Pytanie do eksperta

    doświadczenia po operacji żylaków

  • Awatar

    Doświadczenia po operacji żylaków

    22.12.2010, 21:32, Gość
    czy może ktoś opisać swoje doświadczenia po operacji? zastanawiam się nad poddaniem się operacji, ale nie mam do tego zaleceń lekarskich (mam mało żylaków, które póki co nie są jako tako groźne i chciałabym się ich pozbyć ze względów estetycznych) Ile trwa zabieg, ile dochodzi się do siebie? czy powstały później pajączki?
    22 8
  • Awatar
    16.02.2011, 12:39, Gość
    Ja się podłączam do tego pytania. Mógłby ktoś opisać swoje doświadczenia po przejściu operacji?
    Cytuj 11 54
  • Awatar
    24.02.2011, 09:36, Gość
    Witam.Dokładnie tydzień temu miałam usunięte żylaki.Dzień przed zabiegiem mogłam jeść i pić.O 11 dostałam znieczulenie dolędżwiowe niezbyt bolesne, uczucie jest dziwne od pasa w dół nic nie czułam.Zabieg trwał 2,5godziny,do 16 czucie w nogach powróciło,ale do 20 nadal nie mogłam się podnieść,musiałam leżeć nieruchomo.2 minuty po 20 na własnych nogach poszłam do łazienki .W trzeciej dobie powróciłam do domu.Jutro jadę na zdjęcie szwów,nogę po zabiegu widziałam posiniaczona a dokładnie zbeszczeszczona ale lekarz twierdzi że goi się bardzo dobrze.Przez miesiąc muszę ją bandażować,leków przeciwbólowych nie biorę mimo że przepisano mi ketonal da się wytrzymać,przyjmuję tylko Cyclo3forte.Jestem pełna nadzieji,że wiosną włożę w końcu miniówkę
    Cytuj 56 55
  • star
    25.02.2011, 16:32, star
    Dziękuje za tego posta i trzymam kciuki, żeby się dobrze goiło. Mi lekarz powiedział, że na operację jest za wcześnie, ale wiem, że w przyszłości będę musiała ją przejść (po ciąży). A czy chodzenie sprawia Ci trudność w kilka dni po operacji? Czy jesteś na zwolnieniu lekarskim? Czy po takiej operacji pozostaje jakaś blizna?
    Cytuj 5 51
  • Awatar
    28.02.2011, 08:06, Gość
    Już teraz mogę stwierdzić,że mając małe dzieci lepiej operacji nie robić,po11 dniach chodzić jest ciężko,trzeba stawać na chorą nogę bo inaczej bolą mięśnie tej zdrowej.Najgorzej w nocy przy zmianie pozycji[nie seksualnej oczywiście bo o tym to się nie myśli].Zwolnienia dostałam na razie 30dni,co dalej to się okaże.Co do blizn to dla mnie za wczesny temat,zdjęli mi dopiero połowę szwów za 3 dni zdejmą resztę.Chętnie wrócę do tego wątku i odpowiem na inne pytania.Na dzień dzisiejszy moja noga to jeden wielki bolący siniak,o kolorach tęczy,ale poszłabym na tę operację powtórnie.Czego to kobieta nie zrobi żeby piękną być!
    Cytuj 4 2
  • Awatar
    28.02.2011, 09:42, Gość
    Też trzymam kciuki, żeby się dobrze goiło i informuj nas tutaj jak postępy :) byłabym wdzięczna, jeśli mogłabyś napisać jeszcze ile miałaś szwów (ponieważ piszesz, że na dwa razy je zdejmują, więc wnioskuję, że raczej sporo) i czy miałaś mocno zaawansowane żylaki? Zdecydowałaś się na operację szybko po ciąży? (Mój lekarz powiedział mi, że podczas ciąży koniecznie w podkolankach specjalnych będę musiała chodzić, bo mogą mi się bardzo przez to rozwinąć, mimo, że teraz są raczej powierzchowne)
    Cytuj 4 7
  • Awatar
    01.03.2011, 08:57, Gość
    Zycie się diametralnie zmieniło.Pierwszy tydzień mąż był na urlopie(tak na wszelki wypadek) teraz zostałam sama i bąki zbijam,wyniósł się z sypialni(też tak na wszelki wypadek żeby w nocy nogi mi nie uszkodzić przez sen).Do sklepu nie wychodzę bo daleko.Co do szwów to mam 15 cięć jedno cięcie koło kostki jedno przy pachwinie 2 z tyłu łydki(tu w ogóle nie miałam żylaków) 1 koło kolana i 1 na kości piszczelowej to pozamykane naczynia ile tam jest szwów nie mam pojęcia bo założone mam grube gaziki myślę że chyba po 2, 5 na łydce i 4 na udzie te 9 to po 3 szwy.Od ciąży minęło 5 lat i to chyba był mój błąd,przed ciążą miałam tylko na łydce potem momentalnie wyszły na udzie.Niestety nie wszystko układa tak jak byśmy sobie życzyli,żylaki były spore,te na udzie przebijały mi przez spodnie.Wiedziałam że będę miała z tym gównem problemy, bo przekazano mi je w genach.Pamiętam babcię z owrzodzoną nogą-ohyda.żałuję że nie zrobiłam porządku z tym dużo wcześniej.Dziewczyny nie ociągajcie się, nie oglądajcie się za siebie,nie pomogą żadne leki ,kremy,kupę pieniędzy wydałam na darmo.Kochajcie siebie i dbajcie o siebie,bo żaden facet nie nie będzie kochał was tak jak wy same.Oni tylko tak mówią,że kochają wasze żylaste nogi ale prawda jest zupełnie inna.
    Cytuj 4 8
  • Awatar
    01.03.2011, 11:45, Gość
    Ja mam zylaki tylko na lydce i w ogole nie myslalam o tym, ze moga pojawic sie na udzie ;/ jak rozmawialam z lekarzem to mowil, ze przed ciaza to jednak nie warto robic operacji, bo po ciazy trzeba bedzie ja powtorzyc, a chyba innego skutecznego sposobu na rozprawienie sie z tym swinstwem nie ma. Tez wydalam juz bardzo duzo pieniedzy na rozne srodki: tabletki, kremy i nic. A nosilas moze te rajstopy, czy podkolanka podczas ciazy?
    Cytuj 9 10
  • Awatar
    07.03.2011, 08:17, Gość
    Mam już zdjęte szwy,siniaki z uda zginęły,na łydce jeszcze są i to spore,ale już zmieniają kolor.Teraz dobrze policzyłam szwy jest ich 35,rany są malutkie ok.1,5cm myślę że ładnie się goją(strupki jeszcze są).Cięć jest 16.Mam piękną kolorową nie żylastą nogę.W ciąży pończochy nosiłam ale krótko,za to teraz będę nosiła na 100%,przynajmniej przez pół roku i do butów na obcasie.
    Cytuj 9 6
  • star
    09.03.2011, 10:41, star
    To życzę Ci, żeby wszystko Ci się ładnie zagoiło i żeby noga powróciła do normalnych kolorków :) Co do tych pończoch to pamiętaj o tym postanowieniu noszenia ich, bo niestety operacja nie daje gwarancji nawrotów. A są jakieś specjalne zalecenia, że czegoś nie będziesz mogła po takiej operacji robić? Tzn wiadomo, że teraz nie możesz się nadwerężać, ale chodzi mi o takie zalecenia, że w ogóle nie powinnaś już tego robić, np. bieganie?
    Cytuj 9 1
  • Awatar
    16.03.2011, 07:58, Gość
    Jestem już 30 dni po zabiegu,na łydce są jeszcze małe siniaki,szwy zrobiły się różowe,noga czasami cierpnie( ale tak może być do pół roku) to normalny objaw ,dostałam jeszcze 2 tygodnie zwolnienia.Za 2 tygodnie znowu wizyta kontrolna więc jeszcze tu zajrzę i coś dopiszę.
    Cytuj 13 7
  • Pastylka.pl - awatar
    16.03.2011, 10:19, czterolistna_koniczyna
    Super, że masz to już za sobą i życzę Ci pięknej (i krótkiej, odsłaniającej łydki i kawałek ud :) spódniczki na wiosnę i lato :)). Ja walczę z moimi żylakami (które obecnie są niewielkie) domowymi sposobami, jak kremy, maści, dobre praktyki (chociaż uwielbiam siedzieć ze skrzyżowanymi nogami i ciężko mi się z tym przyzwyczajeniem walczy).
    Cytuj 5 1
  • Awatar
    16.03.2011, 15:15, Gość
    a ja miałam operację 22 lutego, po 9 dniach zdjeto mi szwy, nogę, a dokładniej wew. stronę uda miałam całą fioletową, dzisiaj już nie ma tych wylewów, tylko zasinienia wzdłuż wyciągniętej żyły. Miałam 7 nacięć.
    I niespodzianka!
    na jutro dostałam wezwanie na badanie do ZUSu. Zwolnienie dostałam na 33 dni (w tym 3 dni pobytu w szpitalu).
    No ciekawe co jutro będzie...
    Cytuj 7 3
  • Pastylka.pl - awatar
    16.03.2011, 18:37, czterolistna_koniczyna
    Niech Ci się dobrze noga goi to też w wakacje będziesz mogła wyskoczyć w fajnej kiecy :) Powodzenia jutro w ZUSie :)
    Cytuj 55 2
  • Pastylka.pl - awatar
    22.03.2011, 19:05, czterolistna_koniczyna
    I jak poszło w ZUSie? Masz dodatkowe wolne dni, czy już do pracy? Jak noga? Jesteś w stanie chodzić do pracy?
    Cytuj 8 3
  • Awatar
    06.05.2011, 13:27, Gość
    "Ja się podłączam do tego pytania. Mógłby ktoś opisać swoje doświadczenia po przejściu operacji?" Witam jestem już dwa tygodnie po operacji.Jesli macie żylaki naprawde niewielkie to stanowczo odradzam.Operacja w takim przypadku jest naprawde zbedna a wyciecie zylakow jedynie ze wzgledów estetycznych to szkoda zachodu.Moja operacja trwała koło godziny zastrzyk doledzwiowy absolutnie nie boli ,poniewaz wczesniej anestezjolog mrozi skore na plecach jakims płynem.Wrezultacie czuje sie tylko dotyk.Operacje prawie cała przespałemi dopiero obudziło mnie mocne uciskanie bandazem nogi.Dwie godziny po operacji mogłem się juz przejsc po pokoju GODZINE POZNIEJ WYSZEDŁEM NA 10 MINUTOWY SPACER.Nie odczywałem zadnego bólu poza miejscami gdzie były nacięcia.Po dwóch dniach zaczeły wychodzic siniaki i zgrubienia w miejscu naciec ale to normalne po zabiegu.Teraz juz chodze sprawnie chociaz mam uszkodzone nerwy w okolicy kostki co ma po jakms czasie ustapic.Jezeli nie ma wskazan lekarza do operacji to nie operujcie szkoda zmarnowanego czasu potem na rechabilitacje.
    Cytuj 5 7
  • Awatar
    08.05.2011, 20:05, Gość
    Operowałam żylaki (prawa noga) 21 kwietnia. Usunięto mi cały układ powierzchniowy, bo był całkowicie niewydolny. Żylaki były u mnie widoczne na udzie (obleśne, poskręcane baty) i dokuczały mi od lat. Niepotrzebnie zwlekałam z operacją i teraz bardzo tego żałuję.
    Zabieg przeprowadzono po znieczuleniu w kręgosłup (nic nie boli, jedynie lekki ucisk), trwał 3 godz. Byłam przytomna, więc żartowaliśmy sobie z chirurgami. Założono mi 40 szwów, z których pozostały jeszcze te na dwóch największych nacięciach (pachwina i kostka). Po operacji musiałam odleżeć dobę (to było najgorsze doświadczenie!!!), ale nic nie bolało (znieczulenie odpuścilo po 6 godzinach, potem podano mi ketonal). Po 24 godzinach mogłam zacząć chodzić. Powolutku, bo powychodziły krwiaki i zgrubienia na całej nodze. Z kazdym dniem jest coraz lepiej, trochę ciągnie przy kostce, noga jeszcze słaba (nie mogę zrobić przysiadu, nosić ciężkich rzeczy, swobodnie wchodzić po schodach), ale nic nie boli. Generalnie - noga jest w lepszej kondycji niż przed operacją!
    Nie potrzebowałam zwolnienia z pracy - w wypisie ze szpitala napisano jednak "niezdolna do pracy przez 28 dni". Zalecono bandażowanie nogi, ale ja wolę nosić rajstopy przeciwżylakowe (II stopień kompresji), bo zapewniają lepszy, równomierny ucisk. Staram się dużo ruszać i często zmieniać pozycję nogi. W nocy obowiązkowo noga do góry.
    Cytuj 54 7
  • Pastylka.pl - awatar
    23.05.2011, 20:22, ella
    Szukam kontaktu z kimś z Częstochowy lub okolic, kto miał lub ma mieć wykonany zabieg na nogach. Ja zwlekam wiele lat z tym problemem, prawdę mówią bałam się poddać operacji ale żylaki stały się w tej chwili bardzo uciążliwe i paskudne. Przebijają nawet przez grube getry. Oczywiście ani maści ani tabletki nic nie pomogły. U mnie to sprawa genów, ma je moja mama, i miał je również jej ojciec. Pamiętam dziadka, który syczał z bólu, robił okłady a noga była niczym ciało obce. Okropieństwo. Postanowiłam więc rozprawić się z nimi ostatecznie tym bardziej, że zaatakowały mi drugą nogę więc szukam kogoś w mojej okolicy kto podzieli się ze mną swoją wiedzą i doświadczeniem. Z niepokojem patrzę na nogi swoich córek.
    Cytuj 7 3
  • Pastylka.pl - awatar
    15.06.2011, 23:29, lukana
    Hej!Jestem tydzień po operacji prawej nogi....żylaki miałam spore więc operacja była konieczna nie tylko ze względów estetycznych ale i dolegliwości na każdą zmianę pogody ....operacja trwała półtora godz.znieczulenie od pasa w dół mam 27 cięć po 6 godz.znieczulenie zeszło podano mi ketanol musiałam leżeć 12godz.dało się wytrzymać.Od 5 dni jestem w domu ...noga cała w siniakach cały czas mnie boli ale da się to znieść; napiszcie jak to jest z chodzeniem po takiej operacji...bo lekarz który mnie operował mówił że ruch jest wręcz wskazany...a w necie przeczytałam że nie jest ..już nie wiem co o tym myśleć staram się oszczędzać.....
    Cytuj 6 7
  • Awatar
    17.06.2011, 08:30, Gość
    Witam. Miałam zabieg 14 czerwca,na lewą nogę,absolutnie nic mnie nie boli,samo znieczulenie lędźwiowe jest jak najbardziej odpowiednie,bezbolesne,zabieg trwał godzinę,o 13.30 byłam na sali szpitalnej, a o 19.30 sama wstałam do toalety. 15 lat temu miałam operację!!!na żylaki obu nóg (narkoza) , wspominam to ze zgrozą,uziemienie przez dwa dni,cewnik,brak komfortu .Teraz na drugi dzień po południu już byłam w domu,mam tylko potężny ból głowy(anestezjolog mnie uprzedziła, że czasem może być taki objaw),ale noga mnie nie boli.Zwolnienie na 30 dni,szwy do ściągnięcia(w pachwinie,niedrożne VSM),za tydzień. Na nodze nie mam szwów,ranki są pozamykane chyba inaczej, nie mam szwów. Oczywiście noga zmienia kolory,ale widzę, że efekt będzie znakomity.Polecam szpital w Nowej Soli,panie na bloku operacyjnym wspaniałe,nie spałam,żartowałyśmy, czułam się komfortowo,na chirurgii pielęgniarki na każde wezwanie.Na prawą nogę też pójdę do tego szpitala.Staram się nie przesadzać z chodzeniem,ale od soboty już zacznę normalnie funkcjonować.Bandażuję nogę ,mam tak robić przez 2 tygodnie.A rajstopu uciskowe w takim upale ,czy są wskazane????
    Cytuj 3 3
  • Awatar
    28.09.2011, 13:03, Gość
    ja zrobilam operacje i to byl najwiekszy koszmar w moim zyciu!!od operacji minelo 2 lata a ja cierpie z bolu nie da sie wytrzymac.lekarz uszkodzil mi nerwy mam neuropatie! tragedia!!!!
    Cytuj 15 2
  • Awatar
    28.09.2011, 13:06, Gość
    nikomu nie zycze tego co ja teraz przechodze!!!!!!!a mialo byc tak pieknie!! dzien w dzien jestem w strasznym bolu piekacym i palacym.mam dopiero 32 lata ,moje zycie jest juz przegrane.nie moge pracowac ,zalamalam sie.z tym nie da sie zyc.chodze po lekarzach stracilam mnostwo pieniedzy i zaden lekarz mi nie pomogl!!!!!!operacje robil mi Dr Kleszczynski w krakowie podbno jeden z najlepszych i co z tego ,jak moje zycie zamienil w koszmar i ciagly bol.....a mialo byc tak pieknie!!!!!!!!!!!!!!

    Cytuj 34 10
  • Awatar
    21.10.2011, 18:56, Gość

    19 października poszłam na 8:00 do szpitala na czczo. Zrobili mi badania i o godz 13:00 zawieźli mnie na blok operacyjny. Znieczulenie miejscowe. Na początku zabiegu wszystko słyszałam, potem usnęłam. Zabieg trwał około pół godziny. Mam niewielkie nacięcia w pachwinie i pod kolanem i kilka maleńkich dziurek tam gdzie były wycinane żylaki. Do godz 18:00 leżałam w szpitalu a godzinę później opuściłam szpital i pojechałam do domu. Rano zdjęłam opatrunki i bandaż. Umyłam nogę. Na te małe ranki spyskuję octenisept i przykładam jałowymi gazikami po czym bandażuje nogę bandażem elastycznym. Na siniaki stosuję maść siniak. Po domu poruszam się normalnie, nic mnie nie boli. Od poniedziałku zamierzam odprowadzać synka do przedszkola i robić drobne zakupy. Absolutnie nie wolno dźwigać ciężkich rzeczy. Nie muszę wstrzykiwać żadnych zastrzyków przeciwzakrzepowych a i o rajstopach nic lekarz nie mówił. Niektórzy mi odradzali ten zabieg ze względu na małe żylaki, ale wcale nie było tak źle. Myślę że przy takich żylakach szybszy jest powrót do normalnego trybu życia. Nie ma co czekać jak się żylaki powiększą. Wtedy jest więcej ran. Za kilka dni jeszcze muszę pojechać na zdjęcie szwów.
    Pozdrawiam wszystkich

    Cytuj 5 1
  • Awatar
    21.10.2011, 21:52, Gość

    Jestem już pięć dni po zabiegu.Był przeprowadzany metodą mniej inwazyjną(tzn,przed wyrwaniem żyły były zamrożone).Sam zabieg trwał godzinę.Żylaki były duże i bardzo rozległe.Znieczulenie w kręgosłup.Bólu nie czułem i dalej można powiedzieć że nie czuje.Ketonal biorę (córka jest pielęgniarką i mówi że on jest nie tylko przeciwbólowy ale także przeciwzapalny.Po kolejnych pięciu dniach mam iść na zdjecie szwów.Na razie jest OK.

    Cytuj 54 52
  • Awatar
    17.11.2011, 20:12, Gość

    WITAJCIE WSZYSCY ŻYLAKOWCE:) BOICIE SIE OPERACJI TO PRZECZYTAJCIE TO CO PISZE! TO BAJKA!!
    bajka oczywiście prywatnie!!
    Trafiłam naprawdę na super chirurga, godny polecenia nie miałam znieczulenia w kręgosłup tylko miejscowy tam gdzie potrzebowali. Po 3 godz. po operacji już wybrałam się na mały spacerek i tak pacjent przeżył : ) miałam dobę związana nogę 2 bandażami elastycznymi wiec siników miałam może z 5 i to takie jak bym spadla ze schodów do tego z 5 nacięć 2 mm z 1 szwem i jedno nacięcie 4 szwy w pachwinie bo tam miałam wielkiego żylaka po porodzie. Całośc bajka jestem 1,5 tygodnia po operacji nosze pończoche skacze i biegam. mam 2 dzieci i brak czasu na obolałe nogi wiec zdecydowałam sie na zabiek prywatnie i to byl strzal w 100. Operacja była konieczna noga mnie juz bolała i mialam powrozy na nogach.

    Szykuje się na 2 nogę ok. lutego bo chce w końcu latem trochę poświecić nogami : )) jest lepsza bo nie widać tak bardzo na zewnątrz ale tez trzeba ja zrobić.

    Od poniedziałku mam jeździec na rowerku żeby polepszyć ukrwienie a za 2 tygodnie już na basenik: ))
    pozdrawiam wszystkich i do dziela moge podac namiary na gg 2245804 angelikadzwoniarz@interia.pl piszcie :)

    Cytuj 7 4
  • Awatar
    05.12.2011, 22:55, Gość

    Jestem Ewa, ja swoją operację będę miała 8grudnia, boję się bo mam 2 małych dzieci a mąż dostał tylko 14dni wolnego, potem cała reszta obowiązków spadnie na mnie samą, a święta za pasem, musi być dobrze. Operację mam w szpitalu państwowym, znieczulenie w kręgosłup, zdam relację po, pozdrawiam Ewa.

    Cytuj 6 51
  • Awatar
    06.12.2011, 09:40, Gość

    Jestem Ewa, ja swoją operację będę miała 8grudnia, boję się bo mam 2 małych dzieci a mąż dostał tylko 14dni wolnego, potem cała reszta obowiązków spadnie na mnie samą, a święta za pasem, musi być dobrze. Operację mam w szpitalu państwowym, znieczulenie w kręgosłup, zdam relację po, pozdrawiam Ewa.

    Powodzenia! Trzymam kciuki, będzie dobrze :)

    Cytuj 3 6
  • Awatar
    11.12.2011, 16:10, Gość

    Jestem Ewa, ja swoją operację będę miała 8grudnia, boję się bo mam 2 małych dzieci a mąż dostał tylko 14dni wolnego, potem cała reszta obowiązków spadnie na mnie samą, a święta za pasem, musi być dobrze. Operację mam w szpitalu państwowym, znieczulenie w kręgosłup, zdam relację po, pozdrawiam Ewa.

    Witaj Ewo,ja też miałam operację 8 grudnia jestem już w domku,kłopot sprawia mi tylko bandażowanie nogi bo bandaż ciągle się zesuwa , poza tym ok

    Cytuj 6 2
  • Awatar
    13.12.2011, 12:24, Gość

    Hej ja również jestem już po, bandażowanie wykonuje mi ciotka, mam farta bo pracuje na urazówce i świetnie jej to wychodzi. Sama pewnie też miałabym z tym kłopot. Operacje miałam robioną 8grudnia do szpitala przyjęto mnie dzień wcześniej w celu dodatkowych badań. Cały zabieg trwał około 2h, ale człowiek jest tak otumaniony lekami że wydaje się to tylko chwilą; metoda oczywiście tradycyjna, mam około 20szwów. (ok 4szt w pachwinie, reszta na całej łydce i kostce) znieczulenie całkowicie bezbolesne w kręgosłup, wcale nie boli a tego najbardziej się bałam. Działa bardzo szybko człowiek traci czucie od pasa w dół. Po operacji przez 7godzin leżałam nieruchomo nie odrywając głowy od poduszki (w przypadku nie zastosowania się do zalecenia podobno są trudne do wytrzymania bóle głowy) u mnie skutków ubocznych nie było i po tych kilku godzinach śmignęłam do toalety, ból w łydce był wtedy okropny, więc dowalali mi takie przeciw-bólówki, że na drugi dzień po wypisie sama o własnych siłach szłam do domu i weszłam bez problemu na 2piętro. Jakie było moje zdziwienie jak po kolejnej godzinie nie mogłam poderwać tyłka z łóżka:( Obecnie wygląda to tak, że mamy 6dzień po zabiegu a ja leże i wychodzę tylko do toalety. Noga pod kolanem ma takie zasinienie jakby ktoś mi porządnego kopa sprzedał:D Najgorzej jest się podnosić i wyprostować na nogach, wtedy uczucie jest jakby rozrywały się żyły na całej łydce. Człowieka wtedy poty zalewają, ale po jakiś 2min da się to rozchodzić i ból jest mniejszy. Szwy będę miała zdejmowane w za 2dni, do tego czasu lekarz kazał mi oszczędzać tę nogę. Być może będzie mniej ciągło jak mi te cholerne szwy zdejmą. Ja serio z trudnością chodzę, a mąż ma urlop jeszcze przez tydzień i zostanę sama z małymi dziećmi. Może do tego czasu mi trochę przejdzie, bo cienko to widzę. Dzięki za słowa otuchy, koleżanko wyżej możesz opisać jak ty się czujesz, chodzisz? Miałaś operację w tym samym terminie, pozdrawiam. Ewa

    Cytuj 6 7
  • Awatar
    13.12.2011, 17:51, Gość

    Hej ja również jestem już po, bandażowanie wykonuje mi ciotka, mam farta bo pracuje na urazówce i świetnie jej to wychodzi. Sama pewnie też miałabym z tym kłopot. Operacje miałam robioną 8grudnia do szpitala przyjęto mnie dzień wcześniej w celu dodatkowych badań. Cały zabieg trwał około 2h, ale człowiek jest tak otumaniony lekami że wydaje się to tylko chwilą; metoda oczywiście tradycyjna, mam około 20szwów. (ok 4szt w pachwinie, reszta na całej łydce i kostce) znieczulenie całkowicie bezbolesne w kręgosłup, wcale nie boli a tego najbardziej się bałam. Działa bardzo szybko człowiek traci czucie od pasa w dół. Po operacji przez 7godzin leżałam nieruchomo nie odrywając głowy od poduszki (w przypadku nie zastosowania się do zalecenia podobno są trudne do wytrzymania bóle głowy) u mnie skutków ubocznych nie było i po tych kilku godzinach śmignęłam do toalety, ból w łydce był wtedy okropny, więc dowalali mi takie przeciw-bólówki, że na drugi dzień po wypisie sama o własnych siłach szłam do domu i weszłam bez problemu na 2piętro. Jakie było moje zdziwienie jak po kolejnej godzinie nie mogłam poderwać tyłka z łóżka:( Obecnie wygląda to tak, że mamy 6dzień po zabiegu a ja leże i wychodzę tylko do toalety. Noga pod kolanem ma takie zasinienie jakby ktoś mi porządnego kopa sprzedał:D Najgorzej jest się podnosić i wyprostować na nogach, wtedy uczucie jest jakby rozrywały się żyły na całej łydce. Człowieka wtedy poty zalewają, ale po jakiś 2min da się to rozchodzić i ból jest mniejszy. Szwy będę miała zdejmowane w za 2dni, do tego czasu lekarz kazał mi oszczędzać tę nogę. Być może będzie mniej ciągło jak mi te cholerne szwy zdejmą. Ja serio z trudnością chodzę, a mąż ma urlop jeszcze przez tydzień i zostanę sama z małymi dziećmi. Może do tego czasu mi trochę przejdzie, bo cienko to widzę. Dzięki za słowa otuchy, koleżanko wyżej możesz opisać jak ty się czujesz, chodzisz? Miałaś operację w tym samym terminie, pozdrawiam. Ewa

    Ja mam 8 szwów,znieczulenie w kręgosłup w porządku,zabieg trwał 1 godz.lecz po ok 0,5 godz. zaczęłam wymiotować żółcią i tak ze 6 razy to mnie wykończyło,- prawdopodobnie po premedykacji. Zabieg skończył się o 11:30 o 1:30 wstałam do toalety bo z bólu kręgosłupa z którym mam problem nie mogłam wyleżeć.Ale nie miałam żadnych bólów głowy.Chodzę dzisiaj pomyłam podłogi,poodkurzałam i ugotowałam obiad. Najbardziej mnie denerwuje obsuwający się bandaż,noga boli trochę bo te sińce tak bolą.Ale chodzić trzeba bo zakrzepicy można dostać.Pozdrawiam Gosia
    Operację miałam w Bolesławcu .Jak mi coś się przypomni to napiszę

    Cytuj 3 2
  • Awatar
    13.12.2011, 22:03, Gość

    Ja mam 8 szwów,znieczulenie w kręgosłup w porządku,zabieg trwał 1 godz.lecz po ok 0,5 godz. zaczęłam wymiotować żółcią i tak ze 6 razy to mnie wykończyło,- prawdopodobnie po premedykacji. Zabieg skończył się o 11:30 o 1:30 wstałam do toalety bo z bólu kręgosłupa z którym mam problem nie mogłam wyleżeć.Ale nie miałam żadnych bólów głowy.Chodzę dzisiaj pomyłam podłogi,poodkurzałam i ugotowałam obiad. Najbardziej mnie denerwuje obsuwający się bandaż,noga boli trochę bo te sińce tak bolą.Ale chodzić trzeba bo zakrzepicy można dostać.Pozdrawiam Gosia Operację miałam w Bolesławcu .Jak mi coś się przypomni to napiszę

    nwstawac i chodzić trzeba bo zakrzepicy można dostać!!!!!!!!
    nie wolno leżec po operacji!!!

    Cytuj 5 2
  • Awatar
    14.12.2011, 19:15, Gość

    nwstawac i chodzić trzeba bo zakrzepicy można dostać!!!!!!!! nie wolno leżec po operacji!!!

    Boże kobiety a ja 6dzień już leże, wczoraj zemdlałam z bólu w toalecie, dziś zastosowałam ketanol forte żeby wejść pod prysznic. A i tak musiałam wstawić taboret i tak się myłam bo słabo mi się z bólu robi, jestem przerażona, nie mogę wyprostować nogi pod kolanem. Samo opieranie stopy o podłogę to koszmar. Nie wiem co robić, jutro zdięcię szwów.

    Cytuj 14 2
  • Awatar
    15.12.2011, 09:59, Gość

    Boże kobiety a ja 6dzień już leże, wczoraj zemdlałam z bólu w toalecie, dziś zastosowałam ketanol forte żeby wejść pod prysznic. A i tak musiałam wstawić taboret i tak się myłam bo słabo mi się z bólu robi, jestem przerażona, nie mogę wyprostować nogi pod kolanem. Samo opieranie stopy o podłogę to koszmar. Nie wiem co robić, jutro zdięcię szwów.

    Kurczę współczuję Ci ,tak Ciebie boli,ja normalnie prysznic biorę choć zajmuję mi to dłużej niż zwykle.We wtorek mam ściągnąć szwy, wczoraj te w pachwinie mnie bardzo piekły patrzylam czy coś się tam nie babrze ale czysto.Naprawdę współczuję spróbuj sobie smarować maścią z heparyną po niej szybko sińce schodzą bo rozrzedza krew a te siniaki to taka zastała krew.Im szybciej siniaki zejdą to noga nie będzie tak bolała.Pozdr. 3maj się.Gosia

    Cytuj 6 3
  • Awatar
    16.12.2011, 18:39, Gość

    Kurczę współczuję Ci ,tak Ciebie boli,ja normalnie prysznic biorę choć zajmuję mi to dłużej niż zwykle.We wtorek mam ściągnąć szwy, wczoraj te w pachwinie mnie bardzo piekły patrzylam czy coś się tam nie babrze ale czysto.Naprawdę współczuję spróbuj sobie smarować maścią z heparyną po niej szybko sińce schodzą bo rozrzedza krew a te siniaki to taka zastała krew.Im szybciej siniaki zejdą to noga nie będzie tak bolała.Pozdr. 3maj się.Gosia

    Hej kobiety, wczoraj byłam na zdjęciu szwów. Dziś mija 8dzień od operacji. Jest lepiej chociaż byłam przerażona, bo naprawdę ciężko mi było się poruszać. Dziś zrobiłam sobie 20min spacer i troszkę ogarnęłam w domu. Chyba wracam do życia:) Kuleje trochę na tą nogę i nie mogę w 100% wyprostować jej przy chodzeniu, taki mam przykurcz przy kolanie. Czuje również pulsowania w nodze, od kostki po udo ale według lekarza tak musi na razie być. Ktoś miał podobnie? Lekarz nie zapisał mi leków przeciwzakrzepowych, a nadmieniałam o tym. Stwierdził że za młoda jestem!? Pozdrawiam Ewa

    Cytuj 3 4
  • Awatar
    17.12.2011, 09:16, Gość

    Bolało to ściąganie szwów w pachwinie??? one mnie tak pieką i się boję

    Cytuj 54 3
  • Awatar
    17.12.2011, 12:32, Gość

    Bolało to ściąganie szwów w pachwinie??? one mnie tak pieką i się boję

    Mnie nie bolało, ale moja znajoma operację miała msc temu i twierdzi, że w pachwinie ją nadal ciągnie i pobolewa, a szwy ściągała 3tyg temu; ją też szczypało i miała zaczerwienione, samo wyciąganie szwów było jak delikatne uszczypnięcie. Pozdrawiam Ewa

    Cytuj 3 2
  • Awatar
    20.12.2011, 10:35, Gość

    Szwy dzisiaj ściągnięte,te koło kostki nic nie bolały ale te w pachwinie trochę bolały ale już mam to z głowy -a raczej z nogi:)
    Ewo czy Ty nosisz te rajstopy uciskowe już czy jeszcze bandaże?? Gosia

    Cytuj 3 5
  • Awatar
    21.12.2011, 14:28, Gość

    Szwy dzisiaj ściągnięte,te koło kostki nic nie bolały ale te w pachwinie trochę bolały ale już mam to z głowy -a raczej z nogi:) Ewo czy Ty nosisz te rajstopy uciskowe już czy jeszcze bandaże?? Gosia

    To super że masz to już z nogi;) Ja noszę jeszcze bandaże, byłam w sklepie medycznym dowiedzieć się o te rajstopy, ale ja jednak wybiorę pończochy samonośne (przylepne) Nie lubię strasznie rajstop, a miałam żylaki tylko na łydce więc pończocha będzie ok, bo jest powyżej kolana. Koszt takich pończoch od 50-250zł w zależności od grubości i firmy. Mi pani poleciła te za 50zł podobno efekt ten sam, a jedne i drugie wytrzymałość na podarcie się mają podobną. Kupie sobie 2pary, a i tak można zakładać tylko na operowaną nogę, więc 2 pary = 4zmiany. Umówiłam się dopiero po nowym roku, bo tak akurat będą mieli dostawę. Pytałam w kilku sklepach, ale wszędzie mają jakieś końcówki serii i zapraszają w nowym roku. Pończochy mam zalecone 2st ucisku. Na razie bandażuje. Noga szybko dochodzi do dawnej sprawności. Wszystko wraca do normy, ja już właściwie normalnie funkcjonuje i w ten piątek wracam do pracy, potem święta i już normalnie etacik:) Jeszcze czasami mnie ciągnie w miejscach po szwach, ale to już poezja;) Noga puki co nie puchnie jedynie odczuwam stwardnienie pod kolanem. Podobno rozejdzie się po kilku tygodniach. Pozdrawiam i Wesołych:) Ewa

    Cytuj 7 2
  • Pastylka.pl - awatar
    21.12.2011, 22:07, biedna z zylakami ciagle

    a ja potrzebuje rady mecze sie z zylakami juz wiele lat i mam wielki problem bo nie bardzo lekarze chca mnie operowac mam zylaki na podbrzuszu i to duze i na lewej nodze ogromne jako dziecko przebylam zakrzepice zylna i teraz mam duzy problem czy ktos mi pomoze bo juz mam dosyc moze znacie wspanialego lekarza ktorego zainteresowalby moj przypadek prosze

    Cytuj 2 3
  • Awatar
    22.12.2011, 10:31, Gość

    To super że masz to już z nogi;) Ja noszę jeszcze bandaże, byłam w sklepie medycznym dowiedzieć się o te rajstopy, ale ja jednak wybiorę pończochy samonośne (przylepne) Nie lubię strasznie rajstop, a miałam żylaki tylko na łydce więc pończocha będzie ok, bo jest powyżej kolana. Koszt takich pończoch od 50-250zł w zależności od grubości i firmy. Mi pani poleciła te za 50zł podobno efekt ten sam, a jedne i drugie wytrzymałość na podarcie się mają podobną. Kupie sobie 2pary, a i tak można zakładać tylko na operowaną nogę, więc 2 pary = 4zmiany. Umówiłam się dopiero po nowym roku, bo tak akurat będą mieli dostawę. Pytałam w kilku sklepach, ale wszędzie mają jakieś końcówki serii i zapraszają w nowym roku. Pończochy mam zalecone 2st ucisku. Na razie bandażuje. Noga szybko dochodzi do dawnej sprawności. Wszystko wraca do normy, ja już właściwie normalnie funkcjonuje i w ten piątek wracam do pracy, potem święta i już normalnie etacik:) Jeszcze czasami mnie ciągnie w miejscach po szwach, ale to już poezja;) Noga puki co nie puchnie jedynie odczuwam stwardnienie pod kolanem. Podobno rozejdzie się po kilku tygodniach. Pozdrawiam i Wesołych:) Ewa

    Ewo ja kupiłam przez internet rajstopy firmy "Pani Teresa" zapłaciłam z przesyłką 105 zł jestem bardzo zadowolona to jest dobry sklep i maja wszystko rajstopy,pończochy,podkolanówki. W jeden dzień zamówiłam a na drugi już je miałam,polecam. Mam jeszcze pytanie czy bandażujesz na noc jeszcze nogę? Dzisiejszej nocy spałam bez bandaża i bardzo mi niewygodnie było,noga mnie bolała,nie wiem czy tak przyzwyczaiłam się ale pół nocy nie przespałam.Dziwnie mi tez się chodzi w rajstopach bo noga nie jest juz sztywna a ja dalej zapominam i utykam tak jak z bandażem.Ale się pilnuję

    Cytuj 2 4
  • Awatar
    22.12.2011, 10:33, Gość

    a ja potrzebuje rady mecze sie z zylakami juz wiele lat i mam wielki problem bo nie bardzo lekarze chca mnie operowac mam zylaki na podbrzuszu i to duze i na lewej nodze ogromne jako dziecko przebylam zakrzepice zylna i teraz mam duzy problem czy ktos mi pomoze bo juz mam dosyc moze znacie wspanialego lekarza ktorego zainteresowalby moj przypadek prosze

    A skąd bidulko jesteś?? poleciłabym Ci Dr. Tomasza Michalskiego to dr n.med. chirurgi i naczyń krwionośnych.

    Cytuj 8 9
  • Awatar
    22.12.2011, 12:32, Gość

    Ewo ja kupiłam przez internet rajstopy firmy "Pani Teresa" zapłaciłam z przesyłką 105 zł jestem bardzo zadowolona to jest dobry sklep i maja wszystko rajstopy,pończochy,podkolanówki. W jeden dzień zamówiłam a na drugi już je miałam,polecam. Mam jeszcze pytanie czy bandażujesz na noc jeszcze nogę? Dzisiejszej nocy spałam bez bandaża i bardzo mi niewygodnie było,noga mnie bolała,nie wiem czy tak przyzwyczaiłam się ale pół nocy nie przespałam.Dziwnie mi tez się chodzi w rajstopach bo noga nie jest juz sztywna a ja dalej zapominam i utykam tak jak z bandażem.Ale się pilnuję

    Masz może jakiś link tego sklepu? Ja nadal śpię w bandażu na nodze, jednej nocy próbowałam bez, ale również przy przekręcaniu się budził mnie dziwny ból. Właśnie z tymi rajstopami to jest tak, że ucisk nie powoduje sztywnienia nogi jak w przypadku bandaży, a my się chyba przyzwyczaiłyśmy;) Wcześniej myślałam że kuleje po przebytym zabiegu, ale gdy zdejmę opatrunki chodzę normalnie.

    Cytuj 36 2
  • Awatar
    22.12.2011, 15:18, Gość

    http://www.sklep.pani-teresa.com.pl/
    to ten sklep internetowy

    Cytuj 3 5
  • Pastylka.pl - awatar
    09.01.2012, 00:06, atunia
    Szukam kontaktu z kimś z Częstochowy lub okolic, kto miał lub ma mieć wykonany zabieg na nogach. Ja zwlekam wiele lat z tym problemem, prawdę mówią bałam się poddać operacji ale żylaki stały się w tej chwili bardzo uciążliwe i paskudne. Przebijają nawet przez grube getry. Oczywiście ani maści ani tabletki nic nie pomogły. U mnie to sprawa genów, ma je moja mama, i miał je również jej ojciec. Pamiętam dziadka, który syczał z bólu, robił okłady a noga była niczym ciało obce. Okropieństwo. Postanowiłam więc rozprawić się z nimi ostatecznie tym bardziej, że zaatakowały mi drugą nogę więc szukam kogoś w mojej okolicy kto podzieli się ze mną swoją wiedzą i doświadczeniem. Z niepokojem patrzę na nogi swoich córek.

    Szukam kontaktu z kimś z Częstochowy lub okolic, kto miał lub ma mieć wykonany zabieg na nogach. Ja zwlekam wiele lat z tym problemem, prawdę mówią bałam się poddać operacji ale żylaki stały się w tej chwili bardzo uciążliwe i paskudne. Przebijają nawet przez grube getry. Oczywiście ani maści ani tabletki nic nie pomogły. U mnie to sprawa genów, ma je moja mama, i miał je również jej ojciec. Pamiętam dziadka, który syczał z bólu, robił okłady a noga była niczym ciało obce. Okropieństwo. Postanowiłam więc rozprawić się z nimi ostatecznie tym bardziej, że zaatakowały mi drugą nogę więc szukam kogoś w mojej okolicy kto podzieli się ze mną swoją wiedzą i doświadczeniem. Z niepokojem patrzę na nogi swoich córek.

    Cytuj 4 2
  • Pastylka.pl - awatar
    09.01.2012, 00:07, atunia

    Szukam kontaktu z kimś z Częstochowy lub okolic, kto miał lub ma mieć wykonany zabieg na nogach. Ja zwlekam wiele lat z tym problemem, prawdę mówią bałam się poddać operacji ale żylaki stały się w tej chwili bardzo uciążliwe i paskudne. Przebijają nawet przez grube getry. Oczywiście ani maści ani tabletki nic nie pomogły. U mnie to sprawa genów, ma je moja mama, i miał je również jej ojciec. Pamiętam dziadka, który syczał z bólu, robił okłady a noga była niczym ciało obce. Okropieństwo. Postanowiłam więc rozprawić się z nimi ostatecznie tym bardziej, że zaatakowały mi drugą nogę więc szukam kogoś w mojej okolicy kto podzieli się ze mną swoją wiedzą i doświadczeniem. Z niepokojem patrzę na nogi swoich córek.

    Ja jestem zCzęstochowy i mam termin operacji na 16 stycznia.Jadę do Katowic

    Cytuj 4 1
  • Awatar
    10.01.2012, 12:51, Gość

    Miałam wczoraj operowana prawą nogę z powodu żylaków - niewydolność vsm ujścia. Lekarz zalecił narkozę, więc się nie sprzeciwiałam. Cała operacja trwała, łącznie z przygotowaniem i bandażowaniem "po" około godziny. Po kolejnej godzinie mogłam wyjść do domu. Same cięcia i szwy mnie nie bolą, wczoraj bardzo dokuczała mi rana w pachwinie, ale dziś już jest lepiej. Jedyny problem to opadający bandaż, który u góry się "roluje", opada i ugniata - tak jakbym ściągnęła sobie nogę gumą. Ale nic to, poprawiam na ile mogę. Myślę o zakupie rajstop, bo mam obawy, że pończochy tez będą się zsuwały. Jutro kontrola, więc zapytam lekarza, a co Wy polecacie?

    Cytuj 5 11
  • Awatar
    14.01.2012, 21:34, Gość

    Miałam wczoraj operowana prawą nogę z powodu żylaków - niewydolność vsm ujścia. Lekarz zalecił narkozę, więc się nie sprzeciwiałam. Cała operacja trwała, łącznie z przygotowaniem i bandażowaniem "po" około godziny. Po kolejnej godzinie mogłam wyjść do domu. Same cięcia i szwy mnie nie bolą, wczoraj bardzo dokuczała mi rana w pachwinie, ale dziś już jest lepiej. Jedyny problem to opadający bandaż, który u góry się "roluje", opada i ugniata - tak jakbym ściągnęła sobie nogę gumą. Ale nic to, poprawiam na ile mogę. Myślę o zakupie rajstop, bo mam obawy, że pończochy tez będą się zsuwały. Jutro kontrola, więc zapytam lekarza, a co Wy polecacie?

    Właśnie z bandażem jest największy problem,ja właśnie miałam zabiec 9.12. bandaż to udręka ale ja miałam bardzo siną nogę po operacji i nie dałabym rady naciągnąć rajstop trzeba się trochę namęczyć aby je włożyć,poza tym noga obolała i wciąganie rajstop boli ale po tyg. myślę że dasz radę smaruj maścią z heparyną szybciej siniaki poschodzą.np Lioton 1000 na najwięcej heparyny. A i spróbuj bandażować na jodełkę trochę lepiej się trzyma nie wiem tylko jak opisać Ci to bandażowanie zapytaj się lekarza lub pielęgniarki.Gosia:)

    Cytuj 10 2
  • Awatar
    14.01.2012, 21:39, Gość

    Hej jestem już ok 1,5 mies.po zabiegu i mam L-4 jeszcze jak długo
    powinnam jeszcze być na chorobowym biorąc pod uwagę że mam pracę wyczerpującą cały czas na nogach w ruchu.Ile miałyście zwolnienia

    Cytuj 7 6
  • Awatar
    15.01.2012, 17:27, Gość

    Ja miałem zabieg na P nodze 29.XI. Wszystko jest jak dotąd OK. Mam jednak zalecone noszenie rajstop albo pończoch uciskowych. Jako mężczyzna miałem na początku wewnętrzne opory ale bardzo łatwo przyzwyczaiłem się i muszę przyznać że dają one nieprawdopodobny komfort dla nóg. Po 6 tygodniach zwolnienia wróciłem do pracy.

    Cytuj 15 30
  • Awatar
    17.01.2012, 17:43, Gość

    witam, jestem tydzień po operacji żylaków kończyny prawej z usunięciem safeny. Czuję się w porządku, jednak w nodze utrzymuje się stały ból w miejscu na podudziu i udzie gdzie była safena. Ból nasila się gdy próbuje chodzić, a przy samym staniu aż piecze. Jestem pielęgniarką i na codzień oglądam operacje żylaków więc widzę że każdy zabieg zabiegowi nie równy a i rekonwalescencja każdego człowieka jest inna. Za wcześnie jednak bym sama określiła satysfakcję z zabiegu. Co do opatrunków, pozostałam już na samych bandażach elastycznych - do czasu kontroli - a dla efektu nie ściągania się vbandaży na udzie polecam przykleić go plastrem od góry :)
    co do zaleceń mam Fraxiparyne 0,3wieczorem. l4póki co na miesiąc pozdrawiam żylakowców!! :)

    Cytuj 5 2
  • Awatar
    18.01.2012, 10:54, Gość

    Witam,
    ja miałam zabieg usunięcia żylaków kilka dni temu, odbyło się to w trybie jednodniowym, przyszłam do przychodni o 14 o 17 z niej wyszłam:) Miałam żylaki na udzie i łydce, dostałam znieczulenie miejscowe, sam zabieg nie trwał więcej niż pół godziny łącznie z podawaniem znieczulenia, które jest najmniej przyjemną częścią zabiegu a to dlatego że nie lubię igieł! Ból jest jednak nie straszy, biorę leki przeciwbólowe i spokojnie z dnia na dzień coraz jest coraz lepiej:)

    Pozdrawiam:)

    Cytuj 3 19
  • Awatar
    18.01.2012, 11:09, Gość

    Witam, ja miałam zabieg usunięcia żylaków kilka dni temu, odbyło się to w trybie jednodniowym, przyszłam do przychodni o 14 o 17 z niej wyszłam:) Miałam żylaki na udzie i łydce, dostałam znieczulenie miejscowe, sam zabieg nie trwał więcej niż pół godziny łącznie z podawaniem znieczulenia, które jest najmniej przyjemną częścią zabiegu a to dlatego że nie lubię igieł! Ból jest jednak nie straszy, biorę leki przeciwbólowe i spokojnie z dnia na dzień coraz jest coraz lepiej:) Pozdrawiam:)

    Witaj, mogłabyś mi napisać, jaki miałaś zabieg? Laserowo, czy jak? Ja mam bardzo małe żylaki i na operacje chirurgiczną bym się nie zdecydowała (zresztą i tak by mnie nie kroili z takimi małymi żylakami), ale na taki zabieg w 3 godziny to kto wie :)

    Cytuj 9 6
  • Awatar
    18.01.2012, 20:08, Gość

    witam
    leze w lozku juz dwa dni po operacji na prawa noge. Byla to trzecia operacja moim zyciu,a mam 26 lat. Pierwsza byla gdy mialem 14 lat i po 3 latach trzeba bylo robic poprawke. Radze zaczekac i usunac cala zyle glowna niz tylko odnogi pod kolanem. Naciecie w pachwinie i kostce daje pewnosc ze zylaki nie wroca (przynajmniej u mnie). Basen to najlepsza profilaktyka i sposob by dbac o zdrowie zyl. Zabieg w 116 szpitalu wojskowym w Opolu.
    Pozdrawiam

    Cytuj 7 4
  • Pastylka.pl - awatar
    18.01.2012, 21:28, gosia55

    witam leze w lozku juz dwa dni po operacji na prawa noge. Byla to trzecia operacja moim zyciu,a mam 26 lat. Pierwsza byla gdy mialem 14 lat i po 3 latach trzeba bylo robic poprawke. Radze zaczekac i usunac cala zyle glowna niz tylko odnogi pod kolanem. Naciecie w pachwinie i kostce daje pewnosc ze zylaki nie wroca (przynajmniej u mnie). Basen to najlepsza profilaktyka i sposob by dbac o zdrowie zyl. Zabieg w 116 szpitalu wojskowym w Opolu. Pozdrawiam

    Kurczę w tym wieku już tyle problemów z żylakami,ja 9 grudnia miałam pierwszy raz zabieg ale właśnie całej żyły bo duże żylaki miałam.Najbardziej mnie przeraziło jaka noga jest sina wręcz bordowa przez kilkanaście dni,do tej pory mam takie plamy myślę że chyba zejdą...pozdrawiam i życzę zdrowia:)

    Cytuj 10 2
  • Awatar
    19.01.2012, 19:26, Gość

    Witam,
    Ja mam 16 lat i nie ma się tu co dziwić co do wieku. Żylaki u mnie to kwestia genów. Lekarz powiedział, że operował jeszcze młodsze dziewczyny. Operacje miałam 16.02 ( safenektomie i miniflebektomie), znieczulenie ogólne. Jestem 3 dni po zabiegu i póki co śmiało mogę powiedzieć, że czuję se dobrze. Mam 2 nacięcia, przy pachwinie i kostce i kilka minimalnych dziurek, nacięć przy wycinanej żyle. Po przebudzeniu się czułam ból jednak zaraz dostałam środek przeciwbólowy. Jak do tej pory nic mnie nie boli czasem lekkie "ciągnięcie" tam gdzie była wycinana żyła. Siniaki są na udzie, przy zgięciu pod kolanem jest najgorszy wydaje mi się, iż od zwijania się bandaża w tym miejscu. Co do bandaża, niezmiernie mnie denerwuje, ciężko jest mi owinąć tak by był odpowiedni ucisk. Chodzę lekko kulejąc ale myślę, że gdyby nie bandaż chodziłabym swobodniej. Na ściągnięcie szwów mam termin za 4 dni. Miesięczne zwolnienie z wf. Dodam, że na początku obawiałam się trochę co do narkozy itp, lecz na prawdę NIE MA SIĘ CZEGO BAĆ. Operowana byłam również w Bolesławcu. Z miłą chęcią pomogę w razie jakichkolwiek pytań. Nela :)

    Cytuj 13 44
  • Awatar
    21.01.2012, 20:03, Gość

    czy ktos z osób ktore miały zabieg moze mi odpowiedzic czy trzeba owijac na noc noge czy tylko podczass chodzenia,jezeli na noc tez to ile dni po operacji

    Cytuj 12 8
  • Awatar
    22.01.2012, 13:09, Gość

    Witam, Ja miałam zabieg RFITT celon - zamykanie pnia żyły falą radiową. Co prawda trochę droższy od operacji laserowej ale u mnie ta żyła maiła juz ponad 1cm a wtedy wyniki lasera są słabe. Poza tym podobno po RFITT sa mniejsze dolegliwości bólowei szybciej się wraca do pracy. Mnie trudno powiedziec bo nie mam porównania do lasera. Ten zabieg RFITT to mogę spokojnie polecić, pobyt w klinice 4 godziny a już 2 godziny po zabiegu wracałam na własnych nogach do domu. Oczywiście dostałam specjalną pończochę przeciwzakrzepową którą musiałm nosić do wizyty kontrolnej. Blizn żadnych bo zabieg odbywa się przez nakłusie żyły - jak do pobrania krwi. Po zabiegu prawie nic nei boli do pracy wróciłam na 3 dzień po zabiegu i wszystko super. żadnego puchnięcia nogi. Rewelacja. Zabieg wykonywał mi profesor Molski w Eskulapie w Bydgoszczy - polecam! jakby ktoś potrzebował namiaru to sporo informacji jest na ich stronie internetowej http://www.eskulap.bydgoszcz.pl/operacja_zylakow_RFITT-Celon.htm

    Cytuj 17 7
  • Awatar
    23.01.2012, 09:43, Gość

    czy ktos z osób ktore miały zabieg moze mi odpowiedzic czy trzeba owijac na noc noge czy tylko podczass chodzenia,jezeli na noc tez to ile dni po operacji

    Do ściągnięcia szwów bandażuj,a przy kontroli zapytaj lekarza,ja ze trzy tyg. bandażowałam na noc bo lepiej mi się spało nie bolała mnie noga:)

    Cytuj 9 4
  • Awatar
    23.01.2012, 09:45, Gość

    Witam, Ja miałam zabieg RFITT celon - zamykanie pnia żyły falą radiową. Co prawda trochę droższy od operacji laserowej ale u mnie ta żyła maiła juz ponad 1cm a wtedy wyniki lasera są słabe. Poza tym podobno po RFITT sa mniejsze dolegliwości bólowei szybciej się wraca do pracy. Mnie trudno powiedziec bo nie mam porównania do lasera. Ten zabieg RFITT to mogę spokojnie polecić, pobyt w klinice 4 godziny a już 2 godziny po zabiegu wracałam na własnych nogach do domu. Oczywiście dostałam specjalną pończochę przeciwzakrzepową którą musiałm nosić do wizyty kontrolnej. Blizn żadnych bo zabieg odbywa się przez nakłusie żyły - jak do pobrania krwi. Po zabiegu prawie nic nei boli do pracy wróciłam na 3 dzień po zabiegu i wszystko super. żadnego puchnięcia nogi. Rewelacja. Zabieg wykonywał mi profesor Molski w Eskulapie w Bydgoszczy - polecam! jakby ktoś potrzebował namiaru to sporo informacji jest na ich stronie internetowej http://www.eskulap.bydgoszcz.pl/operacja_zylakow_RFITT-Celon.htm

    A możesz napisać cenę tego zabiegu i czy duże żylaki można tą metodą robić

    Cytuj 17 2
  • Awatar
    23.01.2012, 14:49, Gość

    Ja miałam operację żylaków 12 stycznia i w tej chwili noga jest bandażowana tylko w dzień.

    Cytuj 8 1
  • Awatar
    29.01.2012, 15:35, Gość

    Witajcie

    Wczoraj miałam zabieg na prawą nogę w trybie jednodniowym. zabieg był po 8 rano, o 14 już byłam w domu.

    Znieczulenie i zastrzyk w rękę (wenflon) nie są jakoś szczególnie bolesne, jedynie mały dyskomfort. Znieczulenie w dolną część kręgosłupa.

    Zabieg trwał godzinę. Miałam żylaki niewielkie, na łydce, pod kolanem i po wew stronie uda.

    To mój drugi zabieg - w marciu 2011 miałam lewa nogę. Wygląda dobrze,nic się nie dzieje. Blizny mało widoczne, choć tamten zabieg wspominam nie najlepiej, gdyż długo goiło mi się wszystko w środku. Nie mogłam rozprostować nogi przez około 12 dni. Tyle że sama sobie jestem winna, gdyż 3 dni po zabiegu zbyt mocno szalałam - poszłam załatwiać pilne sprawy i za długo byłam w pozycji stojącej oraz chodziłam sporo. To zapewne zaważyło o długim zdrowieniu.

    Teraz mam tak samo jak wtedy nacięcie w pachwinie, kostce i kilka (nie wiem ile) na łydce i pod kolanem (mam zabandażowaną nogę i opatrunek na pachwinie, jutro zmiana opatrunku, nie pozwolili mi do tego czasu zdejmować niczego).

    Ból nie jest wielki, da się wytrzymać. na noc wzięłam jedynie jeden ibum i to wszystko. Dziś cały dzień nic nie brałam. Lekko ciągnie w pachwinie i czasem zakuje w łydce, ale nie jest to straszliwy ból.
    Czuję, że mam krwiaki, ale to jest normalne. Po tamtym zabiegu na lewej nodze miałam czarne wielkie siniaki. Strasznie bolały, ale smarowałam liotonem 1000 i schodziły dośc szybko.

    Chodzić mogę, oczywiście powolutku, kulejąc lekko.
    Ogólnie rzecz biorąc, uważam, że warto robić zabieg zawczasu (mam 28 lat) zanim żylaki się powiększą i wtedy nacięć jest więcej oraz na pewno dłuższy czas zdrowienia.

    Pozdrawiam i nie zrażajcie się, bo to jest kwestia max 2 tygodni dyskomfortu. Po 2 tygodniach na ogół już można w miarę normalnie funkcjonować. Ja wtedy po dokładnie 14 dniach wsiadłam na rower :)





    Cytuj 6 7
  • Awatar
    30.01.2012, 23:28, Gość

    Witam, a ja miałam zabieg 24 stycznia. Mam bardzo sine udo, a właściwie to już śliwkowe. Szwy się ładnie goją, ale te siniaki bolą bardzo. Smaruję Lotionem 1000, ale mam wrażenie że to nic nie daje. Jak długo to będzie tak boleć? Dziś musiałam na sekundę podjechać gdzieś tam autem (na szczęście mam automat, a to lewa noga) i chciałam założyć rajstopy uciskowe, ale masakra nie dało się włożyć tak mnie noga bolała. ledwie włożyłam zwykłe, zeby mi cieplej było. Też tak macie??

    Cytuj 9 7
  • Awatar
    31.01.2012, 16:08, Gość

    Witam, ja miałam operację 25.01- też boli mnie noga. Jest zapuchnięta i ma różne odcienie fioletu :). W kostce jest prawie 2 cm szersza od drugiej nogi. Najgorzej jest wstać, ale jak się "rozchodzę" to jest do wytrzymania. Stosuję własną metodę rekonwalescencji- ponieważ niewiele wskazówek otrzymałam w szpitalu. Bandażowanie rano. Spacery po mieszkaniu i odpoczynek z podniesionymi nogami. Staram się robić częste odpoczynki i nie siedzieć ze spuszczonymi nogami i oczywiście nie stoję. Wydaje mi się że mam podskórne krwiaki. Dlatego jak leżę delikatnie napinam poszczególne mięśnie nóg (taki delikatny masaż-ćwiczenie). wydaje mi się, że dobrze mi to robi na te bolesne krwiaki. Jeżeli macie jakieś inne metody, czy informacje od lekarza jak należy postępować po operacji, to możecie się nimi podzielić?

    Cytuj 5 3
  • Awatar
    31.01.2012, 17:22, Gość

    Ja miałam zabieg 20.01.2012, mikroflebektomia na łydce + stripping na udzie. Dwa dni po zabiegu bandaz zastapiono mi pończochą o drugim stopniu ucisku. To było jeszcze w szpitalu. Lekarz zalecił mi chodzenie i spanie w tej ponczosze przez kolejne 3 dni, potem mam ją zakładać tylko na dzień przez 2 miesiące. Z zakładaniem na poczatku był problem, to fakt, ale doszłam już do wprawy. Mam też serię 20 zastrzyków przeciwzakrzepowych. Nogę smaruję heparyną, bo mam duże krwiaki, ale już mnie one prawie nie bolą przy dotyku, a noga ogólnie jest w dobrej kondycji. Martwi mnie tylko jedna rzecz. Zrobiło mi się na udzie podskorne zgrubienie wielkosci fasoli, które wyczulam jak smarowalam nogę maścia. Trochę mnie to boli, czasem pulsuje i ciągnie w ciągu dnia. To jedyne miejsce na nodze, które mnie boli, mimo że nie miałam tam zadnych naciec, a krwiak w tym miejscu już prawie sie wchłonąl. Czy ktoś wie co to moze być? Mój lekarz będzie dopiero w połowie lutego.
    Życze szybkiego powrotu do formy tym, którzy są już po i dodaje otuchy tym, którzy są przed zabiegiem. Naprawdę warto zadbać o siebie i zdrowe nogi! :)

    Cytuj 4 3
  • Awatar
    31.01.2012, 22:33, Gość

    ja też mam tam zgrubienie i ono też boli. ja myślę, że te siniaki na nodze to w wyniku usunięcia żył (część jest przecież wyrwana). smaruję to lotionem 1000, ciut pomaga. ale siostra, która miała też operację mówi, ze to będzie boleć z miesiąc

    Cytuj 9 3
  • Awatar
    01.02.2012, 08:57, Gość

    witam. Po operacji, na wypisie ze szpitala mam zalecenie "pończocha kompresyjna II klasa ucisku", a lekarz wyraźnie powiedział mi żeby nosić podkolanówki uciskowe. Teraz jeszcze mam bandażować nogę.
    Po safenektomi pończochy czy podkolanówki?
    Jakiego producenta polecacie?

    Cytuj 9 3
  • Awatar
    02.02.2012, 00:13, Gość

    Ja miałam zabieg 20.01.2012, mikroflebektomia na łydce + stripping na udzie. Dwa dni po zabiegu bandaz zastapiono mi pończochą o drugim stopniu ucisku. To było jeszcze w szpitalu. Lekarz zalecił mi chodzenie i spanie w tej ponczosze przez kolejne 3 dni, potem mam ją zakładać tylko na dzień przez 2 miesiące. Z zakładaniem na poczatku był problem, to fakt, ale doszłam już do wprawy. Mam też serię 20 zastrzyków przeciwzakrzepowych. Nogę smaruję heparyną, bo mam duże krwiaki, ale już mnie one prawie nie bolą przy dotyku, a noga ogólnie jest w dobrej kondycji. Martwi mnie tylko jedna rzecz. Zrobiło mi się na udzie podskorne zgrubienie wielkosci fasoli, które wyczulam jak smarowalam nogę maścia. Trochę mnie to boli, czasem pulsuje i ciągnie w ciągu dnia. To jedyne miejsce na nodze, które mnie boli, mimo że nie miałam tam zadnych naciec, a krwiak w tym miejscu już prawie sie wchłonąl. Czy ktoś wie co to moze być? Mój lekarz będzie dopiero w połowie lutego. Życze szybkiego powrotu do formy tym, którzy są już po i dodaje otuchy tym, którzy są przed zabiegiem. Naprawdę warto zadbać o siebie i zdrowe nogi! :)

    Usunięto mi żylaki jednej nogi 9 stycznia. Wszystko odbywało się prawidłowo, goiło się jak trzeba. Tylko przy jednym szwie zrobiło mi się zgrubienie wielkości orzecha włoskiego. Bolesne podczas nacisku. Lekarka stwierdziła, że to krwiak i zapisała mi maść z heparyną do smarowania i antybiotyk. Przez te kilka dni stosowania ból się powiększył, a zgrubienie stwardniało. Dziś lekarka ściągnęła mi strzykawką płyn z tego zgrubienia - samo osocze, bo reszta się wchłonęła. Kluseczka pod skóra jest zdecydowanie mniejsza, mniej boli...Reszta ponoć ma się sama wchłonąć. Pozdrawiam wszystkich żylakowców :)

    Cytuj 55 3
  • Awatar
    09.02.2012, 19:08, Gość

    Ja jestem już po od 2,5 mies. dokładnie od 9 grudnia. Do pracy wróciłam od pierwszego lutego więc sobie trochę odpoczęłam,z nogą jest super tylko na łydce właśnie mam zgrubienie wielkości fasoli i kropki na nodze jak po ospie myślę że zejdą.

    Cytuj 3 0
  • Awatar
    17.02.2012, 00:55, Gość

    Witam, a ja jestem drugi dzien po zabiegu/operacji. Wykonywana w Irlandii, znieczulenie ogólne, ilosci szwow nie znam, mam plastry naklejone na nie w ilosci sztuk 6 ale co dokładnie sie pod nimi kryje okaże się dopiero w następny piatek przy okazji ściągania szwów. Na zabieg poszłam ok. 12, a już o 14 sie budziłam, okolo 17 wizyta w toalecie, przed 19 powrót do domu. Generalnie zero bólu;dostałam zestaw przeciwbólowych tabletek, ale naprawde niepotrzebne. Lewą nogę miałam zabandażowana do wysokości połowy uda, wczoraj bandaż zdjęli i teraz noszę uciskowe seksowne białe pończoszki. Zwolnienie na okres dwóch tygodni, prawdopodobnie przedłużę do 4, bo mam pracę stojącą i nie chce, żeby szybko wrócily. Nadmienię, że mam 10 letniego syna, w czasie ciąży byly oznaki, że coś "się dzieje" ale nawet jeden żylak nie wyszedł. Pokazały sie w całej okazałości po 1 szym roku pracy na nogach. Za jakis czas, bliżej nieokreślony mam zrobić prawą nogę.

    Cytuj 3 2
  • Awatar
    20.02.2012, 17:01, Gość

    Mam stresa giganta :((( Jutro idę na zabieg i bardzo się boję. Przypisuję sobie najgorsze scenariusze, boje się, że cos pojdzie nie tak. strasznie mnie to moje wykańcza. Jeszcze jak zobaczyłem, filmik na youtube: http://www.youtube.com/watch?v=jy3hNgVvNJs to już totalnie zwątpiłem :(

    Cytuj 3 1
  • Pastylka.pl - awatar
    22.02.2012, 20:29, bziambziu
    Ja się podłączam do tego pytania. Mógłby ktoś opisać swoje doświadczenia po przejściu operacji?

    Mialamoperacje przedwczoraj. O 8 rano dotarlam do szpitala, polozono mnie do lozka, o 11 zabrano do poczekalni operacyjnej, zalozono weflon, a o 11:45 wyladowalam na sali operacyjnej. Chirurg chcial jeszcze raz popatrzec mi na noge wiec poprosil zebym wstala i zainstalowala sie na niewielkim podwyzzeniu. Postalam minute i... zemdlalam :) Polozyli mnie na lizko, doszlam do siebie, wstalam i... zemdlalam. I tak 4 razy. potem dali mi spokoj. W dniu operacji nie wolno nic jesc i pic. Bylam bardzo spragniona i poddenerwowana, bardzo spadlo mi cisnienie, ale operacja sie odbyla. Pani anestezjolog stwierdzila, ze przy moim stanie emocjonalnym lepiej mnie czesciowo wylaczyc. Dostalam zastrzyk w plecy, ktory ledwo poczulam (naprawde nie ma co panikowac), po ktprym poczulam cieplo w nogach. Potem chyba mi cos wstrzykneli w wenflon, bo spokojnie odplynelam na pol godziny. Nastepnie sie ocknelam i biernie uczestniczylam w operacji. O 12 bylo juz po wszystkim. Czucie w nogach odzyskalam okolo 13 i wtedy odwieziono mnie do pokoju. O 20 (po obowiazkowym zrobieniu siku) o wlasnych nogach, bez zadnego dyskomfortu wrocilam do domu. W nocy rwalo mnie troche w pachwinie, ale po proszku przeciwbolowym przeszlo jak reka odjal. Szwy zdejma mi we wtorek za tydzien. Mam chyba 5 szwow, chyba bo widze je tylko pod ponczocha. Jeden w pachwinie i 4 na lydce. Mam 31 lat i genetyczne obciazenie po obojgu rodzicach. No coz, polecam operacje na te chwile. Za tydzien moze zmienie zdanie :) Operacje robilam w klinice w Brukseli.

    Cytuj 2 2
  • Pastylka.pl - awatar
    22.02.2012, 20:35, bziambziu

    Ale pomieszalam godziny :)
    Bylo to tak:
    11 - do poczekalni przedoperacyjnej
    11:45 - badanie i mdlenie
    12 - poczatek operacji
    13 - koniec operacji
    14 - odzyskanie czucia w nogach i powrot do sali
    20 - powrot do domu

    Cytuj 2 4
  • Awatar
    23.02.2012, 19:00, Gość

    16.02 poszłam do szpitala, 17.02 byl zabieg- około 13.30. Pozwolili mi dopiero wstać następnego dnia rano. o 12tej 'szłam 'do domu. pierwsze 2 doby- masakra- rwało strasznie w miejscu gdzie była zyła(mam 11 cięć i 1wieksze przy pachwinie)teraz, 5 dzien po zabiegu nadal odczuwam ból w nodze, ale nie potzebuje ketonalu-moznaprzezyc. cały czas leze, tylko sporadycznie wstaje. rano wstrzykuje sobie zastzyk przeciwzakrzepowy. po 10 dniach dopiero sciaganie szwów. cały czas mam noge zabandazowana i co drugi dzien mam zmieniane opatrunki, ale nic sie nie saczy, tylko przy pachwinietroche krwi.. po 10ciu dniach chce zakładac rajstopy p.zylakowe II st.bo mam dosyc juz tego wiazania, no i bede miala pewnosc,ze bedzie prawidłowy ucisk.na poczatku marca chce wrocic do pracy. czy wiecie moze jak długo trzeba nosic rajstopy uciskowe? i czy w nocy tez? niestety nie zostałam poinformowana o zadnych wizytach kontrolnych po zabiegu. zabieg wykonany w szpitalu w Tczewie- przez drHussein- tylko on sie do tego nadaje!!!

    Cytuj 3 1
  • Awatar
    26.02.2012, 17:24, Gość

    Zastanawia mnie fakt czemu większość postów jest tak z minusowana. Komuś najwidoczniej się nudzi...

    Cytuj 4 3
  • Awatar
    27.02.2012, 00:52, Gość

    16.02 poszłam do szpitala, 17.02 byl zabieg- około 13.30. Pozwolili mi dopiero wstać następnego dnia rano. o 12tej 'szłam 'do domu. pierwsze 2 doby- masakra- rwało strasznie w miejscu gdzie była zyła(mam 11 cięć i 1wieksze przy pachwinie)teraz, 5 dzien po zabiegu nadal odczuwam ból w nodze, ale nie potzebuje ketonalu-moznaprzezyc. cały czas leze, tylko sporadycznie wstaje. rano wstrzykuje sobie zastzyk przeciwzakrzepowy. po 10 dniach dopiero sciaganie szwów. cały czas mam noge zabandazowana i co drugi dzien mam zmieniane opatrunki, ale nic sie nie saczy, tylko przy pachwinietroche krwi.. po 10ciu dniach chce zakładac rajstopy p.zylakowe II st.bo mam dosyc juz tego wiazania, no i bede miala pewnosc,ze bedzie prawidłowy ucisk.na poczatku marca chce wrocic do pracy. czy wiecie moze jak długo trzeba nosic rajstopy uciskowe? i czy w nocy tez? niestety nie zostałam poinformowana o zadnych wizytach kontrolnych po zabiegu. zabieg wykonany w szpitalu w Tczewie- przez drHussein- tylko on sie do tego nadaje!!!

    Dowiedziałam się od lekarza na pierwszej wizycie kontrolnej, że rajstopy uciskowe można założyć już po zdjęciu szwów. Oczywiście dobrane według rozmiaru i stopnia ucisku. Konieczne było noszenie ich przez miesiąc od zabiegu - z wyłączeniem nocy, kiedy zdejmowałam je przed wejściem do wanny, z której kierowałam się do łózka, a zakładałam rano, jeszcze przed wstaniem. Oczywiście zalecane jest stałe noszeni pończoch lub rajstop cały czas.....do końca życia. Teraz póki jest zimno, nosze je przykładnie od rana do czasu kiedy wracam do domu, ale latem....Chyba z nich zrezygnuję. Sam dobór rajstop skończył się dla mnie dość poważnym wydatkiem, bo pomierzyłam nogi we wskazanych miejscach i pani w sklepie dobrała mi rajstopy. Nie dość, że okazały się za duże, to jeszcze za długie. Byłam na granicy dwóch rozmiarów, więc pani spojrzawszy na mnie sama podjęła decyzję, że większe. Mniejsze tez okazały się za długie.... Każde z nich to wydatek rzędu 100 złotych! Teraz mam dobrane pończochy i uważam, że są wygodniejsze niż rajstopy i ich chyba się będę trzymać. Rajstopy mogę odstąpić, każde z nich miałam na nogach po kilka razy....

    Cytuj 3 1
  • Pastylka.pl - awatar
    27.02.2012, 16:12, bziambziu

    Mnie zalozono rajstope wieczorem w dniu zabiegu. Noge zmierzono mi przed operacja i jakies 4 godziny po niej przyszla pani pielegniarka, zdjela mi bandaz elastyczny i fachowo zalozyla rajstope. Mam ja nosic nieprzerwanie 24h na dobe przez pierwszy tydzien. Jutro bede miala zdejmowane szwy (tydzien po zabiegu) i od tego momentu przez najblizsze 2 tyg. mam zakladac rajstope tylko na dzien.
    Przed operacja czytalam to forum i musze powiedziec, ze wiekszosc wpisow mnie przerazala. Bylam do tego stopnia przestraszona, ze tuz przed operacja 4 razy stracilam przytomnosc... Zapisalam sie na to forum, zeby dac pozytywne swiadectwo NIE BOJCIE SIE! Od poczatku do konca nie ma sie czego obawiac. Zastrzyk w plecy nie boli. po kilku godzinch od operacji mozna juz swobodnie chodzic (po 7 godzinach o wlasnych silach wrocilam do domu i bez najmniejszego bolu, czy wysilku weszlam na 3 pietro). Jesli chodzi o blizny, to jeszcze nic nie wiem. Odezwe sie jutro, po zdejmowaniu szwow. Pozdrawiam i nosy do gory! Nic sie nie bojcie i miejcie zaufanie do profesjonalistow! :)

    Cytuj 3 3
  • Pastylka.pl - awatar
    27.02.2012, 16:15, bziambziu

    witam. Po operacji, na wypisie ze szpitala mam zalecenie "pończocha kompresyjna II klasa ucisku", a lekarz wyraźnie powiedział mi żeby nosić podkolanówki uciskowe. Teraz jeszcze mam bandażować nogę. Po safenektomi pończochy czy podkolanówki? Jakiego producenta polecacie?

    Hej, ja mam Mediven. Zalozono mi te rajstope w szpitalu. Nie moge sie skarzyc. Trzyma sie dobrze.
    Pozdrawiam.

    Cytuj 3 3
  • Awatar
    28.02.2012, 21:04, Gość

    Dowiedziałam się od lekarza na pierwszej wizycie kontrolnej, że rajstopy uciskowe można założyć już po zdjęciu szwów. Oczywiście dobrane według rozmiaru i stopnia ucisku. Konieczne było noszenie ich przez miesiąc od zabiegu - z wyłączeniem nocy, kiedy zdejmowałam je przed wejściem do wanny, z której kierowałam się do łózka, a zakładałam rano, jeszcze przed wstaniem. Oczywiście zalecane jest stałe noszeni pończoch lub rajstop cały czas.....do końca życia. Teraz póki jest zimno, nosze je przykładnie od rana do czasu kiedy wracam do domu, ale latem....Chyba z nich zrezygnuję. Sam dobór rajstop skończył się dla mnie dość poważnym wydatkiem, bo pomierzyłam nogi we wskazanych miejscach i pani w sklepie dobrała mi rajstopy. Nie dość, że okazały się za duże, to jeszcze za długie. Byłam na granicy dwóch rozmiarów, więc pani spojrzawszy na mnie sama podjęła decyzję, że większe. Mniejsze tez okazały się za długie.... Każde z nich to wydatek rzędu 100 złotych! Teraz mam dobrane pończochy i uważam, że są wygodniejsze niż rajstopy i ich chyba się będę trzymać. Rajstopy mogę odstąpić, każde z nich miałam na nogach po kilka razy....

    dziękuję za informacje, byłam na zdjęciu szwów po10ciu dniach od zabiegu, sanitariusz zostawił jeszcze te przy pachwinie, bo niestety rana się jeszcze nie zamknęła. Co do dajstop są rewelacyjne- tylko pół godziny je zakładałam:) ale poprawiają komfort chodzenia(promieniowanie od rany przy kostce niestety nadal jest, ale mam nadzieję, ze wkońcu kiedyś przejdzie) no i przynajmniej teraz już wiem, ze mogę je ściągnąć na noc, i wkoncu się jakoś umyć(do tej pory prysznic miałąm zakazany)

    Cytuj 4 1
  • Pastylka.pl - awatar
    28.02.2012, 23:56, bziambziu

    Wspaniale! Czyli operacje i szwy mamy juz za soba! :) Jesli chodzi o prysznic, to mam wrazenie, ze powinien sie on stac elementem terapii ludzi cierpiacych na depresje. Dawno mnie nic tak nie cieszylo jak goracy, dlugi i oczyszczajacy w kazdym sensie prysznic! :)
    Dzis, czyli dokladnie osiem dni po operacji, zdjeto mi szwy. Na lydce mam okolo 10 malenkich kropeczko-kreseczek, otoczonych, badz nie, malymi siniaczkami. Przy nacisku bola, jak to siniaczki. Bez nacisku nic nie czuje. Na udzie stwierdzam dwa since, kazdy wielkosci zlotowki. Szew w pachwinie rowniez zniknal, ale mam codziennie odkazac rane, ktora chyba goi sie wolniej niz pozostale. Od dzisiaj przez najblizsze 2 tygodnie rajstope mam nosic tlko w dzien. Doktor powiedzial, ze jesli chce zmniejszyc ryzyko powstania kolejnych zylakow powinnam wkladac ja jak najczesciej. Sie zobaczy.
    Pozdrawiam!

    Cytuj 4 2
  • Awatar
    29.02.2012, 20:11, Gość

    Witam, czytam i czytam i chyba tylko ze mną jest coś nie tak.
    Ja miała stripping 21 lutego czyli dziś jest 8 dni od operacji, noga boli głównie pod kolanem miałam wycinane żylaki tylko na łydce mam 5 cięć z czego jedno pod kolanem jest na jakieś 2 cm -4 szwy a pozostałe po 1 szwie, noszę pończochę, do wczoraj miałam ją na nodze 24 h na dobę wczoraj pierwszy raz zdjęłam na noc. Od dnia zabiegu do soboty było ok. jednak większość czasu leżałam w sobotę wypuściłam się na długi spacer , w niedzielę noga bardzo bolała , w poniedziałek (leżałam) zaczęło przechodzić, we wtorek znowu wypad z domu i znowu ból , dziś spacer z dziećmi i znowu straszny ból, tak jakbym miała jakiś zakwas, jeśli chodzę na palcach jest w miarę ok. ale jak tylko chcę stanąć na pięcie jest masakra, zaczynam się denerwować czy czasem coś nie jest nie tak , do lekarza jadę dopiero w sobotę na ściągnięcie szwów.

    Cytuj 2 2
  • Awatar
    03.03.2012, 18:33, Gość

    Witam, czytam i czytam i chyba tylko ze mną jest coś nie tak. Ja miała stripping 21 lutego czyli dziś jest 8 dni od operacji, noga boli głównie pod kolanem miałam wycinane żylaki tylko na łydce mam 5 cięć z czego jedno pod kolanem jest na jakieś 2 cm -4 szwy a pozostałe po 1 szwie, noszę pończochę, do wczoraj miałam ją na nodze 24 h na dobę wczoraj pierwszy raz zdjęłam na noc. Od dnia zabiegu do soboty było ok. jednak większość czasu leżałam w sobotę wypuściłam się na długi spacer , w niedzielę noga bardzo bolała , w poniedziałek (leżałam) zaczęło przechodzić, we wtorek znowu wypad z domu i znowu ból , dziś spacer z dziećmi i znowu straszny ból, tak jakbym miała jakiś zakwas, jeśli chodzę na palcach jest w miarę ok. ale jak tylko chcę stanąć na pięcie jest masakra, zaczynam się denerwować czy czasem coś nie jest nie tak , do lekarza jadę dopiero w sobotę na ściągnięcie szwów.

    no i jak?

    Cytuj 2 1
  • Awatar
    07.03.2012, 20:26, Gość

    Ja miałam operację żylaków 12 stycznia i w tej chwili noga jest bandażowana tylko w dzień.

    Miałam wykonywaną operacje poprzez metodę EVLT w Grodzisku Mazowieckim, nogi przez chwile bolały i musze nosić specjalne podkolanówki ale rzeczywiście działa. Po żylakach ani śladu !

    Konsultacja przed zabiegowa kosztowała tylko 150 zł i było w nią wliczone usg, co jest wielką "gratką"

    Polecam
    Ania

    Cytuj 2 2
  • Pastylka.pl - awatar
    07.03.2012, 21:43, balbina

    Kobiety,mężczyzni!dziś wróciłam po operacji żylaków prawej nogi,Nim poszłam do szpitala weszłam na tą str i byłam przerażona.A dziś śmieje się z własnej głupoty i żałujęże tak długo czekałam.Byłam operowana w Obornikach Wlkp,wspaniali lekarze,super pielęgniarki.Miałam narkozę w kręgosłup,nacięć mam chyba z 20(takie paskudne "bicze"miałam).po 3 dniach latam jak 2-letnie dziecko.Nie boli mnie nic,nie biorę żadnych leków przeciwbólowych.Naprawde,nie zwlekajcie ludzie!!!!A ten kto przeżył rwę kulszową to informuję<że porównanie bólu tj jak 1:10000, na nie korzyść rwy< a kogo bolał ząb z ropą to jak 1:100000.Niech mi tylko zdejmą szwy i zejdą małe siniaki to jak jestem 80kg kobietka ubieram sie w mini do kolan

    Cytuj 2 2
  • Pastylka.pl - awatar
    08.03.2012, 12:05, Lonia

    Witam :) Ja miałam operację w środę,tydzień temu. Jest OK,chociaż jeszcze boli mnie wewnętrzna strona uda,bo jest moooooocno zasiniaczona. Była to moja 3 operacja,w 2003 r miałam dwie,raz na prawą nogę,potem na lewą,a teraz na obie.Niestety wciąż mi wredne żylaki wychodzą a nowo :(. Tym razem ubłagałam anestezjologa o narkozę ogólną,bo tamtych dwóch znieczuleniach zewnątrzoponowych mam kłopoty z kręgosłupem(m.in. rwę kulszową!)Cóż...przy wszystkich tych niedogodnościach cieszę się,że w końcu latem nie będę się "palić" w spodniach.A czy ta operacja wystarczy mi tylko na jedno lato,czy dłużej-zobaczymy. Pozdrawiam :)

    Cytuj 3 2
  • Awatar
    08.03.2012, 22:17, Gość

    Witam, czytam i czytam i chyba tylko ze mną jest coś nie tak. Ja miała stripping 21 lutego czyli dziś jest 8 dni od operacji, noga boli głównie pod kolanem miałam wycinane żylaki tylko na łydce mam 5 cięć z czego jedno pod kolanem jest na jakieś 2 cm -4 szwy a pozostałe po 1 szwie, noszę pończochę, do wczoraj miałam ją na nodze 24 h na dobę wczoraj pierwszy raz zdjęłam na noc. Od dnia zabiegu do soboty było ok. jednak większość czasu leżałam w sobotę wypuściłam się na długi spacer , w niedzielę noga bardzo bolała , w poniedziałek (leżałam) zaczęło przechodzić, we wtorek znowu wypad z domu i znowu ból , dziś spacer z dziećmi i znowu straszny ból, tak jakbym miała jakiś zakwas, jeśli chodzę na palcach jest w miarę ok. ale jak tylko chcę stanąć na pięcie jest masakra, zaczynam się denerwować czy czasem coś nie jest nie tak , do lekarza jadę dopiero w sobotę na ściągnięcie szwów.

    Jest ok. ból ustąpił w ciągu jednego dnia, teraz jeszcze po nocy jest dziwne uczucie, ale jestem trochę przerażona bo nad kolanem pojawiają się nowe coraz bardzie widoczne żyły (jedna nawet wygląda jak mini żylaczek tzn. jest tak dziwnie pokręcona i jest wyczuwalna pod palcem), pokazywałam to w sobotę lekarzowi a on stwierdził że pewnie krew tam się zastała i że za 3 miesiące mam się pokazać, ale zaczynam się obawiać że to się robią nowe żylaki

    Cytuj 3 3
  • Awatar
    08.03.2012, 22:20, Gość

    Witam :) Ja miałam operację w środę,tydzień temu. Jest OK,chociaż jeszcze boli mnie wewnętrzna strona uda,bo jest moooooocno zasiniaczona. Była to moja 3 operacja,w 2003 r miałam dwie,raz na prawą nogę,potem na lewą,a teraz na obie.Niestety wciąż mi wredne żylaki wychodzą a nowo :(. Tym razem ubłagałam anestezjologa o narkozę ogólną,bo tamtych dwóch znieczuleniach zewnątrzoponowych mam kłopoty z kręgosłupem(m.in. rwę kulszową!)Cóż...przy wszystkich tych niedogodnościach cieszę się,że w końcu latem nie będę się "palić" w spodniach.A czy ta operacja wystarczy mi tylko na jedno lato,czy dłużej-zobaczymy. Pozdrawiam :)

    ciągle Ci wychodzą, a przecież nie można tego świństwa wycinać w nieskończoność

    Cytuj 2 2
  • Pastylka.pl - awatar
    12.03.2012, 09:23, Lonia

    Właśnie to mnie zastanawia. Mój lekarz powiedział,że to nie tak,że zabraknie mi żył gdyby co :) Ponoć te mniejsze przejmują potem funkcje tych ,których nie ma. (?). Poza tym powiedział mi też,że żyły nie są wycinane tylko WYRYWANE(!) Dobrze,że spałam...
    A dziś jest już wszystko OK. Dwa tygodnie po operacji chodzę jak szpula. Pozdrawiam ;)

    Cytuj 3 1
  • Awatar
    12.03.2012, 14:00, Gość

    też zastanawiałam się nad tym, jak to jest, że operacje na każdą nogę robi się nawet kilkukrotnie i jak to jest, że tych żył nie brakuje :) dzięki Lonia za odpowiedź :) no i cieszę się, że po operacji wszystko ok - będziesz śmigać latem w krótkich spódniczkach :)

    Cytuj 3 1
  • Awatar
    12.03.2012, 15:19, Gość

    to prawda, że żył nam nie zabraknie , bo te mniejsze przejmują funnkcję.. Ja tez jestem po strippingu miałam zabieg 9 marca. Noga boli pod kolanem i w pachwinie, tam miałam cięcie największe, 3,4 szwy. Przy chodzeniu szczypie i czuć napięcie i ciśnienie krwi w nodze. ALe jest coraz lepiej, mogę zginać nogę ale niewiele, nawet rany ładnie się gojją. Lekarza zalecił chodzenie , tyle co do ubikacji i z powrotem oraz poruszanie stopami, aby ćwiczyć mięśnie łydek. Pozdrawiam inne pacjentki,i nie ma sie czego bać, lepiej wcześniej zadbać o nogi , niz później żałować i cierpieć z bólu.

    Cytuj 2 0
  • Pastylka.pl - awatar
    13.03.2012, 09:58, Lonia

    Po zdjęciu szwów czuć się będziesz jak nowo narodzona! Ja miałam 5 szwów na jednej nodze i 11 na drugiej.Ciągnęło jak coś,a po usunięciu ich nic nie czułam,bolał jedynie ogromny siniak na udzie,ale wcierałam LIOTON 1000 i rewelacja! Polecam.A co do chodzenia to chodzić,chodzić i jeszcze raz chodzić! Nie ma nic lepszego na stany pooperacyjne żylaków! Po 3 operacji już to wiem! Byle nie stać w bezruchu i siedzieć ze zgiętymi nogami!!!

    Cytuj 3 2
  • Awatar
    13.03.2012, 16:52, Gość

    Witam, pod koniec kwietnia będę miała prywatnie laserową operację żylaków na dwóch nogach, płace za to 6tysięcy.
    Orientujecie się czy mogę ubiegać się o "jakiś" zwrot kwoty?
    Z góry dziękuję za odpowiedź

    Cytuj 2 0
  • Awatar
    13.03.2012, 18:23, Gość

    na zwrot możesz liczyć jeżeli masz odpowiednie ubezpieczenie - dodatkowo płatne (które obejmuje tego rodzaju przypadki), no i podobno zdażają się firmy które coś takiego sponsorują swoim pracownikom.
    Natomiast zwykłe obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne (NFZ) nie przewiduje takiej możliwości.
    Możesz napisać gdzie będziesz miała robiony zabieg, może gdzieś w małopolsce? to jest jakiś doświadczony lekarz? też jestem zainteresowana...

    Cytuj 1 0
  • Awatar
    14.03.2012, 09:20, Gość

    Jestem z Poznania, będzie mnie operował dr W. Turkiewicz, bardzo dobry lekarz.
    Hmm.. miałam zbierać na auto, a tu okazało się, że trzeba wydać pieniążki na nóżki...

    Cytuj 1 0
  • Awatar
    14.03.2012, 17:26, Gość

    no cóż...podobno pieszy transport tańszy i zdrowszy... :).
    pozdrawiam. :)

    Cytuj 2 0
  • Awatar
    17.03.2012, 20:34, Gość

    Po co wydawać pieniądze. tradycyjna operacja wystarczy. Ja miałam ją miesiąc temu w Grodzisku Wlkp i jestem super zadowolona!!!!! Super załoga szpitala na czele z ordynatorem dr Wachem. Nic nie boli ani operacja ani po, siniaków prawie nie miałam. w szpitalu byłam 5 dni żeby mieć pewność, że wszystko jest ok. Polecam tego lekarza bo jest super. Odwiedza pacjenta kilka razy dziennie. ktoś tam pisał o rehabilitacji. Niby jakiej?? Wróciłam do domu założyłam pończochy i normalnie funkcjonowałam. Uważam że długie zwolnienie jest zbyteczne :))). Ja od 2 tygodni normalnie pracuję

    Cytuj 0 0
  • Pastylka.pl - awatar
    18.03.2012, 10:21, Ela

    Na razie czytam, szukam odpowiedzi choć nie bardzo znam pytania.1.04 idę do szpitala do Lublina na NFZ.Dodatkowo na obydwu nogach mam swędzącą wysypkę.O takiej dolegliwości nikt nie pisał a ja nie wiem czy operacja na to pomoże?
    No i wiek,jestem po sześćdziesiątce a piszące to młode osoby.Czy takie jak ja nie poddają się operacji czy tylko nie piszą?

    Cytuj 0 0
  • Awatar
    18.03.2012, 11:23, Gość

    Mam mieć operacje w Tuchowie. Czy macie jakieś opinie o tym szpitalu i lekarzach? Może był tam ktoś operowany?

    Cytuj 1 0
  • Awatar
    18.03.2012, 19:23, Gość

    Witaj Sześćdziesiątko!
    Jestm młodsza od Pani i niedawno miałam operację na żylaki. Ze mną na sali była pani 72-letnia. Trzy miesiące wczesniej miała operację na jedną nogę, a teraz "robiła" drugą. Świetna kobieta, pełna życia, optymizmu radości i energii. Nie narzekała, zaraz chciała wstawać, absolutnie się nie poddawała. Mnie też miejscowo swędziała skóra i to bardzo. Myślę że to z powodu niedokrwienia- po operacji przeszł mi to. Życzę powodzenia. Nie ma się czego bać. Proszę napisać jak będzie Pani po operacji. proszę pamiętać leżeć z nogą podniesioną (wałek, koc albo coś takiego)- tak żeby ułątwić odpływ krwi. Pozdrawiam.Asia

    Cytuj 1 1
  • Awatar
    19.03.2012, 09:59, Gość

    Wybrałam operacje laserową, ponieważ tradycyjna metoda może i jest dofinansowana, ale za to żadnych blizn mieć nie będę, wychodze ze szpitala kilka godzin po operacji i funkcjonuje normalnie. Zero obaw o powikłania i przede wszystkim zero bólu. A 6 tys płacę za dwie nogi. Pozdrawiam

    Cytuj 5 1
  • Awatar
    19.03.2012, 10:06, Gość

    Aha.. po metodzie tradycyjnej jest prawdopodobieństwo 60-80%, że operacje niestety za kilkanaście lat będzie trzeba powtórzyć, a przy laserze niecałe 30%. Jestem młoda, mam 23lata, więc wole to załatwić za jednym razem, że tak powiem. Poza tym laser to raczej zabieg,a nie operacja.

    Cytuj 4 1
  • Awatar
    19.03.2012, 13:53, Gość

    Witam..
    Miałam operację 13 dni temu..Nie wiem co o tym myśleć..Codziennie mam nadzieję,że będzie lepiej,a wcale nie jest.Operowaną miałam lewą nogę,1 nacięcie pod kolanem,1 w pachwinie 1 1 trochę niżej.W nodze stale odczuwam bolące mrowienia,noga nadal obolała,a gdy smaruję maścią wyczuwam na całej nodze zgrubienia,a nawet kulki.Boję się że operacja nic nie dała..

    Cytuj 2 0
  • Pastylka.pl - awatar
    19.03.2012, 17:45, Ela

    Asia dzięki za wsparcie.Teraz tylko nie czytać o powikłaniach a 2 tygodnie po operacji powrót do wnuczka (8 m-c)Taki jest optymistyczny plan a jak wyjdzie to napiszę.Pozdrawiam wszystkie kumpele.









    Cytuj 1 1
  • Pastylka.pl - awatar
    23.03.2012, 10:39, Lonia

    Byłam wczoraj na konsultacji-3 tygodnie po operacji.Po świętach znów na stół... :( Nie wszystko zostało wyrwane,puchną mi 3 miejsca(jakby żylaki próbowały się znów "wydostać"!). Teraz ponoć tylko znieczulenie miejscowe i podwiązywanie żył,a na jesień wstrzyknięcie pianki.Łeeeeeeeeeeeeeeeeeeee :(

    Cytuj 0 1
  • Awatar
    23.03.2012, 11:27, Gość

    Uuu Lonia współczuję :/ strasznie szybko jedna operacja po drugiej :/

    Cytuj 1 0
  • Awatar
    23.03.2012, 17:23, Gość

    Mam 41 lat i w poniedziałek miałam zabieg usunięcia żylaków na lewej nodze. Łącznie mam 14 malutkich nacięć i na razie czekam na usunięcie szwów. Cały zabieg trwał około 1,5 godziny i niewiele czułam, nawet znieczulenie w kręgosłup niewiele bolało. Teraz mam zabandażowaną nogę i trochę ją oszczędzam. Ogólnie nic nie boli, tylko mam pewne wątpilwości... Miałam mieć nacięcie w pachwinie a nie mam, usunięte mam tylko widoczne żylaki na nodze a u góry miałam jeden taki w pachwinie i on został. Moja siostra(pielęgniarka) pytała lekarza to powiedział jej że zdrowych żył się nie usuwa. Może to lepiej że nie wyciągnięto mi całej żyły, może jeszcze na nią za wcześnie. Póki co nie mogę się doczekać ściągnięcia szwów i wygojenia sińców. Na jesieni planuję drugą nogę, ale na niej mam dużo mniej żylaków. Może wreszcie bez skrępowania w lecie założe spódnicę do kolana i przestaną mnie boleć nogi. Zobaczymy - Basia

    Cytuj 1 1
  • Awatar
    25.03.2012, 12:08, Gość

    Witam.. Miałam operację 13 dni temu..Nie wiem co o tym myśleć..Codziennie mam nadzieję,że będzie lepiej,a wcale nie jest.Operowaną miałam lewą nogę,1 nacięcie pod kolanem,1 w pachwinie 1 1 trochę niżej.W nodze stale odczuwam bolące mrowienia,noga nadal obolała,a gdy smaruję maścią wyczuwam na całej nodze zgrubienia,a nawet kulki.Boję się że operacja nic nie dała..

    Nic się nie martw ja miałam takie zgrubienia przez ponad miesiąc, nogę miałam operowaną 9 grudnia teraz nie ma śladu tylko małe plamki zostały śmigam noga jak nowa.Głowa do góry będzie dobrze:))Gosia

    Cytuj 3 1
  • Awatar
    28.03.2012, 23:21, Gość

    Nic się nie martw ja miałam takie zgrubienia przez ponad miesiąc, nogę miałam operowaną 9 grudnia teraz nie ma śladu tylko małe plamki zostały śmigam noga jak nowa.Głowa do góry będzie dobrze:))Gosia

    Hej Gosia ma rację wszystko minie, też mnie wspierała, a miałam operację 8grudnia dzień przed Gosią, u mnie również ok. Zgrubienia poznikały, mam jeszcze jakieś drobne ślady znikających zasinień, ogólnie wszystko ładnie się wygoiło. Już msc śmigam bez pończoch uciskowych. Noga jak nowa, wcale nie boli. Polecam pozbycie się tego świństwa. Ewa

    Cytuj 1 1
  • Awatar
    29.03.2012, 21:38, Gość

    Idę do szpitala 1. kwietnia. Nie bałam się, aż do teraz... Ale lepiej wiedzieć więcej.

    Cytuj 0 0
  • Awatar
    30.03.2012, 09:27, Gość

    Idę do szpitala 1. kwietnia. Nie bałam się, aż do teraz... Ale lepiej wiedzieć więcej.

    Nic się nie martw :) dużo osób tutaj pisze, że udało im się w końcu tego świństwa pozbyć! Latem już będziesz chodzić w krótkich spodenkach bez skrępowania! :)

    Cytuj 1 0
  • Pastylka.pl - awatar
    04.04.2012, 10:25, Ela

    1 kwietnia poszłam do szpitala,2 operacja,3 wypis.Pozwolili wstać 3 rano.W dniu operacji okropny ból miednicy.Podobno to po znieczuleniu w kręgosłup.Musiałam mieć cewnik bo nijak mocz nie chciał się wydostać.Mam 5 nacięć.Żyły były bardzo grube.Przed operacją musieli mi uzupełnić potas.Ogólnie czuję się dobrze ale jestem słaba.Tyle na dziś bo kręci mi się w głowie.

    Cytuj 0 1
  • Awatar
    05.04.2012, 19:19, Gość

    Co dzień bedzie lepiej. Ja jestem po operacji ponad 2 miesiące, a jeszcze nie mogę powiedzieć, że jest super. Noga dalej mi puchnie i "buntuje się" jakbym dłużej siedziała ze spuszczoną nogą. Widocznie wie co jest dla niej korzystne :)). Miłych Świąt. Nie przemęczajcie się żylakowcy, bo nie warto. Lepiej chwilę się skupić i przemyśleć co jet ważne w życiu. Tak mnie naszło po pobycie w szpitalu....
    Ela

    Cytuj 0 0
  • Awatar
    11.04.2012, 20:02, Gość

    Witam wszystkich Nie chcę was martwić ale mam w tej chwili 33 lata jestem po trzech operacjach pierwszą przeszłam mając 14 lat mam już dosyć. W tej chwili jestem w drugiej ciąży i w miejscach gdzie już nie powinno być żylaków mam takie wylewy podskórne że trudno to opisać Mam nadzieje że żadnej z was to nie spotka . Naprawdę jeżeli wam się uda pozbyć tego na stałe to warto trochę pocierpieć

    Cytuj 1 1
  • Awatar
    17.04.2012, 19:20, Gość

    Właśnie dostałam skierowanie do szpitala na operację jednej nogi, jestem przerażona, Czy ktoś z was operował się w Radomiu u dr Andrzeja Ostracha? Mam też pytanie odnośnie znieczulenia czy byłyście intubowane, to dla mnie bardzo ważne.Pozdrawiam Monika

    Cytuj 1 1
  • Awatar
    18.04.2012, 07:59, Gość

    Witam Wszystkich. Ja przeszłam już dwie operacje żylaków. Jedną 23 lata temu (lewa noga) w prywatnej klinice w Łodzi u doktora Sławińskiego. Miałam robione znieczulenie miejscowe i krótką narkozę na ostateczne działania wycięcia żylaka. Noga jest cały czas OK. Zaś 14.04 miałam państwowo w szpitalu Pirogowa też w Łodzi. Zastosowali znieczulenie miejscowe i krótką narkozę bez intubacji. Operacja trwała 45 minut. mam 8 cięć praktycznie bez szwów jedynie w pachwinie gdzie jest największe cięcie.
    Jak dla mnie nie ma różnicy czy prywatnie, więc po co przepłacać.Noga prawie nie boli, trochę ciągnie w pachwinie ale żadnych leków nie biorę. Stosuję leżenie z nogą na podwyższeniu i krótkie spacery po mieszkaniu. Nic strasznego. A żylaki nie wracają jeśli się o nogi odpowiednio dba. Ja nie wystawiam na słońce, dieta nisko tłuszczowa, spacery lub gimnastyka ewentualnie pływanie, Czasem spanie z nogami na podwyższeniu (nogi wyżej niż serce) a jak trzeba to rajstopy uciskowe. Mam fale, że nogi mnie bolą ale jak o nie zadbam to jest OK. Operowana jest w dobrym stanie a tą teraz przeciągnęłam 10 lat i operacja była kosmetyczna.
    Pozdrawiam

    Cytuj 0 1
  • Awatar
    18.04.2012, 22:18, Gość

    Witajcie wszystkie żylaczki.
    Chciałam się z Wami podzielić swoim zmartwieniem.
    Jestem świeżo po konsultacji medycznej, badaniu przepływów i dla mnie szansy na "prawdziwe" wyleczenie żylaków niestety jest już nie ma. Diagnoza lekarza nie pozostawia złudzeń, zbyt długo zwlekałam z podjęciem decyzji o operacji i w tej chwili mam nie tylko zniszczone żyły powierzchniowe ale także żyły głębokie wraz z zastawkami. Nogi permanentnie są opuchnięte, grube jak kolumny antyczne oplecione żyłami niczym winoroślą. Z tego co mówił mi lekarz żył głębokich się nie tyka, tylko w ostateczności, kiedy zbiera się w nich materiał zatorowy, tzn. skrzep, ale to już inna bajka. Podobno nie ma na to lekarstwa, a tabletki będą działać tylko objawowo, przeciwzakrzepowo i usprawniać krążenie. Na chwilę obecną jestem umówiona na wyjęcie żył powierzchniowych, ale nie wszystkich, bo gdyby usunąć to co trzeba, bo noga byłaby zmasakrowana, resztę ma załatwić piankowanie ale to już w dalszej perespektywie. Operacja ma być na początku czerwca, ponieważ nie byłam zaszczepiona przeciwko żółtaczce więc muszę poczekać aż złapię odporność. Lekarz ostrzega, żebym się nie nastawiała na nie wiadomo jaki efekt zabiegu, bo po operacji czeka mnie jeszcze dalsze długie leczenie, piankowanie no i operacja drugiej nogi, jeszcze w tym roku.
    Zaniedbałam się dziewczyny, zawsze ktoś tj. dzieci lub coś tj. praca były na pierwszym miejscu. No a teraz kiedy poważna choroba, bo w moim przypadku to nie jest już tylko mniejszy lub większy defekt kosmetyczny, to po prostu na pewne działania jest już za późno.
    OSTRZEGAM WSZYSTKICH - NIE LEKCEWAŻCIE ŻYLAKÓW, ŻYLACZKÓW, PAJĄCZKÓW, OBRZĘKÓW. Od razu do lekarza marsz !!!. Samo to nie zniknie, żadne tam maści, kremy, pijawki mniej lub bardziej konwencjonalne metody leczenia nie zastąpią lekarza i skutecznych metod z operacją włącznie. Jeżeli któraś z was ma jakieś wątpliwości, bo to strach, bo rodzina, bo praca czy kasa to niech mój wpis będzie dla was ku przestrodze. Dzieci potrzebują zdrowej matki, facet ładnej kobiety, a pracodawca zdrowego pracownika. No i jeszcze same ze sobą musimy się czuć dobrze.
    Pozdrawiam Was i życzę odwagi. Ela

    Cytuj 1 1
  • Awatar
    19.04.2012, 12:25, Gość

    witam. ja miałam operacje 17.04 w klinice w zielonce ,,multi medica, operował mnie dr.Wożniak. jestem bardzo zadowolona ponieważ strasznie się bałam tej operacji żylaki wyszły mi w 2 ciąży mineło 5lat a ja sie wkońcu zdecydowałam już dosyć mam chodzenia w spodniach jesem za młoda żeby marnować najlepsze lata na zakrywanie nóg. zawsze chodziłam w krótkich spódniczkach.mam 29 lat.sama operacja po prostu bajka. naprawdę nie ma się czego obawiać.znieczulenie w kręgosłup nie boli ponieważ zamrażają skórę w miejscu wkucia. czas operacji u mnie 1 godz.potem przewożą na sale.ja dostałam dodatkowo środki na uspokojenie także przespałam operacje ale ale to już zasługa pana anestozjologa. potem obowiązkowe zrobienie siusiu, bez tego nie wypuszczą do domku.zastrzyki w brzuch przez 6 dni i nogi nie odwijać do poniedziałku aż do zdjęcia szwów. narazie ból umiarkowany mam ketonal biore zapobiegawcza rano i wieczorem żeby nie bolało.Nie ma sie co denerwować i bać.pozdrawiam.

    Cytuj 2 1
  • Pastylka.pl - awatar
    23.04.2012, 11:29, Lonia

    Witam! No i już po kolejnej operacji,a raczej zabiegu,jak to mój lekarz nazwał-reklamacji :). W czwartek wszystkie pozostałości po operacji z 29 lutego zostały usunięte w znieczuleniu miejscowym.Zabieg trwał ok 20 min.,po czym wstałam z łóżka operacyjnego jakby nigdy nic,poczekałam na wypis i poszłam do domu! Ameryka!!! Po drodze kupiłam jednak te niezbyt wygodne pończochy przeciwżylakowe bo już naprawdę wolę dmuchać na zimne.Teraz zostały mi wizyty u lekarza co jakieś 3 miesiące.
    A tym,które chcą załatwiać wszystko za jednym razem,powiem,że się tak jednak nie da. Jeśli ktoś ma tendencje do żylakowatości,to metoda usuwania nie odgrywa roli,tak samo wiek pacjenta i to,czy zabieg będzie na NFZ czy się odbywał w gabinecie prywatnym...Wiem coś o tym:( Pozdrowionka

    Cytuj 0 0
  • Awatar
    24.04.2012, 13:43, Gość

    operacje usunięcia żylaków odkładałam przez wiele lat. Uznałam, ze przede wszystkim trzeba wykorzystać metody mniej inwazyjne niż skalpel. Wobec tego najpierw było sztuczne wywoływanie raz w tygodniu zapalenia żył. Nie przypuszczałam , ze ta metoda okaże się b.bolesna. Przypłaciłam to wszczepienną żółtaczką. po tej metodzie inny lekarz powiedział, ze miałam dużo szczęścia, bo nie straciłam nogi po tak częstych zastrzykach.
    Potem były środki farmakologiczne, które nie pomogły. Siedząca praca, obciążenie genetyczne, nadwaga i zła dieta zrobiły swoje. Szybko z małych zgrubień na żyłach zrobiły się liczne bąble, pajączki i obrzęki i coraz częściej mocno odczuwalny ból. Mam 54 lata i już zbyt długo chowałam nogi w spodniach, a sukienki zakładałam tylko zimą, kiedy mogłam założyć kozaczki. Postanowiłam, że w 2012 roku odważę się i poddam operacji. Stało się. 7 marca br zostałam skierowana, a 17 kwietnia br. w szpitalu przeszłam operacje - b. pomyślnie i bezstresowo. po trzech dniach w świetnym nastroju opuściłam szpital z zaleceniem szczególnej dbałości o operowana nogę. Ani przez jedna chwile nie odczuwałam i nadal nie odczuwam bólu. Jeszcze mam szwy, które w tym tygodniu będą usunięte. Czytałam o problemach związanych z opadaniem bandaża, dlatego uważam, że najlepiej od początku należy zakładać na opatrunki uciskową pończochę "samonośkę". Teraz są w sprzedaży bardzo estetyczne z samoprzylepną koronką. Pierwsza faza rekonwalescencji jest b. ważna i ma duży wpływ na odnawianie się żylaków oraz na ryzyko pojawienia się zakrzepów. Stosuję się więc do wskazówek doktora Piotra Grazdy ze szpitala MSW w Katowicach, o którym mogę wyrażać się w samych superlatywach. Pan doktor jest prawdziwym profesjonalistą,a przy tym bardzo kontaktowym i miłym człowiekiem.Jeśli ktoś szuka naprawdę dobrego specjalisty, gorąco go polecam.










    Cytuj 0 0
  • Awatar
    25.04.2012, 19:00, Gość

    Witam.
    Operację miałem 2 dni temu na fundusz. Nacięcia na kostce i pachwinie. To drugie jest dosc bolesne, szwy sie naciagaja. Zabieg trwal okolo godziny a wrazenie jakby trwal moze z 15 minut. Zastrzyk w kregoslup jest bezbolesny ale minusem jest to ze po tym znieczuleniu musialem lezec dobe w lozku. Zdjecie szwow za tydzien.

    Cytuj 0 0
  • Awatar
    28.04.2012, 11:28, Gość

    25.04.2012 r. miałem operację w Szpitalu Miejskim w Rzeszowie.Mam bardzo miłe wspomnienia z z pobytu w tym szpitalu.Zarówno ze strony lekarzy jak i pań pielęgniarek,doznałem dużo ciepła i opieki, a to dla pacjenta jest bardzo ważne, bo nawet to 10-cio godzinne leżenie plackiem po operacji znosi się z pokorą ,bowiem unika się bólu głowy,a ból nogi coraz mniejszy z każdym dniem, a to że boli to nie ma się co dziwić ,była ingerencja zewnętrzna.Ważne jest to, że lekarze są specjalistami i wiedzą jak robić żeby uciążliwość operacji dla pacjenta była jak najmniejsza.Polecam ten szpital.

    Cytuj 0 0
  • Pastylka.pl - awatar
    28.04.2012, 12:35, Ela

    Operacja była 2.04.12 bez komplokacji.Ładnie się zagoiło i w ogóle super gdyby nie fakt,że główny powód operacji to swędzenie które było nie do wytrzymania.Darłam nogi do krwi.Po operacji był spokój ze 2 tygodnie a teraz zaczyna się od nowa.Jestem zrozpaczona.

    Cytuj 0 2
  • Awatar
    28.04.2012, 20:52, Gość

    Witam, ja mam podobny problem z tym swędzeniem. Ale staram się zapanować nad odruchem drapania bo wiem że jak zrobią się rany to będzie duży poroblem. Staram się dbać o elastyczność skóry w tym miejscu (krem, balsam itp- i delikatnie masuję to miejsce żeby poprawić ukrwienie). Mnie to pomaga. Po operacji, którą miałam w styczniu 2012 jest znacznie lepiej.
    Trochę cierpliwości. Pozdrawiam :)

    Cytuj 0 0
  • Awatar
    30.04.2012, 14:56, Gość

    czy ktos z osób ktore miały zabieg moze mi odpowiedzic czy trzeba owijac na noc noge czy tylko podczass chodzenia,jezeli na noc tez to ile dni po operacji

    Trzeba bandażować i na dzień i na noc.

    Cytuj 0 0
  • Awatar
    30.04.2012, 15:09, Gość

    Witam!
    U mnie to mąż miał operację.Miał wyciętą całą żyłę od pachwiny po kostkę 5 dni temu.Operację miał w prywatnej klinice.Kosztowała 2400 zł, ale nacięć ma tylko 6 i narkozę dostał z tzw. górnej półki.Cały czas był na własnym oddechu podczas operacji i po godzinie z małym haczykiem mogłam już do niego wejść na salę pooperacyjną.Po tej narkozie czuł się bardzo dobrze.Po zwykłej narkozie, jaką ja miałam w szpitalu kiedyś wymiotowałam i kilka godzin leżałam jak kłoda.A tu po wybudzeniu mąż żartował i normalnie rozmawiał, choć później niewiele z tego pamiętał.Jeszcze gorzej jest ponoć ze znieczuleniem w kręgosłup.Trzeba później długo leżeć płasko bo jakieś płyny się wydostają i strasznie boli głowa.Dlatego zdecydowaliśmy się na zabieg w klinice.
    Cięcia są malutkie a mąż czuje się dobrze.Siedzi na L4 i się nudzi okrutnie.
    Noga jest bandażowana przez całą noc.Bandaż ma tendencję do rolowania się, więc mu go przewijam, koniecznie z nogą uniesioną wyżej.Bandażowanie zaczyna się od stopy do kolana a drugi bandaż od kolana do uda.Na cięciach kładę gaziki, by bandaż podczas ruchu nie obcierał tych miejsc.Jest gorąco na dworze a to nie jest korzystne po takich operacjach, więc staram się by w domu panował chłód.Zaciągam rolety, podłączam z daleka wentylator na jakiś czas.Gdy stopa nabrzmieje w kostce lekarz kazał mi ją odwinąć na pół godziny i pozostawić w pozycji leżącej, by odpoczęła.Później bandażowanie znów z nogą uniesioną (wspartą na czymś) .
    Poza tym codziennie daję mu zastrzyki na rozrzedzenie krwi w brzuch.Po swojej operacji doszłam do wprawy jak pielęgniarka.
    Na nodze czasami pojawi się siniak, gdyż podczas odwijania mogą się tworzyć małe wylewy podskórne, ale nie wyglądają tak źle,jak co niektórzy tu piszą.
    W czwartek jedziemy na oddział na zdjęcie szwów i zobaczymy, co lekarz powie.Jak ktoś chciałby o coś zapytać to postaram się tu zaglądać i odpowiedzieć.

    Cytuj 0 0
  • Pastylka.pl - awatar
    30.04.2012, 15:17, msewka

    Witam! U mnie to mąż miał operację.Miał wyciętą całą żyłę od pachwiny po kostkę 5 dni temu.Operację miał w prywatnej klinice.Kosztowała 2400 zł, ale nacięć ma tylko 6 i narkozę dostał z tzw. górnej półki.Cały czas był na własnym oddechu podczas operacji i po godzinie z małym haczykiem mogłam już do niego wejść na salę pooperacyjną.Po tej narkozie czuł się bardzo dobrze.Po zwykłej narkozie, jaką ja miałam w szpitalu kiedyś wymiotowałam i kilka godzin leżałam jak kłoda.A tu po wybudzeniu mąż żartował i normalnie rozmawiał, choć później niewiele z tego pamiętał.Jeszcze gorzej jest ponoć ze znieczuleniem w kręgosłup.Trzeba później długo leżeć płasko bo jakieś płyny się wydostają i strasznie boli głowa.Dlatego zdecydowaliśmy się na zabieg w klinice. Cięcia są malutkie a mąż czuje się dobrze.Siedzi na L4 i się nudzi okrutnie. Noga jest bandażowana przez całą noc.Bandaż ma tendencję do rolowania się, więc mu go przewijam, koniecznie z nogą uniesioną wyżej.Bandażowanie zaczyna się od stopy do kolana a drugi bandaż od kolana do uda.Na cięciach kładę gaziki, by bandaż podczas ruchu nie obcierał tych miejsc.Jest gorąco na dworze a to nie jest korzystne po takich operacjach, więc staram się by w domu panował chłód.Zaciągam rolety, podłączam z daleka wentylator na jakiś czas.Gdy stopa nabrzmieje w kostce lekarz kazał mi ją odwinąć na pół godziny i pozostawić w pozycji leżącej, by odpoczęła.Później bandażowanie znów z nogą uniesioną (wspartą na czymś) . Poza tym codziennie daję mu zastrzyki na rozrzedzenie krwi w brzuch.Po swojej operacji doszłam do wprawy jak pielęgniarka. Na nodze czasami pojawi się siniak, gdyż podczas odwijania mogą się tworzyć małe wylewy podskórne, ale nie wyglądają tak źle,jak co niektórzy tu piszą. W czwartek jedziemy na oddział na zdjęcie szwów i zobaczymy, co lekarz powie.Jak ktoś chciałby o coś zapytać to postaram się tu zaglądać i odpowiedzieć.

    Zalogowałam się na portalu.Wpis który tu zamieszczono jest mój.Więc postanowiłam podać nick, który ułatwi ew. kontakt.

    Cytuj 0 0
  • Awatar
    05.05.2012, 20:48, Gość

    hej, słuchajcie, ja mialam operacje laserową 2 maja, dwa dni pozniej zmienialam opatrunek i krew lała mi się z nacięć po laserze, czy komuś to się przytrafiło?? byłam przerażona, lekarz uspokoajał że nie ma powodów do paniki, ale nie bardzo mi sie to podobało...:(

    Cytuj 0 0
  • Awatar
    08.05.2012, 18:28, Gość

    Witam serdecznie!
    Chciałbym prosić na łamach tego forum o pomoc. Może zacznę od tego, że mam żylaki prawej nogi i są one bardzo rzucające się w oczy i zaczyna mnie boleć cała noga od tego. Są dokładnie w trzech miejscach..pięta strona wewnętrzna , łydka wewnętrzna i kolano tył. Uprawiam sport, ale mam nadwagę ok.10 kg. Wiem że jest to genetyczne ale w mojej rodzinie nigdy mężczyzn to nie dotykało, ale kobiety owszem.
    W pracy siedzę i chodzę, raz tak raz tak, na zmianę ;)
    Jest to dla mnie bardzo wstydliwe i dokuczliwe.
    Proszę o namiary na jakiegoś cenionego specjalistę w tej dziedzinie z okolic Katowic.
    Dziękuję

    Cytuj 0 0
  • Pastylka.pl - awatar
    08.05.2012, 20:56, ella

    Ja będę miała operację 29 maja w Katowicach u dr Tomasza Urbanka. Trafiłam do niego z polecenia. Operował moją koleżankę i jej mamę. Obie bardzo ciepło mówiły o Panu doktorze. Ma bardzo dobre opinie, jest przemiłym człowiekiem i mam wrażenie, że ma sporo empatii dla pacjenta, którego słucha i cierpliwie wyjaśnia krok po kroku co go czeka. Powiem więcej - po wizycie u niego przestałam się bać zabiegu ( a panikowałam wiele lat ) i mam niemal pewność, że oddaję się we właściwe ręce i ze spokojem czekam na swoją kolejkę. Idę na fundusz i nie obawiam się, że zostanę " obsłużona" gorzej niż w prywatnej klinice. Jeżeli będziesz chciała to opiszę swoje doświadczenia operacyjne, bo to już niedługo. Pozdrawiam

    Cytuj 0 0
  • Pastylka.pl - awatar
    09.05.2012, 11:10, iwanka

    Ja też czekam na operację. Będę miała 22 maja na Borowskiej we Wrocławiu. Może ktoś z Was ma doświadczenia z operowaniem żylaków właśnie w tym szpitalu? Boję się jak cholera. 5 lat temu miałam robione żylaki prywatnie, kupa kasy, jedna noga leserem, w drugiej podwiązywanie, a te france i tak wylazły. Tym razem stwierdziłam, że robię na nfz. Myślałam, że na termin będę musiała czekać z rok, a tu niespodzianka, tylko 2 miesiące.

    Cytuj 0 0
  • Awatar
    11.05.2012, 13:16, Gość

    Witam, jestem po laserowej operacji żylaków (EVLT). Znieczulenie miałam miejscowe, w kręgosłup. Operacja trwała 1h, po operacji czułam się trochę śpiąca, ale to chyba od tego leżenia na łóżku operacyjnym - wynudziłam się ;-)
    Po ok 4-5h znieczulenie puściło i mogłam iść w końcu do toalety po 2 kroplówkach. Na drugi dzien o 9 rano wyjechałam do domu. W domu leżałam 2-3dni, a potem miałam wręcz obowiązek spacerowania, żeby zakrzepy nie powstały.
    Od operacji minęły 2 tygodnie. Czuję się dobrze, nogi trochę bolą jak dlugo stoję, na szczęście pracę mam w trybie siedzącym. Dziś idę na wizytę kontrolną i zobaczymy jak to "od wewnątrz" wygląda ;-) Pozdrawiam, Agata

    Cytuj 2 0
  • Awatar
    18.05.2012, 16:45, Gość

    Agato, jak wyszło badanie kontrolne? jesteś zadowolona z efektu estetycznego?

    Cytuj 0 0

Twoja odpowiedź

Awatar
Gość
Wybierz nick i awatar!
Rozszerzenia zdjęć: .jpg, .jpeg, .png
*Pola wymagane