziłam się odsłonić nogi… Dowiedziałam się, że w Elite można poddać się laserowemu zabiegowi usunięcia tego.. problemu. Warto było. Zabieg trwał mniej niż godzinę, ból był ograniczony do minimum i bardzo szybko wróciłam do codziennych obowiązków. Wystarczyło, że nosiłam specjalne, uciskowe pończochy. Teraz można załapać się na darmowe konsultacje lekarskie u nich,co jest bardzo wygodnym rozwiązaniem. Polecam.

    Cytuj 15 14
  • Awatar
    08.01.2013, 16:21, Gość,

    Sama długo nosiłam się z usunięciem żylaków. Niby nie przeszkadzały tak na co dzień, ale latem nie co wstydziłam się odsłonić nogi… Dowiedziałam się, że w Elite można poddać się laserowemu zabiegowi usunięcia tego.. problemu. Warto było. Zabieg trwał mniej niż godzinę, ból był ograniczony do minimum i bardzo szybko wróciłam do codziennych obowiązków. Wystarczyło, że nosiłam specjalne, uciskowe pończochy. Teraz można załapać się na darmowe konsultacje lekarskie u nich,co jest bardzo wygodnym rozwiązaniem. Polecam.

    Cena zabiegu zabiegu ELVeS Painless w Elite - jedna noga 2900 zł ;) Każda metoda ma swoje wady i zalety. Bardzo fajne i momentami humorystyczne zestawienie informacji co jak i dlaczego w przypadku żylaków po tym linkiem
    http://www.mp.pl/wideo/index.php?eventid=25&_tc=0CB1634AF82BC6436DB69446E16B2D53

    "Żylaki kończyn dolnych. Diagnostyka, wskazania do leczenia operacyjnego, techniki operacyjne, metody leczenia nieoperacyjnego, wyniki leczenia, powikłania.
    prof. Marek Maruszyński"

    Sądzę, że dowiecie się Państwo sporo a przy okazji czasem uśmiechniecie. W prezentacji zwraca się uwagę w wystąpieniu, że przed zakupem pończoch czy podkolanówek należy kilkakrotnie dokonać pomiaru, w różnych fazach cyklu w przypadku kobiet. Dr obrazuje tę potrzebę trafnie: żona mówi ... raz wchodzi ta obrączka od męża raz nie ;) Polecam wszystkim zainteresowanym
    Ps. Już tyle postów utworzyłam, że zacznę się kulturalnie podpisywać ;)
    zb

    Cytuj 15 15
  • Awatar
    29.01.2013, 18:18, Gość,

    Znalazłem cenę na RF żylaków, od 2000 zł w warszawie, w zależności od rozległości i czy na dwóch czy jednej nodze: http://www.zdrowiedlawszystkich.pl/uslugi/1343?nazwa=maloinwazyjna-operacja-zylakow-pradem-rf

    Cytuj 18 13
  • Awatar
    30.01.2013, 18:15, Gość,

    Witam.
    Miałem operacje żylaków laserem na dwie nogi na raz. Minęło już 6 miesięcy a mnie wciąż boli jedna z nóg. Mam uczucie odrętwienie , uczucie gorąca i nagłe rwania powyżej kolana. Gdy zadzwoniłem do lekarza , który mnie operował nazwał mnie hipochondrykiem.
    Poszedłem z tym na NFZ to dowiedziałem się , że nic nie pomogą i tacy jak ja często padają ofiarą chętnych na kasę
    Jak mógłbym cofnąć czas NIGDY nie zdecydował się na ten zabieg.

    Cytuj 16 13
  • Pastylka.pl - awatar
    10.02.2013, 21:14, kasikk001,

    Ja na szczęście problem żylaków mam za sobą:). Po moim długim okresie decyzyjnym, poszukiwaniu w internecie metody i specjalistów, przepytywaniu znajomych, zdecydowalam się na dra Adama Zielińskiego (jestem z Wawy i byłam w Lasermedzie i to był strzał w 10!!!. Skończyły się moje problemy a moje nogi są teraz "jak nowe", piekne i przede wszystkim zdrowe! . Miałam laserową operację żylaków systemem EVLT. Po godzinie mogłam normalnie funkcjonować. Z tego co zdążyłam się zorientować, jest to jedna z najlepszych i najnowocześniejszych metod dostępnych obecnie . Teraz po czasie mogę stwierdzić, że miałam ogromne szczęście , że trafiłam do dra Zielińskiego. Pełen profesjonalizm, szacun dla wiedzy i podejścia do pacjenta. Oby takich lekarzy jak on bylo więcej.
    Trzymam za Was kciuki! Pozdrawiam Kasik

    Cytuj 18 14
  • Awatar
    11.02.2013, 18:41, Gość,

    witam, zabieg usunięcia żylaków miałam 3 dni temu, na drugi dzien po zabiegu wypisano mnie ze szpitala, za 7dni mam się udac do poradni chirurgicznej na zdjęcie szwów. Co do nogi to wyglada okropnie ale moim zdaniem dobrze się goi, W dzień mam bandaż na noc go zdejmuję, sama podaję sobie zastrzyki przeciwzakrzepowe w brzuch.Zastanawiam się nad rajstopami czy pończochami jakie należy potem nosić, może ma ktoś z Was doświadczenia z taką garderobą to będę wdzieczna za informacje.

    Cytuj 16 14
  • Awatar
    14.02.2013, 10:54, Gość,

    Witam! .Jestem 2 tyg. po zabiegu ,operowaną miałam prawą nogę (znieczulenie ogólne) bo na niej miałam większe żylaki od pachwiny po same kostki,sposób leczenia ,który mi zastosowano to safenektomia i kriostriping splotow żylnych ,zabieg trwał 1:30 min a wykonany był przez prof Marka Maruszyńskiego w WIM na Szaserów w W-wie Prof. godny polecenia! prywatnie przyjmuje w klinice LUX-MED przy Chmielnej w W-wie .Na chwilę obecną uważam ,że dobrze zrobiłam decydując się na tę operację,na którą decydowałam się prawie 20 lat,bo się bardzo bałam,a tak naprawdę nie było czego,ból nogi po operacji nie był aż taki silny na jaki się nastawiłam,leki przeciwbólowe tylko przyjmowałam w pierwszym i drugim dniu po zabiegu,miałam tylko 4 nacięcia ,przy kostce ,na łydce ,udzie i w pachwinie,te najważniejsze i tu miałam 3 szwy a pozostałe po 2 szwy noga na początku wyglądała jak tęcza,czułam stwardnienie wzdłuż po wewnętrznej stronie a uda ale powiedziano mi że to normalne po takim zabiegu,więc się nie przyjmowałam teraz siniaki powstałe po operacji już prawie znikły,leków żadnych nie muszę przyjmować ,nogi smaruję tylko żelem z heparyną Lioton 1000,bo od niego siniaki szybciej znikają przy czym ból też a poza tym czuję się już całkiem nieźle i wszystkim operowanym radzę stosować się do zaleceń,to bardzo ważne ,mi zalecono bandażowanie nogi opaską elastyczną przez trzy tyg,też i w czasie spoczynku,lecz ja od paru dni na noc nadal owijam nogę opaską a rano jeszcze przed wstaniem z łóżka ( to bardzo ważne by nie zakładać ich z nogami opuszczonymi) zakładam specjalne pończochy 2 stopniu ucisku,mocno uciskają ale idzie się przyzwyczaić,bo w końcu najważniejsze jest zdrowie, kupiłam je w W-ie sklepie medycznym,cena 220 zł ,ale myślę ,że można kupić tez gdzieś tańsze,do zakupu tych pończoch musiałam zmierzyć nogę przy kostce,na łydce ,pod kolanem ,nad i na udzie,jeśli będą dobrze dopasowane ,będzie prawidłowy ucisk i nie bedąą spadały,można tez kupić rajstopy,w zależności co kto lubi a i zależy od umiejscowienia żylaków,dodam jeszcze ,że odpoczywam z nogami uniesionymi wyżej,też i tak śpię,mam do tego celu kupiony w sklepie rehabilitacyjnym specjalny dla osób mających żylaki wyprofilowany podnużnik,(ma swoja nazwę ale ja go tak nazwałam) przy udach jest niski i stopniowo do kostki najwyższy,wygląda jak fala,polecam,kosztuje około 100 zł ale warto zainwestować ,bo wypoczywa się na prawdę komfortowo i nogi nie bolą,wiem ,że przy zakupie jego trzeba podać swój wzrost.Mam nadzieję ,ze swoimi doświadczeniami z żylakami choć troszkę pomogę a pani która 3 dni temu pisała ,że miała operację 3 dni wcześniej radzę ,jeśli ma też większe nacięcie w pachwinie ,w tym miejscu ze zdjęciem szwów poczekać aż minie 2 tyg po zabiegu,gdyż tu się dłużej goi,mi tak zalecono,ja miałam operacje 28 .01 a na zdjęcie 3-ech szwów w pachwinie poszłam dopiero wczoraj ,pozostałe na nodze można wcześniej,ja na nodze miałam zdjęte 7 dni po zabiegu a jeśli chodzi o rajstopy czy pończochy uciskowe radzę nie czekać tylko kupić,są o wiele wygodniejsze niż opaska elastyczna bo nie spadają,a opaskę radzę zakładać na noc,min 3 tyg ,dla własnego dobra aby uniknąć komplikacji.Kierowanym na operację żylaków życzę odwagi.Pozdrawiam !

    Cytuj 15 14
  • Awatar
    16.02.2013, 00:40, Gość,

    Witam,

    Jestem 11 dni po zabiegu laserowym lewej nogi i flebektomii na lydce. Przez pierszy tydzien troche uciazliwy bol ale dalo sie zyc :) teraz juz prawie ok. Resztki sibiakow i krwiaczkow. 4 ciecia 1-3 mm. Troche malych zgrubien. Ale martwi mnie jedno miejsce, gdzie byl zylak na udzie. Troche to wyglada jakby na odcinku 3 cm byl nadal? A moze to krew w dziurze bo zyle? Jak myslicie?

    Usciski

    Tommy

    Cytuj 18 18
  • Awatar
    18.02.2013, 11:02, Gość,

    Witam! jestem 3 tyg. po operacji prawej nogi i też mam coś podobnego po wewnętrznej stronie uda w miejscu gdzie miałam duży żylak i gdzie usuwana była żyła od piszczelowa i podejrzewam ,ze to musiała zebrać się krew bo skąd by tu nadal był żylak,na razie się tym nie przejmuję a nogę smaruję żelem Lotion 1000. Pozdrawiam!

    Cytuj 15 13
  • Awatar
    18.02.2013, 23:51, Gość,

    tommy: tak, dzis bylem na kontroli, to zebrala sie krew. male naklucie i po sprawie. mam nadzieje :)

    Cytuj 14 12
  • Awatar
    19.02.2013, 13:07, Gość,

    Witam! to znów ja z powyższych 2 wiadomości ,operowana 3 tyg. temu w WIM w W-wie,pisałam Ci Tommy,że to musiała zebrać się krew i jak widać miałam racje,więc wychodzi na to ,że jeśli ból nogi się nie zwiększa,nie nie ma co się zamartwiać,to była operacja i na początku mogą różne rzeczy się dziać,oby te pozytywne, ja zauważyłam wczoraj ,ze po smarowaniu żelem u mnie te zgrubienie wyglądające jak żylak się zmniejsza i jeszcze jedno ,wiem ,ze ta operacja u mnie nie załatwiła wszystkiego i to nie koniec mojego leczenia,gdyż moja noga była cała w żylakach ,usunięto mi te największe i sploty żylakowe ,które wyglądały okropnie a mniejsze i pajączki podejrzewam ,że Prof. zaproponuje usunąć mi je Skleroterapią ,ale nawet gdybym i tak zostawiła to dla mnie jest super w porównaniu do tego jak było przed zabiegiem, na kontrolę mam dopiero za 3 m-ce po operacji.Pozdrawiam!

    Cytuj 20 15
  • Awatar
    20.02.2013, 00:10, Gość,

    Tommy: Wiec dzis wyglada to tak, ze w miejscu, gdzie te krew upuszczono znow sie troche zbiera, ale raczej mniej. Mysle, ze na tyle to sie zacznie wchlaniac samo. Dam znac, zebyscie w razie podobnej sytuacji wiedzieli jaki keirunek sprawa przybierze :)

    Cytuj 16 12
  • Awatar
    20.02.2013, 18:02, Gość,

    Witam! .Jestem 2 tyg. po zabiegu ,operowaną miałam prawą nogę (znieczulenie ogólne) bo na niej miałam większe żylaki od pachwiny po same kostki,sposób leczenia ,który mi zastosowano to safenektomia i kriostriping splotow żylnych ,zabieg trwał 1:30 min a wykonany był przez prof Marka Maruszyńskiego w WIM na Szaserów w W-wie Prof. godny polecenia! prywatnie przyjmuje w klinice LUX-MED przy Chmielnej w W-wie .Na chwilę obecną uważam ,że dobrze zrobiłam decydując się na tę operację,na którą decydowałam się prawie 20 lat,bo się bardzo bałam,a tak naprawdę nie było czego,ból nogi po operacji nie był aż taki silny na jaki się nastawiłam,leki przeciwbólowe tylko przyjmowałam w pierwszym i drugim dniu po zabiegu,miałam tylko 4 nacięcia ,przy kostce ,na łydce ,udzie i w pachwinie,te najważniejsze i tu miałam 3 szwy a pozostałe po 2 szwy noga na początku wyglądała jak tęcza,czułam stwardnienie wzdłuż po wewnętrznej stronie a uda ale powiedziano mi że to normalne po takim zabiegu,więc się nie przyjmowałam teraz siniaki powstałe po operacji już prawie znikły,leków żadnych nie muszę przyjmować ,nogi smaruję tylko żelem z heparyną Lioton 1000,bo od niego siniaki szybciej znikają przy czym ból też a poza tym czuję się już całkiem nieźle i wszystkim operowanym radzę stosować się do zaleceń,to bardzo ważne ,mi zalecono bandażowanie nogi opaską elastyczną przez trzy tyg,też i w czasie spoczynku,lecz ja od paru dni na noc nadal owijam nogę opaską a rano jeszcze przed wstaniem z łóżka ( to bardzo ważne by nie zakładać ich z nogami opuszczonymi) zakładam specjalne pończochy 2 stopniu ucisku,mocno uciskają ale idzie się przyzwyczaić,bo w końcu najważniejsze jest zdrowie, kupiłam je w W-ie sklepie medycznym,cena 220 zł ,ale myślę ,że można kupić tez gdzieś tańsze,do zakupu tych pończoch musiałam zmierzyć nogę przy kostce,na łydce ,pod kolanem ,nad i na udzie,jeśli będą dobrze dopasowane ,będzie prawidłowy ucisk i nie bedąą spadały,można tez kupić rajstopy,w zależności co kto lubi a i zależy od umiejscowienia żylaków,dodam jeszcze ,że odpoczywam z nogami uniesionymi wyżej,też i tak śpię,mam do tego celu kupiony w sklepie rehabilitacyjnym specjalny dla osób mających żylaki wyprofilowany podnużnik,(ma swoja nazwę ale ja go tak nazwałam) przy udach jest niski i stopniowo do kostki najwyższy,wygląda jak fala,polecam,kosztuje około 100 zł ale warto zainwestować ,bo wypoczywa się na prawdę komfortowo i nogi nie bolą,wiem ,że przy zakupie jego trzeba podać swój wzrost.Mam nadzieję ,ze swoimi doświadczeniami z żylakami choć troszkę pomogę a pani która 3 dni temu pisała ,że miała operację 3 dni wcześniej radzę ,jeśli ma też większe nacięcie w pachwinie ,w tym miejscu ze zdjęciem szwów poczekać aż minie 2 tyg po zabiegu,gdyż tu się dłużej goi,mi tak zalecono,ja miałam operacje 28 .01 a na zdjęcie 3-ech szwów w pachwinie poszłam dopiero wczoraj ,pozostałe na nodze można wcześniej,ja na nodze miałam zdjęte 7 dni po zabiegu a jeśli chodzi o rajstopy czy pończochy uciskowe radzę nie czekać tylko kupić,są o wiele wygodniejsze niż opaska elastyczna bo nie spadają,a opaskę radzę zakładać na noc,min 3 tyg ,dla własnego dobra aby uniknąć komplikacji.Kierowanym na operację żylaków życzę odwagi.Pozdrawiam !

    Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź,szwy mam juz usuniete i noszę ponczoche uciskową ppozdrawiam

    Cytuj 15 12
  • Awatar
    22.02.2013, 00:10, Gość,

    Tommy: Wiec sytuacja wyglada tak, ze to miejsce wprawdzie juz raczej bez krwi, ale jednak "odstaje" jak twardniejaca jakas taka struktura, Widac to golym okiem. Akurat to miejsce wyglada gorzej niz przed zabiegiem. Czy takie wypukle stwardnienia w miejscach po zylach na udach znkna i sie wyrownaja?

    Cytuj 15 12
  • Awatar
    22.02.2013, 14:08, Gość,

    O rany, ja ostatatnio dużo czytałam na ten temat bo sama rozważam operację lewej nogi. Nigdzie nie znalazłam negatywnej opini i Twój wpis dał mi dużo do myślenia… Jak na razie mój doktor stwierdził, że mój przypadek nie kwalifikuje się do leczenia operacyjnego. Zalecił mi regularne branie Diosminexu i rzucenie palenia

    Cytuj 15 13
  • Awatar
    22.02.2013, 21:05, Gość,

    Witam! ..nie przejmuj się Tommy,te miejsca wypukłe po żyłach znikają ale trochę to potrwa,ja tez mam takie stwardnienie,wygląda jak drut,ale szwagier miał operację 2 lata temu i tez to miał a teraz już nie ma...

    Cytuj 17 13
  • Awatar
    23.02.2013, 13:15, Gość,

    Witam, mam mały problem i nie wiem czy iść z tym do lekarza. 11 lutego miałam zabieg usunięcia żylaków. Wszystko poszło ładnie i bez bólu. 19 lutego miałam zdjęcie szwów. pielęgniarka zakryła mi plastrem jedynie pachwinę. wszystkie miejsca po szwach są rewelacyjne nic się nie dzieje. Poza właśnie pachwiną w jednym miejscu jest dziurka taka nieduża. Smaruję ją rywanolem. Nic mnie nie boli nie piecze, czasem swędzi ale tak jak zwykle gdy cos zaczyna się goić. Czy powinnam iść z tym do lekarza czy lepiej jeszcze poczekać? Jak sądzicie?

    Cytuj 15 14
  • Awatar
    24.02.2013, 12:44, Gość,

    Witam! ...ja po zdjęciu szwów nie miałam takiego problemu,wszystko ładnie się goi,myślę ,że jeśli u Ciebie coś byłoby nie tak,to pielęgniarka jak zdejmowała szwy powiedziała by Ci o tym,żebyś z kontaktowała się z lekarzem,choć jeśli masz taką możliwość nie szkodziło by zapytać,tak na wszelki wypadek,aby się nie martwić ,koniecznie przykładaj gazik jałowy a dopiero cienkim plasterkiem aby się trzymał a nie plastry z opatrunkiem i obserwuj,jak nie ma ropy powinno być wszystko ok, myślę że dziurka powinna zarosnąć.Staraj się też na razie ,dopóki się nie zagoi oszczędzać. Pozdrawiam!

    Cytuj 16 14
  • Awatar
    25.02.2013, 22:37, Gość,

    Witam, mam pytanie czy ktoś z was miał po operacji saphenoctomi krwiaka, który nie chciał się wchłonąć , niestety u mnie tak jest, zrobiło mi się widoczne jajowate zgrubienie pod skórą ,która wokoło jest jakby jaśniejsza i puchnie? Operacje miałam 4 lutego.

    Cytuj 12 17
  • Awatar
    01.03.2013, 21:37, Gość,

    Witam. 1 lutego miałam operację, już drugą. Diagnoza "nawracające żylaki". Martwi mnie fakt, że w miejscach gdzie miałam "wyrywane" żyły powstały zgrubienia wielkości małej fasoli. Lekarz rodzinny twierdzi, że to są zrosty, które mogą prowadzić do zakrzepów. Stąd moje pytanie, czy ktoś ma podobne doświadczenia??? Proszę o odpowiedź i radę.

    Cytuj 13 12
  • Awatar
    01.03.2013, 23:31, Gość,

    Witam, również jestem po operacji żylaków(11 luty). Rany dobrze się goją,jednak podobnie jak niektórych z Was niepokoją mnie siniaki, które nie znikają z mojej łydki i wyglądają jak nowy żylak. Mam nadzieję ,że tak jak piszecie to tylko zebrana krew i w późniejszym czasie wszystko wróci do normy - bo chyba nie ma takiej możliwości aby w 3 tygodnie po zabiegu powstały nowe żylaki? Co o tym myślicie?
    pozdrawiam
    Brydzia

    Cytuj 21 16
  • Awatar
    01.03.2013, 23:31, Gość,

    Witam, również jestem po operacji żylaków(11 luty). Rany dobrze się goją,jednak podobnie jak niektórych z Was niepokoją mnie siniaki, które nie znikają z mojej łydki i wyglądają jak nowy żylak. Mam nadzieję ,że tak jak piszecie to tylko zebrana krew i w późniejszym czasie wszystko wróci do normy - bo chyba nie ma takiej możliwości aby w 3 tygodnie po zabiegu powstały nowe żylaki? Co o tym myślicie?
    pozdrawiam
    Brydzia

    Cytuj 13 13
  • Awatar
    01.03.2013, 23:32, Gość,

    Witam, również jestem po operacji żylaków(11 luty). Rany dobrze się goją,jednak podobnie jak niektórych z Was niepokoją mnie siniaki, które nie znikają z mojej łydki i wyglądają jak nowy żylak. Mam nadzieję ,że tak jak piszecie to tylko zebrana krew i w późniejszym czasie wszystko wróci do normy - bo chyba nie ma takiej możliwości aby w 3 tygodnie po zabiegu powstały nowe żylaki? Co o tym myślicie?
    pozdrawiam
    Brydzia

    Cytuj 13 13
  • Pastylka.pl - awatar
    02.03.2013, 17:28, MIchau,

    Witam!Na forum pierwszy raz.Wybieram sie na operacje w połowie kwietnia.Mam do Was pytanie.Na jak długi czas operacja powodowała przerwe w pracy,czyli jak dlugie chorobowe?A jak z powrotem do aktywności fizycznej,spacery,rower i inne sporty.
    Pozdrawiam i czekam na Wasze opinie.Z góry dziękuję!

    Cytuj 15 13
  • Awatar
    02.03.2013, 18:29, Gość,

    Witam, byłam operowana 26.02. Przed operacja sama prosiłam o informacje od osób mających to już za sobą więc teraz pozwolę sobie napisac jak wyglądał mój zabieg. Rano przyjęto mnie na oddział, byłam na czczo a zabieg dopiero o 12tej (tego dowiedziałam się na miejscu). Gdy nadszedł czas kazano przebrać się w koszulę szpitalną, bez stanika ale majtki zostawić. Przeszłam na salę operacyjną gdzie anestezjolog dał mi wybrać na ile mnie "wyłączy". Zdecydowałam że nie chcę czuć zastrzykow znieczulenia miejscowego i poprosiłam o uśpienie mnie na cały zabieg. Dostałam zastrzyk i... obudziłam się gdy bandażowano mi (dość mocno) nogę. Przewieziono mnie na salę pooperacyjną gdzie zostałam do obchodu dnia następnego. Wypisano mnie i o 11 już byłam w domu. W sumie mam 16 nacięć i jeszcze więcej szwów. W domu bandażuję nogę i zmieniam gaziki 2 razy dziennie. Noga troche boli przy chodzeniu. Po części wynika to z siły ucisku bandaża a po części z ilości (sporej) nacięć. Dostałam tramal z paracetamolem (doreta) ale nie biorę tego. Raz dotąd wzięłam Ketonal który wyłączył mi ból całkowicie. Właściwie noga boli tylko przy zmianie pozycji z poziomen na pionową oraz przy chodzeniu trochę więc przeciwbólowych nie używam. Przemywam rany Octeniseptem i ogolnie jestem zadowolona z efektów po zabiegu. Raz dziennie przyjmuję zastrzyk w brzuch 0,4 ml i tak przez 20 dni mam przepisane. Dostałam też antybiotyk - w szpitalu w kroplówce a teraz w tabletkach przez 5 dni. 6.03 idę na zdjęcie szwów (7-10 dni po zabiegu kazano przyjść). Do tego czasu nie kazano moczyć tej nogi.
    Napisałam już chyba wszystko ale jeśli będę mogła w czymś pomóc to chętnie odpowiem.
    Joanna

    Cytuj 15 13
  • Awatar
    05.03.2013, 10:58, Gość,


    Tommy: więc jestem teraz 4 tygodnie po zabiegu, tydzień temu drugi raz z nakłucia lekarz usunął nadmiar gromadzącej się krwi i teraz już jest naprawdę OK :) Z dnia na dzień wszystko się wygładza, praktycznie nie ma już żadnych siniaków, czy krwiaków. Zgrubienia znikaja. Pelen optymizm
    Za tydzien ide na ostatnia kontrole, to dam znac

    Cytuj 12 11
  • Awatar
    06.03.2013, 23:08, Gość,

    Witam. Jestem po operacji żylaków prawej nogi już ponad tydzień. Noga goi się ładnie natomiast szew w pachwinie oraz jego otoczka są zaczerwienione. Czy jest to normalne?

    Cytuj 14 13
  • Awatar
    09.03.2013, 03:02, Gość,

    Operację mam wyznaczoną na wtorek, ale już w poniedziałek wieczorem będę przyjęta na oddział. Ja swoje żylaki zaniedbałam, ponieważ pierwsze pojawiły się, gdy miałam około 14 lat, a minęło od tego czasu 10 i żyły wyglądają dziś strasznie... Na operację decyduję się oczywiście ze względów estetycznych oraz chęci pozbycia się bólu i puchnięcia nóg.
    W środę postaram się opisać moje odczucia po pozbyciu się uciążliwych brzydali z nogi. ;)

    Cytuj 14 13
  • Awatar
    12.03.2013, 22:40, Gość,

    Kilka dni temu miałam przeprowadzony zabieg usuwania żylaków metodą klasyczną chirurgiczną.
    Wszystko ok,noga po zabiegu nie bolała.
    Mogłam wstać dopiero po 6 godzinach-ale na krótko.
    Dostałam zastrzyk przeciwzakrzepowy.
    Wieczorem pojawił się silny ból głowy-podobno zdarza się bardzo rzadko -ale ja mam skłonności niestety.
    Na drugi dzień wypis ze szpitala, wymierzona pończocha uciskowa-którą bardzo trudno założyć początkowo-teraz trochę sprawniej.
    Do zdjęcia szwów obowiązek noszenia przez 24 h z przerwą na zmianę opatrunku, potem już tylko w dzień.
    Mam krwiaki-ale to normalne-myślałam ,że noga będzie bardziej zmasakrowana-jednak krwiaki są mniejsze i większe. Z zaleceń lekarza-mogę chodzić ,jednak nogi nie forsuję zbyt mocno-staram się też trzymać nogę wyżej.
    Nie muszę zażywać żadnych leków przeciwbólowych. Czasami odczuwam ból w kostce pod uciskiem pończochy.
    Mam nadzieję ,że wszystko się dobrze zagoi, w końcu nie będą bolały mnie nogi i już nie będą tak opuchnięte jak przy żylakach. Zdjęcie szwów niebawem.
    To była moja pierwsza operacja w życiu- ale ufałam lekarzowi i zdałam się na jego doświadczenie.

    Cytuj 13 15
  • Awatar
    13.03.2013, 14:38, Gość,

    Wczoraj o 19:00 pozbywałam się żylaków w prywatnej klinice, ponieważ też robią zabiegi w ramach NFZ. :) Warunki w tym szpitaliku są bardzo dobre i cały proces operacji przebiega sprawnie, a personel najwidoczniej lubi swoją pracę.
    Już o 20:00 byłam w pokoju, gdzie odpoczywałam po operacji. Jeżeli chodzi o ból to mnie jakoś nie powalił z nóg... ;)
    Na początku operacji lekarz namalował na mojej nodze miejsca, w których przebiegają żylaki, a następnie wykonał zdjęcie brzydali. ;) Kolejnym etapem było podanie znieczulenia w plecy czyli ukłucie, które jest praktycznie bezbolesne. Następnie założono mi wenflon, do którego po operacji podłączono kroplówkę. Sam zabieg nic nie bolał... Gdy powróciłam do pokoju mogłam po chwili zjeść i napić się czego tylko chciałam - ponieważ na 6 godzin przed zabiegiem nie można nic pić ani jeść. Oczywiście przez 6 godzin po zabiegu leżymy i trzymamy głowę przywartą do poduszki więc o 2:00 już wstałam o własnych siłach i zrobiłam kilka rundek po korytarzu. :) Na szczęście ból nie był zbyt mocny dlatego obeszło się bez podawania mi leków przeciwbólowych. Dziś rano pielęgniarka założyła mi nowy opatrunek oraz opaskę uciskową i noga jeszcze nie wygląda tak strasznie. Pierwszy zastrzyk z 10 przeciwzakrzepowych wykonała mi dziś pielęgniarka i jedyna rzecz jaka mnie zaniepokoiła to delikatna reakcja alergiczna w postaci pokrzywki, która zeszła po 2 godzinach, a w miejscu ukłucia pozostała mała, czerwona plamka. Po podaniu leku o 10:00 zostałam wypisana do domu i stwierdzam, że sam zabieg nie jest wart nerwów, ponieważ nie jest taki straszny jak jeszcze kilka lat temu. ;)

    Cytuj 16 12
  • Awatar
    15.03.2013, 16:11, Gość,

    Nie ma się czego bać.Znieczulenie w kręgosłup nic nie boli tak samo jak operacja czy raczej zabieg.Wszystko zależy od lekarza.U mnie trwało to 40 minut.Miałem żyłki dość widoczne na lewej łydce.Po operacji dostajesz dożylnie znieczulenie i nic nie czujesz.Wypisali mnie na drugi dzień.Przez 3 do 4 dni troszkę bolało.Potem zaczyna trochę bardziej boleć ale jest to do wytrzymania.U mnie jak stawałem to łydka drętwieje i jak rozchodzę to przestaje boleć.Za dużo nie można siedzieć i leżeć.Trzeba chodzić.Zaraz mi szwy zdejmą i będzie ok.Kupiłem sobie pooperacyjna opaskę uciskową na wszelki wypadek jak już nie będę opatrywał nogi bandażami.Domyślam się że moje bóle są spowodowane gojeniem się ranek.Wszystko wraca do normy a poboleć trochę musie.To tyle.Pozdrawiam wszystkich przyszłych pacjentów:)

    Cytuj 20 13
  • Awatar
    16.03.2013, 12:33, Gość,

    Witam! Od mojej operacji żylaków prawej nogi minęło już 7 tygodni .siniaków już nie ma,blizny po cięciach ( a miałam je 4-ry,3 na nodze i jedno w pachwinie ) już stają się mniej widoczne,jedyne co pozostało to lekkie przebarwienie skóry,brązowy pas po wewnętrznej stronie uda wzdłuż usuniętej żyły od piszczelowej ,na początku było też to twarde,jak by jakiś drut tam siedział ale już się zmniejszyło,lecz przy naciskaniu tego miejsca odczuwam lekki ból,noga nie puchnie,nadal chodzę w specjalnych pończochach uciskowych ,2 stopnia ucisku ,bez nich nie wyobrażam sobie chodzenia,zapobiegają one przed powstawaniem nowych żylaków,a ponieważ moja lewa noga tez jest zagrożona nie chce doprowadzić jej do takiego stanu w jakim znajdowała sie prawa,a była cała w żylakach,odpoczywam też z nogami uniesionymi wyżej,mam w domu rowerek ,więc staram się korzystać z niego,to dobrze poprawia krążenie w nogach,ponieważ ostatnio czuję takie łupanie(nie wiem jak to opisać) w udzie co stało się po tym jak robiłam większe zakupy i trochę za dużo obciążyłam nogę to w przyszłam tygodniu jadę zrobić sobie badanie USD Doppler,dowiem się jaki jest stan mojej nogi po operacji ,czy coś złego się nie dzieje.Odezwę się po badaniu.Pozdrawiam wszystkich!.

    Cytuj 14 13
  • Awatar
    18.03.2013, 08:18, Gość,

    operacje usunięcia żylaków odkładałam przez wiele lat. Uznałam, ze przede wszystkim trzeba wykorzystać metody mniej inwazyjne niż skalpel. Wobec tego najpierw było sztuczne wywoływanie raz w tygodniu zapalenia żył. Nie przypuszczałam , ze ta metoda okaże się b.bolesna. Przypłaciłam to wszczepienną żółtaczką. po tej metodzie inny lekarz powiedział, ze miałam dużo szczęścia, bo nie straciłam nogi po tak częstych zastrzykach. Potem były środki farmakologiczne, które nie pomogły. Siedząca praca, obciążenie genetyczne, nadwaga i zła dieta zrobiły swoje. Szybko z małych zgrubień na żyłach zrobiły się liczne bąble, pajączki i obrzęki i coraz częściej mocno odczuwalny ból. Mam 54 lata i już zbyt długo chowałam nogi w spodniach, a sukienki zakładałam tylko zimą, kiedy mogłam założyć kozaczki. Postanowiłam, że w 2012 roku odważę się i poddam operacji. Stało się. 7 marca br zostałam skierowana, a 17 kwietnia br. w szpitalu przeszłam operacje - b. pomyślnie i bezstresowo. po trzech dniach w świetnym nastroju opuściłam szpital z zaleceniem szczególnej dbałości o operowana nogę. Ani przez jedna chwile nie odczuwałam i nadal nie odczuwam bólu. Jeszcze mam szwy, które w tym tygodniu będą usunięte. Czytałam o problemach związanych z opadaniem bandaża, dlatego uważam, że najlepiej od początku należy zakładać na opatrunki uciskową pończochę "samonośkę". Teraz są w sprzedaży bardzo estetyczne z samoprzylepną koronką. Pierwsza faza rekonwalescencji jest b. ważna i ma duży wpływ na odnawianie się żylaków oraz na ryzyko pojawienia się zakrzepów. Stosuję się więc do wskazówek doktora Piotra Grazdy ze szpitala MSW w Katowicach, o którym mogę wyrażać się w samych superlatywach. Pan doktor jest prawdziwym profesjonalistą,a przy tym bardzo kontaktowym i miłym człowiekiem.Jeśli ktoś szuka naprawdę dobrego specjalisty, gorąco go polecam.

    mi lekarz powiedzial ,ze nalepiej ponczochy nakładac po 10 dnach czyli po zdjeciu szwów(ze względu na szwy)

    Cytuj 14 12
  • Awatar
    18.03.2013, 11:34, Gość,

    Witam
    ja już też po operacji żylaków lewej nogi ((stripping), czytałam to forum wcześniej więc podzielę się i moimi doświadczeniami.
    Operowano mnie w środę 13 marca w Rudnej Małej koło Rzeszowa. O 7 rano stawiłam się na czczo koło 10 miałam operację w znieczuleniu dolędźwiowym, operował dr Orłowski. Po 11 było po wszystkim przewieziono mnie na salę po chyba 3 godz mogłam już chodzić i jeść. Nie potrzebowałam żadnych tabletek przeciwbólowych. Mam szew taki dłuższy w pachwinie i na kostce i chyba ze 20 małych szerokości paznokcia na łydce i kolanie zaklejone takimi plasterkami - suche nic sie z nich nie leje. Całą noge mam zawiniętą bandażami elastycznymi i co wieczór robie sobie zastrzyk przeciwzakrzepowy w brzuch. W czwartek mam kontrole i pewnie ściągniecie szwów, zwolnienie na 2 tygodnie. Noga we wszystkich odcieniach fioletu, samopoczucie ogólnie dobre - mogę chodzić i leżeć (siedzenie i stanie niewskazane) więc gotuję i sprzątam swobodnie w domu. Szpital bardzo nowoczesny i dobrze wyposażony, obsługa kompetentna i miła (operacja na NFZ). Do zabiegu dostałam koszulkę, bieliznę niestety mi skonfiskowano. Odezwe sie po kontroli

    Cytuj 15 12
  • Awatar
    18.03.2013, 14:24, Gość,

    Witajcie.Ja miałam operację żylaków w grudniu 2012roku.Strasznie się bałam bo mam malutkie dzieci.znieczulenie w kręgosłup nie było bolesne.Podczas operacji spałam,ocknęłam się dopiero jak bandażowali mi nogę.Na sali do 19 trzeba leżeć ,gdyż nie można podnosić głowy do góry .Pierwsze kilka dni boli noga jak to po operacji ale wszystko to jest do zniesienia w porównaniu do porodu i wygląda strasznie jak pobita.Niemiło jest do czasu kiedy zdejmą szwy(co jest niezbyt bolesne,troszeczkę szczypie)Ja miałam ich 26szt i 5cięć.Noga boli podczas chodzenia ale w miarę szybko się goi.Moje rany już się pogoiły ale blizny jeszcze są widoczne.Często boli mnie troszkę jak za dużo chodzę ,ale nie mam już żylaków.Pozdrawiam.

    Cytuj 14 17
  • Awatar
    20.03.2013, 19:28, Gość,

    Ja opaskę nosiłam ciągle od środy (dzień po operacji przy zmianie gazików dostałam pończochę uciskową) i dopiero wczoraj lekarz pozwolił mi ją ściągnąć (przez najbliższy miesiąc mam chodzić w opasce uciskowej w ciągu dnia, a na noc odpoczywać od ucisku), gdy trzeba było pozbyć się opatrunku i szwów. Szwy miałam jedynie w pachwinie i kostce, a reszta nacięć była wykonana bez zaszywania - co mnie bardzo cieszy ze względów estetycznych. :) Ranki bardzo ładnie się zasklepiają i praktycznie nie będzie po nich śladu. Jedynie z uda poleciało mi wczoraj trochę krwi, ale nie ma co się dziwić, ponieważ właśnie tam miałam najmocniej rozwaloną żyłę, która szpeciła moją nogę w bardzo wyraźny sposób... Niestety nie obyło się bez siniaków i wylewów podskórnych, ale nie ma dramatu, bo spodziewałam się czegoś gorszego. ;) Koło kostki jedynym śladem, który wskazuje na to, że byłam operowana jest nacięcie na około 2,5 cm (w pachwinie minimalnie większe), które wygląda jak zwykłe skaleczenie. Siniaki pojawiły się w okolicy pachwiny, ale już je zlikwidowałam dzięki maści na siniaki i obrzęki. Noga najmniej ciekawie wygląda od połowy uda do połowy łydki, ponieważ miałam tam między innymi niedrożną żyłę i duży splot żylakowy, a ten usuwano przez drobne nacięcia, które mam na całej nodze.
    Niestety dwa dni po operacji dopadł mnie również ból głowy (myślałam, że migrena jest poziomem ekstremalnym, a okazało się, że to jest zdecydowanie gorsze...), ale przeszedł po tabletce przeciwbólowej i położeniu głowy na poduszkę. I to wspominać będę najgorzej z całego etapu operacji, ponieważ reszta jest do wytrzymania.
    Ostatni tydzień starałam się żyć normalnie więc jadłam co chciałam, spotykałam się ze znajomymi i chodziłam na wykłady. Ograniczyłam jedynie spacery do około 1 km dziennie i nie dźwigam rzeczy cięższych niż butelka wody. Przez ostatnie dni chodziłam głównie w tenisówkach aby ranki mogły spokojnie się zasklepić, a wczoraj już przerzuciłam się na koturny. W łóżku pod prześcieradłem układam poduszki więc odpoczywam i śpię z uniesionymi nogami, które później mi nie drętwieją i wydają się być lżejsze.
    Jeżeli ktoś ma wątpliwości i ciągle waha się przed operacją żylaków to mogę powiedzieć z własnego doświadczenia, że warto. Chwila dyskomfortu jaką jest około miesiąc po operacji może w przyszłości okazać się czymś co ratuje nam życie...

    Pozdrawiam Wszystkich
    Basia ;)

    Cytuj 13 12
  • Awatar
    22.03.2013, 10:42, Gość,

    Już po kontroli (13.03.2013 była operacja)- zostało mi tylko z 5 plasterków na cieciach które jeśli nie odpadnie to mam za tydzień sama odkleić. W pachwinie i na kostce takie zgrubienie wzdłuż cięcia ale kiedyś się to rozejdzie (zdaje się, że tam tez nie miałam szwów tylko plasterki), reszta nacięć ledwo widoczna, siniaki przechodzą w żółte odcienie. Nogę mam bandażować tylko na dzień i tylko poniżej kolana. W porównaniu do porodu naturalnego czy cesarki usunięcie żylaków to pikuś. Pozdrawiam M

    Cytuj 19 14
  • Awatar
    04.04.2013, 09:43, Gość,

    Witajcie.Mam żyłe odpiszczelową na łydce.do usuniecia.Chcę zrobić zabieg st z NFZ.Jaki szpital i lekarza polecacie we Wrocławiu?Pzdr Tomek

    Cytuj 14 9
  • Awatar
    06.04.2013, 12:35, Gość,

    Witam wszystkich, jestem po operacji żylaków lewej nogi. Miałam wyciągniętą żyłę odpiszczelową od kostki do kolana, w pierwszej wersji miała być wyciągnięta cała do pachwiny, ale po operacji dowiedziałam się, że było za wąsko i w pachwinie została podwiązana. Mam skończone 37 lat. Do szpitala w Pionkach zgłosiłam się w wyznaczonym terminie 2 kwietnia 2013. Pobrali mocz, krew, zrobili mi ekg i przyszła p. anestezjolog na wywiad. Na wieczór dostałam 2 tabletki żebym lepiej spała, ale od 2 w nocy już nie mogłam.Nad ranem kazali mi się przebrać w ich koszulę i zdjąć całą bieliznę. Dostałam jeszcze jedną tabletkę i chyba koło 9 zasnęłam. Byłam pod kroplówką. Ok. 9.30 przyszła po mnie pielęgniarka, poszła ze mną jeszcze do łazienki i poszłyśmy na blok operacyjny. Tam się położyłam, zaczęły mnie panie przygotowywać i potem już spałam. miałam znieczulenie ogólne. Nie wiem kiedy wszedł i wyszedł lekarz. Operacja trwała ok. godziny. Pamiętam jak mnie przenosili na łózko i wyjmowanie rurki intubacyjnej - okropne uczucie. Ocknęłam się na sali pooperacyjnej, kołowało mi się w głowie i za jakiś czas wróciłam na oddział. Pierwsza doba masakra, straszne mdłości i wymioty.Jednak do łazienki odważyłam się pójść na własnych nogach z mężem mimo, że mówiła siostra żebym prosiła basen. Oblały mnie siódme poty, ale doszłam. Potem wychodziłam jeszcze 2 razy w tym za drugim razem wieczorem już sama. Na noc dostałam zastrzyk od wymiotów i na sen i jakoś zasnęłam. Posiłki dostałam na następny dzień bo dotychczas same kroplówki. I było już super. Noga nie bolała mnie nawet przez chwilę, nie prosiłam o żadne przeciwbólowe. Byłam gotowa wracać do domu, ale musiałam zostać do piątku. Lekarz przepisał mi serię 10 zastrzyków w brzuch, które robię sobie w domu. Myślałam, że będzie bolało, ale komar mocniej kłuje.W środę idę na zdjęcie szwów, mam rozcięcie w pachwinie, pod kolanem i na kostce. Jestem bardzo zadowolona i szczęśliwa. Lekarz chciał mi dać miesiąc zwolnienia, ale poprosiłam o 3 tygodnie. W domu zaczynam normalnie funkcjonować, tylko robię częste przerwy żeby odpoczęła mi noga. Polecam wszystkim cudownego dr Jakubowskiego Krzysztofa ordynatora chirurgii w Pionkach, który również przyjmuje w Radomiu. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

    Cytuj 12 7
  • Awatar
    17.04.2013, 15:37, Gość,
    Hej!Jestem tydzień po operacji prawej nogi....żylaki miałam spore więc operacja była konieczna nie tylko ze względów estetycznych ale i dolegliwości na każdą zmianę pogody ....operacja trwała półtora godz.znieczulenie od pasa w dół mam 27 cięć po 6 godz.znieczulenie zeszło podano mi ketanol musiałam leżeć 12godz.dało się wytrzymać.Od 5 dni jestem w domu ...noga cała w siniakach cały czas mnie boli ale da się to znieść; napiszcie jak to jest z chodzeniem po takiej operacji...bo lekarz który mnie operował mówił że ruch jest wręcz wskazany...a w necie przeczytałam że nie jest ..już nie wiem co o tym myśleć staram się oszczędzać.....

    Witam,
    Dołączam się do tego pytania...jestem po operacji 5 dni i tez nie wiem co robić...Mj lekarz powiedział : może Pani do toalety, po herbatę do kuchni, ale nie maraton po zakupy ;) a mój mąż krzyczy, ze mam leżeć, mało chodzić...zwariować mozna...nie wiem juz jak jest lepiej...

    Cytuj 12 9
  • Awatar
    18.04.2013, 13:26, Gość,

    Witam, Dołączam się do tego pytania...jestem po operacji 5 dni i tez nie wiem co robić...Mj lekarz powiedział : może Pani do toalety, po herbatę do kuchni, ale nie maraton po zakupy ;) a mój mąż krzyczy, ze mam leżeć, mało chodzić...zwariować mozna...nie wiem juz jak jest lepiej...

    Ja przez pierwszy tydzień po operacji nie przeginałam, bo ranki mogą się słabiej zarastać. Po ściągnięciu szwów już normalnie chodziłam bez większych ograniczeń na delikatnych koturnach, bo to optymalne ustawienie stopy - zupełnie płaskie buty nie są wskazane. Trzeba pamiętać, że dźwiganie nie jest dobre, ponieważ to duże obciążenie... W ciągu dnia noszę opaskę uciskową tzn. pończochę, do której już jestem przyzwyczajona i noga pięknie się regeneruje.

    Jestem już ponad miesiąc po operacji i opuchlizna oraz siniaki zupełnie zniknęły. :) Teraz czekam na zagojenie się ranek w miejscach cięć, ponieważ są jeszcze widoczne, ale noga i tak wygląda milion razy lepiej niż z żylakami, które ją szpeciły. ;).

    Dlatego ze swojego doświadczenia polecam jednak aktywność, bo noga musi od początku być przygotowywana do normalnego chodzenia. Ważne jest to aby jej nie oszczędzać i nie kuśtykać.
    Życzę szybkiego powrotu do normalności. ;)

    Cytuj 19 8
  • Awatar
    18.04.2013, 19:49, Gość,

    Miałam paskudne bolące żylaki na łydkach i na jednym udzie, dlatego zdecydowałam się na laser. Zabieg odbyłam w centrum laseroterapii Elite w Warszawie. Jestem bardzo zadowolona, bowiem zabieg nie trwał długo i był bezbolesny, do tego pozbyłam się nie tylko nieestetycznych niebieskich wystających żył ale i bólu.

    Cytuj 11 11
  • Awatar
    24.04.2013, 17:23, Gość,

    witam, chcę podzielić się z Wami moim doświadczeniem z żylakami. Otóż polecam dr Galbasa, który jest świetnym specjalistą, przy tym ujmująca osobowość!!! Jestem 7 dni po zabiegu, wykonywaną metodą Babcocka,w znieczuleniu dolędźwiowym, dzis chodzę normalnie, mam pończochę uciskową, jest dobrze, kilka siniaków z boku kolana, a miałam rozcięcie kilka cm w pachwinie i 10 plasterków do dzisiaj na nodze. Przyznaję, że jestem panikarą i bałam się bardzo, dlatego czytałam wszystkie Wasze doświadczenia.... pozdrawiam wszystkich oczekujących bądź niezdecydowanych - NIE BÓJCIE SIĘ, NAPRAWDĘ NIE MA CZEGO!!!

    Cytuj 13 11
  • Awatar
    25.04.2013, 20:53, Gość,

    Ja też usunęłam sobie żylaki laserowo w centrum laseroterapii Elite w Warszawie, robiłam tam wcześniej inny zabieg i żywię do nich prawdziwą sympatię i zaufanie. Zabieg był bezbolesny- dostałam znieczulenie miejscowe. Jestem już po okresie rekonwalescencji- kochane dokładnie nie ma co się przemęczać, niech nasi mężczyźni się wykażą i troszkę o nas potroszczą. Teraz już po mogę powiedzieć, że jestem zachwycona. Dla mnie największym plusem jest brak bólu i odrętwienia, a to, że znów chodzę w sukienkach to plus nie tylko dla mnie ale i dla męża :).

    Cytuj 11 8
  • Pastylka.pl - awatar
    02.05.2013, 18:40, neia,

    Witam! może ktoś pocieszy i powie że to zmieni kiedyś kolor .. tzn blizny ;( miałam operację metodą tradycyjną w lutym, tego roku, mam 6 mniejszych nacieć, i jedno większe, wszystkie są sino-czewono- bordowe, a najgorsza jest ta największa blizna, ponieważ od samego początku była bardzo bolesna i jest wypukła i ma około 1 cm, od około miesiąca smaruje wszystkie te blizny żelem Dermabliz, czy jest wogóle szansa że kiedyś zmienią one swój kolor, a ta wypukła blizna spłyci się ? bardzo proszę o jakieś porady i odpowiedzi! pozdrawiam !

    Cytuj 10 6
  • Awatar
    03.05.2013, 20:09, Gość,

    A czy wykonywal ktos z was zabieg termoablacji radiowej do likwidowania zylakow lub poszezonych naczyn? A moze korzystal z uslug dr. Zdulecznego z Angiomedyc w Krakowie?

    Cytuj 7 5
  • Awatar
    09.05.2013, 13:02, Gość,
    nikomu nie zycze tego co ja teraz przechodze!!!!!!!a mialo byc tak pieknie!! dzien w dzien jestem w strasznym bolu piekacym i palacym.mam dopiero 32 lata ,moje zycie jest juz przegrane.nie moge pracowac ,zalamalam sie.z tym nie da sie zyc.chodze po lekarzach stracilam mnostwo pieniedzy i zaden lekarz mi nie pomogl!!!!!!operacje robil mi Dr Kleszczynski w krakowie podbno jeden z najlepszych i co z tego ,jak moje zycie zamienil w koszmar i ciagly bol.....a mialo byc tak pieknie!!!!!!!!!!!!!!

    Witam,

    wiem, ze moja odpowiedź na Pani głos w dyskusji przychodzi bardzo późno, ale może się przyda. Sama w tej chwili zaczynam odczuwac ból spowodowany żylakiem, dlatego zainteresowałam się sposobami leczenia. Otóż trafiłam na stronę hirumed.pl, gdzie dowiedziałam, że dolegliwości żylne można skutecznie i w sumie nieinwazyjnie leczyc pijawkami. Bardzo obiecujace opinię o tych zabiegach znalazłam. Sama się na taki zabieg najprawdopodobniej wybiorę.
    Pozdrawiam :)

    Cytuj 8 6
  • Awatar
    09.05.2013, 21:02, Gość,

    Jestem 2 tygodnie po zabiegu laserowej operacji żylaków (EVLT) żyły odstrzałkowej. Niestety kilka dni po zabiegu zaczęły sie moje problemy- pieczenie , kłucie, mrowienie stopy. Stopa jest odrętwiała i jakby nie moja. Stosuję się do wszystkich zaleceń pooperacyjnych. O wszystkich niepokojących mnie odczuciach poinformowałam doktora, który przeprowadził zabieg. Odpowiedzi na nurtujace mnie problemy były krótkie, bo na korytarzu czekało juz kilka pacjentek a wraz z nimi grubsza kasa. Polecono mi zażywanie Vit B complexs i ponoć ma to pomóc. Jak na razie nie widze poprawy, a martwie się jeszcze bardziej. Wyczytalam w necie,że objawy odczuwane pasują do neuropatii. Przypuszczm,że nastąpiło uszkodzenie nerwu podczas zabiegu, bo w pewnym momencie poczułam rozrywający ból i ogromne pieczenie stopy, o czym poinformowałam personel na bloku.Zastanawiam się, co dalej zrobić, bo życie z tymi dolegliwościami jest naprawde uciążliwe, a sen niestety zarwany.Może ktoś z Was miał podobną sytuację?Nadmieniam,że nie mogłam skorzystać z metody tradycyjnej usuniecia żylaków, bo powiedziano mi na konsultacji,że w moim przypadku jest to ryzykowne i tak Rodzina pomogła mi sfinansować zabieg, który miał mi ulzyć a nie przynieść nowy problem.

    Cytuj 10 7
  • Awatar
    12.05.2013, 00:24, Gość,

    kilka dni temu miałam usuwane żylaki laserem w szpitalu Bonifratrów w Krakowie. Zabieg trwał 2godz, a do domu wyszłam 2 godz po zabiegu.
    Znieczulenie dostawałam bezpośrednio w żyłę.
    Po zabiegu nic nie boli. Zero dyskomfortu. Czuję się tak, jakbym nie miała operacji. Normalnie funkcjonuje, tzn dużo spaceruję, jeżdżę na rowerze.
    nacięcia są tak niewielkie, że obyło się bez szwów. Po 10 dniach od zabiegu zobaczę nogę, bo póki co mam opatrunki i założoną pończochę uciskową
    Żałuję, że tak długo zwlekałam z zabiegiem

    Cytuj 7 7
  • Awatar
    15.05.2013, 12:29, Gość,

    witam, czy mógłby ktoś napisać jak wyglada cala opieka w szpitalu po operacji jakie działania wykonują lekarze i pielegniarki oraz jakie leki dostawaliście i kiedy pierwsza zmiana opatrunku po wykonaniu operacji zylaków metodami inwazyjnymi :) z góry dziekuje

    Cytuj 11 11
  • Awatar
    15.05.2013, 19:14, Gość,

    witam, czy mógłby ktoś napisać jak wyglada cala opieka w szpitalu po operacji jakie działania wykonują lekarze i pielegniarki oraz jakie leki dostawaliście i kiedy pierwsza zmiana opatrunku po wykonaniu operacji zylaków metodami inwazyjnymi :) z góry dziekuje

    Wszystko zależy od pacjenta. Przed operacją nic nie jemy i nie pijemy. Nie wolno smarować nogi kremami lub balsamami. Należy ogolić nogę i miejsce cięcia w pachwinie. Po trafieniu na oddział dostaje się tabletki na wyciszenie aby nerwy spasowały. ;) Przed operacją lekarz ogląda jeszcze nogę i na podstawie wcześniej wykonanego dopplera maluje flamastrem miejsca gdzie biegną żylaki. Następnie dostaje się zastrzyk w odcinek lędźwiowy lub narkozę ogólną - to już anestezjolog ustala. Ja miałam znieczulenie w plecy (przynajmniej człowiek ma świadomość tego co się dzieje) i spodziewałam się ogromnego bólu, a tu nic. ;) Na stole operacyjnym zakładany jest się wenflon - mi do niego podłączono kroplówkę po operacji aby wzmocnić organizm. Operacja trwa zazwyczaj około godzinki - ja leżałam na sali operacyjnej 50 minut, a koleżanka z pokoju 40. Po operacji trafiamy do łóżka na 6 godzin, ale natychmiast dorwałam się do jedzenia (warto mieć coś słodkiego, bo jedzenie w szpitalach nie jest fajne ;)). Jeżeli miało się zastrzyk w plecy to nie ruszamy głową!!! Ja niestety ruszyłam może 3 razy i po dwóch dniach myślałam, że głowa mi odpadnie więc musiałam przyjmować ketanol. Gdy znieczulenie zejdzie z nóg to możemy pospacerować tzn. wstać z łóżka i starać się ruszać nogą na tyle by stać i jakoś chodzić. ;] Pielęgniarki dają po zabiegu tabletkę wyciszającą aby łatwiej było usnąć co nie jest takie proste po operacji, bo ciężko jest ułożyć nogę w pozycji, która nie boli. Pielęgniarka rano budzi pacjentów na pomiar ciśnienia i temperatury. Rano dostaje się lekkie śniadanko i pielęgniarka zmienia opatrunki - na tym etapie nie widać jeszcze ile siniaków powstanie po zabiegu, bo wychodzą z czasem. Po rozmowie z lekarzem zazwyczaj otrzymuje się wypis do domu oraz receptę na ketonal. Pielęgniarka wykonuje pierwszy zastrzyk przeciwzakrzepowy, a następne wykonuje się już samemu w domu - nic strasznego tylko siniaki potrafią się pojawić. Po 6 dniach przychodzi czas ściągania szwów i robi to pielęgniarka, a jeżeli zauważy coś niepokojącego to przychodzi lekarz. Na tym w zasadzie kończy się rola lekarza i pielęgniarek. ;)

    Cytuj 8 5
  • Awatar
    16.05.2013, 00:28, Gość,

    POLECAM! Jestem 2gi dzień po operacji i już jestem w domu. Miałam usuwane żylaki na lewej nodze. Znieczulenie od pasa w dół. Operację miałam od godz. 12, trwała do 13:05. Kiedy zeszło ze mnie znieczulenie (po jakiś 5 godzinach) czucie w nogach wróciło i żadnego bólu! Pierwsza noc po zabiegu była średnia, bo ciężko było ułożyć się wygodnie z nogą zabandażowaną po pachwinę. Ale na drugi dzień po operacji miałam zmieniany opatrunek i aż nie mogłam się napatrzeć na moją piękną nogę! Tylko szwy! Żadnych sińców, aż żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia przed i po! Kto zastanawia się nad operacją to nie ma się czego bać! Śmiało usuwać żylaki i życie będzie piękniejsze! We wtorek mam ściągnięcie szwów i nie mogę się doczekać kiedy nałożę krótką kieckę :D

    Cytuj 8 6
  • Awatar
    16.05.2013, 20:17, Gość,

    POLECAM! Jestem 2gi dzień po operacji i już jestem w domu. Miałam usuwane żylaki na lewej nodze. Znieczulenie od pasa w dół. Operację miałam od godz. 12, trwała do 13:05. Kiedy zeszło ze mnie znieczulenie (po jakiś 5 godzinach) czucie w nogach wróciło i żadnego bólu! Pierwsza noc po zabiegu była średnia, bo ciężko było ułożyć się wygodnie z nogą zabandażowaną po pachwinę. Ale na drugi dzień po operacji miałam zmieniany opatrunek i aż nie mogłam się napatrzeć na moją piękną nogę! Tylko szwy! Żadnych sińców, aż żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia przed i po! Kto zastanawia się nad operacją to nie ma się czego bać! Śmiało usuwać żylaki i życie będzie piękniejsze! We wtorek mam ściągnięcie szwów i nie mogę się doczekać kiedy nałożę krótką kieckę :D

    Też się tak cieszyłam, bo dzień po operacji na nodze były tylko nacięcia bez siniaków. ALE, gdy po ściągnięciu szwów (na całe szczęście tylko w pachwinie i kostce, bo reszta sama ma się zasklepić) noga zaczęła przybierać rozmaite kolory począwszy od bordowego, fioletu, różu zieleni, żółci... to myślałam, że te siniaki nigdy nie zejdą z mojej nogi (bo miałam je w pachwinie, na udzie, najciemniejszy pod kolanem i na całej łydce), bo wyglądała strasznie. Po około 3 tygodniach przebarwienia zeszły, ale miejsca cięć są widoczne do tej pory, a minęły już 2 miesiące.
    Jednak z perspektywy czasu stwierdzam, że warto poddać się takiej operacji, bo nawet pocięta noga wygląda lepiej niż chore żyły. ;)

    Cytuj 5 5
  • Awatar
    16.05.2013, 23:07, Gość,

    Jestem 2 tygodnie po zabiegu laserowej operacji żylaków (EVLT) żyły odstrzałkowej. Niestety kilka dni po zabiegu zaczęły sie moje problemy- pieczenie , kłucie, mrowienie stopy. Stopa jest odrętwiała i jakby nie moja. Stosuję się do wszystkich zaleceń pooperacyjnych. O wszystkich niepokojących mnie odczuciach poinformowałam doktora, który przeprowadził zabieg. Odpowiedzi na nurtujace mnie problemy były krótkie, bo na korytarzu czekało juz kilka pacjentek a wraz z nimi grubsza kasa. Polecono mi zażywanie Vit B complexs i ponoć ma to pomóc. Jak na razie nie widze poprawy, a martwie się jeszcze bardziej. Wyczytalam w necie,że objawy odczuwane pasują do neuropatii. Przypuszczm,że nastąpiło uszkodzenie nerwu podczas zabiegu, bo w pewnym momencie poczułam rozrywający ból i ogromne pieczenie stopy, o czym poinformowałam personel na bloku.Zastanawiam się, co dalej zrobić, bo życie z tymi dolegliwościami jest naprawde uciążliwe, a sen niestety zarwany.Może ktoś z Was miał podobną sytuację?Nadmieniam,że nie mogłam skorzystać z metody tradycyjnej usuniecia żylaków, bo powiedziano mi na konsultacji,że w moim przypadku jest to ryzykowne i tak Rodzina pomogła mi sfinansować zabieg, który miał mi ulzyć a nie przynieść nowy problem.

    Witaj w klubie. Ja jestem już 9 miesiąc po EVLT i dalej podobne do twoich objawy. W podjęciu decyzji o zabiegu pomogły mi te pochlebne wpisy na forum. Ale teraz myślę czy nie są one tworzone przez samych tych które te zabiegi robią za grubą kasę. Tu same reklamy a ja do tej pory spotkałem po zabiegu osoby tylko żałujące poddania się laserowej metodzie. Bo tylko tej metody dotyczy moja wypowiedź,
    Pozdrawiam

    Cytuj 7 5
  • Awatar
    20.05.2013, 15:34, Gość,

    Czytam Wasze wypowiedzi i chyba muszę uznać, że miałam niesamowite szczęście, że wybrałam dobry zabieg i trafiłam na specjalistów;] Jakiś czas temu byłam na zabiegu EVRF w Warszawie w Melitusie. Zabieg był przeprowadzany przy znieczuleniu miejscowym, a potem oczywiście nosiłam opaskę uciskową (przez ok. 2 tygodnie). Właściwie od razu mogłam wrócić do pracy, nie czułam dyskomfortu, także pod tym kątem zdecydowanie polecam. Efekty też są takie, o jakich marzyłam i tak jak część z Was żałuje, że nie zdecydowałam sie wcześniej na taki zabieg:)

    Cytuj 7 6
  • Pastylka.pl - awatar
    30.05.2013, 14:52, Pablo22,

    Witam wszystkich :)
    Mam problem z niewydolnością żylną, na obu nogach, niestety jest to u mnie dziedziczne dziadek-mama- a teraz ja ..
    na poczatku skurcze w nocy STRASZNY BÓL, drętwienie nóg a teraz widzę, że wychodzą mi na nogach brzydkie żyły, byłem u dr. naczyniowego dostałem skierowanie do Rzeszowskiego Centrum Chirurgi Naczyniowej na NFZ. Dr zaproponowal mi odrazu usuwanie żył operacyjnie. Strasznie sie denerwuję, ponieważ to operacja, osłabienie nóg, osłuchałem sie na ten temat od wielu os.
    Czy usuwał ktoś z Państwa żylaki w Rze z tym Cenrum lub w okolicach Rzeszowa ? Czy nie było żadnych powikłań/problemów po operacji ? A może ktos z Państwa próbował usuwać żylaki poprzez zatrzyki wysuszające?

    Bardzo proszę o odpowiedź z góry bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam :)

    Cytuj 6 4
  • Awatar
    07.06.2013, 09:52, Gość,

    Jestem po operacji żylaków lewej nogi .
    Miałem bardzo duże baty i cały czas bardzo gorącą i opuchniętą nogę.
    Jestem już po,nic się nie bójcie to operacja poważna ale jeśli jesteście w rękach dobrego lekarza i anasteziologa to wszystko przebiegnie bardzo dobrze .Ja operowałem się w szpitalu w Lublinie na Kraśnickiej. Lekarz który mnie prowadził do p.Borek.
    Od 5-06-2013 jestem w domu chodzę nic mnie nie boli wracam do pełnej sprawności.

    Cytuj 6 6
  • Awatar
    08.06.2013, 12:29, Gość,

    a czy ktoś z Państwa usuwał żylaki w Rzeszowie lub okolichach?

    Cytuj 11 4
  • Awatar
    09.06.2013, 01:54, Gość,

    Witam,mam zaplanowaną operację na początk lipca w szpitalu w Łęczycy, czy ktoś się tam opwerował, chętnie przeczytam opinie. pozdrawiam

    Cytuj 8 9
  • Awatar
    10.06.2013, 19:39, Gość,

    jestem 3 dni po operacji żyły od piszczelowej lewej nogi
    mam ok 20 szwów, bo były jeszcze drobne żylaki
    znieczulenie do kręgosłupa bez problemu Operacja trwała ok 2 godziny Nie boli mnie nic, tylko wychodzą siniaki i szwy przeszkadzają podczas chodzenia Za 4 dni zdjęcie szwów
    Nie tyle względy estetyczne , co zdrowotnie miały wpływ na moją decyzję operacji Jestem zachęcona do operacji drugiej nogi
    Pozdrawiam

    Cytuj 6 6
  • Awatar
    11.06.2013, 12:15, Gość,

    Ja miałam usuwanego jednego żylaka na lewej nodze. Nie bolał mnie, ale postanowiłam usunąć ze względów estetycznych. Nie wiem jak w innych miastach ale w Zawierciu (śląskie), dokładnie w ośrodku Ultrasonografia, zamknęło się to w 3 wizytach. Pierwsza płatna 80 zł, na której doktor Piotr Pawełek ogląda żylaka i stwierdza czy nadaje się do usunięcia, otrzymujemy skierowanie na zabieg - 5min. Druga to badanie Depplera żył (110zł od jednej nogi, od dwóch chyba 150zł), czyli takie usg nogi, by stwierdzić czy żyły są drożne, wykonuje je doktor Przemysław Pencak - 10min. Trzecia zabieg wykonany przez doktora Pawełka- refundowany przez NFZ - trzeba kupić sobie tylko 2 bandaże elastyczne szer. 15cm, mieć koszulkę i jakieś papucie :) W moim przypadku zabieg trwał nie więcej niż 10min - 1 nieduży żylak. Miałam znieczulenie miejscowe, kilka bolesnych zastrzyków, potem już nic się nie czuje. Po wszystkim obandażowali mi nogę, poleżałam 10 min. Ponieważ czułam się dobrze i nie miałam zawrotów, pojechałam do domu. Przy chodzeniu nic nie bolało, tylko noga usztywniona bandażami to trzeba kuśtykać. Po tym jak znieczulenie przestało działać, też nic nie boli, lekko szczypie i to wszystko. Na drugi dzień jedzie się na zmianę opatrunków, także też 2 bandaże elastyczne trzeba mieć. Na razie mam zabandażowaną , także nie powiem jak to wygląda, ale zadowolona jestem bardzo. Dostałam tydzień L4 i na razie siedzę w domku. Doktora Pawełka bardzo polecam, miły, dowcipny ale i profesjonalny zarazem. Polecam!!!

    Cytuj 5 10
  • Awatar
    13.06.2013, 17:03, Gość,

    Witam.
    Miałem operację żylaków 11.06.2013r jestem już trzeci dzień po operacji. W sumie chirurg usunął mi na prawej nodze 17 żył łącznie z od piszczelową.
    Najgorsze jest czekanie na operacje, człowiek wtedy się zastanawia nad ucieczką ze szpitala :) Kiedy przyszedł na mnie czas to pielęgniarka dała mi tabletkę (chyba uspokajającą) i kazała mi się położyć na łóżku (przewozowym?), którym przewieźli mnie na blok operacyjny.
    Po przewiezieniu na blok dostałem znieczulenie zewnątrzoponowe dzięki czemu nie czułem bólu od pasa w dół ale czułem, że ktoś mnie dotyka po nogach. Przed operacją postawili zasłonę na wysokości pasa dzięki czemu nie mógłbym obserwować operacji ale.... Na szczęście sufit był obity blachą polerowaną dzięki, której widziałem co się dzieję (operacja była bardzo krwista ale akurat wtedy jakoś mnie to nie obchodziło).
    Może kojarzycie wszyscy taki przypadek jak się przydepnie butem jakiś sznurek i będzie się ten sznurek wyciągało z pod buta. Wtedy czuć taki opór i szuranie. Takie właśnie uczucie jest podczas wyciągania żyły odpiszczelowej tyle, że to szuranie przechodzi przez całą nogę :)
    Na koniec chirurdzy zaszyli nogę i ją opatrzyli. Pierwszy i drugi opatrunek był mocno zakrwawiony ale to normalne. Obecnie mam trzeci i już nie jest czerwony :)
    Jak wróciłem do swojego pokoju o 10.30 (po 2h operacji) to zabronili mi wstawać do 16.00. I tak wstałem z łóżka dopiero o 16.30 musiałem iść do łazienki bo za nic w świecie nie będę robił do kaczki :) Noga mnie w ogóle nie bolała ale był taki dziwny dyskomfort psychiczny by uważać na nią by nie zaczęła krwawić. O 20.00 wymknąłem się z pokoju ale jak mnie pielęgniarka zauważyła to mnie ochrzaniła i kazała mi się wrócić do pokoju. Na następny dzień zmienili mi opatrunek pielęgniarka stwierdziła, że rzadko widuje by noga po operacji żylaków tak ładnie się goiła (Jak na trzeci dzień po operacji to mam lekkie siniaki tylko wzdłuż przebiegu żyły odpiszczelowej na udzie a na łydce nic). W ten sam dzień wypuścili mnie do domu.
    Jedynie co mi teraz dolega to chol*** silny ból głowy w pozycji pionowej. Z tego co wyczytałem w internecie to normalny syndrom po znieczuleniu i należy go przeczekać. Żeby się go pozbyć to biorę tabletki przeciwbólowe i pije kawę hektolitrami :)
    Jeśli dalej się ktoś waha operacji to niech przestanie i się jej podejmie :) Mam nadzieję, że tym postem komuś pomogłem :) W razie jakiś pytań podaje swojego maila. dominguez666@gmail.com

    Cytuj 12 4
  • Awatar
    16.06.2013, 14:42, Gość,

    Witajcie mam 3 dzieci i mam jutro zabieg na prawą nogę co prawda troszkę się boję jak będę potem funkcjonować przy dzieciach

    Cytuj 8 8
  • Awatar
    24.06.2013, 14:13, Gość,

    Proszę o podpowiedź i opinie od osób, które miały styczność z prof. M. Maruszyńskim (przyjmuje w WIM w W-wie i Luxmedzie). Ktoś w lutym br. wstawił info o tym, że był operowany przez niego i dużo napisał o swoim zabiegu i samopoczuciu natomiast o nim i jego stosunku do pacjenta-niewiele. Czytałam opinie w necie o nim to są mało pochlebne...chcę poznać opinie innych osób czy warto iść do niego prywatnie na konsultację, która kosztuje bagatela 188 zł....i przede wszystkim czy to jest lekarz, który jest w stanie pomóc faktycznie a nie tylko wyciągnąć pieniądze...mój e-mail: rosi001@wp.pl

    Cytuj 7 4
  • Awatar
    26.06.2013, 01:23, Gość,

    Witam.Miałam operację żylaków pod koniec kwietnia 2013r.Strach ,który mnie paraliżował przed położeniem się w szpitalu był zbędny.Wszystko przebiegło bezboleśnie .Zastosowano znieczulenie zewnątrz oponowe,cały czas byłam świadoma tego co się dzieje. jednak nic nie czułam ani nie widziałam .Lekarze rozmawiali miedzy sobą o tym co robią.Gdy po ok 2 godz .zakończyli zabieg ,mój lekarz powiedział [zabieg zakończył się ok godz 13)żebym do rana nie wstawała.Błam grzeczna i posłuszna:) Ok 6 godz rano wstałam do łazienki czułam się wyśmienicie.Żadnych środkow przeciw bólowych nie chciałam ,odmówiłam nawet przypisane ,były zbędne.Nie czułam bólu ,jedynie dyskomfort.Tego samego dnia wypisano mnie do domu z zaleceniem bandażowania nogi do kolana dzień i noc aż do zdjęcia szwów co nastąpiło po 2 tyg.Dostałam 30 dni zwolnienia bo takie są zalecenia żeby wszystko działo się prawidłowo.Miałam żyć normalnie ,jedynie nie dżwigać i nie przemęczać się.Zostało jeszcze parę małych siniaków i blizny ,które w zwolnionym tempie ale zanikają.Chodzę do pracy i noszę zamiast bandaża podkolanówkę uciskową,która jest zalecana przynajmniej przez 3 mc a potem profilaktycznie jeśli będę chciała.Czuję się świetnie i żałuję ,że tak długo zwlekałam z operacją aż nabawiłam się zakrzepicy i była wtedy koniecznością.Miałam i mam nadal świetnego chirurga,nie tylko kompetentny ale bardzo serdeczny i miły.Wszystko refundowane przez NFZ szpital w Lesznie.Pozdrawiam.

    Cytuj 9 5
  • Awatar
    28.06.2013, 09:34, Gość,

    Witam wszystkie zestresowane żylakami Panie :). Podzielę się moim doświadczeniem, może z trochę innego punktu widzenia, jajo, że usuwałam żylaki w Finlandii. Być może u mnie problem nie był tak rozległy jak u innych Pań. Mam 30 lat, niwydolną zastawkę w głównej żyle prawej nogi (zabijcie mnie, ale nie wiem czy to ta odpiszczelowa, po angielsku to great saphenous vein). Żylaki uwidoczniły się u mnie 3 lata temu na łydce i wyglądały naprawdę okropnie. Poskręcane wężowato, wystające spod skóry zielone gady. Brrr.... Na lewej nodze miałam natomiast jakąś dziwną żyłkę (od podstawówki!), która niesamowicie szpecąco wyglądała. Lewa noga na szczęście jest wydolna. Wczoraj miałam operację w szpitalu w Helsinkach (nie będę pisała ile mnie to kosztowało, bo wiadomo, że przelicznik jest taki sam jak Polsce, tylko waluta inna ;). Do rzeczy: ku mojemu zdumieniu dostałam narkozę. Przed nią lekarz pozaznaczał mi na nogach pisakiem te żyły. Kiedy sie obudziłam miałam już eleganco obandażowane obie nogi i nałożone pończochy uciskowe, w których mam chodzić 3 dni. Ból jest tak znikomy, że szczerze mówiąc gorzej mi się znosi okres niż to. Jedyna rzecz na którą muszę zwrócić uwagę to rana ze szwem w pachwinie - łatwo to miejsce zakazić, więc trzeba uważać. Chodzę normalnie (o ile to możliwe w tych obciachowych pończochach). za 7 dni mam mieć zdjęty szew w pachwieni, za 14 dni szwy na łydkach. Nie widze żadnych wylewów/siniaków bo póki co jestem obandażowana (że są, to wiem na pewno :)). Chciałabym pocieszyć wszystkie Panie: to jest naprawdę pryszcz i nie ma się co bać. I namawiam do narkozy. Zero stresu, nie słychac o czym oni gadają podczas tej operacji (choć po fińsku i tak by mnie to mało obchodzło) i najważniejsze: nie pieścić się ze sobą bardziej niż to konieczne! Pozdrawiam i życzę powodzenia. Dam znać co zobaczę jak odwine bandaże! :)

    Cytuj 4 7
  • Awatar
    29.06.2013, 09:24, Gość,

    jestem prawie 2 tygodnie po operacji nacięcie w pachwinie i szwy na łydce i przy kostce nic mnie nie boli oprócz uda nie mam siniaków ale pod skórą czuję zgrubienia może mam tam jeszcze obrzęk?? czy to normalne że mnie tam boli??a może to przez opaskę uciskową bo ból jest w miejscu gdzie sie zawsze kończy???

    Cytuj 6 4
  • Awatar
    04.07.2013, 01:00, Gość,

    jestem prawie 2 tygodnie po operacji nacięcie w pachwinie i szwy na łydce i przy kostce nic mnie nie boli oprócz uda nie mam siniaków ale pod skórą czuję zgrubienia może mam tam jeszcze obrzęk?? czy to normalne że mnie tam boli??a może to przez opaskę uciskową bo ból jest w miejscu gdzie sie zawsze kończy???

    Ja operację miałam w marcu i zgrubienie na udzie schodziło jakoś do maja. Też się wystraszyłam, bo pod skórą było można zauważyć "spuchniętą żyłę", ale nie jest to nic niepokojącego i z czasem się rozchodzi. ;)

    Cytuj 9 4
  • Awatar
    09.07.2013, 17:39, Gość,

    operację miałam 2 lipca 2013 obie nogi. Znieczulenie w kręgosłup nic nie boli. Po tygodniu czyli 9 lipca szwy są zdjęte, pończocha tylko na prawej nodze bo był jeszcze 'ostrzyknięty ' mały żylaczek. Po operacji na drugi dzień pojechałam do domu. Polecam - szpital prywatny w Jantarze dr Zieliński. Siniaki są oczywiście, ale już zaczynaja blednąć. Jestem zadowolona.

    Cytuj 7 9
  • Awatar
    20.07.2013, 12:00, Gość,
    Ja się podłączam do tego pytania. Mógłby ktoś opisać swoje doświadczenia po przejściu operacji?

    Witam serdecznie
    Polecam wszystkim przychodnie Eskulap w Zarach mialam mialam wykonana operacje na dwie nogi zabieg bezbolesny i juz w ten sam dzien moglam normalnie funkcjonowac
    Podobalo mi sie podejscie lekarza doktora Janusza Stankiewicz profesjonalista godny polecenia lekarz
    Podaje namiary
    Centrum Medyczne Eskulap Zary
    www.eskulap-zary.pl
    tel 68 470 65 72
    Serdecznie polecam

    Cytuj 5 4
  • Pastylka.pl - awatar
    04.08.2013, 01:26, marz8a3,

    Witam.Czy moze mi ktos polecic dobrego lekarza od zylakow w Tychach i okolicach.Z gory bardzo dziekuje

    Cytuj 5 4
  • Awatar
    23.08.2013, 18:27, Gość,

    W samych Tychach nie znam ale polecam dr Tomasza Urbanka z Katowic. Operował mnie i jestem zadowolona. Polecam. Namiary w necie. Życzę powodzenia

    Cytuj 7 4
  • Awatar
    15.09.2013, 15:31, Gość,

    Witam. Jestem 2 tyg po operacji- szpital Końskie woj.Świętokrzyskie. Lekarz kierujący i główny skalpel dr.Siekierko. Generalnie man obie do roboty ale pierw poszła prawa. Żylaki duże, zmiany pigmentowe i pajączki,żyły powierzchniowe jak bąki. Operacja pa znieczuleniu w kręgosłup i w sumie trzy dni w szpitalu. Super obsługa i sam zabieg mało dokuczliwy prócz stresy przed i samego leżenia przez dobę. Po zabiegu, zastrzyki w brzuch przez10dni, noga zabandażowana opatrunkiem elastycznym do zdjęcia szwów (8dzień)a teraz rajstopka 2stopnia przez 6tyg. pierwszy tydzień chodziłem o kuli żeby nogi nie obciążać ale teraz kuśtykam w miarę sprawnie lecz dokucza ból. Nie czuje się jeszcze pewnie bez bandaży i nie mam zamiaru forsować nogi w więc do pracy dopiero po 30dniach.

    Cytuj 9 4
  • Awatar
    24.09.2013, 09:54, Gość,

    Witam!Ja miałam operację żylaków 3 doby temu,byla to operacja laserowo-tradycyjna.Poza przecięciem w pachwinie mam sporo nacięć na całej łydce.Znieczulenie było miejscowe i doustnie coś co sprawiło że trochę spałam trochę czuwałam.Zabieg trwał około 60 min.a godz.po wyszlam do domu o własnych siłach.Ból jest minimalny,da się wytrzymać wiec nie biorę nic przeciwbólowego.Mam nadzieję że z każdym dniem będzie lepiej.Polecam kliniki jednodniowe na NFZ jest zupełnie inaczej niż w szpitalach.Ja byłam w klinice Joilly-Loy w Warszawie.W piątek ide na kontrolę i zdjęcie szwów.Pozdrawiam

    Cytuj 5 4
  • Awatar
    02.10.2013, 19:32, Gość,

    wita ja jestem po dwuch dobach po operaci jestem zadowolony tylko noga zle wygloda ale lekaz muwi ze jest ok operacia trwala 4 i pu godziny mam 30 szfuw nic mnie niebolalo

    Cytuj 5 4
  • Pastylka.pl - awatar
    16.10.2013, 06:59, mala218,

    Witam wszystkich.
    zaczne od tego, ze mam wyznaczony termin operacji na 22.10.2013r.
    Zastanawiam sie nad zmianą terminu operacji na marzec. Zaczełam czytać na internecie różne doświadczenia ludzi po zabiegu usunięcia żylaków. Opisują tam czas ich powrótu do normalnego funkcjonowania, wykonywania codziennych czynności.
    No i właśnie teraz nie wiem co mam zrobić bo nie wiem jak to bedzie wygladalo w moim przypadku?
    Czy przesuniecie terminu o pięć miesięcy ma jakieś znaczenie jeśli chodzi o moją chorobę?
    Czas od wrzesnia do maraca spedzam dośc aktywnie i nie wiem jak będzie wyglądał powrót do normalnego funkcjonowania po operacji. (sędziuje mecze siatkówki, czyli stanie na nogach czasami 3h-4h, jazda na nartach i noszenie sprzetu, które w jakiś sposób tez obciąża nogi, ogólnie okres zimowy, ktory jest tez dosc ciezki jesli chodzi o obciazenie organizmu).
    Proszę o radę.

    Cytuj 4 4
  • Pastylka.pl - awatar
    18.10.2013, 14:08, okularnica23,

    Cześć! Na pewno po operacji będziesz musiała się oszczędzać i mam wątpliwości co do tego czy stanie na nogach po 4 godziny nie będzie zbyt dużym wysiłkiem dla twoich nóg? Jednak po każdym zabiegu trzeba doliczyć okres rekonwalescencji, stąd też na pewno będziesz musiała pewne zajęcia odłożyć na bok po operacji. A radziłaś się w tej sprawie lekarza? Jaką metodą będziesz miała przeprowadzany zbieg?

    Cytuj 3 3
  • Awatar
    30.10.2013, 15:53, Gość,

    Aha.. po metodzie tradycyjnej jest prawdopodobieństwo 60-80%, że operacje niestety za kilkanaście lat będzie trzeba powtórzyć, a przy laserze niecałe 30%. Jestem młoda, mam 23lata, więc wole to załatwić za jednym razem, że tak powiem. Poza tym laser to raczej zabieg,a nie operacja.

    Operacja laserem kosztuje 3 tys za dwie nogi gdzie tacy zdziercy ze biora 6 tys ?

    Cytuj 5 3
  • Awatar
    28.11.2013, 15:48, Gość,

    czy jakies kule sa potrzebne po operacji,pampersy

    Cytuj 4 4
  • Awatar
    10.12.2013, 17:09, Gość,

    czesc,
    To co wy tu pisalyscie to mnie srogo nastraszylo. Ja mieszkam w Niemczech i tez tutaj mialam wlasnie dzis operacje usuwania zylakow. Przyszlam o godzinie 11 a o 14 bylam juz w domu z powrotem...
    Dostalam kroplowke z usypiaczem- spalam jak nigdy dobrze, a jak sie obudzilam to bylo juz po wszystkim. Bylo mi tylko strasznie zimno, bo dostawalam znieczulenie miejscowe w noge.

    Jeszcze przez dwie godziny po zabiegu dzialal srodek przeciwbolowy zaaplikowany mi przez kroplowke. Teraz wzielam przeciwbola tabletke jaka dostalam od lekarza i jest ok.

    Ogolnie lekarz powiedzial ze mam funkcjonowac jak codziennie, ale ze rana w udzie i w pachwinie mnie dosc ciagnie to raczej ograniczym chodzenie i leze z noga w gorze. Noge mam cala zabandazowana wiec nie wiem jak tam wyglada...jutro ide na zdjecie bandaza.

    aha co do rajstop- ja dostalam recepte na wykupienie rajstop dwa tygodnie przed zabiegiem. Takie rajstopy, podkolanowki czy tez ponczochy- MUSZA byc dopasowane do twojej nogi...wiec jesli nie wiesz dokladnie jaki masz rozmiar, lepiej nie kupowac przez internet.

    Dodam ze za cala operacje zaplacila moja kasa chorych (publiczna).

    A tak na zakonczenie: po operacji dostalam kawe i rogalika:)

    Cytuj 4 3
  • Awatar
    17.12.2013, 22:40, Gość,

    hmmm szpital Nowa Sól jakoś trudno mni w to uwierzyć,że jest tak fantastycznie i bezboleśnie i bez komplikacji

    Cytuj 4 4
  • Awatar
    23.12.2013, 19:56, Gość,

    Czesc
    Nie tylko kobiety maja zylaki .
    Ja mam ponad 50 lat
    1 operacje na zylaki nogi lewej mialem w wieku 18 lat.
    4 ciencia -starym sposobem bylo super do 45 lat nastepnie pojawialy sie na lewej nodze i na prawej.Na prawej jest ich pelno.Grobe jak sliwki..
    I tak se planuje za rok zoperowac 2 nogi..o ile przezyje bedzie dobrze.Podobno operacje nowymi sposobami sa nie za dobre noga sinieje itd..najlepszy jest stary sposob ale powolny.
    Zylaki odziedziczylem po mamie bo ojciec mial nozki jak panienka.
    Czemu sie tak nasilily na starosc???przeciesz pije wödke pije piwo pije okolo 10 kaw dziennie krew powinna szybko sobie krazyc..poz darek

    Cytuj 2 1
  • Awatar
    05.01.2014, 14:24, Gość,
    Ja się podłączam do tego pytania. Mógłby ktoś opisać swoje doświadczenia po przejściu operacji?

    witam jestem po operacji prawej nogi tydzien to był koszmar o 10 rano miałam zabieg a 12.30 sama sie ubrałam i wyszłam operacja była jednodniowa siniaki bardzo szybko sie zagoiły jest troche strachu mi np;ketanol na ból która w kostce bardzo bolało nie pomógł byłam przerazona bo noga w kostce najbardziej spuchła i te bandażowanie nogi bandaz stale sie suwał teraz p trzech tygodniach nosze ponczoche i jest ok

    Cytuj 3 1
  • Awatar
    29.01.2014, 15:56, Gość,

    Witam!
    28 listopada 2013 poddałem się zabiegowi usunięcia żylaków lewej nogi metodą klasyczną tj.usunięcia żyły wraz żylakami.O godz.11:00 zaczęło się przygotowanie do zabiegu, a ok.12:00 leżałem już na stole operacyjnym. Po podaniu narkozy film mi się urwał. Kiedy się ocknąłem ok.12:40 było już po wszystkim. Noga była cała zabandażowana i nie odczuwałem żadnego bólu. Po 20 minutach nakazano mi zejść z łóżka i spacerować po sali przez 20 minut. Klinikę opuściłem tego samego dnia ok.15:00 i powróciłem pociągiem do domu w towarzystwie swojej żony. Po dwóch dobach dopiero mogłem zdjąć opatrunek i umyć nogę pod prysznicem. W czwartej dobie pojawił się niewielki ból nogi, który starałem się zmniejszyć, smarując obolałe miejsca maścią Voltaren oraz zażywałem tabletki ibupromu. Po ok.3 tygodniach ból przeminął, a noga stawała się coraz piękniejsza. 20 stycznia br. w ten sam sposób pozbyłem się żylaków z prawej nogi. Ból jeszcze trochę doskwiera ale myśl, że prawa noga będzie również piękna i smukła jak lewa, rekompensuje mi to. Oczywiście oba zabiegi odbyły się na koszt NFZ.

    Cytuj 4 2
  • Awatar
    02.02.2014, 20:13, Gość,

    Witam:)
    Pomimo młodego wieku (mam zaledwie 27 lat) odziedziczyłam po babci zylaki które pojawiły sie dość wczesnie bo około 16 roku zycia a w wieku 22 lat gdy urodziłam pierwsze dziecko zylaki sie powiekszyły. Tak zwlekałam z operacją prawie 4 lata. Kiedy zdecydowałam sie na operację z w szpitalu na koszt NFZ był to mój ogromny błąd. Operacje miałam pod koniec września a już w lutym nastepnego roku jak za dotknięciem rózdzki pojawiły się i to wieksze. Okazało sie że lekarz zrobił jedynie kosmetykę a nie jak należało. Po paru miesiacach zdecydowałam się na zabieg w klinice. Fakt trochę to kosztowało ale opłacało się. Znieczulenie było miejscowe a zabieg trwał może 2 godziny. Tego samego dnia bez problemu wyszłam do domu. Juz nastepnego dnia bez problemu mogłam zdjąć bandaże i załozyć rajstopy uciskowe. Noga nic a nic nie była posiniaczona ani spuchnieta w porównaniu do poprzedniego stanu. Bez problemu mogłam chodzić oczywiście o długich spacerach nie było jeszcze mowy ale jedyne leki jakie przyjmowałam to przeciwbólowe i tylko w chwili gdy faktycznie noga doskwierała. Z mojego doswiadczenia to polecam iść prywatnie prawda jest że troche to kosztuje ale samopoczucie po jest w 100% lepsze niż po operacji a mam ogromne porównanie.

    Cytuj 2 1
  • Awatar
    04.02.2014, 11:14, Gość,

    Witam, moja mama miala operacje na zylaki prawej nogi dwa miesiace temu. Przeszla infekcje poszpitalna, na ktora brala zastrzyki. Ciagle ma fatalna noge, strupy, since, skora sie luszczy. Lekarz nie jest wylewny, tylko przepisuje inne mascie, spraye, itp. Mama jest zalamana. Mial ktos podobny problem? Jakies porady, co stosowac? kontakt do mnie: dianii@o2.pl dziekuje za wszystkie porady z gory.

    Cytuj 4 2
  • Awatar
    12.02.2014, 13:44, Gość,

    Planuję operacyjnie usunąć żylaki w klinice dr Henryka Knakiewicza. Czy może jest na tym forum osoba, która wykonywała ten zabieg u tego doktora? Dodam, że klinika znajduje się we Wrocławiu.

    Cytuj 3 2
  • Awatar
    23.02.2014, 20:29, Gość,

    Jezu święty co za świątynia panikarstwa. Szczerze mówiąc operację i gojenie zniosłam lepiej niż średnio upierdliwą miesiączkę.
    Nie straszcie ludzi! Mimo tego, że nogę miałam owszem posiniaczoną i nieco zakrwawioną, to po tym jak mi zeszło znieczulenie poczułam, że noga jest lekka jak piórko. To nic strasznego a te bujdy o mdleniu z bólu to wypisują chyba fikcyjne postacie najęte przez producentów leków, które nic nie dają.
    Jak czegoś nie wiecie-czemu puchnie, krwawi, jak bandażować to pytajcie lekarza albo pielęgniarki a nie wypisujecie androny na forum.

    O co do cholery chodzi z tymi minusami? (ciekawe ile ja dostanę :D)

    Cytuj 5 3
  • Awatar
    25.02.2014, 16:51, Gość,

    Witam,jestem 8 dni po operacji zylakow krwiaki bola pieka szwy swedza ale kazali przyjsc za 8 dni do sciagniecia czy kazdy tak mial?mam zastrzyki w brzuch sama sobie robie leki przeciwzakrzepowe i leki przeciwbolowe fajnie sie czuje tylko sa uciazliwe te krwiaki ale jestem zadowolona z operackji poniewaz mam 24 lata i byly zylaki uciazliwe dla mnie bo byly okropne prawie od kostki do uda wstydzilam sie chodzic w spodenkach i spodniczkach mam trojke dzieciaczkow i nie wiadomo czemu wyszly zylaki albo genetyczne albo po ciazy w rodzinie mojej jest polowa rodziny ma zylaki jezeli masz zylaki nie masz czego sie bac lepiej wczesniej isc na operacje nisz jak sie zrobi z zylakow galareta a wtedy nie wolno usuwac pozdrawiam

    Cytuj 3 2
  • Awatar
    25.02.2014, 18:47, Gość,

    Witam jestem przygotowywana do operacji usunięcia żylaków na lewej nodze.Operację będę miała w szpitalu Czerniakowskim w Warszawie lekarz prowadzący to profesor Polański.Może ktoś miał tam operacje proszę o poradę.Bardzo się boję.

    Cytuj 3 3
  • Awatar
    03.03.2014, 15:03, Gość,

    hej operował się może ktoś u Jacka Nowaka w Olsztynie laserowo ?

    Cytuj 3 3
  • Awatar
    07.03.2014, 16:17, Gość,

    Jestem 8 tyg po operacji metodą strippingu nic nie boli wszystko sie zagoiło ale zauważyłem ze na łydce jeszcze widac małe żyłki czy one się wchłoną czy to normalne??lekarz powedzieł pozabiegu ze wszystko poszło ok

    Cytuj 3 2
  • Awatar
    13.03.2014, 12:08, Gość,

    Witam,
    wybieram się na operację u doktora Marka Kruka w Warszawie na ul. Kajakowej 12 ( Ursynowskie Centrum Zabiegowe ). Ten chirurg ma znakomita opinię. Czy ktoś miał tam zabieg, bardzo proszę o informację. Zwyczajnie się boję.

    Cytuj 3 2
  • Pastylka.pl - awatar
    13.03.2014, 17:58, Gość5,

    Jestem 8 dni po usunięciu żylaków lewej nogi metodą tradycyjną w znieczulenie w kręgosłup.Sama operacja była ok i też do 3 dni po niej .Nic mnie nie bolało i nie brałam też żadnych leków przeciwbólowych gdyż nie było takiej potrzeby.
    Po 4 dniach jest chyba coraz gorzej. Noga zrobiła się kolorowa -sino żółta i twarda.W pachwinie twarde i zgrubienie.Jak leżę jest wszystko ok, natomiast wstając -silny ból ciągnący całe udo i łydka.Stać w miejscu też się nie da ,bo ten ból ciągnący znowu mnie dopada,,więc drepczę w miejscu.Chodzę na spacerki od wczoraj,ale powoli kuśtykając bo szybko się nie da.Za 2 dni idę na ściągnięcie szwów.Większość pisze ,że przepisani im zastrzyki przeciwzakrzepowe. Mi nie przepisani. Wspominałam o tym pielęgniarce a Ona ,że jak lekarz nie zalecił to nie trzeba.Sama nie wiem,a jestem już wiekowa 50 latka.:)
    Czy też ktoś tak ma?

    Cytuj 5 2
  • Awatar
    21.03.2014, 19:59, Gość,

    Miałam operowane obie nogi metodą tradycyjną i za każdym razem miałam zalecone zastrzyki z heparyny. Wydaje mi się, że profilaktyka przeciwzakrzepowa jest bardzo ważna szczególnie po zabiegu. Dlatego ja na twoim miejscu porozmawiałabym z lekarzem prowadzącym, oczywiście nie żeby go pouczać, ale maksymalnie zabezpieczyć się przed ewentualnymi powikłaniami. Życzę powodzenia.

    Cytuj 4 2
  • Awatar
    27.03.2014, 15:03, Gość,

    Hej ja również jestem już po, bandażowanie wykonuje mi ciotka, mam farta bo pracuje na urazówce i świetnie jej to wychodzi. Sama pewnie też miałabym z tym kłopot. Operacje miałam robioną 8grudnia do szpitala przyjęto mnie dzień wcześniej w celu dodatkowych badań. Cały zabieg trwał około 2h, ale człowiek jest tak otumaniony lekami że wydaje się to tylko chwilą; metoda oczywiście tradycyjna, mam około 20szwów. (ok 4szt w pachwinie, reszta na całej łydce i kostce) znieczulenie całkowicie bezbolesne w kręgosłup, wcale nie boli a tego najbardziej się bałam. Działa bardzo szybko człowiek traci czucie od pasa w dół. Po operacji przez 7godzin leżałam nieruchomo nie odrywając głowy od poduszki (w przypadku nie zastosowania się do zalecenia podobno są trudne do wytrzymania bóle głowy) u mnie skutków ubocznych nie było i po tych kilku godzinach śmignęłam do toalety, ból w łydce był wtedy okropny, więc dowalali mi takie przeciw-bólówki, że na drugi dzień po wypisie sama o własnych siłach szłam do domu i weszłam bez problemu na 2piętro. Jakie było moje zdziwienie jak po kolejnej godzinie nie mogłam poderwać tyłka z łóżka:( Obecnie wygląda to tak, że mamy 6dzień po zabiegu a ja leże i wychodzę tylko do toalety. Noga pod kolanem ma takie zasinienie jakby ktoś mi porządnego kopa sprzedał:D Najgorzej jest się podnosić i wyprostować na nogach, wtedy uczucie jest jakby rozrywały się żyły na całej łydce. Człowieka wtedy poty zalewają, ale po jakiś 2min da się to rozchodzić i ból jest mniejszy. Szwy będę miała zdejmowane w za 2dni, do tego czasu lekarz kazał mi oszczędzać tę nogę. Być może będzie mniej ciągło jak mi te cholerne szwy zdejmą. Ja serio z trudnością chodzę, a mąż ma urlop jeszcze przez tydzień i zostanę sama z małymi dziećmi. Może do tego czasu mi trochę przejdzie, bo cienko to widzę. Dzięki za słowa otuchy, koleżanko wyżej możesz opisać jak ty się czujesz, chodzisz? Miałaś operację w tym samym terminie, pozdrawiam. Ewa

    Hej! Jestem 10 dni po operacji. Czuję się średnio. W szpitalu byłam 4 dni. Znieczulenie miałam w kręgosłup i tu się zaczęły problemy. W dzień operacji musieli kilka razy się wkuwać w kręgosłup bo nic nie działało. W końcu się udało mnie znieczulić. Operacja trwała około 1,5 godziny. Tego samego dnia wieczorem miałam mega ból brzucha. Okazało się że to pęcherz. W skrócie powiem, że miało to związek ze znieczóleniem. Najgorsze było to, że w 3 dobie dostałam mega bóll głowy. Usłyszałam od lekarza, to zespół popunkycjny. U mnie trwał 6 dni ten koszmar z głową. Nigdy więcej znieczulenia w kręgosłup. Nogi w miarę okej. Wiado są krwiaki i trochę boli ale da się wytrzymać. Jutro jadę na ściągnięcie szwów. Z chłodzeniem tak sobie na tą chwile. Toaleta do kuchni coś zjeść . Jestem od początku sama w domu, nikt mi ńie pomaga. Zrobię sobie sama jedzenie, nawet obiad itp. Jedynie muszą mi zakupy zrobić bo z domu ńie wychodzę. Pozdrawiam

    Cytuj 1 1
  • Awatar
    27.03.2014, 18:36, Gość,

    Dwa lata temu miałam usunięte żylaki (od pachwiny do kostki) metodą tradycyjną w ramach NFZ. Miało być pięknie i trwale.
    Na operację nie narzekam i do ok. 4 m-cy też było dobrze. Niestety, pomimo dbałości o nogi i ciągłego chodzenia w super pończochach żylaki odnowiły się. Teraz dochodzą do tego jeszcze skurcze i ból w okolicy kostki.(przed operacją nie miałam takich problemów). W moim przypadku niestety chyba nie zyskałam na tej operacji. Zdecydowałam się na nią ponieważ mam duże obciążenie genetyczne i wiem jakie mogą być komplikacje. Z perspektywy czasu myślę, że mogłam jeszcze trochę poczekać, może chociaż 2 lata. Ale trudno, chciałam chodzić w spódnicach :). Dobrze że nie zdecydowałam się od razu na drugą nogę.
    Nie chciałabym nikogo zniechęcać do usuwania żylaków- bo czasem jest to niezbędne. Myślę, że to jest wina "moich" żył.
    Jeżeli decydujecie się na operację to naprawdę nie ma się co obawiać bólu czy tym podobnych spraw- ale musicie sobie zdawać sprawę, że często powstają nowe żylaki. Jeżeli żyły są genetycznie obciążone (chore) to niestety tak się dzieje.
    Teraz muszę jakoś podleczyć tą nogę.
    Z tego co konsultowałam z lekarzem to jest możliwa skleroterapia. I dlatego mam pytanie, czy może ktoś polecić dobrego specjalistę z Krakowa lub okolicy i podać orientacyjny koszt 1 zabiegu? Jeżeli miał ktoś leczone żylaki tą metodą czy może się podzielić swoim doświadczeniem?
    ela

    Cytuj 3 2
  • Awatar
    09.04.2014, 11:51, Gość,

    Planuję operacyjnie usunąć żylaki w klinice dr Henryka Knakiewicza. Czy może jest na tym forum osoba, która wykonywała ten zabieg u tego doktora? Dodam, że klinika znajduje się we Wrocławiu.

    A jaką metodą planujesz u dr Knakiewicza żylaki usunąć?
    Chodzi Ci o metodę chirurgiczną, czy może o jakiś mało inwazyjny zabieg?
    Bo ja robiłam ten drugi poprzez mikronacięcia, ale też miałam wskazania ku temu.

    Cytuj 3 2
  • Awatar
    11.04.2014, 12:11, Gość,

    A jaką metodą planujesz u dr Knakiewicza żylaki usunąć? Chodzi Ci o metodę chirurgiczną, czy może o jakiś mało inwazyjny zabieg? Bo ja robiłam ten drugi poprzez mikronacięcia, ale też miałam wskazania ku temu.

    No ja jeszcze mniej inwazyjną metodą, bo tymi zastrzykami. Zastanawiam się tylko po ilu zastrzykach będą widoczne efekty. Na pewno jedna sesja nie wystarczy, tak przynajmniej zapowiedział mi dr Knakiewicz.
    No i jeszcze dochodzi noszenie tej opaski, mam nadzieję, że nie jest ona jakoś szczególnie uciążliwa.

    Cytuj 3 1
  • Awatar
    11.04.2014, 22:47, Gość,

    Ja miałam operacje miesięc temu w Wielkiej Brytanii. Operacja odbyla sie pod całkowitym znieczuleniem. Do domu wyszłam po ok 2 godz. Dostałam 4 tygodnie zwolnienia chociaż tyle nie potrzebowałam. Po 2 dniach już autem jechałam a po 4 dniach chodziłam normalnie. Noga sie ładnie goi i mysle ze ani sladu nie pozostanie. Jesli ktoś chciałby więcej informacji proszę o kontakt na emaila: marzenakraj@interia.pl

    Cytuj 3 2
  • Awatar
    16.04.2014, 10:50, Gość,

    A któraś z Was ma może doświadczenia z łódzkim Medyceuszem?
    Chciałabym u nich prywatnie poddać się operacji usunięcia żylaków.
    Ktoś może u nich wykonywał taki zabieg???

    Cytuj 3 2
  • Awatar
    24.04.2014, 13:29, Gość,

    Czytam i czytam i w szoku jestem... równe 4 tyg temu miałam usuwane zylaki w novomedice w zorach.. na nogi wstałam po 6 godzinach od znieczulenia.. na drugi dzień wyszłam do domu... dostałąm ketonal i jak zaczął działać to zrobiłam wsztystko posprzatałam w domu, ugotowałam obiad, zmieniałam sobie sama opatrunek... wszystko sie goi fajnie.. i nie mogę narzekać... bo ja w ogóle nie odczuwam ból, no chyba, ze na zmianę pogody... kiedyś bolały mnie żylaki teraz lekko naciecia..
    Nie bójcie się naprawdę i nie nastawiajcie na ból bo to naprawdę nie boli

    Cytuj 4 2
  • Awatar
    30.04.2014, 09:55, Gość,

    A któraś z Was ma może doświadczenia z łódzkim Medyceuszem? Chciałabym u nich prywatnie poddać się operacji usunięcia żylaków. Ktoś może u nich wykonywał taki zabieg???

    W sumie nic złego o nie mogę napisać. Opieka przed i po operacji była fachowa, zwłaszcza ta po jak się chodzić nie może, i nie ma co tego ukrywać, nogi bolą, momentami nawet bardzo, ale jest to do przeżycia.

    Cytuj 3 2
  • Awatar
    13.05.2014, 12:07, Gość,

    Jestem poltora miesiaca po operacji zylakow w Hiszpanii. Niestety zaluje ze sie zdecydowalam. Moglam jeszcze poczekac, bo nie bylo tak strasznie. Mialam usuniete operacyjnie, ale bez szwow, pozostaly kropki. Po operacji bylo ok, nie bolalo mnie, goilo sie, a ja stosowalam sie w pelni do zalecen, niestety 2 tygodnie po powrocie do pracy (prace mam siedzaca), zaczela mnie bardzo bolec noga i niestety zaczely wychodzic nowe zylaki. Wydaje mi sie troche za szybko. Zastanawiam sie czy to nie wina chrurga?

    Cytuj 2 2
  • Awatar
    24.06.2014, 20:21, Gość,

    Dwa lata temu miałam usunięte żylaki (od pachwiny do kostki) metodą tradycyjną w ramach NFZ. Miało być pięknie i trwale. Na operację nie narzekam i do ok. 4 m-cy też było dobrze. Niestety, pomimo dbałości o nogi i ciągłego chodzenia w super pończochach żylaki odnowiły się. Teraz dochodzą do tego jeszcze skurcze i ból w okolicy kostki.(przed operacją nie miałam takich problemów). W moim przypadku niestety chyba nie zyskałam na tej operacji. Zdecydowałam się na nią ponieważ mam duże obciążenie genetyczne i wiem jakie mogą być komplikacje. Z perspektywy czasu myślę, że mogłam jeszcze trochę poczekać, może chociaż 2 lata. Ale trudno, chciałam chodzić w spódnicach :). Dobrze że nie zdecydowałam się od razu na drugą nogę. Nie chciałabym nikogo zniechęcać do usuwania żylaków- bo czasem jest to niezbędne. Myślę, że to jest wina "moich" żył. Jeżeli decydujecie się na operację to naprawdę nie ma się co obawiać bólu czy tym podobnych spraw- ale musicie sobie zdawać sprawę, że często powstają nowe żylaki. Jeżeli żyły są genetycznie obciążone (chore) to niestety tak się dzieje. Teraz muszę jakoś podleczyć tą nogę. Z tego co konsultowałam z lekarzem to jest możliwa skleroterapia. I dlatego mam pytanie, czy może ktoś polecić dobrego specjalistę z Krakowa lub okolicy i podać orientacyjny koszt 1 zabiegu? Jeżeli miał ktoś leczone żylaki tą metodą czy może się podzielić swoim doświadczeniem? ela

    ja 18 lipca wybieram sie na zabieg do Mediciny w Krk, zabieg standardowy na NFZ ma byc prowadzony przez dr. Zaborskiego- z polecenia, cudowny chirurg, znajacy sie na rzeczy jak i nowinkach..

    Cytuj 3 3
  • Awatar
    03.07.2014, 13:24, Gość,

    Hej, ja mam Mediven. Zalozono mi te rajstope w szpitalu. Nie moge sie skarzyc. Trzyma sie dobrze. Pozdrawiam.

    Witam,

    Na żylaki leczę się od 13 roku życia i trochę przeszłam ale uważam że trzeba z tym coś z robić jak tylko można :)

    Cytuj 0 0
  • Awatar
    12.07.2014, 08:07, Gość,

    po ściągnięciu szwów w nocy zaczął wylewać mi się różowy płyn z rany w pachwinie czy to normalne

    Cytuj 1 0
  • Awatar
    15.07.2014, 11:06, Gość,

    witam ja miałem operowaną lewą nogę 5 lat temu metodą laserową, teraz zbieg musiał być powtórzony na dwóch nogach również laserowo, takie geny. Jak myślicie czy lepszy laser czy metoda tradycyjna czyli wyrywanie?

    Cytuj 0 0
  • Awatar
    26.07.2014, 18:06, Gość,

    "ja 18 lipca wybieram sie na zabieg do Mediciny w Krk, zabieg standardowy na NFZ ma byc prowadzony przez dr. Zaborskiego- z polecenia, cudowny chirurg, znajacy sie na rzeczy jak i nowinkach.."

    Dziękuję za namiary. Możesz powiedzieć jak przebiegła operacja, miałaś operowaną całą nogę metodą tardycyjną ? jak się czujesz?
    ela

    Cytuj 0 0
  • Awatar
    19.10.2014, 13:01, Gość,

    Witam, czytając niektóre wypowiedzi są dla mnie trochę zaskakujące, gdyż właśnie przeszłam ponowny zabieg usunięcia żylaków z prawej nogi, niestety po pierwszej i drugiej operacji byłam jak "poobijane jabłko " w obu przypadkach po znieczuleniu zewnątrz oponowym przez 6 godzin moje ciało dochodziło do normy a ja nie odczuwałam bólu.Uważam że ten zabieg należy do bardzo inwazyjnych i potrzeba dużo czasu na regenerację i pomimo trudności z poruszaniem się i towarzyszącemu bólowi po upływie 6 miesięcy więc może jeszcze wiosną 2015 roku jestem zdecydowana pójść na zabieg drugiej nogi. Operację wykonano mi w małym miejskim szpitalu na NFZ i jestem zadowolona z całego pobyty i zabiegu.
    Pozdrawiam życzę zdrowych ładnych nóg

    Cytuj 1 0

Twoja odpowiedź

Awatar
Gość
Wybierz nick i awatar!
Rozszerzenia zdjęć: .jpg, .jpeg, .png
*Pola wymagane